poniedziałek, 15 października 2018

Denko 6/2018

Kolejny projekt denko. Jest to temat przez Nas trochę zaniedbany, dlatego uzbierało się całkiem sporo pustych opakowań. Czas nadrobić zaległości w tym temacie.


  • BingoSpa sól do kąpieli z minerałami z Morza Martwego – sól jest w drobnej postaci przez co szybko się rozpuszcza, czyni kąpiel przyjemną, ładnie wygładza skórę. Ma piękny zapach
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka reduktor zmian potrądzikowych - kupiony w zestawie z kremem i pastą do oczyszczania twarzy - raczej nie używam tego typu produktów. Nieregularne i bardzo rzadkie stosowanie sprawiło, że produkt stracił termin przydatności a ja nie mam o nim zdania.
  • Różana esencja do twarzy - bardzo delikatny produkt o bardzo lejącej konsystencji - przywieziony z Bułgarii. Nie bardzo pasował mi zapach oraz formuła. Raczej średniak.
  • Oriflame serum nawilżające – dobre serum, nie podrażniało i nie ściągało skóry. Ma delikatny zapach, który nie jest drażniący. Skóra było dobrze nawilżona
  • Ziaja półtłusty krem wygładzający 25+ - dla mnie to idealny krem na zimę, nie powoduje podrażnień, ma lekką konsystencję i szybko się wchłania, świetnie współpracuje z podkładami, dobrze chroni skórę przed zimnym powietrzem. Mój zdecydowany ulubieniec
  • Avon Pure woda toaletowa – piękny delikatny zapach, dość długo utrzymujący się na skórze
  • Buna sól do kąpieli szałwia – sól o grubszej konsystencji, trzeba dać jej chwilę żeby się rozpuściła, ale pięknie pachnie i nie podrażnia skóry
  • Silcare Rock It lakier hybrydowy 87 - lakier niezbyt przypadł mi do gustu - zostawiał smugi, nie trzymał się zbyt dobrze. Wyrzucam, bo skończył się termin przydatności. Kosztował około 10 złotych, więc niewielka strata - raczej mimo to nie kupię ponownie.
  • Tony Moly Panda's Dream Moisture Gel Cream – dla mnie to lekki zawód, zdecydowanie nie nadawał się pod makijaż, ponieważ nie polubił się z żadnym podkładem ani kremem BB, który stosowałam. Zaczęłam go stosować na noc żeby go zużyć, ale większych efektów jego działania poza lekkim nawilżeniem nie zauważyłam.
  • Oliwkowe serum liftingujące - delikatna konsystencja, szybko się wchłaniał, nadawał się idealnie pod makijaż, lecz ja stosowałam go głównie na noc. Skóra była dobrze nawilżona i odżywiona, nie podrażniał jej. Gdy będę miała możliwość na pewno wrócę do niego ponownie.

  • Avon Mark utrwalający spray do makijażu - genialny produkt, w połączeniu z dobrą bazą utrzymuje makijaż przez cały dzień. Nie pozostawia smug i nie rozmazuje makijażu.
  • Fitomed płyn do kąpieli z kwiatem lipy – gęsty płyn o pięknym zapachu, nie podrażnia skóry
  • Isana olejek pod prysznic - znany większości Was jako produkt do mycia pędzli i gąbek. Mam go zawsze w zapasie, gdyż świetnie domywa nawet długotrwałe i mocno kryjące podkłady.
  • Garnier Botanic Therapy odżywka nadająca miękkość i blask - delikatnie nawilżał i zmiękczał włosy. Plus za dobry skład i świetny zapach.
  • Schwarzkopf Palette szampon koloryzujący orzechowy blond - nadał włosom lekko brązowy odcień - przykrył odrost i dał czas aby przeczekać do czasu nałożenia farby w salonie fryzjerskim. Nie niszczy włosów i nadaje im lekki blask i kolor.
  • Ziaja krem wygładzający 25+ - idealny krem na okres jesienno-zimowy. Półtłusta formuła dobrze przygotowuje cerę pod nałożenie mocno obciążających i matujących podkładów.
  • Ziaja oliwkowa maska kaolinowa z cynkiem - geniusz wśród maseczek! Oczyszcza skórę bez efektu ściągnięcia. Nie podrażnia skóry.
  • Oriflame oczyszczająca maseczka z łopianem - dogłębnie oczyszcza skórę, lecz nie podrażnia jej. Genialny produkt w świetnej cenie.
  • Oriflame anti-perspirant Silk Beauty - bardzo przyjemny zapach, świetny na codzień - raczej nie sprawdzi się jako produkt do zadań specjalnych.
  • Bielenda Fixer mist długotrwała ochrona makijażu - bardzo przeciętny produkt o chemicznym zapachu. Nie sprawdził mi się, używałam do krótkotrwałych wyjść - raczej nie kupię ponownie.


  • Taft lakier do włosów Ultimate Hold – nasze ulubione lakiery do włosów, dobrze utrzymują fryzurę bez sklejania
  • Syoss suchy szampon Anti Grease - dość przeciętny produkt. Nie przykuł zbytnio naszej uwagi.
  • Loreal Elseve szampon wzmacniający - nie zauważyłam efektu wzmocnienia włosów, ale zdecydowanie wolniej się przetłuszczały i dłużej utrzymywały świeżość.
  • GlissKur odżywka łatwe rozczesywanie i regeneracja - włosy były jedwabiście miękkie i łatwo się rozczesywały. Zaraz po produktach Aussie, moja ulubiona linia kosmetyków do włosów.
  • Schwarzkopf farba do włosów Czekoladowa pralina – wygodna aplikacja, jednak kolor wyszedł zdecydowanie ciemniejszy niż powinien
  • Avon Luck La vie - piękny, dość intensywny zapach. Bardzo długo utrzymywał się na skórze. Przypomina bardzo drogie i ekskluzywne perfumy. Duży plus za bardzo elegancki i uroczy flakonik.
  • Bio-Oil - świetny produkt w pielęgnacji skóry z bliznami i rozstępami. Bardzo wydajny i przy regularnym stosowaniu daje efekty - minimalizuje widoczne zmiany skórne i pielęgnuje skórę.
  • Avon PlanetSpa maseczka z minerałami z morza martwego - świetnie oczyszcza skórę i pozostawia ją miękką i jędrną. Świetnie sprawdzi się na wrażliwej skórze. 
  • Elmex sensitive – jedna z ulubionych past do zębów wrażliwych
  • Greeen Pharmacy łagodzący żel do higieny intymnej – wydajny, nie podrażniał skóry, o delikatnym zapachu

Jak zwykle w podsumowaniu pytamy o Wasze zdanie na temat tych kosmetyków: zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
Czekamy na odpowiedzi w komentarzach! 
K&A

    piątek, 5 października 2018

    Ulubieńcy września

    Z lekkim opóźnieniem ulubieńcy września. Dla nas to był miesiąc urlopu, dlatego ulubieńcy jeszcze trochę w wakacyjnych klimatach.

    • Tusz do rzęs Wibo Volume Drama - świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy, nie osypuje się, nie odbija na powiece, nie podrażnia oczu
    • Żel pod prysznic Avon grapefruit - lekki, orzeźwiający wakacyjny zapach, dobrze się pieni jest wydajny
    • Krem do twarzy Ziaja Ogórek - lekki krem nawilżający, idealny pod makijaż, szybko się wchłania, nie podrażnia
    • Farmona Olejek do kąpieli i pod prysznic Banan i agrest - przede wszystkim ma rewelacyjny zapach, dobrze się pieni, nie podrażnia skóry, jest wydajny
    • Krem koloryzujący Avon True - idealny na lato, daje efekt skóry muśniętej słońcem, wyrównuje koloryt, nie zapycha i nie podrażnia skóry
    • Trio do konturowania Sleek - idealny w podróży, używałam głównie bronzera i rozświetlacza, który ma przepiękny szampański kolor
    • Fitomed Mgiełka lawendowa - świetnie odświeża skórę w upalne dni, ma delikatny zapach, nie podrażnia, teraz dalej ją stosuję przed nałożeniem kremu i też bardzo dobrze się sprawdza

    A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
    Czekamy na opinie i komentarze 😊

    środa, 3 października 2018

    Krótka rezenzja - Maseczka Bielenda

    Witajcie. Dzisiaj przychodzę z recenzją w pigułce maseczki Zielona Herbata od Bielendy.

    Jest ona przeznaczona do cery mieszanej ze skłonnością do błyszczenia, niedoskonałości i przebarwień.
    Producent zapewnia, że maseczka oczyszcza i obkurcza pory, matuje, nawilża i odświeża. Ma właściwości lekko rozjaśniające skórę i hamujące oznaki starzenia.

    Jej plusy to:
    • łatwa aplikacja
    • ilość wystarcza na dwie aplikacje
    • bardzo dobrze się ją ściąga
    • rzeczywiście lekko rozjaśnia skórę
    • oczyszcza
    • matuje i odświeża
    • nie podrażnia skóry  
      Dla mojej skóry mieszanej maseczka sprawdziła się bardzo dobrze. Zamierzam do niej wracać. A Wy znacie tę maseczkę? Jeśli tak to dajcie znać jak się sprawdziła K.

    piątek, 31 sierpnia 2018

    Ulubieńcy sierpnia 2018

    Witajcie!
    Dni uciekają, kończy się kolejny miesiąc - w związku z tym czas na ulubieńców sierpnia 😊
    Nie będą to typowo ulubieńcy wakacji, ponieważ urlop jeszcze przed nami, ale w koszyczku znalazło się kilka kosmetyków, które najbardziej sprawdziły mi się podczas sierpniowych upałów. Głównie jest to pielęgnacja, ale znalazłam także kilka perełek makijażowych.
    Jeśli jesteście ciekawi co najbardziej mi się sprawdziło w tym miesiącu - czytajcie dalej:



    • Podkład HD Soft Flawless Finish Golden Rose - długotrwały podkład, dający matujące, ale nie suche wykończenie. Cera wygląda na zdrową. Jasna gama kolorystyczna, ładnie dopasowuje się do cery, łatwo można zbudować krycie od średniego po mocne. 15 SPF sprawia, że podkład sprawdzi się latem. Warto przetestować.
    • Derma Antyperspirant Roll-On - antyalergiczny produkt z serii Family, o świetnym składzie. Bezzapachowy. Chroni i pielęgnuje skórę pod pachami, skutecznie chroni nawet w obliczu wysokich temperatur.
    • Aussie Lekki Olejek Do Włosów Zniszczonych - mieszanka trzech olejków świetnie nawilża włosy, nie obciążając ich. Świetnie sprawdza się do olejowania włosów wraz z podkładem z maski. Sam produkt sprawdzi się do nakładania na sucho, do zabezpieczania końcówek. Dodatkową zaletą - jak wszystkich produktów marki - jest piękny zapach.
    • Nature Queen Hydrolat z Gorzkiej Pomarańczy - zmniejsza zaczerwienienia, zwęża pory, normalizuje wydzielanie sebum, przywraca odpowiednie PH skóry. Sprawdzi się przy cerze tłustej, mieszanej. Można spryskiwać także skórę głowy. Kolejny krok dodany do mojej pielęgnacji, który stosuję wieczorem, po zmyciu makijażu, przed nałożeniem kremu.
    • Bielenda Body Perfector Krem CC - wodoodporny krem z 6 SPF, wyrównuje koloryt skóry i ładnie podkreśla opaleniznę. Należy nakładać bardzo cienką warstwę i odpowiednio wsmarować go w skórę, by nie zrobić plam. Jak dla mnie świetna alternatywa dla samoopalacza na większe wyjścia, ale i na co dzień.
    • Origins Baza Chłodząco-Wygładzająca - lekka baza w formie pianki. Ma lekko pomarańczowy kolor, przez co wyrównuje koloryt skóry i przykrywa pory. Efekt chłodzący sprawdzi się idealnie na upalne dni.
    • Wibo Chrome Drops - genialny rozświetlacz w płynie, świetnie sprawdzi się jako samodzielny produkt lub do "podbicia" innego suchego produktu. Chłodna, srebrno-różowa kolorystyka sprawdzi się też do makijażu dekoldu.
    • Clinique Moisture Surge - lekka żelowa formuła świetnie sprawdzi się latem. Nawilża skórę, ale nie pozostawia tłustej warstwy. Dobrze sprawdził mi się także pod ciężkie, matujące podkłady, które nakładam do pracy. Na pewno trafi na stałe do mojej pielęgnacji.
    • Golden Rose Sheer Shine Lipstick SPF 25 - lekka pomadka o błyszczącym, naturalnie podkreślającym usta wykończeniu. Świetnie nawilża. Duża zawartość filtra chroni usta przed działaniem promieni UV.
    • Chusteczki Yuzu Sephora - chusteczki do demakijażu, które z jednej strony są gładkie, a z drugiej mają warstwę peelingującą. Genialne przed wykonaniem makijażu, aby usunąć suche skórki.
    Czy u Was również któryś z tych produktów się sprawdził? Czekamy na komentarze 💗 
    K&A 💕

    środa, 15 sierpnia 2018

    Denko2

    Cześć kochani!
    Ostatnio denkujemy kosmetyki w tempie ekspresowym! Nasza siatka zapełnia się coraz szybciej i szybciej. Przed Wami produkty, których używałyśmy w ostatnim czasie 😏

    • Pilarix krem mocznikowy – posiada gęstą konsystencję, przez co jest bardzo wydajny. Świetnie łagodzi podrażnienia skórne np. po depilacji oraz odżywia mocno przesuszoną skórę
    • Ziaja Intima kremowy płyn do higieny intymnej - delikatny zapach, nie podrażnia skóry. Bardzo wydajny produkt w opakowaniu z pompką, co daje dodatkowy plus.
    • Barwa naturalna odżywka octowa do włosów nabłyszczająca - nabłyszczenie włosów było zauważalne, jednak nie spektakularne. Włosy za to były bardzo miękkie. Plus za piękny zapach, myślałam że będzie ostry i kwaskowy.
    • Ziaja płyn stomatologiczny zmniejszający nadwrażliwość – ma lekki miętowy zapach, dobrze odświeża jamę ustną
    • Green Pharmacy olejek kąpielowy Cedr Cyprys Algi – olejek o gęstej konsystencji, bardzo wydajny, o pięknym żywicznym zapachu. Na pewno do niego wrócę jesienią.
    • Clinique Anti-blemish solutions - bardzo wydajny żel do twarzy, świetnie zmywał makijaż. Dodatkowo przy regularnym stosowaniu produktu zauważyłam zmniejszenie się ilości krostek i niedoskonałości. Na pewno bardzo się sprawdzi przy trądzikowych i tłustych cerach. 
    • Donegal korektor lakieru do paznokcia – jego plusem były trzy dodatkowe końcówki, jednak tak szybko wysechł, że nie zdążyłam ich użyć.


    • Holika Holika żel aloesowy - świetne nawilżenie i ukojenie cery, zwłaszcza w okresie letnim. Dodatkowo przyjemnie chłodzi. Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie.
    • Nivea profesjonalny płyn do demakijażu oczu - zdecydowany ulubieniec, reklama nie jest przesadzona - bardzo dokładnie zmywa makijaż i świetnie pielęgnuje delikatną skórę wokół oczu.
    • Babydream krem pielęgnacyjny dla niemowląt - kolejne opakowanie kremu z którym nie rozstaję się zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Łagodzi otarcia. Świetnie się sprawdza po goleniu i depilacji.
    • Green Pharmacy płyn micelarny owies - bardzo przyjemnie pachniał i dobrze rozpuszczał nawet długotrwałe fluidy. Bardzo wydajne i ekonomiczne opakowanie.
    • Fito kosmetik sól do kąpieli – sól o średniej grubości, dobrze rozpuszczała się w wodzie, właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam
    • Avon Mark top coat – to już kolejne opakowanie, bardzo dobrze przedłuża trwałość lakieru
    • Golden Rose Prodigy Gel 13 - świetna formuła, która długo utrzymywała się na paznokciach. Trafił do denka tylko dlatego że po utracie terminu przydatności mocno zgęstniał. Na pewno sięgnę ponownie po tę serię.
    • Golden Rose Express Dry 66 – piękny kolor, który dobrze utrzymywał się na paznokciach
    • Oriflame The One odżywka do rzęs i brwi - jak dla mnie średniak. Nie używam tego typu produktów, dostałam w zestawie z tuszem, ale nie zauważyłam żadnych efektów.
    • Wibo eyeliner - mój zdecydowany ulubieniec. Można nim narysować precyzyjną, cienką kreskę która utrzymuje się na powiece w nawet w ekstremalnych warunkach cały dzień.
    • L'oreal paradise Extatic – pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, tusz spełniał wszelkie pokładane w nim nadzieje – pogrubiał, podkręcał i wydłużał rzęsy, nie sklejając ich. Niestety po dosłownie kilku użyciach w niezwykle szybkim tempie zgęstniał do tego stopnia, że nie można go było ładnie nałożyć. Z całą pewnością NIE kupię go ponownie
    • Golden Rose Longstay kredka do brwi 102 - Świetna kredka - można szybko wyrysować pożądany kształt brwi i wyczesać nadmiar produktu szczoteczką. Utrzymuje się na powiece przez cały dzień.
    • Revlon Colorstay 180 - zużywam go w hurtowych ilościach - jak dla mnie najlepszy podkład do cery mieszanej w genialnej cenie.

    • Rituals Ritual of Sakura olejek pod prysznic - całą serię cechuje piękny zapach. Dość wydajny produkt, który nawilżał skórę i pozostawiał ją miękką.
    • Natural Rose różana woda micelarna - produkt przywieziony z wakacji - świetna woda różana o cudownym zapachu. Oczyszcza, łagodzi i tonizuje skórę. Na pewno gdy będę miała okazję to kupię ponownie.
    • Yver Rocher żel pod prysznic granat i czerwony pieprz - przepiękny zapach - idealny na lato. Słodka malina z nutką ostrości. Bardzo wydajny produkt.
    • Avon Naturals mgiełka do ciała kokos i karambola – to mój letni niezbędnik, piękny delikatny zapach dobrze utrzymujący się na skórze
    • Avon ANEW serum korygujące – serum ma średnio gęstą konsystencję, która dobrze rozprowadza się po skórze, nie powoduje podrażnień. Nie polubiłam się z zapachem, który jak dla mnie był lekko chemiczny, jednak z działaniem się bardzo polubiłam. Skóra jest ładnie napięta, a zmarszczki (u mnie szczególnie na czole) naprawdę się spłyciły. Na pewno do niego wrócę
    • Ziaja odżywka myjąca - idealna przy metodzie OMO - używałam jako pierwszy krok przed użyciem szamponu. Lekko oczyszcza i nawilża skórę głowy. Jako jedyna odżywka nie sprawdzi się raczej przy suchych włosach.
    • Avon TRUE krem matujący na dzień SPF 15 – lekki krem, bardzo dobrze się wchłania, idealny pod makijaż, nie podrażnia skóry
    ________________

    Dajcie znać czy znacie któryś z tych kosmetyków!
    K&A 💕

    czwartek, 9 sierpnia 2018

    Buble

    Cześć! 💕
    Pierwsze podejście do tematu bubli kosmetycznych w tym roku. Nie wiem jak u Was, ale ostatnio częściej trafiają mi się takie "okazy"
    1. Bourjuis Rouge Edition Souffle de Velvet w kolorze 03:
    • ma nieprzyjemny, chemiczny zapach,
    • bardzo krótką trwałość, kolor szybko się wyciera,
    • odcień 03 jest praktycznie niewidoczny na moich ustach,
    • ma działać jak balsam czego nie zauważyłam.
    2. Sztuczne rzęsy na magnes zakupione na Aliexpress:
    • założenie ich graniczy z cudem,
    • jak się już uda je założyć wyglądają bardzo brzydko i nienaturalnie.

    3. Szampon Bania Agafi:
    • według opisu szampon jest przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Moje doświadczenia są takie, że moje włosy po jego użyciu były jeszcze bardziej przetłuszczone niż przed ich myciem,
    • obciążał włosy,
    • nie nadawał się nawet do mycią pędzli 😉
    • jak wiele innych produktów marki bardzo mi się sprawdza, tak tutaj zdecydowanie DRAMAT 😡
    4. Lip scrub MUA:
    • bardzo dziwna formuła,
    • skleja usta,
    • ma bardzo mało drobinek peelingujących,
    • zostawia warstwę produktu, którą ciężko zmyć,
    • nie spełnia swojego zadania.
    5. Nivea invisible 48h wersja fresh:
    • moim głównym zastrzeżeniem jest to, że nie utrzymuje świeżości i to nie jak zapowiada producent do 48h. Skóra zachowuje świeżość przez max godzinę i nie potrzeba tu ekstremalnych warunków pogodowych.
    _______________________

    Czy któreś z tych produktów też Was zawiodły mimo dobrych zapowiedzi?
    Dajcie znać w komentarzach 😁
    K&A💝

    środa, 1 sierpnia 2018

    Ulubieńcy lipca

    Sezon urlopowy w pełni, ale my już wracamy z ulubieńcami minionego miesiąca


    • Nivea Profesjonalny płyn micelarny - bardzo dobrze zmywa makijaż, radzi sobie nawet z dość trwałymi kosmetykami, nie podrażnia skóry. Byłam do niego sceptycznie nastawiona, a  radzi sobie bardzo dobrze
    • Fitomed mgiełka lawendowa do twarzy - odświeża i koi zmęczoną skórę, dla mnie to wybawienie w czasie upałów, stosuję nie tylko na skórę twarzy, ale także na szyję i dekolt, ma delikatny zapach
    • Natural Rose krem pod oczy z białą różą - ma delikatną konsystencję idealną na lato, szybko się wchłania, świetnie nadaje się pod makijaż
    • Avon TRUE krem rozświetlający - kiedy nie mam ochoty na makijaż stosuję właśnie ten krem, który ujednolica kolor skóry i lekko rozświetla cerę. Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą
    • Dermacol krem BB - kolor nude okazał się idealny na lato, bardzo łanie rozprowadza się na twarzy, wtapia się w skórę. Cera jest wygładzona, nie wchodzi w zmarszczki. Dobrze radzi sobie w czasie upałów
    • Avon Naturals mgiełka do ciała zielona herbata i verbena - to mój obowiązkowy kosmetyk na lato. Zamiast perfum wybieram właśnie te mgiełki szczególnie o mniej słodkich zapachach. 
    • Avon Care krem do twarzy, dłoni i ciała - ja stosuję tylko do ciała, pomimo dość gęstej konsystencji bardzo dobrze się rozprowadza na skórze i bardzo szybko wchłania, ma piękny delikatny zapach. Idealny do przesuszonej skóry
    • Avon Mark top coat - najlepszy top coat jaki do tej pory miałam, utrzymuje lakier na paznokciach do 5 dni - u mnie to ogromne osiągnięcie.

    A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
    Czekamy na opinie i komentarze 😊
    K&A

    środa, 13 czerwca 2018

    Denko 4/2018

    Cześć kochani!
    Trochę zaniedbałyśmy temat zużytych kosmetyków, dlatego przedstawiamy Wam kolejny zestaw pustych opakowań po kosmetykach, które udało nam się zużyć w ostatnich tygodniach 😏


    • Bania Agafii brzozowy szampon regenerujący- porządny szampon o pięknym ziołowym zapachu, dobrze domywał włosy.
    • CO LAB suchy szampon do włosów: fruity, original, active (najlepszy)- to nasze ulubione suche szampony, nie zostawiają białej poświaty i dobrze odświeżają włosy.
    • Isana olejek pod prysznic - kolejne opakowanie olejku, którego jak wiele z Was używam do mycia gąbeczek do podkładu. Tani, świetnie domywa nawet mocno kryjące podkłady. Do zapachu można się szybko przyzwyczaić.
    • Yves Rocher peelingujący olejek do dłoni - nasz ulubieniec, peeling z dodatkiem olejków jednocześnie oczyszcza i odżywia dłonie.
    • Oriflame Swedish Spa odżywcze masło do ciała - to chyba najlepszy produkt do ciała, jakiegokolwiek używałam. Bardzo szybko się wchłania, a skóra jest bardzo miękka i nawilżona. Delikatny, przyjemny zapach. Zamówiłam kolejne opakowanie.
    • Delia peeling solny do ciała z olejem arganowym- to pierwszy tego typu kosmetyk i niestety się nie polubiliśmy, miał dość charakterystyczny zapach, który mnie drażnił, konsystencja też do końca mi nie odpowiadała. Zdecydowanie wolę peelingi solne.
    • Bania Agafii odświeżająca pasta do zębów - dobry produkt o naturalnym składzie.






    • Lirene płyn micelarny z minerałami z Morza Martwego - płyn dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał ani nie wysuszał skóry, miał delikatny zapach.
    • Evree różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu - dobrze domywał makijaż, pozostawiał lekko tłustawy film, ale dzięki temu skóra pod oczami pozostawała nawilżona. 
    • Avon naturals krem do rąk kwiat wiśni - bez efektów specjalnych, nietypowa konsystencja, zostawiał lepką warstwę, która nie wnikała w skórę dłoni. Raczej nie kupię ponownie.
    • Oriflame Swedish Spa olejek do włosów i ciała - używałam głównie do włosów, na suche włosy, kilkanaście minut przed myciem. Przyjemnie nawilżał włosy, ale bez spektakularnych efektów. Plus za piękny zapach.
    • Resibo płyn micelarny - świetny produkt! Przyjemnie odświeżał i nawilżał cerę, zauważyłam zminimalizowanie rozszerzonych porów. Na pewno kupię ponownie, choć cena mogłaby być ciut niższa.
    • Marion kuracja odżywczo-rozświetlająca do włosów - nakładałam głównie na końcówki. Nawilżał i odżywiał włosy, nie zostawiał tłustej warstwy, ale efektu rozświetlenia brak.
    • Avon True oczyszczający olejek do twarzy - dobry produkt, ale jednak nie polubiłam się z formułą oleju do zmywania makijażu. Zdecydowanie wolę dwufazowe formuły.
    • Nivea Invisible antyperspirant - nie pozostawiał plam, szybko się wchłaniał.
    • Biotherm miniatura żelu do twarzy - przyjemnie nawilżał skórę, pozostawiał ją niezwykle miękką. Sprawdził się na wyjazdy, głównie do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu.
    • Hean regenerujący krem do twarzy z miodem i masłem shea - gęsty, treściwy krem, nie podrażniał skóry i dobrze się wchłaniał pomimo swej konsystencji. Stosowałam w sezonie grzewczym na noc, by ukoić skórę. Bardzo dobrze się sprawdził.
    • Rituals of Sakura scrub do ciała - delikatny scrub o przepięknym zapachu. Stosowanie go to sama przyjemność - skóra jest po nim gładka i miękka. Opakowanie niestety dość mało ekonomiczne.


      • Maybelline Super Stay Ivory - podkład ma teraz nową formułę, ale obydwa mają świetne działanie. Efekt matu trzyma się cały dzień, bardzo fajne krycie, które można budować. Jak dla mnie nie do zdarcia.
      • Revlon Color Stay do cery tłustej i mieszanej 180 Sand - kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie. Świetny podkład do całodziennego noszenia, o mocnym kryciu i efekcie matującym.
      • Hean Matte All Day - transparentny puder neutralizujący - bardzo fajny produkt do torebki, świetnie nadaje się do poprawek makijażu w ciągu dnia.
      • Catrice Defining Blush 080 Sunrose Avenue- jeden z moich ulubionych róży, co prawda zawierał drobinki, ale efekt był bardzo delikatny.
      • Bourjouis Twist Up The Volume - chyba jeden z najlepszych tuszy jakie dotąd miałam. Świetnie rozczesuje, wydłuża i pogrubia rzęsy. Ulubieniec roku.
      • Catrice Camouflage 010 Porcelain - utrzymuje się przez cały dzień, produkt o świetnym kryciu, nie wchodzi w zmarszczki.
      • Maybelline Fit Me podkład matujący - fajny podkład na co dzień, niestety po dłuższym okresie noszenia lekko wysuszył mi skórę.
      • Rimmel Lasting Finish Ivory - świetne krycie i wyrównanie kolorytu skóry. Dawał lekki efekt maski, ale nie "szpachli". Dobrze się go nosiło, niestety mimo przypudrowania, na mojej cerze dość szybko zaczynał się świecić.
      • Paese lakier do paznokci 117- kolor mało napigmentowany, słabo utrzymywał się na paznokciach
      • Ingrid Ideal Face długotrwały podkład Natural Beige- jeden z moich ulubionych podkładów, daje bardzo ładne, naturalne wykończenie, nie ciastkuje się, można spokojnie budować krycie. Utrzymuje się nawet w okolicach nosa i brody, z czym u mnie jest problem
      • Avon Mark Top Coat- mój ulubiony top coat, przedłuża trwałość nawet gorszych lakierów do paznokci
      • Avon Mark Szminka Uptown Pink - piękny kolor brudnego różu, nawilżał usta, wyglądał bardzo ładnie. Lekki błysk w kremowej konsystencji. Na pewno sięgnę ponownie.
      • Lakier Trendy Colors- fajny lakier z drobinkami, dobrze utrzymywał się na paznokciu

     

    Denko maseczkowo-próbkowe:

    Na plus:
    + Skin79 maseczka oczyszczająca pory
    + Bielenda peeling+maska z glinką żółtą
    + EO Lab peeling kawowo-cynamonowy do twarzy i ciała
    + Lomi Lomi maska na każdy dzień tygodnia - Aloes
    + Life dwustopniowy zabieg nawilżający (żel+maska)
    + Skin79 oczyszczające płatki na nos
    + Bielenda mikrodermabrazja - 3-stopniowy zabieg wygładzający
    + Efektima hydrożelowe płatki pod oczy - jedne z moich ulubionych płatków pod oczy
    + Douglas kostka do kąpieli Toffe Apple



    Na minus:
    - SkinUp intensywnie nawilżająca maseczka do twarzy
    - Evree upiększający krem do twarzy 30+

    sobota, 2 czerwca 2018

    Ulubieńcy maja

    Czas nadrobić zaległości spowodowane krótkim urlopem. Zapraszam na ulubieńców minionego miesiąca z nutą wakacyjną:))


    1. Ziaja Sopot Sun Mleczko w sprayu nawilżające SPF 30 - lekkie w konsystencji, dobrze się rozprowadza, nie pozostawia tłustej powłoki na skórze ani białych plam
    2. Farmona Sun Balance krem do twarzy SPF 50 - krem o lekkiej formule, nie podrażnia skóry, nie zostawia białych plam, dobrze chroni
    3. Avon True Krem matujący SPF 15 - jak dla mnie idealny krem pod makijaż na lato. Jest lekki, o delikatnym zapachu, nie podrażnia i współpracuje zarówno z podkładami jak i kremami BB
    4. Freedom Fredka do brwi średni brąz - idealny kolor, nie wpadający w czerwienie czy rudości, jest średnio miękka, dobrze wyczesuje się z brwi
    5. Buna Odżywcza maseczka relaksująca Melisa - maseczkę pozostawia się do wchłonięcia, nie podrażnia skóry, nawilża i odżywia
    6. Fitomed Mgiełka do twarzy lawendowa - idealna na upały, o lekkim przyjemnym zapachu. Dobrze tonizuje i koi skórę
    7. CO LAB Suchy szampon Extreme Volume - jeden z ulubionych z serii CO LAB, nie zostawia białej poświaty na włosach, dobrze odświeża włosy, nadając im objętość
    8. Essence Matt bronzing powder - idealny na lato, dobrze się nakłada i nie robi plam

    Jak zwykle w okresie wiosenno letnim pojawia się u mnie o wiele więcej pielęgnacji, bo jakoś łatwiej i lepiej mi wtedy dbać o skórę ciała jak i twarzy. A jak to wygląda u Was? Co przeważa - pielęgnacja czy raczej makijaż? Pozdrawiam ciepło KK

    wtorek, 8 maja 2018

    Recenzja Bielenda Peeling + glinka zielona Ultra oczyszczający zabieg do cery mieszanej i tłustej

    Dzisiaj zapraszam na recenzję zabiegu oczyszczającego od Bielendy


    Zabieg składa się z dwóch kroków:

    Krok pierwszy: Peeling
    - jest lekko lejący
    - ma bardzo przyjemny delikatny zapach
    - jest drobnoziarnisty, ale dobrze peelinguje skórę
    - jest wydajny - zawartość saszetki wystarczyła na twarz, szyję i dekolt
    - nie podrażnia skóry
    - łatwo się zmywa

    Krok drugi: Maseczka
    - praktycznie nie ma zapachu
    - ma gęstą konsystencję
    - dobrze rozprowadza się na skórze
    - nie podrażniła mojej skóry - choć w okolicach nosa na początku troszkę mnie szczypała, jednak to ustało
    - nie jest tak wydajna jak peeling - maski starczyło na twarz i szyję
    - dobrze się zmywa

    Efekty:
    - skóra była bardzo gładka i przyjemna w dotyku
    - wyglądała na odświeżoną
    - nie było żadnych podrażnień - nawet w okolicach nosa, gdzie na początku troszkę mnie szczypało

    Sam sposób nakładania jak i efekty, które uzyskałam były bardzo zadowalające, chociaż po jednokrotnym zastosowaniu wiele powiedzieć nie można.
    Na pewno jeszcze wrócę do tego zabiegu
    Pozdrawiam K

    wtorek, 1 maja 2018

    Ulubieńcy kwietnia 2018

    Cześć kochani! 💕
    Ależ ten czas szybko leci! Skończył się kolejny miesiąc, więc czas na pokazanie Wam naszych ulubionych kosmetyków, po które sięgałyśmy najczęściej w tym miesiącu 😊
    Jest tu sporo nowości - głównie dzięki promocji w Rossmanie, ale jest też kilka kosmetyków, które mamy już dłużej, ale w tym miesiącu sięgałam po nie najczęściej. Jeśli jesteście ciekawi jakie to produkty - czytajcie dalej 😉

    MAKIJAŻ




    • Rozświetlacz Maybelline Master Chrome - metaliczny rozświetlacz w kompakcie. Niewielka ilość wystarczy by stworzyć na twarzy pięknie mieniącą się taflę. Kolor rose gold - najmodniejszy w tym sezonie. Świetny na co dzień, bardziej uwydatniony będzie także idealny na wieczorne wyjścia i mocniejszy makijaż.
    • Lovely Licquis Camouflage - słynny już korektor, porównywany do niemniej słynnego Tarte. Ma bardzo duży (jumbo) aplikator. Dzięki temu możemy łatwo go nałożyć na skórę pod oczami i niedoskonałości. Niewielka ilość wystarcza by zakryć cienie i naczynka. Łatwo się blenduje. Mimo, iż jest dla mnie nieco za jasny, świetnie się z nim pracuje, a przypudrowany nie odznacza się na twarzy i rozświetla obszar pod oczami.
    • Golden Rose Soft&Matte - matowa szminka w płynie. Mój zdecydowany ulubieniec, gdyż nie zastyga tak mocno jak Longstay Matte, a trzyma się równie dobrze jak jej poprzedniczka. Na pewno sięgnę po inne kolory.
    • AA Wings Matt Balance - matujący podkład do twarzy, idealny na co dzień. Daje ładne krycie, nie waży się ani nie ciastkuje. Jasny kolor w żółtych tonach. Dobra jakość w przystępnej cenie.
    • Szminka Sephora #LIPSTORIES- satynowe wykończenie, przyjemna konsystencja, bardzo prosta aplikacja. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach. Mimo iż nie jest szczególnie trwała ładnie się zjada. Duży plus za innowacyjne i urocze papierowe opakowanie.
    • Loreal Paradise - tusz do rzęs ze standardową szczoteczką. Świetnie rozczesuje rzęsy, podkreśla je i wydłuża, nie sklejając ich. Nie osypuje się. Zdecydowany ulubieniec.

    PIELĘGNACJA



    • Natural Rose of Bulgaria różany krem do zmęczonych stóp - krem szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, a nawilża stopy. Wydają się rzeczywiście lżejsze. Krem ma przyjemną konsystencję i cudowny zapach.
    • Origins chłodząco-wygładzająca baza pod makijaż - wreszcie coś dla skóry mieszanej! Idealny produkt na sezon wiosenno-letni, dzięki efektowi chłodzącemu. Wygładza pory, matuje skórę lecz nie jest to suchy, tępy efekt. Przedłuża trwałość makijażu. Jak dotąd żaden z produktów marki mnie nie zawiódł, są one warte swojej ceny.
    • Wibo Unicorn Tears - primer pod podkład i matowe pomadki. Niesamowity efekt wizualny - produkt ma metaliczną, mieniącą się formułę. Aplikator w formie pipety pozwala na równomierne i dokładne rozprowadzenie kosmetyku. Posiada delikatny, przyjemny zapach. Wygładza skórę, nawilża ją. Nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy - szybko się wchłania.
    • Wibo chłodzący peeling do ust - kolejny produkt idealny na ciepłe dni. Wygładza skórę ust i poprawia ich koloryt, zmiękcza suche skórki. Idealny do pielęgnacji przy używaniu matowych pomadek.
    • Beauty Face Dotleniające serum do twarzy - świetnie nawilża skórę, po jego użyciu wygląda na bardzo zdrową i odpowiednio wypielęgnowaną. Bardzo wydajny. Świetny produkt w rewelacyjnej cenie.

    A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
    Czekamy na opinie i komentarze 😊
    K&A

    Natu Care - z troską, naturalnie

      Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...