środa, 11 grudnia 2019

Denko 8/2019

Już czas na kolejny, ostatni w tym roku projekt denko. Oto nasze opinie o zużytych ostatnio kosmetykach.


  • Wash&Go szampon dodający objętości - szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, nie obciąża ich, włosy są puszyste i błyszczące, efekt objętości zauważalny

  • Ziaja Intima Kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - bardzo dobry płyn, nie powoduje podrażnień ani uczulenia, ma delikatny zapach

  • Yves Rocher płyn micelarny wyciąg z trzech herbat - nie podrażnia skóry ani nie powoduje jej ściągnięcia, dobrze usuwa makijaż

  • Yves Rocher odżywka chroniąca kolor włosów farbowanych - sprawiała, że włosy były miękkie w dotyku i błyszczące, ułatwiała rozczesywanie

  • Sylveco brzozowa pomadka ochronna - po kilku pierwszych użyciach złamała się u nasady i nie było co ratować, jedyne co mogę powiedzieć to nie podrażniała ust i ma lekki zapach

  • Clinique Pep-start krem nawilżający z SPF20 - krem ma specyficzny zapach, do którego z czasem się przyzwyczaiłam, dobrze nawilżał i nie podrażniał skóry, jednak spodziewałam się większych efektów


  • Eveline Cosmetics - profesjonalny preparat do usuwania skórek - kosmetyk idealnie spełniający swoje zadanie, nie podrażniał skóry 

  • Avon PlanetSpa żelowy krem pod oczy - przyzwoity krem, nie podrażniał i nie przesuszał okolicy pod oczami, dobrze współpracował z korektorami

  • Herbal Care suchy szampon pokrzywa - bardzo dobrze odświeżał włosy, nie podrażniał skóry głowy

  • BingoSpa perełki do kąpieli botanical complex & argan oil - przyjemne w użyciu, miały ładny zapach i nie powodowały podrażnień

  • Ziaja kozie mleko - odżywka z keratyną kondycjonująca - silne nawilżenie i wygładzenie włosów. Przyjemna i szybka aplikacja. Bardzo wydajny produkt o delikatnym zapachu. 

  • Yves Rocher - krem pod oczy Riche Crème - miał treściwą konsystencję, skóra pod oczami była widocznie wygładzona i wyglądała na wypoczętą, nie powodował podrażnień i przesuszenia skóry, dobrze współpracował z korektorami

  • Aloe Vera - jedwab w płynie - bardzo fajny produkt nawilżający, odżywiał i zabezpieczał końcówki bez ich zbytniego sklejenia.


Maseczki na plus:
Mangosteen - maseczka z wodą lodowcową i mangostanem
Jeju - jelly mask
Lomi Lomi - ogórek

Czy znacie te kosmetyki? Czy też lubicie 'denkować' produkty?
Piszcie w komentarzach.

wtorek, 3 grudnia 2019

Ulubieńcy listopada

Listopad już za nami więc czas na podsumowanie kosmetyków, które w poprzednim miesiącu zasłużyły na miano ulubieńców. Zapraszamy

  •  Bielenda serum różane - do tego kosmetyku powróciłam po przerwie i po raz kolejny mnie nie zawiódł. Lekka konsystencja sprawia, że serum jest spijane przez moją skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy, świetnie łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, nie podrażnia

  • Bell Hypoalergenic Puder brązujący w odcieniu 02 - idealny do ocieplania i konturowania twarzy, nie robi plam, bardzo dobrze się rozciera, odcień nie wpada ani w szarości ani w pomarańcze

  •  Avon True Nourishing Lip Oil - najlepszy olejek do ust, więcej możecie poczytać Tutaj

  •  Lovely Pump Up tusz podkręcający - świetnie wydłuża rzęsy i je podkręca, średnio je pogrubia i ich nie skleja, silikonowa szczoteczka także przypadła mi do gustu, ponieważ nie kłuje w oczy przy malowaniu

  • Essence korektor lakieru we flamastrze - niezastąpiony przy malowaniu paznokci lakierem tradycyjnym, świetnie i dokładnie można wyczyścić zalane skórki, ma wymienne końcówki i jest bardzo wydajny

  •  Avon Regenerująco odżywczy olejek do twarzy, ciała i włosów - ma średnią konsystencję i piękny zapach, który pozostaje na skórze, stosuję go po kąpieli na jeszcze wilgotną skórę, sprawia że skóra jest miękka, odżywiona i nawilżona

  •  Polka Płyn do mycia i kąpieli Woda siarczkowa - stosuję jako płyn do kąpieli, więcej możecie przeczytać Tutaj
Co sądzicie o naszych ulubieńcach? Czekamy na wasze komentarze :)
K&A

środa, 27 listopada 2019

Recenzja: Anwen Serum Happy Ends

Cześć!
Czas na recenzję mojego nowego, włosowego prze-hitu, który mogę polecić Wam szczerze i z pełną świadomością. Mam nadzieję, że nie ma tu osoby, która nie zna Anwen, a jeśli jakimś cudem tak jest, to szybciutko zapoznajcie się z ofertą sklepu, który prowadzi oraz zajrzyjcie na jej bloga i Instagram. Kopalnia wiedzy dotycząca włosów! Zanim kosmetyki ujrzą światło dzienne, przechodzą masę testów. Są stworzone z genialnych, naturalnych i świetnie dobranych składników.
Każdy z kosmetyków stworzony przez Anię świetnie mi się sprawdził, głównie dzięki wykonaniu testowi na porowatość włosów, ale to serum jest PRZE-GE-NIAL-NE!
Przed wami szczera opinia o  kosmetyku, który skradł moje serce (i włosy!), a najlepszą recenzją jest to, że kupiłam kolejne opakowanie, zanim dobrze wykończyłam to pierwsze. No ale przejdźmy do konkretów!


OPIS PRODUKTU

Wygładzające serum na końcówki Happy Ends w formie masełka zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz wysoką jak i niską temperaturą. Dzięki zawartości naturalnych olei, maseł i wosku pszczelego pielęgnuje i ujarzmia niesforne końcówki włosów. Zawarte w nim oleje z babassu, czarnego bzu, wiesiołka, brokuła, baobabu, sacha inchi i pracaxi bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy oraz mikroelementy odżywiają i wygładzają włosy. Masła cupuacu, murumuru i mango działają odżywczo i poprawiają elastyczność. Silikony tworzą dodatkowo film na powierzchni włosów, który zabezpiecza je i zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Dodatek lanoliny chroni włosy przed działaniem niskich temperatur.
Źródło: Sklep Anwen

MOJA OPINIA


  • ciekawa formuła kosmetyku - masełko pod wpływem ciepła dłoni rozpuszcza się i przyjmuje formę lekkiego olejku
  • chroni włosy przed uszkodzeniami, bez sklejenia, obciążenia końcówek
  • jest bardzo wydajne - przy stosowaniu średnio co drugi dzień, starczyło mi na około pół roku
  • przepięknie pachnie
  • przy dłuższym stosowaniu przestały rozdwajać mi się końcówki, co pozwala ograniczyć wizyty u fryzjera i pozwolić włosom rosnąć
  • włosy są miękkie i naturalnie odżywione
Serum występuje także w wersji płynnej, w szklanej buteleczce z pipetką, ale udało mi się dorwać masełko stacjonarnie w niewielkiej drogerii w moim mieście, stąd jego test będzie pewnie za kolejne pół roku, jak wykończę kolejny słoiczek serum.

Nie jestem jeszcze typową włosomaniaczką, ale ciągle się uczę, ciągle testuje i ciągle próbuję. Polecam Wam z całego serca te kosmetyki, ponieważ jest w nie włożona cała masa wiedzy, pracy i serca 😊

A jakie są Wasze opinie na temat kosmetyków Anwen? Znacie to serum?
Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiamy
K & A

poniedziałek, 18 listopada 2019

Moja kosmetyczka na wyjazdy

Hej!

Ponieważ niedawno byłam na urlopie postanowiłam stworzyć posta, w którym opowiem Wam jak spakowałam swoje kosmetyki na tygodniowy wyjazd, tak by spełniały wymogi narzucane przez linie lotnicze, a także żeby wykorzystać różne próbki i miniaturki, zachowując przy tym swoje pielęgnacyjne i makijażowe rytuały.

Krok 1

Wybór kosmetyczki


Ja postawiłam na dwie, niewielkich rozmiarów pół-transparentne kosmetyczki. Są na tyle przezroczyste, że widać ich zawartość, a są też ładne i użyteczne. Swoje zamówiłam na AliExpress.
Są zasuwane na zamek, wykonane z dość grubej folii. Kosmetyki podzieliłam na pielęgnację oraz makijaż.


Krok 2

Dobór kosmetyków


Wykorzystałam zbierane próbki i miniaturki kosmetyków, które otrzymałam jako gratis do zakupów lub jako produkt w kosmetycznych boxach. Ponieważ nie mam wrażliwej skóry, ani nie jest skłonna do podrażnień, mogę wykorzystywać próbki różnych kosmetyków. W innym wypadku polecam kupić pojemniczki travel size i przełożyć/przelać swój ulubiony produkt. Nie potrzebowałam toniku do twarzy, pasty do zębów, szamponu, ani żelu pod prysznic, ponieważ wszystko miałam na miejscu. Warto o tym pamiętać, tak jak o środkach higienicznych.

W mojej kosmetyczce znalazły się:

PIELĘGNACJA



  • Miniatura żelu do twarzy Tołpa
  • Peeling drobnoziarinsty Lirene (na dwa użycia)
  • Maseczka odżywczo-nawilżająca Bielenda (na dwa użycia)
  • Krem pod oczy Gin-Zing Origins
  • Próbka serum nawilżającego Ziaja
  • kilka różnych próbek kremu na dzień i na noc
  • Maseczka do włosów wysokoporowatych Anwen 
  • Krem do stóp Ziaja (saszetka)
  • Serum do włosów Happy Ends Anwen
  • Ściereczka Glov do zmywania makijażu
  • Dezodorant Dove w kulce (ciekawym pomysłem jest także ałun, który przyda się na otarcia oraz może posłużyć jako naturalny dezodorant)
  • pomadka ochronna Eos

MAKE-UP


  • Baza minimalizująca pory Lovely
  • Mineralny podkład Giordani Gold Oriflame
  • Wibo Cushion korektor z gąbeczką
  • Puder transparentny Max Factor
  • Podwójny cień do oczu Wibo
  • Trio do konturowania Kobo
  • Ka-Brow Benefit (miniatura)
  • Eyeliner Eveline
  • Kredka do oczu Avon
  • mini tusz do rzęs Sephora
  • mini gąbeczka Anabelle
  • skośny pędzel do konturowania
  • mgiełka AA Wings
  • Szminka Super Stay Maybelline
Przy doborze kosmetyków kolorowych kierowałam się - wymiarem kosmetyku oraz uniwersalnością. Zabrałam różne miniaturki, produkty o kilku zastosowaniach, kompaktowe oraz resztkę podkładu i korektora, który wykorzystam i będę mogła tutaj wyrzucić. Poza tym patrzyłam na to czy produkty się ze sobą 'lubią' oraz na ich trwałość. Dzięki temu mogę stworzyć makijaż na co dzień, ale także lekko go podrasować na 'większe wyjście'.

A jakie są Wasze pomysły na pakowanie kosmetyczki?
Ile zabieracie ze sobą, a ile kupujecie na miejscu?
Czy Waszym zdaniem zabrałam za dużo, za mało?
Co wziąć następnym razem, a z czego zrezygnować?

Czekamy na Wasze komentarze.
K & A 💕

piątek, 8 listopada 2019

Denko 7/2019

Hej!
Długi czas nie było projektu denko, a nazbierało się sporo kosmetycznych zużyć.




  • Joanna kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu lasu - świetny płyn do kąpieli o pięknym, bogatym zapachu, tworzy dużą ilość piany, jest wydajny, nie podrażnia ani nie wysusza skóry.
  • Be Beauty sól do kąpieli lawenda - miała średniej wielkości drobiny, które dobrze rozpuszczały się w wodzie i unosił się ładny zapach lawendy, nie podrażnia skóry, jest średnio wydajna.
  • Buna szampon do włosów przetłuszczających się - dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy, nie obciążał włosów, nie podrażniał.
  • Melisa Taft lakier do włosów suchych i zniszczonych - lakiery do włosów od Taft to nasz must have, najlepiej się sprawdzają, nie obciążają i nie sklejają włosów tworząc hełm. 
  • Aussie suchy szampon Flower Power - produkt bez efektu wow, ani meh. Nie zachwycił, ale i nie zniechęcił.
  • Avon Planet Spa rewitalizująca emulsja do oczyszczania twarzy z żeń-szeniem - idealny produkt do mycia twarzy rano. Pięknie pachnie, pobudza i oczyszcza skórę. 






  • Miss Sporty Instant Matte Finish 01 light - bardzo słabe krycie, produkt raczej dla osób bez problemów ze skórą i przebarwień. Mi się niestety zupełnie nie sprawdził.
  • Makeup Revolution Conceal and Define korektor C2 - bardzo fajne krycie, nie podkreślał zmarszczek pod oczami. Świetnie się blendował. Plus za szeroki wachlarz kolorystyczny.
  • Wibo pogrubiający tusz stymulujący wzrost rzęs - duże pozytywne zaskoczenie, bo bardzo dobrze sprawdziła mi się silikonowa szczoteczka, tusz pięknie wydłużał rzęsy i ich nie sklejał, można było także uzyskać mocniejszy efekt, na pewno do niego wrócę.
  • Maybelline Instant Anti Age Eraser 01 light - dość kultowy produkt, świetnie się blenduje i ładnie niweluje cienie pod oczami. Dobrze mi się z nim pracowało, na pewno do niego wrócę.
  • Hean Long Lashes Mascara - ma specyficzną szczoteczkę, z którą trzeba nauczyć się pracować żeby nie kłóć się w oczy, dobrze podkreślał i wydłużał rzęsy i ich nie sklejał, jednak ze względu na szczoteczkę dla mnie pas.
  • Golden Rose Ice Color 197 - zawierał drobne brokatowe drobinki, które bardzo ładnie zdobiły powierzchnię lakieru.
  • Golden Rose cień do powiek w kredce 07 - używałam go głównie jako kredki na linię wodną jako samodzielny produkt lub podkreślenie makijażu oka. Nie wyobrażam sobie raczej tego produktu jako samodzielny cień, ale może ze względu na to że nie pracuję na mokrych produktach do oczu.
  • Wibo wodoodporny eyeliner - kolejne opakowanie genialnego produktu w świetnej cenie. Łatwo i precyzyjnie maluje kreskę, która się nie ściera i jest rzeczywiście wodoodporna.
  • Golden Rose Long Stay precyzyjna kredka do brwi 102 - genialna kredka ze szczoteczką, która pozwala na szybkie wyrysowanie pożądanego kształtu brwi. Piękna kolorystyka dla każdego typu cery. Mały minus za średnią wydajność.
  • Cthru Cosmic Aura - bardzo specyficzne perfumy o ciekawym zapachu. Idealne na co dzień - dla mnie raczej na miesiące jesienne, gdyż zapach jest dość ciężki, ale nie dominujący. Utrzymują się na skórze do kilku godzin.
  • Avon perfumy Incandessence





Maseczki na plus :

  • Bielenda Black Sugar
  • Detox Pilaten maseczka na usta
  • AA bąbelkujący peeling do twarzy 
  • Wyglądająca maska do twarzy z wodą lodowcową i papayą



Co sądzicie o naszym najnowszym denku?
Czekamy na komentarze 😍
K & A 💕

sobota, 2 listopada 2019

Ulubieńcy października

Cześć!
Ale ten czas szybko pędzi... Niedawno robiłam podsumowanie lata, a tutaj wkraczamy już w wyższą fazę jesieni. Ta pora roku to idealny czas na oczyszczanie i odżywianie skóry, stąd pielęgnacja opiera się głównie na złuszczaniu. Mam też kilka makijażowych perełek, którymi chciałabym się z Wami podzielić.


  • The Ordinary aha 30 + bha 2 peeling solution - znany jako krwawy peeling. Są to silnie skoncentrowane kwasy wspomagające oczyszczanie skóry. Używam ich od niedawna, ale zauważyłam znikanie suchych skórek z nosa oraz policzków. Pojawiło się kilka wyprysków, ale w ten sposób cera zareagowała na oczyszczenie. Zauważyłam wyrównanie kolorytu oraz lekkie wygładzenie cery. Jestem ciekawa efektu po dłuższej kuracji. Dajcie znać czy interesował by Was post o takiej tematyce.
  • Ziaja Jeju  Pasta w czarne kropki - peeling dedykowany młodej skórze, ale świetnie się u mnie sprawdza. Ma bardzo delikatne drobinki złuszczające, jest delikatniejszy niż liście manuka, które są moim hitem. Od teraz będę używać tych kosmetyków przemiennie. Przyjemnie pachnie, nie podrażnia skóry i świetnie ją oczyszcza. 
  • Wibo Beach Cruiser bronzer do twarzy i ciała - kupiłam na promocji w Rossmanie, skuszona mnóstwem pozytywnych opinii. Nie zawiodłam się - ma świetną pigmentację, dobrze się blenduje, nie robi plam. Kolor 2 świetnie dopasuje się do różnych karnacji, gdyż nie jest za ciepły ani za chłodny. Taki w sam raz 😁
  • Ecocera puder jęczmienny - kolejny świetny produkt tej marki. Myślę, że nawet przebił mój ukochany puder ryżowy z tej serii. Matowi cerę na cały dzień, nie jest ona jednak przesuszona. Daje efekt zdrowej, lekko zmatowionej skóry. Lubi się z większością podkładów. 
  • Bourjois Always Fabulous - kolejny produkt 'zdobyty' podczas promocji w Rosmmanie - i to najbardziej wyszukany, dopadłam go dopiero w trzecim sklepie! - i było warto. Bardzo ładnie wygląda na twarzy, daje efekt średniego krycia, który można łatwo budować do mocnego. Skóra jest zmatowiona, ale nie wysuszona. Ma tendencję do ciastkowania, ale zauważyłam, że jest to kwestia doboru bazy. Ciągle szukam idealnego zestawu, ale podkład jest naprawdę warty uwagi.
Czy te kosmetyki również znajdują się w Waszych zasobach? Co o nich sądzicie?
Czekam na Wasze opinie!
K & A 💕

niedziela, 27 października 2019

TTA Celebrate

Z okazji 15 - lecia kolekcji Today Tommorow Always od Avon pojawił się nowy zapachowy duet TTA Celebrate. Oto krótka recenzja tych zapachów.




TTA Celebrate dla Niej
  • Główne nuty zapachowe: esencja cytrusowa, kwiat pomarańczy, żywica balsamiczna
  • Nuty głowy: neroli, wiciokrzew
  • Nuta serca: tuberoza
  • Nuty bazy: cedr, piżmo

Zapach jest ciekawy, głęboki i aromatyczny. Na pierwszy plan wybija się zdecydowanie zapach kwiatów, ale zaraz za nim przebija się zapach cytrusów i nutka czegoś gorzkiego, cięższego. Nie jest to zapach lekki i rześki, typowy na lato, dlatego nie do końca mi spasował.

Wydaje mi się, że spodoba się osobom lubiącym trochę cięższe zapachy, idealny żeby się nim otulić jesienią. Raczej nie dla młodych kobiet (chociaż gusta są różne), a bardziej dojrzałych. Mojej mamie i tacie zresztą też spodobał się bardzo, jest to dla niej zapach na tzw wyjście;)
 

TTA Celebrate dla Niego
  • Główne nuty zapachowe: neroli, nuty waniliowe, mech dębowy
  • Nuty głowy: włoska bergamotka, neroli, lawenda
  • Nuty serca: kwiat pomarańczy, irys, aksamitna wanilii
  • Nuty bazy: wetiwer, drewno cedrowe, mech dębowy
Zapach jest także ciekawy i głęboki. Na pierwszy plan wybijają się nuty drzewne, a potem pojawia się lekki zapach słodki. Dla mnie ten zapach nie jest tak ciężki jak wersja damska, ale równie elegancji.

Opisywanie zapachów jest bardzo ciężkim zadaniem i mam nadzieję, że sobie z nim jakoś poradziłam;) Czy ten zapach się wam spodobał czy może jest zupełnie nie w Waszym stylu?
http://u.grubo.io/5mr
Pozdrawiam
K&A



poniedziałek, 21 października 2019

Pierwsze wrażenie Płyn do kąpieli woda siarczkowa

Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym wrażeniem odnośnie płynu do kąpieli z wodą siarczkową.



Producent zapewnia:
  •  Płyn z wodą siarczkową pozwoli na przeprowadzenie detoksykującego zabiegu o potrójnym działaniu. Płyn do kąpieli oczyszcza, odświeża i… relaksuje!
  • Główne składniki to woda siarczkowa i wyciąg z ostropestu plamistego
Moje spostrzeżenia:
  •  Płyn ma ładny, delikatny zapach
  •  Lekko lejącą się konsystencję, która wlana do wanny tworzy przyjemną pianę
  •  Nie podrażnia skóry i jej nie wysusza
  •  Pozostawia skórę przyjemnie gładką
  •  Jest wydajny
Szczególnie w okresie jesienno zimowym jestem fanką długich kąpieli i ten kosmetyk bardzo dobrze się spisuje, by stworzyć sobie domowe SPA.

Kosmetyk otrzymałam od strony Ambasadorka Kosmetyczna - jednak i tak chciałam go kupić ze względu właśnie na wodę siarczkową.

środa, 16 października 2019

Vichy Mineral 89

Zapraszam na recenzję ciekawego kosmetyku od Vichy. Chodzi o Vichy Mineral 89 to wzmacniająco - nawilżający booster.




Producent zapewnia:
  •  booster zawiera stężoną w 89% wodę termalną z Vichy, naturalnie wzbogaconą o 15 minerałów oraz kwas hialuronowy naturalnego pochodzenia
  •  woda termalna ma wzmocnić barierę ochronną skóry 
  •  kwas hialuronowy ma zapewnić natychmiastowe uczucie sprężystości i nawilżenia oraz zdrowy wygląd skóry
  •  nadaje się do każdego typu skóry
  •  jest hypoalergiczny
Moje spostrzeżenia:
  •  kosmetyk zamknięty jest w poręcznym opakowaniu
  •  konsystencja jest bardzo delikatna, żelowo - wodnista, praktycznie bez zapachu
  •  jest wydajny wystarczy 1-3 kropli do nałożenia na twarz
  •  bardzo szybko się wchłania
  •  skóra jest miękka w dotyku i gładka
  •  nie ma uczucia ściągnięcia
  •  nie podrażnia skóry
  •  nie zapycha porów
  •  może stanowić jedyny kosmetyk w pielęgnacji lub być częścią pielęgnacji kilkuetapowej - ja stosowałam go samodzielnie

Moja skóra (mieszana) bardzo się polubiła z tym kosmetykiem, szczegołnie teraz kiedy zaczyna się sezon grzewczy,  daje mi ukojenie i odpowiednią dawkę nawilżenia.

Czy któraś z Was stosowała ten kosmetyk? Chętnie poznamy Wasze wrażenia

Pozdrawiamy K&A

wtorek, 8 października 2019

Ulubieńcy września

Mamy już nowy miesiąc, co oznacza że czas na ulubieńców września. Mamy tutaj przewagę kosmetyków kolorowych, ponieważ jakoś w zeszłym miesiącu nadziałam się na kilka średniaków. Zapraszam


  •  Eveline Mat My Day Sypki puder bananowy - bardzo dobrze się sprawdza do utrwalania makijażu przy mojej mieszanej cerze, współgra z większością podkładów, nie ciastkuje się na twarzy, dobrze utrzymuje mat
  •  Lovely Pump Up tusz podkręcający - świetnie wydłuża rzęsy i je podkręca, średnio je pogrubia i ich nie skleja, silikonowa szczoteczka także przypadła mi do gustu, ponieważ nie kłuje w oczy przy malowaniu
  •  Golden Rose Smart Lips Nawilżająca pomadka w kredce - ma przyjemną konsystencję niczym masełko, dobry pigment, bardzo ładnie się rozprowadza
  •  Oriflame The One Podkład EverLasting - bardzo dobrze się rozprowadza i utrzymuje nawet w problematycznych u mnie partiach czyli nos i broda, nie oksyduje, skóra wygląda naturalnie bez efektu maski
  •  Makeup Obssesion Rozświetlacz Mega Honey - wypiekany rozświetlacz dający efekt tafli w pięknym złotym kolorze, pięknie wygląda na opalonej skórze
  •  Skrzypowita Odżywcze serum do paznokci - szybko się wchłania, bardzo dobrze nawilża i regeneruje skórki, paznokcie są ładnie nabłyszczone, twardsze i mam wrażenie że szybciej rosną
  • Yves Rocher Płukanka octowa z malin - ma rewelacyjny zapach, włosy pięknie się błyszczą i są gładkie
  • Fitomed Różana mgiełka do twarzy - to jest ulubieniec całego lata, świetnie odświeża skórę, nawilża, łagodzi podrażnienia, ma łagodny zapach, stosowałam nie tylko do twarzy ale także dekoltu i rąk
A jakie kosmetyki zasłużyły na miano ulubieńców zeszłego miesiąca? Znacie naszych ulubieńców?
Pozdrawiamy K&A

niedziela, 6 października 2019

Recenzja kosmetyków do ust Nivea i Avon

Kosmetyki do pielęgnacji ust zawsze były obowiązkowe w mojej pielęgnacji, jednak kiedy zaczęłam używać pomadek matowych i bardzo się z nimi polubiłam moje usta zaczęły cierpieć. Nawilżenie ust stało się dla mnie podstawą. Obecnie pomagają mi w tym te dwa balsamy:




Nivea Mango Shine Pielęgnująca pomadka do ust

Producent zapewnia:  Pomadka NIVEA® Mango Shine rozpieści Twoje usta pysznym zapachem mango, nadając im delikatny połysk! Wyjątkowa formuła wzbogacona błyszczącymi pigmentami natychmiast wtapia się w Twoje usta, zapewniając im 24-godzinne nawilżenie. Rozprowadza się tak łatwo i równomiernie, że nie potrzebujesz nawet lusterka. Dla pięknych, lśniących i miękkich ust, które można całować przez cały dzień!

Moje obserwacje:
  • genialny zapach
  • nie jest gorzka w smaku
  • nie pozostawia tłustej warstwy
  • wygładza i zmiękcza usta
  • dobrze się wchłania
  • przyjemna w noszeniu
  • łatwo się rozprowadza

Avon True Nourishing Lip Oil

Producent zapewnia:  lejek doda Twoim ustom blasku i zatroszczy się o delikatną skórę Twoich warg. Jego bogata formuła z olejkami i witaminą E intensywnie ją odżywi i błyskawicznie zwiększy poziom nawilżenia nawet 3-krotnie, chroniąc usta przed wysuszeniem.
Nie pozostawia uczucia lepkości ani tłustej warstwy. Będziesz mile zaskoczona wyjątkowym komfortem już chwilę po jego użyciu.
Produkt wzbogacony jest olejkiem jojoba, olejkiem awokado, olejkiem kokosowym oraz witaminą E.

Moje obserwacje:
  • konsystencja żelowo oleista
  • nie ma gorzkiego smaku
  • wygładza, odżywia i nawilża
  • niweluje suche skórki
  • przyjemna w noszeniu
  • łatwo się rozprowadza
Oba te balsamy bardzo dobrze się u mnie sprawdzają. Balsamy do ust od Nivea już dawno zagościły w mojej kosmetyczce i na ogół bardzo dobrze się sprawdzają. Niespodzianką było, że olejek od Avon tak dobrze sobie poradził, bo moja skóra generalnie nie lubi się z olejami, a ten olejek rewelacyjnie radzi sobie z regeneracją ust "zmęczonych" noszeniem matowych pomadek.

A jakie kosmetyki do pielęgnacji ust sprawdzają się Wam najlepiej?
Pozdrawiamy K&A

Denko 8/2019

Już czas na kolejny, ostatni w tym roku projekt denko. Oto nasze opinie o zużytych ostatnio kosmetykach. Wash&Go szampon dodający ...