wtorek, 21 maja 2019

Mini recenzja: Bioliq - intensywne serum nawilżające

Cześć!
Ostatnio bardzo często w telewizji można zobaczyć reklamę produktów marki Bioliq. Są to dermokosmetyki, dostosowane do potrzeb kobiet w każdym wieku, o różnych typach cery. 
Do przetestowania tego serum, przekonał mnie nie spot reklamowy, a konsultantka w drogeriach SuperPharm. 





Opis producenta:

Preparat zawiera ekstrakty z korzenia tarczycy bajkalskie i z kawioru, dzięki czemu serum intensywnie stymuluje rewitalizację skóry: aktywnie regeneruje, nawilża i odżywia, co znacząco poprawia jej wygląd i kondycję. Hamuje starzenie komórek skóry na drodze enzymatycznej, oddziałuje na metabolizm preadipocytów i adipocytów, co widocznie wpływa na kontur twarzy. Dodatkowo wyrównuje koloryt skóry, rozjaśniając przebarwienia i niewielkie plamki. Aplikować za pomocą pipetki na opuszek palca lub bezpośrednio na oczyszczoną skórę twarzy. Delikatnie wmasować. Stosować rano i /lub wieczorem, również jako bazę pod makijaż, samodzielnie lub z innymi produktami do pielęgnacji.


Cechy:

  • ma przyjemny, delikatny zapach
  • posiada lekką, wodno-żelową konsystencję
  • błyskawicznie się wchłania
  • nie pozostawia odczucia tłustości i lepkości
  • nie roluje się
  • jest łagodne dla skóry
  • aplikuje się kroplą po kropli

Moja opinia:

  • łagodny dla skóry
  • wodna, nie tłusta formuła
  • wygodna i antybakteryjna aplikacja dzięki pipetce
  • świetnie nadaje się pod makijaż, przedłuża jego trwałość, a skóra jest nawilżona i świeża
  • wydajne
  • nie kłóci się z innymi produktami
  • nie powoduje alergii
  • ma dobry skład
  • bardzo dobry stosunek ceny do jakości


Moim zdaniem niezbyt przypadnie do gustu posiadaczkom cery suchej lub dojrzałej, ale za to świetnie sprawdzi się jako podstawa w pielęgnacji cery mieszanej w kierunku tłustej. Dzięki zastosowanej formule nawilży, ale nie obciąży skóry. 

Czy znacie ten kosmetyk? Jakie są Wasze opinie? 
Ja mogę go polecić z czystym sumieniem.
Czekamy na komentarze.
K&A 💕

wtorek, 14 maja 2019

Denko 4/2019

Cześć!
Czas na kolejny projekt denko! Jeśli jesteście ciekawe, jakie kosmetyki udało nam się wykorzystać w ostatnim czasie - zapraszamy do lektury 😊






  • Garnier Botanic Therapy szampon miękkość i blask z olejkiem arganowym - bardzo przyjemnie nawilżał włosy, pozostawiał je miękkie. Sprawdził się także przy przetłuszczających włosach. Na pewno powrócę do tej serii ponownie.
  • Pantene Pro-V odżywka micelarna głęboko odżywiająca - bardzo fajny, delikatny produkt. Nawilża i odżywia włosy bez obciążania ich.
  • Bania Agafii ziołowy płyn do kąpieli relaksujący - bardzo fajny płyn do kąpieli o delikatnym ziołowym zapachu. Jest gęsty i wydajny. Nie podrażnia ani nie przesusza skóry.
  •  Joanna kąpiel solankowa o zapachu ziół - płyn idealny do zimowych kąpieli, ma przepiękny zapach, który nie jest podszyty chemią, jest wydajny, twarzy sporą warstwę piany. Ponadto nie podrażnia ani nie przesusza skóry
  • Loreal suchy szampon Magic Shampoo Fresh - zdecydowanie invisible - jest tak magiczny, że niezbyt widać efekt. Raczej nie kupimy ponownie.
  • Ziaja płyn do demakijażu oczu nawilżający - ogólna ocena: średniaczek. Nie podrażniał, ale też nie zachwycił.
  • Flor de Mayo maseczki: detox i oczyszczanie - maseczki, których recenzję znajdziecie tutaj.



  • Bielenda kojąca woda różana - jedna z moich ulubionych, nie podrażnia skóry i rzeczywiście ja koi, ma delikatny różany zapach, jest wydajna
  • Ziaja liście zielonej oliwki peeling drobnoziarnisty - genialny produkt! Cała seria sprawdza się świetnie - polecam także maseczkę w szaszetkach z tej linii.
  • Fitomed lawendowa mgiełka do twarzy do cery zmęczonej - świetna mgiełka, bardzo fajnie odświeża skórę, nie powoduje podrażnień ani ściągnięcia skóry. W lato stosowałam nie tylko do twarzy i też bardzo dobrze się spisała,
  • Evree tonik różany do twarzy - dobrze tonizuje mieszaną cerę, odświeża ją i nawilża. Plus za różany, niezbyt sztuczny zapach.
  • Ziaja arganowa odżywka w sprayu do włosów suchych i zniszczonych - pięknie pachnie, jak produkty fryzjerskie. Ułatwia rozczesywanie włosów i wygładza je.
  • Dermedic Hydrain2 krem nawilżający o przedłużonym działaniu - idealny kiedy skóra potrzebuje konkretnej dawki nawilżenia i odżywienia. Ma dość gęstą konsystencje, ale jest wydajny. Nie podrażnia skóry.
  • Estee Lauder Advanced Night Repair - serum idealnie dopasowane do mojej cery. Skóra wręcz go wypijała, a twarz wyglądała na wypoczętą i nawilżoną. Jest wydajny. To moja pierwsza styczność z tym kosmetykiem, ale z pewnością nie ostatnia. Minusem jest jednak cena.
  • Isana mini dezodorant Soft Blossom - świetnie sprawdza się jako produkt do torebki, w awaryjnych sytuacjach. Przyjemny, kwiatowy zapach.
  • Earth Salt dezodorant na bazie ałunu - moje odkrycie. Ekologiczny, przyjazny skład. Świetne działanie. Polecam gorąco!


* Revlon Colorstay do cery tłustej/mieszanej 180 - kolejne opakowanie niezawodnego produktu, nie ma się co rozpisywać 😊 często i chętnie do niego wracam. * Lovely Liquid Camouflage Jumbo 01 - świetnie kryje cienie, bardzo dobrze się z nim pracuje. Kolorek jednak dla bladziochów, jest bardzo jasny. Następnym razem wybiorę inny kolor, ale sam produkt na duży plus. * Catrice żel do brwi - ma lekki brązowy kolor nie wpadający w rudości, jest bardzo wydajny. Jedyny minus to troszkę za dyza szczoteczka * Catrice baza wygładzająco-matująca - typowy średniak, wydajna, nie podrażniała skóry. Jakoś super efektów nie zauważyłam - już do niej nie wrócę * Wibo wodoodporny eyeliner - długo wyszukiwany ideał. Mimo wielu produktów tego typu ten zwyciężył precyzyjnym pędzelkiem, trwałością na powiece i ceną. * Inglot baza pod cienie do powiek - jedna z lepszych baz pod cienie z jakimi miałam do czynienia. Cienie pięknie utrzymują się na mojej tłustej i opadającej powiece przez cały dzień, nic się nie przemieszcza ani nie traci pigmentu. Jest bardzo wydajna. * Neonail lakier hybrydowy Pegasus - piękny ciemny fiolet, wpadający w czarny, z opalizującymi drobinkami. Wystarczy jedna warstwa. Idealny dodatek do stylizacji, lub kolor do położenia na wszystkich paznokciach. * Semilac Mini Delicate Red 068 - bardzo subtelny, delikatny, pastelowy róż.


Maseczki / próbki na plus :
  • Sephora peelingujace chusteczki z ananasem (warte swojej ceny!)
  • Bielenda Carbo Detox do cery tłustej /mieszanej
  • Ziaja liście zielonej oliwki oczyszczająca maseczka
  • Tołpa sól detox spa
  • Yanki Candle woski
Podzielcie się w komentarzach Waszymi opiniami 💗
Pozdrawiamy - K&A 💕

czwartek, 9 maja 2019

Ulubieńcy kwietnia 2019

Cześć kochani!
Kwiecień był zdecydowanie miesiącem eksperymentów makijażowych - w pielęgnacji niewiele się zmieniło, wciąż szukam swoich ideałów.
Jeśli jesteście ciekawi po jakie kosmetyki sięgałam najczęściej, czytajcie dalej.



  • Avon Glimmertick - znane wszystkim kultowe kredki do oczu tej marki. Przez dłuższy czas nie używałam kredek. częściej sięgałam po cienie lub eyelinery, natomiast ostatnio korzystam z tego typu kosmetyków do podkreślania linii wodnej. Świetnie sprawdza się jako podkreślenie lekkich, dziennych makijaży lub podkreślenie oka.
  • Kobo Face Strobing Palette - świetny zestaw do konturowania, idealna paleta na wyjazdy ale jak i na co dzień. Dobra pigmentacja, produkty świetnie się uzupełniają. Delikatne drobinki rozświetlają makijaż.
  • Benefit Porefessional Face Primer - bardzo wydajny produkt, nie zauważyłam dużego zmniejszenia porów, ale za to świetnie matuje i przedłuża trwałość makijażu. 
  • Pierre Rene Skin Balance - moje zupełne makijażowe odkrycie. Świetny podkład, który idealnie dopasowuje się do skóry, nie zapycha jej. Utrzymuje efekt matu przez cały dzień, dobrze przypudrowany nadaje się także na większe wyjścia. Nowy ulubieniec.
  • Benefit KaBrow - genialny produkt do stylizacji brwi. Można stopniować efekt zapełnienia i bardzo precyzyjnie uzupełnić luki w brwiach. Świetnie się z nim pracuje.
  • Sephora Collection Cream Lip Stain - moje kolejne odkrycie. Bardzo komfortowo się nosi, jest bardzo kremowa, a jednak zachowuje mat. Świetnie trzyma się na ustach, nie ma efektu "skorupy". Przyjemny nudziak na co dzień.
  • Essence You Better Work - mgiełka utrwalająca do makijażu, ma przyjemny zapach oraz dobry strumień. Świetnie utrwala makijaż, który utrzymuje się przez cały dzień.

A jakie są Wasze opinie na temat tych kosmetyków? Czy macie innych ulubieńców z tych kategorii produktów?
Czekamy na komentarze!
K&A 💕

wtorek, 7 maja 2019

Plany na denko

Żeby siebie jeszcze bardziej zmobilizować do zużywania kosmetyków szczególnie takich, których zostało już niewiele postanowiłam rozpocząć nowy cykl na blogu. Pokaże Wam co planuję zużyć w przeciągu tygodnia, dwóch tygodni i do końca miesiąca.

1. Denko do końca tygodnia:


2. Denko do końca dwóch tygodni
3. Denko do końca miesiąca


Na początek nie postawiłam sobie zbyt wysoko poprzeczki, najtrudniej będzie mi zużyć perfumy, bo cały czas ciągnie mnie do czegoś nowego w tej kwestii. Trzymajcie kciuki :))
A czy Wy robicie sobie takie plany dotyczące zyżywania kosmetyków?
Pozdrawiamy K&A

środa, 10 kwietnia 2019

Denko 3/2019

Cześć kochani!
Wiosna to idealny czas na porządki - również kosmetyczne. Przed Wami kolejny projekt denko 😏



  • Isana olejek pod prysznic - kolejne opakowanie olejku, idealny nie tylko pod prysznic, ale także świetnie sprawdza się do mycia gąbek i pędzli.
  • Yves Rocher dwufazowy płyn do demakijażu - płyn dobrze zmywa makijaż oczu, nie powoduje podrażnień i nie pozostawia tłustego filmu.
  • Refan scrub do ciała marakuja - kosmetyczna pamiątka z Bułgarii, bardzo drobnoziarnisty peeling, sprawdził się nie tylko jako kosmetyk do twarzy ale również do całego ciała.
  • Oriflame Swedish Spa maseczka do twarzy oczyszczająca - niestety ta seria nie sprawdziła się u mnie. Maseczka szybko zmieniła zapach, przez co miałam obawy by nadal jej używać.
  • Dr Sante maska do włosów intensywnie regenerująca Aloe Vera - maska o bardzo przyjemnym zapachu, delikatnie wygładzała włosy i ułatwiała ich rozczesywanie.
  • Sylveco pomadka z peelingiem odżywczym - to mój ulubieniec, drobinki peelingujące są odpowiednio grube i w odpowiedniej ilości by dobrze speelingować usta, ale ich nie podrażnić. Usta są gładkie i rzeczywiście odżywione.
  • Oriflame aloesowy żel nawilżający pod oczy - bardzo delikatny żel pod oczy, raczej do cery młodej i z niewielkimi cieniami - nie sprawdzi się przy głębszych zmarszczkach. Lekko koi zmęczone powieki.
  • Kallos serum na suche końce - mocno wygładza suche końcówki, nie przetłuszcza włosów.
  • Avon mgiełka do ciała Green Tea - mgiełka do której regularnie wracam latem, ma delikatny zapach, dość dobrze utrzymuje się na skórze, nie podrażnia ani nie uczula.

  • Loreal True Match transparentny puder do twarzy - bardzo dobry, miałki puder. Dobrze matował, nie robił efektu maski. Niestety miał bardzo nieekonomiczne opakowanie, a sam był niezbyt wydajny. 
  • Biotherm Aqua Source - żelowa formuła super sprawdzi się na tłustej/mieszanej cerze. Krem świetnie nawilżał skórę, nie pozostawiał tłustego filmu. Nadaje się pod makijaż. Plus za leśny, ziołowy zapach.
  • Clinique Even Better Natural CU 52 - jeden z moich ulubionych podkładów z wyższej półki. Świetnie matuje, bardzo ładnie wygląda na twarzy. Utrzymuje się na buzi cały dzień. Plus za to, że jest dostępny w formie miniatury za niewielkie pieniądze, minus za niewielką gamę kolorystyczną. Ten odcień sprawdzi się raczej w miesiącach wiosenno/letnich.
  • AA Wings Mat Balans Vanila 203 - bardzo ładny, żółciutki kolor. Bardzo ładnie wyglądał na twarzy, niestety przy dłuższym noszeniu bardzo wchodził w pory i zmarszczki.
  • Golden Rose tusz do rzęs (długość+objętość) - fajnie rozdzielał i wydłużał rzęsy. Nie osypywał się. 
  • Rimmel Stay Matte puder transparentny w kamieniu - jeden z lepszych pudrów, który świetnie sprawdzi się do poprawek makijażu. Ten akurat bardzo mi zasychał, na powierzchni robiła się skorupka, przez co zdenkowałam go szybciej niż zwykle.
  • Oriflame krem do twarzy z wyciągiem z drzewa herbacianego - niestety ta seria z Oriflame nie sprawdziła mi się zupełnie. Zbyt przesuszała skórę, ze względu na obecność alkoholu w składzie niektórych kosmetyków z serii. Dużo bardziej polecam serię z aloesem, która jest naprawdę świetna.
  • Oriflame The One tusz do rzęs - tusze to chyba jedna z mocniejszych stron Oriflame, bardzo je lubię i żaden jeszcze mnie nie zawiódł. Nie osypują się i świetnie podkreślają rzęsy.
  • Oriflame olejek z drzewa herbacianego - niestety, nie sprawdził mi się zupełnie. Z opinii wiem, że ma bardzo słaby skład. Bardzo szybko zmienił zapach. Nie powrócę do tej serii na pewno.
  • Golden Rose kredka do brwi Long Stay 104 - idealny kolor dla brunetki, cienką końcówką bardzo dobrze się maluje. Kredka rzeczywiście jest długotrwała. Malutkim minusem jest to, że kredka dość szybko się kończy, ale jestem jej to w stanie wybaczyć.
  • Maybelline Instant Anti Age Rewind - korektor pod oczy (neutral) - dość znany korektor z gąbeczką, świetnie maskuje cienie pod oczami, nie podkreśla zmarszczek.
  • Catrice tusz do rzęs Glam and Glow - tusz bardzo ładnie podkreślał rzęsy - pogrubiał je i lekko unosił, nie sklejając przy tym rzęs. Niestety bardzo szybko wysechł - na pewno go jeszcze raz zamówię, bo może trafił mi się wybrakowany egzemplarz.
  • Nacomi arganowy krem pod oczy - jeden z moich ulubionych kremów pod oczy, skóra w tych okolicach staje się dobrze odżywiona i nawilżona, a spojrzenie bardziej wyspane.

Co sądzicie o tym denku? Czy znacie te kosmetyki? I jakie są Wasze opinie?
Pozdrawiamy cieplutko!
K&A 💕


    poniedziałek, 1 kwietnia 2019

    Ulubieńcy marca

    Kolejny miesiąc za nami czas więc podsumować go pod względem kosmetycznym. Ulubieńców nie będzie wielu, ponieważ ostatnio trafiam na same średniaki, nawet moi wcześniejsi ulubieńcy teraz sprawdzają się jedynie OK. Nie przedłużając:


    • EYLURE cień do brwi - nie mając ostatnio szczęścia do kredek wróciłam do malowania brwi cieniami. Te cienie mają ładny brązowy kolor w dwóch odcieniach, które nie wytrącają się w stronę rudości i utrzymują się cały dzień. W zestawie jest również beżowy cień, jednak jego nie używam
    • Yves Rocher podkład Super Mat - podkład ma średnie krycie, daje satynowo - matowe wykończenie, dobrze się utrzymuje nawet na nosie, a to jest u mnie problematyczna strefa. Trzeba uważać z pudrem - przypudrowany mocno matującym pudrem u mnie wygląda brzydko i potrafi zrobić się ciastko
    • Bio Fresh balsam do ust - ma lekki różany zapach, jest dość twardy, ale dobrze aplikuje się na usta. Świetnie odżywia usta szczególnie po użyciu matujących pomadek
    • Green Pharmacy krem do rąk Róża - przyjemny krem o lekkim różanym zapachu, wygładza, odżywia i nawilża dłonie, szybko wysycha
    • Soraya Mania Oczyszczania płyn micelarny - pierwsze co zauważyłam to jego zapach - delikatna frezja, mogłabym go używać dla samego zapachu, który uwielbiam. Płyn dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia skóry, jest wydajny
    • Avon TRUE Nourishing olejek do ust - rewelacyjnie wygładza, zmiękcza i nawilża usta. 
    • Avon True utwardzająca baza do paznokci - dobrze współpracuje z lakierami, czasami maluję paznokcie tylko tą bazą, żeby ochronić paznokcie przed czynnikami zawnętrzymi
    • My Secret Disco Ball - rozświetlacz o delikatnym różowym zabarwieniu, na twarzy tworzy delikatną poświatę, którą można stopniować, nie posiada widocznych brokatowych drobin
    To moja zbieranina ulubieńców. Stosowałyście któryś z tych kosmetyków - jeśli tak jakie macie wrażenia? Pozdrawiam K

    poniedziałek, 25 marca 2019

    BeGlossy Powiew wiosny

    Dotarło do nas nowe pudełko BeGlossy z wiosennymi kosmetykami. Oto jak prezentowała się jego zawartość:


    W pudełku znalazły się następujące kosmetyki:
    • GlissKur Beauty Booster Repair 
    • Selfie Project - ultra oczyszczające plastry na nos
    • AA Wings of color - jedwabisty puder do twarzy
    • Revers - pomadka do ust HD Beauty
    • Puffin Beauty - opaska do włosów
    • Multi Biomask - maska nawilżająca + maska oczyszczająca z węglem (prezent)
    Chociaż w pudełku znalazło się aż 6 pełnowymiarowych produktów naszym zdaniem to najsłabsze pudełko jakie do tej pory otrzymałyśmy. Wartość pudełka podwyższa szarfo - opaska do włosów, która została wyceniona na 55zł
    Kosmetyki na pewno się przydadzą, ale czujemy niedosyt.
    Jakie jest Wasze zdanie?

    czwartek, 14 marca 2019

    Krotka recenzja Avon Maska do twarzy w płachcie

    Maski w płachcie bardzo lubię. Im robi się cieplej tym chętniej po nie sięgam. Jakiś czas temu Avon wprowadził do swej oferty właśnie takie maski. Na tapecie maska PlanetSpa  Haevenly Hydration


    Producent obiecuje:

    • skuteczne nawilżenie i zastrzyk energii
    • oliwa z oliwek wspomaga odżywienie skóry i przyspiesza regenerację
    • uzupełnienie niedoborów lipidowych 
    • poprawa elastyczności i jędrności
    Moje obserwacje
    • płachta jest dobrze nawilżona płynem o lekkim zapachu
    • maska nie podrażnia skóry
    • po użyciu skóra jest gładka a zaczerwienienia ukojone
    Ogromnym minusem tej maski jest płachta  jest źle skrojona i za gruba. Żeby ją założyć musiałam ją w kilku miejscach dociąć, a i tak dobrze nie przylegała. Grubość płachty powodowała,że maseczka cały czas się odklejała i nie trzymałam jej zalecanych 15 minut

    Ostatecznie do maski już nie wrócę 

    Miałyście maski w płachcie od Avon? Jak wasze wrażenia?

    piątek, 1 marca 2019

    Ulubieńcy lutego 2019

    Witajcie!
    Luty był dla mnie miesiącem szczególnej pielęgnacji i "wykańczania" konkretnych kosmetyków, stąd "katowałam" poszczególne zestawy. Moim celem jest zdenkowanie kilku kosmetyków kolorowych oraz treściwszych kremów przed wiosną.
    Na tej podstawie stworzyłam zestaw najczęściej używanych przeze mnie kosmetyków, które sprawdziły mi się w tym miesiącu.

    Kosmetyki kolorowe:
    • Lovely Peach Desire - bardzo dobra pigmentacja, cienie dobrze się blendują. Idealna do dziennych i wieczorowych makijaży. Opinia o palecie znajduje się w ulubieńcach października.
    • Essence Matt Touch Blush - matowy róż do policzków, pasuje do wielu karnacji. Przy blednowaniu trzeba dobrze strząsnąć nadmiar z pędzla, gdyż jest mocno napigmentowany.
    • Mabelline Super Stay Matte Ink - klasyk ostatniego roku, matowa pomadka, która utrzymuje się na ustach mimo tłustych posiłków.
    • Max Factor Lasting Performace - mgiełka utrwalająca makijaż - rozpyla się bardzo delikatną mgiełką, nie ma chemicznego zapachu. Utrwala makijaż, matuje skórę bez efektu maski, nie rozwadnia podkładu.
    • Wibo Eyebrow Pomade - kolor soft brown świetnie podkreśla wyrazistość makijażu, nie stwarza efektu przerysowanych brwi. Świetnie się nakłada i jest bardzo wydajna.
    • Golden Rode Make-up Primer Mattifying & Pore Minimising - przedłuża trwałość makijażu, zakrywa rozszerzone pory i daje efekt zmatowionej, ale nie przesuszonej skóry.
    • Maybelline Master Chrome - rozświetlacz dający efekt delikatnej tafli w kolorze różowego złota. Dodaje klasy dziennym jak i wieczorowym makijażom.
    • Wibo gąbeczka do makijażu - najlepsza, drogeryjna gąbeczka. Nie wchłania podkładu i dobrze się nią blenduje. Świetnie się czyści.


    Pielęgnacja:
    • Natural Me Hydrolat z gorzkiej pomarańczy - tonizuje skórę, szybko się wchłania, ma właściwości przeciwzapalne. Zapobiega przetłuszczaniu się skóry i włosów. Przy regularnym stosowaniu zmniejsza widoczność porów.
    • Ziaja Cupuacu brązujący krem odżywczy SPF 10 ochrona niska na dzień - nawilża i chroni skórę, wyrównuje koloryt. Świetnie sprawdza się pod makijaż.
    • Evree Sugar Lips peeling cukrowy do ust poziomka - piękny, owocowy zapach. Nawilża usta i usuwa suche skórki. Wspiera pielęgnację zimą oraz świetnie przygotowuje usta na matowe pomadki.
    • Bioliq intensywne serum regenerujące - wodne serum, świetnie przygotowuje cerę pod makijaż. Dzięki lekkiej formule nadaje się do nakładania również pod krem.
    • Oriflame Eco Beauty rozświetlająco-wygładzający krem pod oczy - dobrze nawilża skórę pod oczami i niweluje widoczność cieni. Używam na noc, gdyż jest dla mnie zbyt ciężki pod makijaż.


    A jakie są Wasze opinie na temat tych kosmetyków?
    Czekamy na komentarze 💕
    K&A

    sobota, 23 lutego 2019

    Ulubieńcy jednej marki - Wibo

    Cześć!
    W ciągu ostatnich miesięcy widać ogromny rozwój marki dostępnej w każdej drogerii Rossmann, którą jest Wibo.
    Przyciąga przede wszystkim produktami wysokiej jakości w designerskich opakowaniach, które są bardzo nowoczesne i dopasowane do różnych typów cery. Dodatkowo kosmetyki są łatwo dostępne i mają przystępne ceny.
    Chcemy Wam pokazać kilka naszych perełek, które świetnie się sprawdziły w ostatnich miesiącach i możemy je szczerze polecić:


    • Paleta Cieni Rhytm of Freedom - samodzielna paleta matowych i kilku błyszczących cieni w odcieniach brązu. Świetnie się blendują, można nimi stworzyć dzienne jak i mocniejsze makijaże.
    • Peeling do ust Aromate Suger Lip Peeling - cukrowy peeling do ust, który usuwa suche skórki i pozostawia nawilżone i gładkie wargi.
    • Gąbeczka do podkładu Pro Beauty Sponge - bardzo miękka formuła, która nie wchłania podkładów i świetnie je blenduje. Sprawdza się także przy nakładaniu pudru.
    • Puder supki Photo Ready - rewelacyny puder, którego recenzję możecie przeczytać tutaj.
    • Tusz do rzęs Extravaganza - tusz z silikonową szczoteczką o krótkich ząbkach, nie osypuje się. Ma bardzo eleganckie opakowanie. Nie skleja rzęs, lekko je unosi u nasady.
    • Korektor Cushion - kosmetyk w tubce zakończony gąbeczką. Ładnie kryje cienie i niedoskonałości, dobrze się blenduje. Ten w kolorze ivory wchodzi w żółte tony.
    • Pomada do brwi Eyebrow Pomade - ładnie podkreśla kolor brwi, produkt utrzymuje się cały dzień.
    • Primer pod makijaż i pomadkę Unicorn Tears - pięknie pachnie i nawilża skórę. Mimo różnych opinii - nie zapchał mi cery, a ładnie wyrównał koloryt i rozświetlił ją.
    • Rozświetlacz w płynie Chrome Drops - mocny efekt rozświetlenia. Świetnie sprawdza się do rozświelenia kości policzkowych, ale także można go stosować na innych partiach ciała samodzielnie oraz z balsamem.
    Do pełnego makijażu brakuje nam podkładu, bronzera, różu i szminki. Czy macie jakieś perełki wśród kosmetyków tej marki?
    Czekamy na Wasze komentarze 😃
    K & A 💕

    sobota, 16 lutego 2019

    Denko 2/2019

    Cześć!
    Kolejne denko w tym roku i kilka słów o kosmetykach do pielęgnacji, których ostatnio używałyśmy:


    • Ziaja liście zielonej oliwki tonik z witaminą C - dobrze nawilża, odświeża i regeneruje skórę. Bardzo przyjemny, świeży zapach.
    • Isana olejek pod prysznic - kolejne opakowanie olejku, który używam do mycia gąbek i pędzli. Dobrze domywa najbardziej kryjące podkłady.
    • Natura Queen hydrolat gorzka pomarańcza - najtrudniej przyzwyczaić się do gorzkiego, ciężkiego zapachu. Poza tym przyjemnie nawilżał twarz, minimalizował rozszerzone pory oraz tonizował cerę.
    • Bielenda Hialuronowa mgiełka wykańczająca makijaż - mgiełka dobrze się u mnie sprawdziła, jednak pod koniec zepsuł się rozpylacz i nie mogłam wykorzystać mgiełki do końca.
    • Nivea Invisible 48 h - antyperspirant zapewnia dobrą ochronę i zgodnie z zapewnieniem Producenta nie brudzi ubrań, ma delikatny zapach, który nie jest drażniący.
    • Marion płyn do demakijażu z olejkiem arganowym - dobrze oczyszczał wodoodporny makijaż, nie podrażniał oczu i nie zostawiał tłustego filmu.
    • G-synergie żel aloesowy - dość dobry w swym działaniu, jednak lepszy składem jest żel z Holika Holika.
    • Gracja pomadka ochronna oliwka - jedna z moich ulubionych pomadek, dobrze odżywiała i nawilżała usta.



    • The Rose balsam do stóp - koił i nawilżał stopy, minimalizował także efekt opuchlizny i zmęczonych nóg.
    • Ziaja antyperspirant w kremie sensitive - zgodnie z nazwa miał delikatne działanie, pod koniec charakterystyczny zapach zaczął mnie drażnić.
    • Delia płyn dwufazowy Dermo System - dobrze zmywał makijaż oczu i ust, nie podrażniał oczu, niestety dwufazowość dość szybko się wytraciła.
    • Oriflame Milk&Honey scrub do rąk - produkt o przepięknym zapachu, świetnie niwelował suche skórki i pielęgnował dłonie.
    • Alterra nawilżająca odżywka do włosów - mój zdecydowany ulubieniec - świetny skład, niska cena i świetne efekty - włosy były bardzo nawilżone i gładkie, łatwo się je rozczesywało.
    • Dalan d'Olive odżywka ochrona koloru - odżywka świetnie się sprawdziła kiedy miałam rozjaśnione włosy, widoczne było wygładzenie włosów, ich odżywienie i oczywiście ochrona koloru.
    • Bielenda regulujący krem zielona herbata - krem z założenia na noc, ale mi zdecydowanie sprawdził się na dzień pod makijaż. Nawilżał skórę i regulował wydzielanie sebum.
    • Oriflame Sweedish Spa Face Scrub - przygotowany z myślą o cerze tłustej/mieszanej. U mnie niestety się nie sprawdził, szybko zmienił zapach przez co 'bałam się' go używać.
    • Gąbka do makijażu Blend It - kolejna gąbeczka z tej marki, bardzo miękka i dobrze się nią blenduje podkład. Na pewno kupię ponownie.

    Czy znacie któryś z tych kosmetyków? Jakie są Wasze opinie? 
    Czekamy na komentarze 💕 
    K&A

    Mini recenzja: Bioliq - intensywne serum nawilżające

    Cześć! Ostatnio bardzo często w telewizji można zobaczyć reklamę produktów marki Bioliq. Są to dermokosmetyki, dostosowane do potrzeb kobie...