Cześć!
Listopad okazał się miesiącem kilku makijażowych hitów. Mimo, że są to kosmetyki, które mam już od jakiegoś czasu, zdobyły miano ulubieńców i sięgałam po nie najczęściej.
- Loreal Infaillible Magic Loose Powder - długotrwale matuje, pozostawia skórę gładką i lekko rozświetloną, dzięki niebieskiemu pigmentowi. Nie jest to jednak efekt glow, skóra nie wyświeca się. Ważne by nakładać go cienką i równomierną warstwą, tak aby uniknąć plam.
- Loreal Bambi Eye False Lashes - tusz z silikonową szczoteczką, który świetnie wydłuża i dokładnie rozczesuje rzęsy. Nie robi grudek.
- Sephora #eyestories Palette Fresh Flowers - cienie są świetnie napigmentowane, mają 'masełkową' konsysntencję - świetnie się blendują, nie robią plam. Idealne do dziennych makijaży, wystarczy odrobina bronzera w załamanie powieki i na to któryś z błyszczących cieni - cudo!
- Elf Oil Free SPF 15 Sunscreen Flawless Finish - świetny podkład na co dzień - łatwa aplikacja, można budować krycie ze średniego do pełnego. Utrzymuje się na twarzy cały dzień, lekko się wyświeca po kilku godzinach. Plus za dużą gamę kolorów oraz filtr UV.
A po jakie kosmetyki najczęściej sięgałyście w ubiegłym miesiącu?
Pozdrawiamy -
K&A 💕
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz