piątek, 18 stycznia 2019

Kosmetyczne wyprzedaże

Styczeń to jak wiadomo miesiąc wyprzedaży także w sferze kosmetyków. Na wyprzedaż w Sephora się nie załapałałyśmy, ale skorzystałysmy z wyprzedaży pudełek BeGlossy. Zamówiłyśmy dwie edycje - Filozofia piękna oraz Flamingo Beach ze zniżką 40%. Dodatkowym plusem było to, że wiedziałyśmy co jest w pudełkach. Co znalazło się w pudełkach?

Pudełko Filozofia piękna prezentowało się po otwarciu tak:

 A w środku znalazłyśmy następujące kosmetyki:

1. Biały Jeleń Koncentrat pod oczy - intensywne odżywienie 
2. Bioderma - Żel do mycia twarzy
3. Biooleo - Olej z awokado i zielonej herbaty
4. Golden Rose - Matte Crayon Lipstick
5. Clochee - Detoksykująca maska z białą glinką
6. Nature Box - Szampon z olejem z awokado - Miniaturka

Pudełko Flamingo Beach prezentowało się tak:

W środku czekały na nas takie kosmetyki:


1. Nivea  - Suchy szampon
2. Aube - Koncentrat odżywczy na dzień
3. Molluscco - Maseczka ze śluzem ślimaka
4. Miyo - Balsam koloryzujący o zapachu melona
5. Uriage - Krem do skóry wrażliwej SPF50 - próbka
6. Clinique - próbka kremu

Zdecydowana większość kosmetyków to dla nas nowości, które z chęcią wypróbujemy. Jedynie olejek z awokado powędrował do mojej mamy.
A jak u Was dałyście się skusić wyprzedażom?
Pozdrawiam K

czwartek, 10 stycznia 2019

Krótka recenzja - maseczki do twarzy Flor de Mayo

Ostatnio miałyśmy okazję przetestować maseczki hiszpańskiej firmy Flor de Mayo



Na pierwszy ogień idzie maseczka Zielona - Detoksykująca. Producent zapewnia:
  • usuwa zanieczyszczenia ze skóry
  • ekstrakt z zielonej herbaty reguluje wydzielanie łoju ze skóry
  • maseczkę trzeba trzymać na skórze 20 minut 

 Moje obserwacje:
  • maseczka jest wydajna - starczyła na 3 użycia
  • ma lekki zapach, ale nie jest drażniący ani nieprzyjemny
  • nie podrażnia skóry
  • po zmyciu skóra jest gładziutka i efekt ten odczuwałam jeszcze następnego dnia
  • widać efekt oczyszczenia
  • jest mocno zastygająca dlatego trochę ciężko się zmywa

Druga maseczka Brązowa - Oczyszczająca. Producent zapewnia:
  • zawiera białą glinkę i oczyszczający ekstrakt szałwii
  • reguluje wydzielanie łoju ze skóry
  • ma działanie anty - age
  • maseczkę trzeba trzymać na skórze 10 minut
Moje obserwacje:
  • jest mniej wydajna - starczyła na dwa użycia
  • ma lekki zapach, ale nie drażniący
  • łatwo rozprowadza się na skórze
  • nie podrażnia skóry
  • po zmyciu skóra jest gładka, ale maseczka nie ma tak silnego działania jak zielona - dlatego będzie lepsza dla osób, które mają wrażliwą cerę
  • łatwo się zmywa
Podsumowując: obie maseczki są według mnie godne polecenia. Jeżeli oczekujecie mocnego oczyszczenia skóry to zdecydowanie polecam zieloną, dla osób o skórze wrażliwej i nie oczekujących aż tak mocnego oczyszczenia polecam brązową.

Spotkałyście się z kosmetykami tej marki? Dla nas było to typowe pierwsze wrażenie i okazało się pozytywne.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Denko 1/2019

Witajcie! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Pierwsze denko w tym roku, jednak kosmetyki, które się tu znalazły zakończyły swoją karierę jeszcze w zeszłym roku. O jakich kosmetykach mowa? Zapraszamy


  • Bania Agafii jałowcowy balsam przeciw wypadaniu włosów - kosmetyk dość dobry, ładnie rozczesywały się po jego użyciu włosy, nie obciążał ani nie powodował przetłuszczenia, nie podrażniał skóry
  • Yves Rocher oczyszczający szampon z wyciągiem z pokrzywy - jeden z moich ulubionych szamponów, do których często wracam. Bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, zmniejsza przetłuszczanie włosów - daje mi dodatkowy dzień bez mycia głowy. Jest naprawdę wydajny.
  • Suchy szampon Pantene Pro-V - nie zrobił na nas wrażenia, taki przeciętniak - plus za to, że nie bielił włosów
  • Taft lakier do włosów Power Hold - lakiery do włosów tej marki to nasza pozycja obowiązkowa, nie skleja włosów, nie obciąża ich, dobrze utrzymuje fryzurę
  • Rituals Ritual of Sakura pianka pod prysznic - ma przepiękny, delikatny zapach, jest bardzo wydajna, nie podrażnia i nie wysusza skóry. Jak wykończymy tony kosmetyków do kąpieli na pewno do niej wrócę.
  • Cztery Pory Roku korygujący zmywacz do paznokci - bardzo dobrze oczyszczał skórki maźnięte lakierem, jednak dość szybko się skończył. Plus za wymienne końcówki.


  • Schauma szampon odświeżający z ekstraktem 7 ziół - niestety nie polubiłam się z tym szamponem. Okazał się zbyt ciężki dla moich włosów, zbyt szybko się przetłuszczały i nie wyglądały na świeże. Nie sprawdził się także do mycia pędzli.
  • Yves Rocher szampon ułatwiający rozczesywanie - świetnie się pienił i dzięki swojej konsystencji rzeczywiście ułatwiał rozczesywanie włosów. Niestety okazał się zbyt ciężki dla przetłuszczających się włosów.
  • Isana odżywka połysk koloru blond - dobrze nawilża przesuszone rozjaśnianiem włosy oraz tonuje żółty odcień. Na pewno kupię ponownie.
  • Dermika peeling Hydro-krystaliczny - bardzo drobnoziarnisty produkt o delikatnym zapachu. Świetnie złuszczał naskórek.
  • Mixa dwufazowy płyn do demakijażu - tutaj opinie są podzielone. Jedna z nas była zadowolona z działania, natomiast drugiej zupełnie nie pasował - oczy piekły i łzawiły po jego użyciu
  • Oriflame Sweedish Spa masło do ciała - mój zdecydowany ulubieniec - bardzo szybko się wchłania i świetnie nawilża i regeneruje skórę.


  • Makeup Revolution Pro Fix Utrwalacz do makijażu - średnio mi się sprawdził - przedłużał trwałość makijażu, ale nie jego matowość. Dodatkowo miał bardzo chemiczny i nieprzyjemny zapach. 
  • Bourjouis 123 Perfect CC Cream - produkt o średnim kryciu, które można budować. Idealny na wiosnę/lato. Daje efekt matu o naturalnym wyglądzie, fajnie sprawdzi się na co dzień.
  • Eveline Art Scenic Kryjący Podkład Ivory - przy pierwszym podejściu sprawdził mi się bardzo dobrze, ma większe krycie, nie wchodził w zmarszczki, nie podkreślał porów, dobrze utrzymywał się na twarzy. Przy drugim podejściu parę miesięcy później już tak dobrze sobie nie radził szybko się wyświecał, zbierał się w zmarszczkach. Mam mieszane uczucia, ale najpewniej już do niego nie wrócę.
  • Oriflame Podkład Giordani Gold Light Ivory - długo utrzymuje efekt matu, świetnie kryje i nie tworzy efektu maski. Jedynym minusem jest opakowanie z pipetą. Na pewno kupię go ponownie.
  • Vis Plantis serum wyciszające - jako serum dla mnie miało dość słabe działanie, dla mnie był to bardziej krem. Nie zapychał, nie podrażniał skóry. Lekko nawilżał.
  • Origins Retexturizing mask with Rose Clay - świetna maseczka, nawilżała skórę i odbudowywała naskórek, dzięki drobinkom złuszczającym usuwała także zanieczyszczenia.
  • Eveline 8w1 Multifunkcyjne serum na niedoskonałości - produkt zawierający kwasy. Nie zauważyłam żadnych efektów mimo dość regularnego stosowania. Po zakończeniu sezonu jesienno-zimowego w zeszłym roku czekał do kolejnego. Mimo aktualnej daty ważności produkt zmienił zapach i konsystencję, przez co bałam się go używać w tym roku.
  • Clinique Anti Blemish Solution
  • Perfecta Booster wyrównanie kolorytu Fenomen C - bardzo przyjemny produkt o lekkiej konsystencji, szybko się wchłania. Nawilżał i odżywiał skórę, wyrównanie kolorytu było zauważalne. Świetnie nadawał się jako serum pod makijaż.
  • Golden Rose podkład HD - mój miał odcień Cool Sand - jasny kolor o żółto-beżowych tonach. Bardzo dobre krycie, które można budować świetne wygładzenie i efekt photoshopa bez efektu maski. Długo trzymał mat. Świetnie sprawdzi się na mieszanej i tłustej cerze.
  • Venus żel do higieny intymnej Aloes - opakowanie zabrane w podróż, żel bardzo wydajny nie podrażniał skóry
  • Furterer Absolute Keratine - mimo małej próbki szampon bardzo wydajny, dobrze się pienił. Włosy były łatwe do rozczesania.
  • Oriflame The One Korektor - niezbyt mi się sprawdził, gdyż ciężko się go rozprowadzało i miał średnie krycie.
  • Golden Rose Ice Chic 58 - ładny kolor, dobre krycie. Z top coat'em dobrze utrzymywał się na paznokciach

Maseczki


Maseczki warte zainteresowania:
  • Dax Cosmetics Serum C-Forte zastrzyk energii
Tak wyglądają zużyte kosmetyki ostatnich tygodni. Plan na Nowy Rok to między innymi zużywanie kolorówki - co jest chyba najtrudniejsze.  A jakie są Wasze postanowienia odnośnie kosmetyków?

środa, 2 stycznia 2019

Ulubieńcy grudnia 2018

Cześć kochani!
Koniec roku to także koniec kolejnego miesiąca 😉
Zanim podsumujemy cały rok 2018, czas najpierw na podumowanie grudnia i pokazanie Wam kilku kosmetyków, po które w tym miesiącu sięgałam najczęściej.
Jeśli jesteście ciekawi - zapraszam do lektury!


  • Wibo Photo Ready - recenzję tego pudru znajdziecie TU. W skrócie - świetnie matuje i wygładza skórę.
  • Makeup Revolution Conceal and Define Concealer - korektor, który świetnie zakrywa cienie pod oczami i niedoskonałości. Łatwo się rozprowadza i naturalnie wtapia w skórę.
  • Wibo Volume Drama - tusz, który świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy. Ładnie je rozdziela i podkreśla, bez sztucznego i przesadzonego efektu.
  • Max Factor All Day Flawless - podkład 3w1 (baza, podkład,korektor). Ma średnie krycie, które można podbudować do mocnego. Świetnie trzyma mat (który nie jest suchy) oraz ładnie wygląda na skórze. Dobrze sprawdza się z mgiełką Lasting Performance, o której mogliście przeczytać w ulubieńcach października.
  • Lancome La Vie Est Belle - słodki owocowo-kwiatowy zapach, który świetnie sprawdzi się na co dzień, ale też na większe wyjścia. Jest bardzo wydajny oraz utrzymuje się przez cały dzień na skórze.
A czy któryś z tych kosmetyków sprawdził się też u Was? Czekamy na odpowiedzi w komentarzach.
K&A  💕

piątek, 28 grudnia 2018

Pudełko BeGlossy edycja grudniowa

W zeszłym tygodniu dotarło do nas ostatnie pudełko z zamówionego pakietu. Edycja grudniowa Magic Moments zawierała tylko pełnowymiarowe produkty
Po otwarciu pudełko prezentowało się tak:

A w środku znalazły się następujące kosmetyki:
  1. Krem CC Selfie Project
  2. Krem do rąk ALOESOVE
  3. Mini rękawiczka do poprawek Delete Makeup
  4. Sól do kąpieli Wyciszenie i peeling Harmonia Tołpa Spa Detox
  5. Woda perfumowana Poison Garden Medicine
  6. Eyeliner w płynie Dazzle Liner Nabla
  7. Jako prezent otrzymałyśmy płyn micelarny Rosadia
Nie zdziwi chyba nikogo, że jesteśmy w bardzo zadowolone z zawartości pudełka. Zamierzamy zamówić kolejne. Już niedługo pojawią się pierwsze wrażenia odnośnie tych kosmetyków. A jak Wam podobają się kosmetyki z tego pudełka? K

niedziela, 16 grudnia 2018

Deknko makijażowe

Cześć!
Uzbierało nam się kilka pustych opakowań po kosmetykach, więc czas na kolejny projekt denko 😏
W tym poście przeczytacie głównie o "wykończonych" przez nas produktach do makijażu.


  • Oriflame tusz do rzęs The One Volume Blast - kolejny genialny tusz marki Oriflame. Sprawdziły mi się wszystkie wersje, choć najlepsza moim zdaniem jest podstawowa. Mimo wszystko polecam. Nie osypuje się, ładnie rozdziela i podkreśla rzęsy. Na pewno kupię ponownie.
  • Golden Rose maskara do brwi kolor 03 - ładnie rozczesuje i podkreśla brwi już za jednym pociągnięciem. Na pewno kupię ponownie.
  • Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 04 - niestety ten odcień i ta wersja nie sprawdziła mi się. Bardzo wchodziła w wgłębienia w ustach i brzydko zastygała czy z bazą czy bez. Z opinii wiem, że niektóre kolory tak właśnie reagują. Ogólnie ta seria nie przypadła mi do gustu, zdecydowanie wolę wersję Soft Matte.
  •  L'oreal Paradise Extatic tusz do rzęs - na początku świetnie rozczesywał i podkreślał rzęsy. Po krótkim czasie zgęstniał i stał się "glutkiem". Nie jest wart takich pieniędzy.
  •  Golden Rose lakier do paznokci kolor 142,227 - kolory bardzo ładne, ale niestety słabo utrzymywały się na paznokciach nawet po użyciu top coat'u
  •  Indigo Protein Base - genialna baza - paznokcie są mocne, nie łamią się i są dobrze odżywione. Zamówiłam kolejne opakowanie, na pewno zostanie ze mną na dłużej
  •  Sephora lakier do paznokci L47 - bardzo fajna konsystencja, długo utrzymywał się na paznokciach. Dodatkowo miał niespotykany kolor.
  •  Avon Care balsam do ust z wit e i jaśminem - nie polubiłam się z tym balsamem, działanie  znikome, dziwny smak i uczucie na ustach po jego nałożeniu
  •  OXYGEN Intelligent Skin Therapy - aktywne serum dotleniające do twarzy. Skóra była bardzo miękka, a przebarwienia lekko rozjaśnione. Jedynym minusem jest bardzo mała pojemność.
  •  Bourjois Healthymix 52 Vanilla - dobrze, że to była próbka, bo podkład zupełnie mi się nie sprawdził. Źle wyglądał na skórze, wchodził w pory i zmarszczki na czole.
  •  Gąbeczka do makijażu BlendIt - w kolorze szarym nie sprawdziła mi się. Robiła smugi i "zjadała" dużo podkładu. Inne kolory jak najbardziej - ta już na pierwszy rzut oka miała inną fakturę.
  • Bell Hypoallergenic korektor - bardzo dobry kosmetyk o średnim kryciu, nie wchodził w zmarszczki pod oczami, dobrze współpracował z pudrami i podkładami. Na pewno jeszcze do niego wrócę
A jakie są Wasze doświadczenia z tymi produktami?
Piszcie w komentarzach 😄
K&A 💕

niedziela, 9 grudnia 2018

Recenzja: Wibo Photo Ready Loose Powder

Hej!
Do moich kosmetycznych zasobów dołączył ostatnio najnowszy produkt marki Wibo - sypki puder Photo Ready. Postanowiłam się podzielić z Wami moją opinią na jego temat. Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam do lektury 😊

Opis producenta:
Sypki puder do twarzy 2 w 1: primer pod makijaż i puder fiksujący. W skład pudru wchodzą 4 kolory, które korygują oraz pielęgnują cerę. Zielony - zawiera Maxnolię - redukuje zaczerwienienia skóry. Biały na bazie mączki ryżowej - rozjaśnia przebarwienia, poprawia koloryt oraz odżywia i nawilża skórę. Różowy zawiera Phycocorail - działa ochronnie i matuje skórę. Żółty zawiera Corneosticker DS - daje natychmiastowy efekt optycznego wygładzenia i maskuje niedoskonałości skóry.
Oddajemy w Twoje ręce kosmetyk luksusowy będący wynikiem wieloletniej pracy zespołu technologów WIBO. Leżąca u jego podstaw innowacyjna technologia otoczkowania cząstek stałych pudru ciekłymi silikonami jest w trakcie procesu patentowego. Każdy kolor pudru posiada dedykowany składnik aktywny odpowiedzialny za inny aspekt pielęgnacji. Dzięki temu możesz cieszyć się wyjątkowym produktem, w przystępnej cenie, zapewniającym natychmiastowy efekt optycznego wygładzenia i minimalizacji wszelkich niedoskonałości skóry (efekt photoshop).
Źródło: https://www.wibo.pl/pl/p-1250-Photo+Ready+Loose+Powder
Cena: 28,99 zł 


Moje odczucia i doświadczenia:
  • świetnie matuje skórę na długi czas
  • mat jest delikatny, nie ma efektu maski
  • ładnie wygładza skórę, nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki
  • przedłuża trwałość makijażu
  • nie zapycha
  • ma lekki, delikatny zapach
  • miałka konsystencja
  • wydajny
  • wszystkie cztery kolory pudrów wysypują się równomiernie - mieszam je wszystkie ze sobą i nakładam na twarz, choć małym pędzelkiem można je nakładać na konkretne strefy
Wady:
  • opakowanie jest "niezgrabne" - mimo, że jest bardzo designerskie, jest nieporęczne
  • niedopracowany pomysł dla osób które chcą użyć tylko jednego koloru pudru i tak muszą wysypać całość
Ocena:
Moim zdaniem jest to świetny produkt dla cery mieszanej w kierunku tłustej i sprawdzi się świetnie na co dzień jak i do zadań specjalnych, wieczorowych i wyjściowych makijaży. Jest to jeden z lepszych pudrów jakich do tej pory używałam, a minusem, który zauważyłam jest tylko opakowanie, a nie jego zawartość 😏
Dlatego polecam Wam go z całego serca! Polujcie w Rossmanie (a nie jest to łatwe, sama byłam w kilku, żeby dorwać ostatni!) zwłaszcza, że w promocji dla klubowiczów kupiłam go za 15,99. Na pewno kupię kolejne opakowanie.

A czy Wy znacie ten produkt? Jakie są Wasze opinie?
Czekamy na komentarze 💕


czwartek, 6 grudnia 2018

Pudełko BeGlossy

Z lekkim opóźnieniem przedstawiamy zawartość listopadowego pudełka be Glossy Back to the gym stworzonego we współpracy z OSHEE
Kosmetyki nie przyszły w standardowym pudełku i po otwarciu zawartość prezentowała się tak

Natomiast po rozpakowaniu naszym oczom ukazały się takie kosmetyki i nie tylko

 Otrzymałyśmy:
  • Biolaven Żel myjący do ciała
  • SheFood Plastry na  pęcherze
  • Nivea Micelarne chusteczki do zmywania makijażu
  • Botanique głęboko nawilżający krem/żel wzmacniający skórę
  • Bebrave Żel ochronno rozgrzewający
  • OSHEE Batonik proteinowy
  • OSHEE Natural sports drink
  • OSHEE kosmetyczka
  • Nivea próbka szamponu i odżywki
Zawartość listopadowego pudełka trochę nas zaskoczyła, ale ogólnie jest na plus. Jedynie żel  na mięśnie i stawy powędrował już w inne ręce.
Jakie są Wasze odczucia jeśli chodzi o to pudełko?

sobota, 1 grudnia 2018

Ulubieńcy listopada

Ostatni miesiąc minął bardzo szybko. Oto kosmetyki, które bardzo umiliły mi ten czas:


  1. Essence korektor lakieru - już nie wyobrażam sobie malowania bez niego paznokci. Świetnie oczyszcza miejsca maźnięte lub zalane lakierem do paznokci.
  2. Puder sypki Rimmel Match Perfection - puder jest bardzo drobny, ale nie pyli się. Bardzo dobrze współpracuje z różnymi podkładami. Ładnie matuje cerę, ma delikatny kolor, ale nie wpływa to na kolor podkładu
  3. Rozświetlacz Wibo Galmour Shimmer - wraz z jesienią powróciłam do tego rozświatlacza, ma bardzo fajną konsystencję, a gama kolorów pozwala dopasować odcień do makijażu. Świetnie wygląda w kącikach oczu
  4. Joanna Kąpiel solankowa o zapachu ziół - rewelacyjny płyn do kąpieli, bardzo wydajny, tworzy dużo piany, a zapach jest rewelacyjny idealny żeby zrobić sobie domową aromaterapię
  5. Bielenda Woda różana - po raz kolejny wracam do wody różanej, dobrze zmywa makijaż i jest świetnym ukojeniem dla skóry kiedy zaczyna się sezon grzewczy
  6. Efektima peeling węglowy z pyłem wulkanicznym - bardzo ciekawy kosmetyk, który ma konsystencje pasty, która zawiera drobinki peelingujące. Idealnie sprawdzi się do cery wrażliwej, bo nie jest to bardzo mocny zdzierak. Jak dla mnie bardzo dobrze domywa i peelinguje skórę.
  7. Yves Rocher zabieg do dłoni - ten z kolei kosmetyk ma konsystencję olejków, w które zatopione zostały drobinki peelingujące. To połączenie sprawia, że po zastosowaniu skóra na rękach jest dobrze oczyszczona i jednocześnie odżywiona
  8. Podkład Perfecta Satin MAT - kolor naturalny beż ma w sobie żółte tony, dzięki czemu bardzo dobrze dopasowuje się do mojego koloru cery, bardzo łatwo się nakłada i dobrze się utrzymuje, nie ściera się i nie tworzy efektu maski
  9. Aloe Vera serum na końcówki - dobrze ujarzmia końcówki, które są nadwerężone po rozjaśnianiu włosów, bardzo wydajne wystarczy użyć jednej kropli

Czy znacie te produkty? Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
Dajcie znać w komentarzach 💕

wtorek, 27 listopada 2018

Krótka rezenzja - maseczka Ziaja Phyto active

Witajcie. Kolejna recenzja i kolejna maseczka. Tym razem chodzi o żelową maseczkę firmy Ziaja z serii phyto activ.


Producent zapewnia o następującym działaniu:
  • Wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i zmniejsza ich skłonność do pękania.
  • Regeneruje naskórek oraz wygładza zmarszczki.
  • Skutecznie łagodzi podrażnienia.

 Moje obserwacje:
  • ilość maseczki idealnie starcza na jednokrotną aplikację
  • maseczka ma delikatny zapach
  • dzięki żelowej konsystencji bardzo łatwo się ją nakłada
  • nie podrażnia skóry
  • łagodzi podrażnienia
  • wyrównuje koloryt mojej skóry skłonnej do zaczerwienienia
  • skóra po aplikacji jest gładka
  • maseczka łatwo się zmywa
Co do wygładzenia zmarszczek nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ nie stosuje jej tak regularnie jak zaleca producent.
Jednakże co jakiś czas do niej wracam, szczególnie kiedy moja skóra ma gorszy okres, a zaczerwienienia są bardziej widoczne niż zazwyczaj. Z mojej strony mogę ją jak najbardziej polecić.

Oczywiście czekam na Wasze spostrzeżenia odnośnie tej maseczki - a może macie jakąś inną ulubioną z Ziaji?

poniedziałek, 5 listopada 2018

Denko 7/2018

Witajcie!
Uzbierało nam się sporo opakowań po kosmetykach, więc czas na bardzo duży projekt denko 😃

  • Dr Sante Aloe Vera spray łatwe rozczesywanie – włosy po niej były bardzo gładkie, miękkie i rzeczywiście łatwiej się rozczesywały. Plus za delikatny i przyjemny zapach.
  • Avon PlanetSpa emulsja do mycia twarzy z biała herbatą – tego żelu używałam do zmywania makijażu. Skóra była oczyszczona, bez efektu ściągnięcia. Zaletą jest opakowanie z pompką i przyjemny zapach.
  • Avon Senses żel pod prysznic Florals – średnio gęsta konsystencja, przyjemny zapach, żel dobrze się pieni i nie podrażnia skóry
  • Avon Płyn do kąpieli konwalia – piękny zapach, który nie jest zbyt intensywny. Płyn o średniej konsystencji ale wydajny, nie podrażniał skóry
  • Vital Cosmetics odżywka do włosów róża damasceńska – przede wszystkim zakochałam się w zapachu, który kojarzył mi się z wakacjami. Sama odżywka ma lekką konsystencje, przez co nie obciąża włosów. Z szamponem pokrzywowym z Yves Rocher stanowi dla mnie duet idelany
  • Oriflame Milk&Honey balsam do ciał i rąk – kultowy produkt marki. Bardzo szybko się wchłania, nawilża skórę bez tłustego filmu i szybko się wchłania. Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie.
  • Avon Foot Works peeling do stóp z wanilią i porzeczką – średni zdzierak o bardzo ładnym zapachu
  • Ziaja pasta stomatologiczna – pasta świetnie się sprawdza w przypadku moich nadwrażliwych zębów niwelując praktycznie do zera ową nadwrażliwość, ma delikatny miętowy smak


  • Suchy szampon COLab Extreme Volume – zdecydowany ulubieniec wśród suchych szamponów. Nie zostawia białej warstwy, unosi włosy od nasady i przedłuża ich świeżość o dzień.
  • Lakier do włosów Taft – najlepiej sprawdzają się u nas właśnie te lakiery do włosów, nie sklejają i nie przetłuszczają włosów
  • Aussie szampon MEGA – kocham tę markę za świetną pielęgnację włosów i cudowne zapachy. Włosy są miękkie, lekko się błyszczą. Moja ulubiona „włosowa marka”
  • Yves Rocher oczyszczający szampon pokrzywowy – zgodnie z nazwą bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, włosy są świeże i słabiej się przetłuszczają
  • Joanna maseczka do włosów odbudowująca – bardzo dobry produkt w świetnej cenie. Odżywia włosy i pozostawia je miękkie.
  • BingoSpa mleczna kąpiel SPA – drobno zmielona sól do kąpieli o delikatnym zapachu, woda rzeczywiście robi się mleczna, nie przesusza ani nie podrażnia skóry. Po kąpieli skóra jest miękka i nawilżona – na pewno do niej wrócę
  • Ziaja Soft antyperspirant – dość dobrze zachowywał świeżość, nie podrażniał skóry, miał delikatny zapach
  • Origins maska do twarzy na noc – zdecydowany ulubieniec wśród masek na noc. Testuję różne produkty z tej kategorii, ale ten bije wszystkie na głowę. Piękny, delikatny zapach. Odżywia skórę zmęczoną i narażoną na długotrwałe działanie klimatyzacji. Stosowałam też często cienką warstwę zamiast kremu na noc. Maseczka ma dość wysoką cenę, ale plus za wydajność produktu. Warto polować na promocjach w Sephorze.
  • Perfumy La Coste – piękny zapach z nutą porzeczki, idealny na każdą porę roku. Bardzo długo utrzymuje się na skórze – na pewno do niego wrócę.



  • Isana zmywacz do paznokci – szybko i dokładnie zmywa lakiery, nawet te z drobinkami. Nie wysusza zbyt mocno płytki paznokcia i skórek wokół.
  • Evree odżywczy krem do rąk – idealny do odżywienia suchych dłoni, nakładałam grubszą warstwę na noc. Świetnie sprawdzi się jako maseczka.
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka – świetny drobnoziarnisty peeling, który jest jednym z najlepszych „zdzieraków”. Raczej nie sprawdzi się na wrażliwej skórze.
  • Ecocera puder ryżowy – świetnie trzyma mat przez cały dzień, lubi się z wszystkimi podkładami, a skóra nie wygląda na przesuszoną. Na pewno kupię ponownie.
  • Flormar podkład MAT touch - mimo koloru Ivory bardzo oksydował na pomarańczowo, rozjaśniony mixerem z nyxa nie dawał odpowiedniego koloru. Dałam mu kilka szans, niestety wchodził w zagłębienia wokół nosa, i nie wyglądał zbyt estetycznie.
  • Golden Rose lakier do paznokci Ice Chic 36 - bardzo długo utrzymywał się na paznokciach, szybko się go aplikowało. Ta seria to zdecydowani ulubieńcy.
  • Bielenda esencja w perłach zielona herbata – genialne uzupełnienie pielęgnacji (kremu z tej samej serii). Uważam, że produkt świetnie sprawdzi się na lato dzięki lekkiej, żelowej konsystencji. Matuje skórę, pozostawiając ją w odpowiednim stopniu nawilżenia.
  • Lirene podkład City Matt Jasny 203 – kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie tego podkładu. Idealny na co dzień do tłustej/mieszanej cery.
  • L'oreal Milion Volume Lashes – świetny tusz z silikonową szczoteczką, ładnie rozdzielał i pogrubiał rzęsy, niestety bez efektu podkręcenia.
  • Catrice zestaw do brwi – ten zestaw dwóch cieni to mój pierwszy kosmetyk do brwi tego typu. Kolor cieni (zarówno ciemniejszy jak i jaśniejszy) jest idealny dla brunetki, kolory nie wpadają w rudości, a same cienie świetnie utrzymują się na brwiach. Na pewno do niego wrócę
  • Gąbeczka do makijażu BlendIt - dość kultowy produkt - bardzo miękka, świetnie się nią nakłada podkład. Nie robi smug, pozwala na nakładanie kilku warstw produktu, sprawdza się przy nakładaniu korektora. Łatwo się domywa.

    Powoli odkopujemy się z denkowych zaległości. Mamy nadzieję, że już regularnie zaczniemy dodawać tego typu posty:)
    I jak zwykle pytanie do Was:   zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
    Pozdrawiamy K&A

Kosmetyczne wyprzedaże

Styczeń to jak wiadomo miesiąc wyprzedaży także w sferze kosmetyków. Na wyprzedaż w Sephora się nie załapałałyśmy, ale skorzystałysmy z wypr...