niedziela, 16 grudnia 2018

Deknko makijażowe

Cześć!
Uzbierało nam się kilka pustych opakowań po kosmetykach, więc czas na kolejny projekt denko 😏
W tym poście przeczytacie głównie o "wykończonych" przez nas produktach do makijażu.


  • Oriflame tusz do rzęs The One Volume Blast - kolejny genialny tusz marki Oriflame. Sprawdziły mi się wszystkie wersje, choć najlepsza moim zdaniem jest podstawowa. Mimo wszystko polecam. Nie osypuje się, ładnie rozdziela i podkreśla rzęsy. Na pewno kupię ponownie.
  • Golden Rose maskara do brwi kolor 03 - ładnie rozczesuje i podkreśla brwi już za jednym pociągnięciem. Na pewno kupię ponownie.
  • Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 04 - niestety ten odcień i ta wersja nie sprawdziła mi się. Bardzo wchodziła w wgłębienia w ustach i brzydko zastygała czy z bazą czy bez. Z opinii wiem, że niektóre kolory tak właśnie reagują. Ogólnie ta seria nie przypadła mi do gustu, zdecydowanie wolę wersję Soft Matte.
  •  L'oreal Paradise Extatic tusz do rzęs - na początku świetnie rozczesywał i podkreślał rzęsy. Po krótkim czasie zgęstniał i stał się "glutkiem". Nie jest wart takich pieniędzy.
  •  Golden Rose lakier do paznokci kolor 142,227 - kolory bardzo ładne, ale niestety słabo utrzymywały się na paznokciach nawet po użyciu top coat'u
  •  Indigo Protein Base - genialna baza - paznokcie są mocne, nie łamią się i są dobrze odżywione. Zamówiłam kolejne opakowanie, na pewno zostanie ze mną na dłużej
  •  Sephora lakier do paznokci L47 - bardzo fajna konsystencja, długo utrzymywał się na paznokciach. Dodatkowo miał niespotykany kolor.
  •  Avon Care balsam do ust z wit e i jaśminem - nie polubiłam się z tym balsamem, działanie  znikome, dziwny smak i uczucie na ustach po jego nałożeniu
  •  OXYGEN Intelligent Skin Therapy - aktywne serum dotleniające do twarzy. Skóra była bardzo miękka, a przebarwienia lekko rozjaśnione. Jedynym minusem jest bardzo mała pojemność.
  •  Bourjois Healthymix 52 Vanilla - dobrze, że to była próbka, bo podkład zupełnie mi się nie sprawdził. Źle wyglądał na skórze, wchodził w pory i zmarszczki na czole.
  •  Gąbeczka do makijażu BlendIt - w kolorze szarym nie sprawdziła mi się. Robiła smugi i "zjadała" dużo podkładu. Inne kolory jak najbardziej - ta już na pierwszy rzut oka miała inną fakturę.
  • Bell Hypoallergenic korektor - bardzo dobry kosmetyk o średnim kryciu, nie wchodził w zmarszczki pod oczami, dobrze współpracował z pudrami i podkładami. Na pewno jeszcze do niego wrócę
A jakie są Wasze doświadczenia z tymi produktami?
Piszcie w komentarzach 😄
K&A 💕

niedziela, 9 grudnia 2018

Recenzja: Wibo Photo Ready Loose Powder

Hej!
Do moich kosmetycznych zasobów dołączył ostatnio najnowszy produkt marki Wibo - sypki puder Photo Ready. Postanowiłam się podzielić z Wami moją opinią na jego temat. Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam do lektury 😊

Opis producenta:
Sypki puder do twarzy 2 w 1: primer pod makijaż i puder fiksujący. W skład pudru wchodzą 4 kolory, które korygują oraz pielęgnują cerę. Zielony - zawiera Maxnolię - redukuje zaczerwienienia skóry. Biały na bazie mączki ryżowej - rozjaśnia przebarwienia, poprawia koloryt oraz odżywia i nawilża skórę. Różowy zawiera Phycocorail - działa ochronnie i matuje skórę. Żółty zawiera Corneosticker DS - daje natychmiastowy efekt optycznego wygładzenia i maskuje niedoskonałości skóry.
Oddajemy w Twoje ręce kosmetyk luksusowy będący wynikiem wieloletniej pracy zespołu technologów WIBO. Leżąca u jego podstaw innowacyjna technologia otoczkowania cząstek stałych pudru ciekłymi silikonami jest w trakcie procesu patentowego. Każdy kolor pudru posiada dedykowany składnik aktywny odpowiedzialny za inny aspekt pielęgnacji. Dzięki temu możesz cieszyć się wyjątkowym produktem, w przystępnej cenie, zapewniającym natychmiastowy efekt optycznego wygładzenia i minimalizacji wszelkich niedoskonałości skóry (efekt photoshop).
Źródło: https://www.wibo.pl/pl/p-1250-Photo+Ready+Loose+Powder
Cena: 28,99 zł 


Moje odczucia i doświadczenia:
  • świetnie matuje skórę na długi czas
  • mat jest delikatny, nie ma efektu maski
  • ładnie wygładza skórę, nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki
  • przedłuża trwałość makijażu
  • nie zapycha
  • ma lekki, delikatny zapach
  • miałka konsystencja
  • wydajny
  • wszystkie cztery kolory pudrów wysypują się równomiernie - mieszam je wszystkie ze sobą i nakładam na twarz, choć małym pędzelkiem można je nakładać na konkretne strefy
Wady:
  • opakowanie jest "niezgrabne" - mimo, że jest bardzo designerskie, jest nieporęczne
  • niedopracowany pomysł dla osób które chcą użyć tylko jednego koloru pudru i tak muszą wysypać całość
Ocena:
Moim zdaniem jest to świetny produkt dla cery mieszanej w kierunku tłustej i sprawdzi się świetnie na co dzień jak i do zadań specjalnych, wieczorowych i wyjściowych makijaży. Jest to jeden z lepszych pudrów jakich do tej pory używałam, a minusem, który zauważyłam jest tylko opakowanie, a nie jego zawartość 😏
Dlatego polecam Wam go z całego serca! Polujcie w Rossmanie (a nie jest to łatwe, sama byłam w kilku, żeby dorwać ostatni!) zwłaszcza, że w promocji dla klubowiczów kupiłam go za 15,99. Na pewno kupię kolejne opakowanie.

A czy Wy znacie ten produkt? Jakie są Wasze opinie?
Czekamy na komentarze 💕


czwartek, 6 grudnia 2018

Pudełko BeGlossy

Z lekkim opóźnieniem przedstawiamy zawartość listopadowego pudełka be Glossy Back to the gym stworzonego we współpracy z OSHEE
Kosmetyki nie przyszły w standardowym pudełku i po otwarciu zawartość prezentowała się tak

Natomiast po rozpakowaniu naszym oczom ukazały się takie kosmetyki i nie tylko

 Otrzymałyśmy:
  • Biolaven Żel myjący do ciała
  • SheFood Plastry na  pęcherze
  • Nivea Micelarne chusteczki do zmywania makijażu
  • Botanique głęboko nawilżający krem/żel wzmacniający skórę
  • Bebrave Żel ochronno rozgrzewający
  • OSHEE Batonik proteinowy
  • OSHEE Natural sports drink
  • OSHEE kosmetyczka
  • Nivea próbka szamponu i odżywki
Zawartość listopadowego pudełka trochę nas zaskoczyła, ale ogólnie jest na plus. Jedynie żel  na mięśnie i stawy powędrował już w inne ręce.
Jakie są Wasze odczucia jeśli chodzi o to pudełko?

sobota, 1 grudnia 2018

Ulubieńcy listopada

Ostatni miesiąc minął bardzo szybko. Oto kosmetyki, które bardzo umiliły mi ten czas:


  1. Essence korektor lakieru - już nie wyobrażam sobie malowania bez niego paznokci. Świetnie oczyszcza miejsca maźnięte lub zalane lakierem do paznokci.
  2. Puder sypki Rimmel Match Perfection - puder jest bardzo drobny, ale nie pyli się. Bardzo dobrze współpracuje z różnymi podkładami. Ładnie matuje cerę, ma delikatny kolor, ale nie wpływa to na kolor podkładu
  3. Rozświetlacz Wibo Galmour Shimmer - wraz z jesienią powróciłam do tego rozświatlacza, ma bardzo fajną konsystencję, a gama kolorów pozwala dopasować odcień do makijażu. Świetnie wygląda w kącikach oczu
  4. Joanna Kąpiel solankowa o zapachu ziół - rewelacyjny płyn do kąpieli, bardzo wydajny, tworzy dużo piany, a zapach jest rewelacyjny idealny żeby zrobić sobie domową aromaterapię
  5. Bielenda Woda różana - po raz kolejny wracam do wody różanej, dobrze zmywa makijaż i jest świetnym ukojeniem dla skóry kiedy zaczyna się sezon grzewczy
  6. Efektima peeling węglowy z pyłem wulkanicznym - bardzo ciekawy kosmetyk, który ma konsystencje pasty, która zawiera drobinki peelingujące. Idealnie sprawdzi się do cery wrażliwej, bo nie jest to bardzo mocny zdzierak. Jak dla mnie bardzo dobrze domywa i peelinguje skórę.
  7. Yves Rocher zabieg do dłoni - ten z kolei kosmetyk ma konsystencję olejków, w które zatopione zostały drobinki peelingujące. To połączenie sprawia, że po zastosowaniu skóra na rękach jest dobrze oczyszczona i jednocześnie odżywiona
  8. Podkład Perfecta Satin MAT - kolor naturalny beż ma w sobie żółte tony, dzięki czemu bardzo dobrze dopasowuje się do mojego koloru cery, bardzo łatwo się nakłada i dobrze się utrzymuje, nie ściera się i nie tworzy efektu maski
  9. Aloe Vera serum na końcówki - dobrze ujarzmia końcówki, które są nadwerężone po rozjaśnianiu włosów, bardzo wydajne wystarczy użyć jednej kropli

Czy znacie te produkty? Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
Dajcie znać w komentarzach 💕

wtorek, 27 listopada 2018

Krótka rezenzja - maseczka Ziaja Phyto active

Witajcie. Kolejna recenzja i kolejna maseczka. Tym razem chodzi o żelową maseczkę firmy Ziaja z serii phyto activ.


Producent zapewnia o następującym działaniu:
  • Wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i zmniejsza ich skłonność do pękania.
  • Regeneruje naskórek oraz wygładza zmarszczki.
  • Skutecznie łagodzi podrażnienia.

 Moje obserwacje:
  • ilość maseczki idealnie starcza na jednokrotną aplikację
  • maseczka ma delikatny zapach
  • dzięki żelowej konsystencji bardzo łatwo się ją nakłada
  • nie podrażnia skóry
  • łagodzi podrażnienia
  • wyrównuje koloryt mojej skóry skłonnej do zaczerwienienia
  • skóra po aplikacji jest gładka
  • maseczka łatwo się zmywa
Co do wygładzenia zmarszczek nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ nie stosuje jej tak regularnie jak zaleca producent.
Jednakże co jakiś czas do niej wracam, szczególnie kiedy moja skóra ma gorszy okres, a zaczerwienienia są bardziej widoczne niż zazwyczaj. Z mojej strony mogę ją jak najbardziej polecić.

Oczywiście czekam na Wasze spostrzeżenia odnośnie tej maseczki - a może macie jakąś inną ulubioną z Ziaji?

poniedziałek, 5 listopada 2018

Denko 7/2018

Witajcie!
Uzbierało nam się sporo opakowań po kosmetykach, więc czas na bardzo duży projekt denko 😃

  • Dr Sante Aloe Vera spray łatwe rozczesywanie – włosy po niej były bardzo gładkie, miękkie i rzeczywiście łatwiej się rozczesywały. Plus za delikatny i przyjemny zapach.
  • Avon PlanetSpa emulsja do mycia twarzy z biała herbatą – tego żelu używałam do zmywania makijażu. Skóra była oczyszczona, bez efektu ściągnięcia. Zaletą jest opakowanie z pompką i przyjemny zapach.
  • Avon Senses żel pod prysznic Florals – średnio gęsta konsystencja, przyjemny zapach, żel dobrze się pieni i nie podrażnia skóry
  • Avon Płyn do kąpieli konwalia – piękny zapach, który nie jest zbyt intensywny. Płyn o średniej konsystencji ale wydajny, nie podrażniał skóry
  • Vital Cosmetics odżywka do włosów róża damasceńska – przede wszystkim zakochałam się w zapachu, który kojarzył mi się z wakacjami. Sama odżywka ma lekką konsystencje, przez co nie obciąża włosów. Z szamponem pokrzywowym z Yves Rocher stanowi dla mnie duet idelany
  • Oriflame Milk&Honey balsam do ciał i rąk – kultowy produkt marki. Bardzo szybko się wchłania, nawilża skórę bez tłustego filmu i szybko się wchłania. Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie.
  • Avon Foot Works peeling do stóp z wanilią i porzeczką – średni zdzierak o bardzo ładnym zapachu
  • Ziaja pasta stomatologiczna – pasta świetnie się sprawdza w przypadku moich nadwrażliwych zębów niwelując praktycznie do zera ową nadwrażliwość, ma delikatny miętowy smak


  • Suchy szampon COLab Extreme Volume – zdecydowany ulubieniec wśród suchych szamponów. Nie zostawia białej warstwy, unosi włosy od nasady i przedłuża ich świeżość o dzień.
  • Lakier do włosów Taft – najlepiej sprawdzają się u nas właśnie te lakiery do włosów, nie sklejają i nie przetłuszczają włosów
  • Aussie szampon MEGA – kocham tę markę za świetną pielęgnację włosów i cudowne zapachy. Włosy są miękkie, lekko się błyszczą. Moja ulubiona „włosowa marka”
  • Yves Rocher oczyszczający szampon pokrzywowy – zgodnie z nazwą bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, włosy są świeże i słabiej się przetłuszczają
  • Joanna maseczka do włosów odbudowująca – bardzo dobry produkt w świetnej cenie. Odżywia włosy i pozostawia je miękkie.
  • BingoSpa mleczna kąpiel SPA – drobno zmielona sól do kąpieli o delikatnym zapachu, woda rzeczywiście robi się mleczna, nie przesusza ani nie podrażnia skóry. Po kąpieli skóra jest miękka i nawilżona – na pewno do niej wrócę
  • Ziaja Soft antyperspirant – dość dobrze zachowywał świeżość, nie podrażniał skóry, miał delikatny zapach
  • Origins maska do twarzy na noc – zdecydowany ulubieniec wśród masek na noc. Testuję różne produkty z tej kategorii, ale ten bije wszystkie na głowę. Piękny, delikatny zapach. Odżywia skórę zmęczoną i narażoną na długotrwałe działanie klimatyzacji. Stosowałam też często cienką warstwę zamiast kremu na noc. Maseczka ma dość wysoką cenę, ale plus za wydajność produktu. Warto polować na promocjach w Sephorze.
  • Perfumy La Coste – piękny zapach z nutą porzeczki, idealny na każdą porę roku. Bardzo długo utrzymuje się na skórze – na pewno do niego wrócę.



  • Isana zmywacz do paznokci – szybko i dokładnie zmywa lakiery, nawet te z drobinkami. Nie wysusza zbyt mocno płytki paznokcia i skórek wokół.
  • Evree odżywczy krem do rąk – idealny do odżywienia suchych dłoni, nakładałam grubszą warstwę na noc. Świetnie sprawdzi się jako maseczka.
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka – świetny drobnoziarnisty peeling, który jest jednym z najlepszych „zdzieraków”. Raczej nie sprawdzi się na wrażliwej skórze.
  • Ecocera puder ryżowy – świetnie trzyma mat przez cały dzień, lubi się z wszystkimi podkładami, a skóra nie wygląda na przesuszoną. Na pewno kupię ponownie.
  • Flormar podkład MAT touch - mimo koloru Ivory bardzo oksydował na pomarańczowo, rozjaśniony mixerem z nyxa nie dawał odpowiedniego koloru. Dałam mu kilka szans, niestety wchodził w zagłębienia wokół nosa, i nie wyglądał zbyt estetycznie.
  • Golden Rose lakier do paznokci Ice Chic 36 - bardzo długo utrzymywał się na paznokciach, szybko się go aplikowało. Ta seria to zdecydowani ulubieńcy.
  • Bielenda esencja w perłach zielona herbata – genialne uzupełnienie pielęgnacji (kremu z tej samej serii). Uważam, że produkt świetnie sprawdzi się na lato dzięki lekkiej, żelowej konsystencji. Matuje skórę, pozostawiając ją w odpowiednim stopniu nawilżenia.
  • Lirene podkład City Matt Jasny 203 – kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie tego podkładu. Idealny na co dzień do tłustej/mieszanej cery.
  • L'oreal Milion Volume Lashes – świetny tusz z silikonową szczoteczką, ładnie rozdzielał i pogrubiał rzęsy, niestety bez efektu podkręcenia.
  • Catrice zestaw do brwi – ten zestaw dwóch cieni to mój pierwszy kosmetyk do brwi tego typu. Kolor cieni (zarówno ciemniejszy jak i jaśniejszy) jest idealny dla brunetki, kolory nie wpadają w rudości, a same cienie świetnie utrzymują się na brwiach. Na pewno do niego wrócę
  • Gąbeczka do makijażu BlendIt - dość kultowy produkt - bardzo miękka, świetnie się nią nakłada podkład. Nie robi smug, pozwala na nakładanie kilku warstw produktu, sprawdza się przy nakładaniu korektora. Łatwo się domywa.

    Powoli odkopujemy się z denkowych zaległości. Mamy nadzieję, że już regularnie zaczniemy dodawać tego typu posty:)
    I jak zwykle pytanie do Was:   zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
    Pozdrawiamy K&A

sobota, 3 listopada 2018

Ulubieńcy października

Cześć!
Ostatnia kartka październikowego kalendarza zerwana - czas na podsumowanie miesiąca i krótki opis kosmetyków, po które w tym miesiącu sięgałam najczęściej.


  • Avon Perceive - ponadczasowy klasyk marki, świetnie utrzymuje się na skórze. Ma kwiatowo-owocowy zapach, który pasuje do kobiet w każdym wieku. Delikatność przenika się z nutami orientu, co daje niesamowitą mieszankę.
  • Podkład Janda MakeUp - kryjący podkład fleksyjny - ma średnie krycie, które można stopniować. Ładnie stapia się z cerą, nie tworzy maski. Nie zapycha, ani nie powoduje na skórze podrażnień. Utrzymuje efekt matu do kilku godzin, a skóra wygląda na zdrową.
  • Lovely Peach Desire Eyeshadow Palette - świetna paletka składająca się z dwóch połyskliwych cieni, które najlepiej nakładać na mokro oraz pięciu matowych cieni w jesiennych, pomarańczowo-brązowych odcieniach. Idealne do dziennego makijażu. Ładnie się blendują. Jedynym minusem jest to, że lekko się osypują, dlatego najlepiej zacząć makijaż od oczu, dopiero później malować resztę twarzy. 
  • Wibo Eyebrow Pomade - przyjemna konsystencja, już niewielka ilość wystarczy, by narysować odpowiedni kształt brwi. Wygląda bardzo naturalnie dzięki odpowiednio stonowanej kolorystyce.
  • Max Factor Lasting Performance All Day Setting Power - utrwalająca mgiełka do makijażu. Bardzo dobrze utrwala makijaż, nie ma chemicznego i sztucznego zapachu. Nie tworzy efektu "skorupy".
  • Cameleo różowa płukanka do włosów blond - świetnie schładza żółty odcień blondu pozostawiając lekkie, różowe tony na włosach. Można nią płukać włosy tuż po umyciu lub zmieszać z odżywką i nałożyć na całą długość by zintensyfikować efekt. Różowe tony utrzymują się około tygodnia.
Czy znacie te produkty? Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
Dajcie znać w komentarzach 💕

czwartek, 1 listopada 2018

Pudełka subskrypcyjne

Cześć kochani! 💕

Bardzo długo zastanawiałyśmy się nad zamówieniem subskrypcji pudełka z kosmetykami - wybór padł na BeGlossy.

Dlaczego akurat to?
Ponieważ wydawało nam się najbardziej atrakcyjne spośród kilku które oglądałyśmy. Boxy tej marki naszym zdaniem mają także najlepszy stosunek jakości do ceny. Ciekawe kosmetyki z różnych półek cenowych, dopasowane tak, że będą pasować do każdego typu skóry w różnym wieku.

Zdecydowałyśmy się na 3 miesięczną subskrypcję, która kosztowała nas 140 złotych. To świetny pomysł, by zamówić pudełko wspólnie z siostrą lub koleżanką, gdyż koszty dzielą się po połowie, a kosmetyków jest na tyle, że spokojnie wystarczy na dwie osoby.

Pierwsze pudełko otrzymałyśmy już po kilku dniach (zamówiłyśmy w piątek, a we wtorek kurier zapukał do naszych drzwi).

Przedstawiamy Wam zawartość październikowego pudełka BeGlossy.

Skorzystałyśmy także z promocji i otrzymałyśmy pięć kosmetyków gratis.


Na razie udało nam się przetestować kilka kosmetyków. Na naszą uwagę najbardziej zasługują:
  • Peeling węglowy z pyłem węglowym Efektima - świetnie oczyszcza skórę bez efektu ściągnięcia. Nie podrażnia, mimo zawartości węgla jest bardzo delikatny.
  • Cellular Water Cream Esthederm - krem silnie nawilżający i dodający blasku. Świetnie nawilża skórę, ale nie zostawia tłustej warstwy. Świetny pod mocno kryjące i matujące podkłady. Cera wygląda na zdrową i wypoczętą. Myślę że zdecyduję się w przyszłości na pełnowymiarowe opakowanie.

Jesteśmy bardzo zadowolone nie tylko z zawartości pudełka, ale także z tego jak są zapakowane i dostarczane kosmetyki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedłużymy tę subskrypcję.

Pudełka możecie zamówić na stronie: https://www.beglossy.pl/

A czy Wy subskrybujecie pudełka kosmetyczne? Czy polecacie może inne marki?
Czekamy na Wasze komentarze!
K & A


poniedziałek, 15 października 2018

Denko 6/2018

Kolejny projekt denko. Jest to temat przez Nas trochę zaniedbany, dlatego uzbierało się całkiem sporo pustych opakowań. Czas nadrobić zaległości w tym temacie.


  • BingoSpa sól do kąpieli z minerałami z Morza Martwego – sól jest w drobnej postaci przez co szybko się rozpuszcza, czyni kąpiel przyjemną, ładnie wygładza skórę. Ma piękny zapach
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka reduktor zmian potrądzikowych - kupiony w zestawie z kremem i pastą do oczyszczania twarzy - raczej nie używam tego typu produktów. Nieregularne i bardzo rzadkie stosowanie sprawiło, że produkt stracił termin przydatności a ja nie mam o nim zdania.
  • Różana esencja do twarzy - bardzo delikatny produkt o bardzo lejącej konsystencji - przywieziony z Bułgarii. Nie bardzo pasował mi zapach oraz formuła. Raczej średniak.
  • Oriflame serum nawilżające – dobre serum, nie podrażniało i nie ściągało skóry. Ma delikatny zapach, który nie jest drażniący. Skóra było dobrze nawilżona
  • Ziaja półtłusty krem wygładzający 25+ - dla mnie to idealny krem na zimę, nie powoduje podrażnień, ma lekką konsystencję i szybko się wchłania, świetnie współpracuje z podkładami, dobrze chroni skórę przed zimnym powietrzem. Mój zdecydowany ulubieniec
  • Avon Pure woda toaletowa – piękny delikatny zapach, dość długo utrzymujący się na skórze
  • Buna sól do kąpieli szałwia – sól o grubszej konsystencji, trzeba dać jej chwilę żeby się rozpuściła, ale pięknie pachnie i nie podrażnia skóry
  • Silcare Rock It lakier hybrydowy 87 - lakier niezbyt przypadł mi do gustu - zostawiał smugi, nie trzymał się zbyt dobrze. Wyrzucam, bo skończył się termin przydatności. Kosztował około 10 złotych, więc niewielka strata - raczej mimo to nie kupię ponownie.
  • Tony Moly Panda's Dream Moisture Gel Cream – dla mnie to lekki zawód, zdecydowanie nie nadawał się pod makijaż, ponieważ nie polubił się z żadnym podkładem ani kremem BB, który stosowałam. Zaczęłam go stosować na noc żeby go zużyć, ale większych efektów jego działania poza lekkim nawilżeniem nie zauważyłam.
  • Oliwkowe serum liftingujące - delikatna konsystencja, szybko się wchłaniał, nadawał się idealnie pod makijaż, lecz ja stosowałam go głównie na noc. Skóra była dobrze nawilżona i odżywiona, nie podrażniał jej. Gdy będę miała możliwość na pewno wrócę do niego ponownie.

  • Avon Mark utrwalający spray do makijażu - genialny produkt, w połączeniu z dobrą bazą utrzymuje makijaż przez cały dzień. Nie pozostawia smug i nie rozmazuje makijażu.
  • Fitomed płyn do kąpieli z kwiatem lipy – gęsty płyn o pięknym zapachu, nie podrażnia skóry
  • Isana olejek pod prysznic - znany większości Was jako produkt do mycia pędzli i gąbek. Mam go zawsze w zapasie, gdyż świetnie domywa nawet długotrwałe i mocno kryjące podkłady.
  • Garnier Botanic Therapy odżywka nadająca miękkość i blask - delikatnie nawilżał i zmiękczał włosy. Plus za dobry skład i świetny zapach.
  • Schwarzkopf Palette szampon koloryzujący orzechowy blond - nadał włosom lekko brązowy odcień - przykrył odrost i dał czas aby przeczekać do czasu nałożenia farby w salonie fryzjerskim. Nie niszczy włosów i nadaje im lekki blask i kolor.
  • Ziaja krem wygładzający 25+ - idealny krem na okres jesienno-zimowy. Półtłusta formuła dobrze przygotowuje cerę pod nałożenie mocno obciążających i matujących podkładów.
  • Ziaja oliwkowa maska kaolinowa z cynkiem - geniusz wśród maseczek! Oczyszcza skórę bez efektu ściągnięcia. Nie podrażnia skóry.
  • Oriflame oczyszczająca maseczka z łopianem - dogłębnie oczyszcza skórę, lecz nie podrażnia jej. Genialny produkt w świetnej cenie.
  • Oriflame anti-perspirant Silk Beauty - bardzo przyjemny zapach, świetny na codzień - raczej nie sprawdzi się jako produkt do zadań specjalnych.
  • Bielenda Fixer mist długotrwała ochrona makijażu - bardzo przeciętny produkt o chemicznym zapachu. Nie sprawdził mi się, używałam do krótkotrwałych wyjść - raczej nie kupię ponownie.


  • Taft lakier do włosów Ultimate Hold – nasze ulubione lakiery do włosów, dobrze utrzymują fryzurę bez sklejania
  • Syoss suchy szampon Anti Grease - dość przeciętny produkt. Nie przykuł zbytnio naszej uwagi.
  • Loreal Elseve szampon wzmacniający - nie zauważyłam efektu wzmocnienia włosów, ale zdecydowanie wolniej się przetłuszczały i dłużej utrzymywały świeżość.
  • GlissKur odżywka łatwe rozczesywanie i regeneracja - włosy były jedwabiście miękkie i łatwo się rozczesywały. Zaraz po produktach Aussie, moja ulubiona linia kosmetyków do włosów.
  • Schwarzkopf farba do włosów Czekoladowa pralina – wygodna aplikacja, jednak kolor wyszedł zdecydowanie ciemniejszy niż powinien
  • Avon Luck La vie - piękny, dość intensywny zapach. Bardzo długo utrzymywał się na skórze. Przypomina bardzo drogie i ekskluzywne perfumy. Duży plus za bardzo elegancki i uroczy flakonik.
  • Bio-Oil - świetny produkt w pielęgnacji skóry z bliznami i rozstępami. Bardzo wydajny i przy regularnym stosowaniu daje efekty - minimalizuje widoczne zmiany skórne i pielęgnuje skórę.
  • Avon PlanetSpa maseczka z minerałami z morza martwego - świetnie oczyszcza skórę i pozostawia ją miękką i jędrną. Świetnie sprawdzi się na wrażliwej skórze. 
  • Elmex sensitive – jedna z ulubionych past do zębów wrażliwych
  • Greeen Pharmacy łagodzący żel do higieny intymnej – wydajny, nie podrażniał skóry, o delikatnym zapachu

Jak zwykle w podsumowaniu pytamy o Wasze zdanie na temat tych kosmetyków: zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
Czekamy na odpowiedzi w komentarzach! 
K&A

    piątek, 5 października 2018

    Ulubieńcy września

    Z lekkim opóźnieniem ulubieńcy września. Dla nas to był miesiąc urlopu, dlatego ulubieńcy jeszcze trochę w wakacyjnych klimatach.

    • Tusz do rzęs Wibo Volume Drama - świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy, nie osypuje się, nie odbija na powiece, nie podrażnia oczu
    • Żel pod prysznic Avon grapefruit - lekki, orzeźwiający wakacyjny zapach, dobrze się pieni jest wydajny
    • Krem do twarzy Ziaja Ogórek - lekki krem nawilżający, idealny pod makijaż, szybko się wchłania, nie podrażnia
    • Farmona Olejek do kąpieli i pod prysznic Banan i agrest - przede wszystkim ma rewelacyjny zapach, dobrze się pieni, nie podrażnia skóry, jest wydajny
    • Krem koloryzujący Avon True - idealny na lato, daje efekt skóry muśniętej słońcem, wyrównuje koloryt, nie zapycha i nie podrażnia skóry
    • Trio do konturowania Sleek - idealny w podróży, używałam głównie bronzera i rozświetlacza, który ma przepiękny szampański kolor
    • Fitomed Mgiełka lawendowa - świetnie odświeża skórę w upalne dni, ma delikatny zapach, nie podrażnia, teraz dalej ją stosuję przed nałożeniem kremu i też bardzo dobrze się sprawdza

    A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
    Czekamy na opinie i komentarze 😊

    środa, 3 października 2018

    Krótka rezenzja - Maseczka Bielenda

    Witajcie. Dzisiaj przychodzę z recenzją w pigułce maseczki Zielona Herbata od Bielendy.

    Jest ona przeznaczona do cery mieszanej ze skłonnością do błyszczenia, niedoskonałości i przebarwień.
    Producent zapewnia, że maseczka oczyszcza i obkurcza pory, matuje, nawilża i odświeża. Ma właściwości lekko rozjaśniające skórę i hamujące oznaki starzenia.

    Jej plusy to:
    • łatwa aplikacja
    • ilość wystarcza na dwie aplikacje
    • bardzo dobrze się ją ściąga
    • rzeczywiście lekko rozjaśnia skórę
    • oczyszcza
    • matuje i odświeża
    • nie podrażnia skóry  
      Dla mojej skóry mieszanej maseczka sprawdziła się bardzo dobrze. Zamierzam do niej wracać. A Wy znacie tę maseczkę? Jeśli tak to dajcie znać jak się sprawdziła K.

    Natu Care - z troską, naturalnie

      Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...