wtorek, 27 listopada 2018

Krótka rezenzja - maseczka Ziaja Phyto active

Witajcie. Kolejna recenzja i kolejna maseczka. Tym razem chodzi o żelową maseczkę firmy Ziaja z serii phyto activ.


Producent zapewnia o następującym działaniu:
  • Wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i zmniejsza ich skłonność do pękania.
  • Regeneruje naskórek oraz wygładza zmarszczki.
  • Skutecznie łagodzi podrażnienia.

 Moje obserwacje:
  • ilość maseczki idealnie starcza na jednokrotną aplikację
  • maseczka ma delikatny zapach
  • dzięki żelowej konsystencji bardzo łatwo się ją nakłada
  • nie podrażnia skóry
  • łagodzi podrażnienia
  • wyrównuje koloryt mojej skóry skłonnej do zaczerwienienia
  • skóra po aplikacji jest gładka
  • maseczka łatwo się zmywa
Co do wygładzenia zmarszczek nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ nie stosuje jej tak regularnie jak zaleca producent.
Jednakże co jakiś czas do niej wracam, szczególnie kiedy moja skóra ma gorszy okres, a zaczerwienienia są bardziej widoczne niż zazwyczaj. Z mojej strony mogę ją jak najbardziej polecić.

Oczywiście czekam na Wasze spostrzeżenia odnośnie tej maseczki - a może macie jakąś inną ulubioną z Ziaji?

poniedziałek, 5 listopada 2018

Denko 7/2018

Witajcie!
Uzbierało nam się sporo opakowań po kosmetykach, więc czas na bardzo duży projekt denko 😃

  • Dr Sante Aloe Vera spray łatwe rozczesywanie – włosy po niej były bardzo gładkie, miękkie i rzeczywiście łatwiej się rozczesywały. Plus za delikatny i przyjemny zapach.
  • Avon PlanetSpa emulsja do mycia twarzy z biała herbatą – tego żelu używałam do zmywania makijażu. Skóra była oczyszczona, bez efektu ściągnięcia. Zaletą jest opakowanie z pompką i przyjemny zapach.
  • Avon Senses żel pod prysznic Florals – średnio gęsta konsystencja, przyjemny zapach, żel dobrze się pieni i nie podrażnia skóry
  • Avon Płyn do kąpieli konwalia – piękny zapach, który nie jest zbyt intensywny. Płyn o średniej konsystencji ale wydajny, nie podrażniał skóry
  • Vital Cosmetics odżywka do włosów róża damasceńska – przede wszystkim zakochałam się w zapachu, który kojarzył mi się z wakacjami. Sama odżywka ma lekką konsystencje, przez co nie obciąża włosów. Z szamponem pokrzywowym z Yves Rocher stanowi dla mnie duet idelany
  • Oriflame Milk&Honey balsam do ciał i rąk – kultowy produkt marki. Bardzo szybko się wchłania, nawilża skórę bez tłustego filmu i szybko się wchłania. Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie.
  • Avon Foot Works peeling do stóp z wanilią i porzeczką – średni zdzierak o bardzo ładnym zapachu
  • Ziaja pasta stomatologiczna – pasta świetnie się sprawdza w przypadku moich nadwrażliwych zębów niwelując praktycznie do zera ową nadwrażliwość, ma delikatny miętowy smak


  • Suchy szampon COLab Extreme Volume – zdecydowany ulubieniec wśród suchych szamponów. Nie zostawia białej warstwy, unosi włosy od nasady i przedłuża ich świeżość o dzień.
  • Lakier do włosów Taft – najlepiej sprawdzają się u nas właśnie te lakiery do włosów, nie sklejają i nie przetłuszczają włosów
  • Aussie szampon MEGA – kocham tę markę za świetną pielęgnację włosów i cudowne zapachy. Włosy są miękkie, lekko się błyszczą. Moja ulubiona „włosowa marka”
  • Yves Rocher oczyszczający szampon pokrzywowy – zgodnie z nazwą bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, włosy są świeże i słabiej się przetłuszczają
  • Joanna maseczka do włosów odbudowująca – bardzo dobry produkt w świetnej cenie. Odżywia włosy i pozostawia je miękkie.
  • BingoSpa mleczna kąpiel SPA – drobno zmielona sól do kąpieli o delikatnym zapachu, woda rzeczywiście robi się mleczna, nie przesusza ani nie podrażnia skóry. Po kąpieli skóra jest miękka i nawilżona – na pewno do niej wrócę
  • Ziaja Soft antyperspirant – dość dobrze zachowywał świeżość, nie podrażniał skóry, miał delikatny zapach
  • Origins maska do twarzy na noc – zdecydowany ulubieniec wśród masek na noc. Testuję różne produkty z tej kategorii, ale ten bije wszystkie na głowę. Piękny, delikatny zapach. Odżywia skórę zmęczoną i narażoną na długotrwałe działanie klimatyzacji. Stosowałam też często cienką warstwę zamiast kremu na noc. Maseczka ma dość wysoką cenę, ale plus za wydajność produktu. Warto polować na promocjach w Sephorze.
  • Perfumy La Coste – piękny zapach z nutą porzeczki, idealny na każdą porę roku. Bardzo długo utrzymuje się na skórze – na pewno do niego wrócę.



  • Isana zmywacz do paznokci – szybko i dokładnie zmywa lakiery, nawet te z drobinkami. Nie wysusza zbyt mocno płytki paznokcia i skórek wokół.
  • Evree odżywczy krem do rąk – idealny do odżywienia suchych dłoni, nakładałam grubszą warstwę na noc. Świetnie sprawdzi się jako maseczka.
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka – świetny drobnoziarnisty peeling, który jest jednym z najlepszych „zdzieraków”. Raczej nie sprawdzi się na wrażliwej skórze.
  • Ecocera puder ryżowy – świetnie trzyma mat przez cały dzień, lubi się z wszystkimi podkładami, a skóra nie wygląda na przesuszoną. Na pewno kupię ponownie.
  • Flormar podkład MAT touch - mimo koloru Ivory bardzo oksydował na pomarańczowo, rozjaśniony mixerem z nyxa nie dawał odpowiedniego koloru. Dałam mu kilka szans, niestety wchodził w zagłębienia wokół nosa, i nie wyglądał zbyt estetycznie.
  • Golden Rose lakier do paznokci Ice Chic 36 - bardzo długo utrzymywał się na paznokciach, szybko się go aplikowało. Ta seria to zdecydowani ulubieńcy.
  • Bielenda esencja w perłach zielona herbata – genialne uzupełnienie pielęgnacji (kremu z tej samej serii). Uważam, że produkt świetnie sprawdzi się na lato dzięki lekkiej, żelowej konsystencji. Matuje skórę, pozostawiając ją w odpowiednim stopniu nawilżenia.
  • Lirene podkład City Matt Jasny 203 – kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie tego podkładu. Idealny na co dzień do tłustej/mieszanej cery.
  • L'oreal Milion Volume Lashes – świetny tusz z silikonową szczoteczką, ładnie rozdzielał i pogrubiał rzęsy, niestety bez efektu podkręcenia.
  • Catrice zestaw do brwi – ten zestaw dwóch cieni to mój pierwszy kosmetyk do brwi tego typu. Kolor cieni (zarówno ciemniejszy jak i jaśniejszy) jest idealny dla brunetki, kolory nie wpadają w rudości, a same cienie świetnie utrzymują się na brwiach. Na pewno do niego wrócę
  • Gąbeczka do makijażu BlendIt - dość kultowy produkt - bardzo miękka, świetnie się nią nakłada podkład. Nie robi smug, pozwala na nakładanie kilku warstw produktu, sprawdza się przy nakładaniu korektora. Łatwo się domywa.

    Powoli odkopujemy się z denkowych zaległości. Mamy nadzieję, że już regularnie zaczniemy dodawać tego typu posty:)
    I jak zwykle pytanie do Was:   zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
    Pozdrawiamy K&A

sobota, 3 listopada 2018

Ulubieńcy października

Cześć!
Ostatnia kartka październikowego kalendarza zerwana - czas na podsumowanie miesiąca i krótki opis kosmetyków, po które w tym miesiącu sięgałam najczęściej.


  • Avon Perceive - ponadczasowy klasyk marki, świetnie utrzymuje się na skórze. Ma kwiatowo-owocowy zapach, który pasuje do kobiet w każdym wieku. Delikatność przenika się z nutami orientu, co daje niesamowitą mieszankę.
  • Podkład Janda MakeUp - kryjący podkład fleksyjny - ma średnie krycie, które można stopniować. Ładnie stapia się z cerą, nie tworzy maski. Nie zapycha, ani nie powoduje na skórze podrażnień. Utrzymuje efekt matu do kilku godzin, a skóra wygląda na zdrową.
  • Lovely Peach Desire Eyeshadow Palette - świetna paletka składająca się z dwóch połyskliwych cieni, które najlepiej nakładać na mokro oraz pięciu matowych cieni w jesiennych, pomarańczowo-brązowych odcieniach. Idealne do dziennego makijażu. Ładnie się blendują. Jedynym minusem jest to, że lekko się osypują, dlatego najlepiej zacząć makijaż od oczu, dopiero później malować resztę twarzy. 
  • Wibo Eyebrow Pomade - przyjemna konsystencja, już niewielka ilość wystarczy, by narysować odpowiedni kształt brwi. Wygląda bardzo naturalnie dzięki odpowiednio stonowanej kolorystyce.
  • Max Factor Lasting Performance All Day Setting Power - utrwalająca mgiełka do makijażu. Bardzo dobrze utrwala makijaż, nie ma chemicznego i sztucznego zapachu. Nie tworzy efektu "skorupy".
  • Cameleo różowa płukanka do włosów blond - świetnie schładza żółty odcień blondu pozostawiając lekkie, różowe tony na włosach. Można nią płukać włosy tuż po umyciu lub zmieszać z odżywką i nałożyć na całą długość by zintensyfikować efekt. Różowe tony utrzymują się około tygodnia.
Czy znacie te produkty? Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
Dajcie znać w komentarzach 💕

czwartek, 1 listopada 2018

Pudełka subskrypcyjne

Cześć kochani! 💕

Bardzo długo zastanawiałyśmy się nad zamówieniem subskrypcji pudełka z kosmetykami - wybór padł na BeGlossy.

Dlaczego akurat to?
Ponieważ wydawało nam się najbardziej atrakcyjne spośród kilku które oglądałyśmy. Boxy tej marki naszym zdaniem mają także najlepszy stosunek jakości do ceny. Ciekawe kosmetyki z różnych półek cenowych, dopasowane tak, że będą pasować do każdego typu skóry w różnym wieku.

Zdecydowałyśmy się na 3 miesięczną subskrypcję, która kosztowała nas 140 złotych. To świetny pomysł, by zamówić pudełko wspólnie z siostrą lub koleżanką, gdyż koszty dzielą się po połowie, a kosmetyków jest na tyle, że spokojnie wystarczy na dwie osoby.

Pierwsze pudełko otrzymałyśmy już po kilku dniach (zamówiłyśmy w piątek, a we wtorek kurier zapukał do naszych drzwi).

Przedstawiamy Wam zawartość październikowego pudełka BeGlossy.

Skorzystałyśmy także z promocji i otrzymałyśmy pięć kosmetyków gratis.


Na razie udało nam się przetestować kilka kosmetyków. Na naszą uwagę najbardziej zasługują:
  • Peeling węglowy z pyłem węglowym Efektima - świetnie oczyszcza skórę bez efektu ściągnięcia. Nie podrażnia, mimo zawartości węgla jest bardzo delikatny.
  • Cellular Water Cream Esthederm - krem silnie nawilżający i dodający blasku. Świetnie nawilża skórę, ale nie zostawia tłustej warstwy. Świetny pod mocno kryjące i matujące podkłady. Cera wygląda na zdrową i wypoczętą. Myślę że zdecyduję się w przyszłości na pełnowymiarowe opakowanie.

Jesteśmy bardzo zadowolone nie tylko z zawartości pudełka, ale także z tego jak są zapakowane i dostarczane kosmetyki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedłużymy tę subskrypcję.

Pudełka możecie zamówić na stronie: https://www.beglossy.pl/

A czy Wy subskrybujecie pudełka kosmetyczne? Czy polecacie może inne marki?
Czekamy na Wasze komentarze!
K & A


poniedziałek, 15 października 2018

Denko 6/2018

Kolejny projekt denko. Jest to temat przez Nas trochę zaniedbany, dlatego uzbierało się całkiem sporo pustych opakowań. Czas nadrobić zaległości w tym temacie.


  • BingoSpa sól do kąpieli z minerałami z Morza Martwego – sól jest w drobnej postaci przez co szybko się rozpuszcza, czyni kąpiel przyjemną, ładnie wygładza skórę. Ma piękny zapach
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka reduktor zmian potrądzikowych - kupiony w zestawie z kremem i pastą do oczyszczania twarzy - raczej nie używam tego typu produktów. Nieregularne i bardzo rzadkie stosowanie sprawiło, że produkt stracił termin przydatności a ja nie mam o nim zdania.
  • Różana esencja do twarzy - bardzo delikatny produkt o bardzo lejącej konsystencji - przywieziony z Bułgarii. Nie bardzo pasował mi zapach oraz formuła. Raczej średniak.
  • Oriflame serum nawilżające – dobre serum, nie podrażniało i nie ściągało skóry. Ma delikatny zapach, który nie jest drażniący. Skóra było dobrze nawilżona
  • Ziaja półtłusty krem wygładzający 25+ - dla mnie to idealny krem na zimę, nie powoduje podrażnień, ma lekką konsystencję i szybko się wchłania, świetnie współpracuje z podkładami, dobrze chroni skórę przed zimnym powietrzem. Mój zdecydowany ulubieniec
  • Avon Pure woda toaletowa – piękny delikatny zapach, dość długo utrzymujący się na skórze
  • Buna sól do kąpieli szałwia – sól o grubszej konsystencji, trzeba dać jej chwilę żeby się rozpuściła, ale pięknie pachnie i nie podrażnia skóry
  • Silcare Rock It lakier hybrydowy 87 - lakier niezbyt przypadł mi do gustu - zostawiał smugi, nie trzymał się zbyt dobrze. Wyrzucam, bo skończył się termin przydatności. Kosztował około 10 złotych, więc niewielka strata - raczej mimo to nie kupię ponownie.
  • Tony Moly Panda's Dream Moisture Gel Cream – dla mnie to lekki zawód, zdecydowanie nie nadawał się pod makijaż, ponieważ nie polubił się z żadnym podkładem ani kremem BB, który stosowałam. Zaczęłam go stosować na noc żeby go zużyć, ale większych efektów jego działania poza lekkim nawilżeniem nie zauważyłam.
  • Oliwkowe serum liftingujące - delikatna konsystencja, szybko się wchłaniał, nadawał się idealnie pod makijaż, lecz ja stosowałam go głównie na noc. Skóra była dobrze nawilżona i odżywiona, nie podrażniał jej. Gdy będę miała możliwość na pewno wrócę do niego ponownie.

  • Avon Mark utrwalający spray do makijażu - genialny produkt, w połączeniu z dobrą bazą utrzymuje makijaż przez cały dzień. Nie pozostawia smug i nie rozmazuje makijażu.
  • Fitomed płyn do kąpieli z kwiatem lipy – gęsty płyn o pięknym zapachu, nie podrażnia skóry
  • Isana olejek pod prysznic - znany większości Was jako produkt do mycia pędzli i gąbek. Mam go zawsze w zapasie, gdyż świetnie domywa nawet długotrwałe i mocno kryjące podkłady.
  • Garnier Botanic Therapy odżywka nadająca miękkość i blask - delikatnie nawilżał i zmiękczał włosy. Plus za dobry skład i świetny zapach.
  • Schwarzkopf Palette szampon koloryzujący orzechowy blond - nadał włosom lekko brązowy odcień - przykrył odrost i dał czas aby przeczekać do czasu nałożenia farby w salonie fryzjerskim. Nie niszczy włosów i nadaje im lekki blask i kolor.
  • Ziaja krem wygładzający 25+ - idealny krem na okres jesienno-zimowy. Półtłusta formuła dobrze przygotowuje cerę pod nałożenie mocno obciążających i matujących podkładów.
  • Ziaja oliwkowa maska kaolinowa z cynkiem - geniusz wśród maseczek! Oczyszcza skórę bez efektu ściągnięcia. Nie podrażnia skóry.
  • Oriflame oczyszczająca maseczka z łopianem - dogłębnie oczyszcza skórę, lecz nie podrażnia jej. Genialny produkt w świetnej cenie.
  • Oriflame anti-perspirant Silk Beauty - bardzo przyjemny zapach, świetny na codzień - raczej nie sprawdzi się jako produkt do zadań specjalnych.
  • Bielenda Fixer mist długotrwała ochrona makijażu - bardzo przeciętny produkt o chemicznym zapachu. Nie sprawdził mi się, używałam do krótkotrwałych wyjść - raczej nie kupię ponownie.


  • Taft lakier do włosów Ultimate Hold – nasze ulubione lakiery do włosów, dobrze utrzymują fryzurę bez sklejania
  • Syoss suchy szampon Anti Grease - dość przeciętny produkt. Nie przykuł zbytnio naszej uwagi.
  • Loreal Elseve szampon wzmacniający - nie zauważyłam efektu wzmocnienia włosów, ale zdecydowanie wolniej się przetłuszczały i dłużej utrzymywały świeżość.
  • GlissKur odżywka łatwe rozczesywanie i regeneracja - włosy były jedwabiście miękkie i łatwo się rozczesywały. Zaraz po produktach Aussie, moja ulubiona linia kosmetyków do włosów.
  • Schwarzkopf farba do włosów Czekoladowa pralina – wygodna aplikacja, jednak kolor wyszedł zdecydowanie ciemniejszy niż powinien
  • Avon Luck La vie - piękny, dość intensywny zapach. Bardzo długo utrzymywał się na skórze. Przypomina bardzo drogie i ekskluzywne perfumy. Duży plus za bardzo elegancki i uroczy flakonik.
  • Bio-Oil - świetny produkt w pielęgnacji skóry z bliznami i rozstępami. Bardzo wydajny i przy regularnym stosowaniu daje efekty - minimalizuje widoczne zmiany skórne i pielęgnuje skórę.
  • Avon PlanetSpa maseczka z minerałami z morza martwego - świetnie oczyszcza skórę i pozostawia ją miękką i jędrną. Świetnie sprawdzi się na wrażliwej skórze. 
  • Elmex sensitive – jedna z ulubionych past do zębów wrażliwych
  • Greeen Pharmacy łagodzący żel do higieny intymnej – wydajny, nie podrażniał skóry, o delikatnym zapachu

Jak zwykle w podsumowaniu pytamy o Wasze zdanie na temat tych kosmetyków: zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
Czekamy na odpowiedzi w komentarzach! 
K&A

    piątek, 5 października 2018

    Ulubieńcy września

    Z lekkim opóźnieniem ulubieńcy września. Dla nas to był miesiąc urlopu, dlatego ulubieńcy jeszcze trochę w wakacyjnych klimatach.

    • Tusz do rzęs Wibo Volume Drama - świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy, nie osypuje się, nie odbija na powiece, nie podrażnia oczu
    • Żel pod prysznic Avon grapefruit - lekki, orzeźwiający wakacyjny zapach, dobrze się pieni jest wydajny
    • Krem do twarzy Ziaja Ogórek - lekki krem nawilżający, idealny pod makijaż, szybko się wchłania, nie podrażnia
    • Farmona Olejek do kąpieli i pod prysznic Banan i agrest - przede wszystkim ma rewelacyjny zapach, dobrze się pieni, nie podrażnia skóry, jest wydajny
    • Krem koloryzujący Avon True - idealny na lato, daje efekt skóry muśniętej słońcem, wyrównuje koloryt, nie zapycha i nie podrażnia skóry
    • Trio do konturowania Sleek - idealny w podróży, używałam głównie bronzera i rozświetlacza, który ma przepiękny szampański kolor
    • Fitomed Mgiełka lawendowa - świetnie odświeża skórę w upalne dni, ma delikatny zapach, nie podrażnia, teraz dalej ją stosuję przed nałożeniem kremu i też bardzo dobrze się sprawdza

    A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
    Czekamy na opinie i komentarze 😊

    środa, 3 października 2018

    Krótka rezenzja - Maseczka Bielenda

    Witajcie. Dzisiaj przychodzę z recenzją w pigułce maseczki Zielona Herbata od Bielendy.

    Jest ona przeznaczona do cery mieszanej ze skłonnością do błyszczenia, niedoskonałości i przebarwień.
    Producent zapewnia, że maseczka oczyszcza i obkurcza pory, matuje, nawilża i odświeża. Ma właściwości lekko rozjaśniające skórę i hamujące oznaki starzenia.

    Jej plusy to:
    • łatwa aplikacja
    • ilość wystarcza na dwie aplikacje
    • bardzo dobrze się ją ściąga
    • rzeczywiście lekko rozjaśnia skórę
    • oczyszcza
    • matuje i odświeża
    • nie podrażnia skóry  
      Dla mojej skóry mieszanej maseczka sprawdziła się bardzo dobrze. Zamierzam do niej wracać. A Wy znacie tę maseczkę? Jeśli tak to dajcie znać jak się sprawdziła K.

    piątek, 31 sierpnia 2018

    Ulubieńcy sierpnia 2018

    Witajcie!
    Dni uciekają, kończy się kolejny miesiąc - w związku z tym czas na ulubieńców sierpnia 😊
    Nie będą to typowo ulubieńcy wakacji, ponieważ urlop jeszcze przed nami, ale w koszyczku znalazło się kilka kosmetyków, które najbardziej sprawdziły mi się podczas sierpniowych upałów. Głównie jest to pielęgnacja, ale znalazłam także kilka perełek makijażowych.
    Jeśli jesteście ciekawi co najbardziej mi się sprawdziło w tym miesiącu - czytajcie dalej:



    • Podkład HD Soft Flawless Finish Golden Rose - długotrwały podkład, dający matujące, ale nie suche wykończenie. Cera wygląda na zdrową. Jasna gama kolorystyczna, ładnie dopasowuje się do cery, łatwo można zbudować krycie od średniego po mocne. 15 SPF sprawia, że podkład sprawdzi się latem. Warto przetestować.
    • Derma Antyperspirant Roll-On - antyalergiczny produkt z serii Family, o świetnym składzie. Bezzapachowy. Chroni i pielęgnuje skórę pod pachami, skutecznie chroni nawet w obliczu wysokich temperatur.
    • Aussie Lekki Olejek Do Włosów Zniszczonych - mieszanka trzech olejków świetnie nawilża włosy, nie obciążając ich. Świetnie sprawdza się do olejowania włosów wraz z podkładem z maski. Sam produkt sprawdzi się do nakładania na sucho, do zabezpieczania końcówek. Dodatkową zaletą - jak wszystkich produktów marki - jest piękny zapach.
    • Nature Queen Hydrolat z Gorzkiej Pomarańczy - zmniejsza zaczerwienienia, zwęża pory, normalizuje wydzielanie sebum, przywraca odpowiednie PH skóry. Sprawdzi się przy cerze tłustej, mieszanej. Można spryskiwać także skórę głowy. Kolejny krok dodany do mojej pielęgnacji, który stosuję wieczorem, po zmyciu makijażu, przed nałożeniem kremu.
    • Bielenda Body Perfector Krem CC - wodoodporny krem z 6 SPF, wyrównuje koloryt skóry i ładnie podkreśla opaleniznę. Należy nakładać bardzo cienką warstwę i odpowiednio wsmarować go w skórę, by nie zrobić plam. Jak dla mnie świetna alternatywa dla samoopalacza na większe wyjścia, ale i na co dzień.
    • Origins Baza Chłodząco-Wygładzająca - lekka baza w formie pianki. Ma lekko pomarańczowy kolor, przez co wyrównuje koloryt skóry i przykrywa pory. Efekt chłodzący sprawdzi się idealnie na upalne dni.
    • Wibo Chrome Drops - genialny rozświetlacz w płynie, świetnie sprawdzi się jako samodzielny produkt lub do "podbicia" innego suchego produktu. Chłodna, srebrno-różowa kolorystyka sprawdzi się też do makijażu dekoldu.
    • Clinique Moisture Surge - lekka żelowa formuła świetnie sprawdzi się latem. Nawilża skórę, ale nie pozostawia tłustej warstwy. Dobrze sprawdził mi się także pod ciężkie, matujące podkłady, które nakładam do pracy. Na pewno trafi na stałe do mojej pielęgnacji.
    • Golden Rose Sheer Shine Lipstick SPF 25 - lekka pomadka o błyszczącym, naturalnie podkreślającym usta wykończeniu. Świetnie nawilża. Duża zawartość filtra chroni usta przed działaniem promieni UV.
    • Chusteczki Yuzu Sephora - chusteczki do demakijażu, które z jednej strony są gładkie, a z drugiej mają warstwę peelingującą. Genialne przed wykonaniem makijażu, aby usunąć suche skórki.
    Czy u Was również któryś z tych produktów się sprawdził? Czekamy na komentarze 💗 
    K&A 💕

    środa, 15 sierpnia 2018

    Denko2

    Cześć kochani!
    Ostatnio denkujemy kosmetyki w tempie ekspresowym! Nasza siatka zapełnia się coraz szybciej i szybciej. Przed Wami produkty, których używałyśmy w ostatnim czasie 😏

    • Pilarix krem mocznikowy – posiada gęstą konsystencję, przez co jest bardzo wydajny. Świetnie łagodzi podrażnienia skórne np. po depilacji oraz odżywia mocno przesuszoną skórę
    • Ziaja Intima kremowy płyn do higieny intymnej - delikatny zapach, nie podrażnia skóry. Bardzo wydajny produkt w opakowaniu z pompką, co daje dodatkowy plus.
    • Barwa naturalna odżywka octowa do włosów nabłyszczająca - nabłyszczenie włosów było zauważalne, jednak nie spektakularne. Włosy za to były bardzo miękkie. Plus za piękny zapach, myślałam że będzie ostry i kwaskowy.
    • Ziaja płyn stomatologiczny zmniejszający nadwrażliwość – ma lekki miętowy zapach, dobrze odświeża jamę ustną
    • Green Pharmacy olejek kąpielowy Cedr Cyprys Algi – olejek o gęstej konsystencji, bardzo wydajny, o pięknym żywicznym zapachu. Na pewno do niego wrócę jesienią.
    • Clinique Anti-blemish solutions - bardzo wydajny żel do twarzy, świetnie zmywał makijaż. Dodatkowo przy regularnym stosowaniu produktu zauważyłam zmniejszenie się ilości krostek i niedoskonałości. Na pewno bardzo się sprawdzi przy trądzikowych i tłustych cerach. 
    • Donegal korektor lakieru do paznokcia – jego plusem były trzy dodatkowe końcówki, jednak tak szybko wysechł, że nie zdążyłam ich użyć.


    • Holika Holika żel aloesowy - świetne nawilżenie i ukojenie cery, zwłaszcza w okresie letnim. Dodatkowo przyjemnie chłodzi. Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie.
    • Nivea profesjonalny płyn do demakijażu oczu - zdecydowany ulubieniec, reklama nie jest przesadzona - bardzo dokładnie zmywa makijaż i świetnie pielęgnuje delikatną skórę wokół oczu.
    • Babydream krem pielęgnacyjny dla niemowląt - kolejne opakowanie kremu z którym nie rozstaję się zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Łagodzi otarcia. Świetnie się sprawdza po goleniu i depilacji.
    • Green Pharmacy płyn micelarny owies - bardzo przyjemnie pachniał i dobrze rozpuszczał nawet długotrwałe fluidy. Bardzo wydajne i ekonomiczne opakowanie.
    • Fito kosmetik sól do kąpieli – sól o średniej grubości, dobrze rozpuszczała się w wodzie, właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam
    • Avon Mark top coat – to już kolejne opakowanie, bardzo dobrze przedłuża trwałość lakieru
    • Golden Rose Prodigy Gel 13 - świetna formuła, która długo utrzymywała się na paznokciach. Trafił do denka tylko dlatego że po utracie terminu przydatności mocno zgęstniał. Na pewno sięgnę ponownie po tę serię.
    • Golden Rose Express Dry 66 – piękny kolor, który dobrze utrzymywał się na paznokciach
    • Oriflame The One odżywka do rzęs i brwi - jak dla mnie średniak. Nie używam tego typu produktów, dostałam w zestawie z tuszem, ale nie zauważyłam żadnych efektów.
    • Wibo eyeliner - mój zdecydowany ulubieniec. Można nim narysować precyzyjną, cienką kreskę która utrzymuje się na powiece w nawet w ekstremalnych warunkach cały dzień.
    • L'oreal paradise Extatic – pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, tusz spełniał wszelkie pokładane w nim nadzieje – pogrubiał, podkręcał i wydłużał rzęsy, nie sklejając ich. Niestety po dosłownie kilku użyciach w niezwykle szybkim tempie zgęstniał do tego stopnia, że nie można go było ładnie nałożyć. Z całą pewnością NIE kupię go ponownie
    • Golden Rose Longstay kredka do brwi 102 - Świetna kredka - można szybko wyrysować pożądany kształt brwi i wyczesać nadmiar produktu szczoteczką. Utrzymuje się na powiece przez cały dzień.
    • Revlon Colorstay 180 - zużywam go w hurtowych ilościach - jak dla mnie najlepszy podkład do cery mieszanej w genialnej cenie.

    • Rituals Ritual of Sakura olejek pod prysznic - całą serię cechuje piękny zapach. Dość wydajny produkt, który nawilżał skórę i pozostawiał ją miękką.
    • Natural Rose różana woda micelarna - produkt przywieziony z wakacji - świetna woda różana o cudownym zapachu. Oczyszcza, łagodzi i tonizuje skórę. Na pewno gdy będę miała okazję to kupię ponownie.
    • Yver Rocher żel pod prysznic granat i czerwony pieprz - przepiękny zapach - idealny na lato. Słodka malina z nutką ostrości. Bardzo wydajny produkt.
    • Avon Naturals mgiełka do ciała kokos i karambola – to mój letni niezbędnik, piękny delikatny zapach dobrze utrzymujący się na skórze
    • Avon ANEW serum korygujące – serum ma średnio gęstą konsystencję, która dobrze rozprowadza się po skórze, nie powoduje podrażnień. Nie polubiłam się z zapachem, który jak dla mnie był lekko chemiczny, jednak z działaniem się bardzo polubiłam. Skóra jest ładnie napięta, a zmarszczki (u mnie szczególnie na czole) naprawdę się spłyciły. Na pewno do niego wrócę
    • Ziaja odżywka myjąca - idealna przy metodzie OMO - używałam jako pierwszy krok przed użyciem szamponu. Lekko oczyszcza i nawilża skórę głowy. Jako jedyna odżywka nie sprawdzi się raczej przy suchych włosach.
    • Avon TRUE krem matujący na dzień SPF 15 – lekki krem, bardzo dobrze się wchłania, idealny pod makijaż, nie podrażnia skóry
    ________________

    Dajcie znać czy znacie któryś z tych kosmetyków!
    K&A 💕

    czwartek, 9 sierpnia 2018

    Buble

    Cześć! 💕
    Pierwsze podejście do tematu bubli kosmetycznych w tym roku. Nie wiem jak u Was, ale ostatnio częściej trafiają mi się takie "okazy"
    1. Bourjuis Rouge Edition Souffle de Velvet w kolorze 03:
    • ma nieprzyjemny, chemiczny zapach,
    • bardzo krótką trwałość, kolor szybko się wyciera,
    • odcień 03 jest praktycznie niewidoczny na moich ustach,
    • ma działać jak balsam czego nie zauważyłam.
    2. Sztuczne rzęsy na magnes zakupione na Aliexpress:
    • założenie ich graniczy z cudem,
    • jak się już uda je założyć wyglądają bardzo brzydko i nienaturalnie.

    3. Szampon Bania Agafi:
    • według opisu szampon jest przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Moje doświadczenia są takie, że moje włosy po jego użyciu były jeszcze bardziej przetłuszczone niż przed ich myciem,
    • obciążał włosy,
    • nie nadawał się nawet do mycią pędzli 😉
    • jak wiele innych produktów marki bardzo mi się sprawdza, tak tutaj zdecydowanie DRAMAT 😡
    4. Lip scrub MUA:
    • bardzo dziwna formuła,
    • skleja usta,
    • ma bardzo mało drobinek peelingujących,
    • zostawia warstwę produktu, którą ciężko zmyć,
    • nie spełnia swojego zadania.
    5. Nivea invisible 48h wersja fresh:
    • moim głównym zastrzeżeniem jest to, że nie utrzymuje świeżości i to nie jak zapowiada producent do 48h. Skóra zachowuje świeżość przez max godzinę i nie potrzeba tu ekstremalnych warunków pogodowych.
    _______________________

    Czy któreś z tych produktów też Was zawiodły mimo dobrych zapowiedzi?
    Dajcie znać w komentarzach 😁
    K&A💝

    środa, 1 sierpnia 2018

    Ulubieńcy lipca

    Sezon urlopowy w pełni, ale my już wracamy z ulubieńcami minionego miesiąca


    • Nivea Profesjonalny płyn micelarny - bardzo dobrze zmywa makijaż, radzi sobie nawet z dość trwałymi kosmetykami, nie podrażnia skóry. Byłam do niego sceptycznie nastawiona, a  radzi sobie bardzo dobrze
    • Fitomed mgiełka lawendowa do twarzy - odświeża i koi zmęczoną skórę, dla mnie to wybawienie w czasie upałów, stosuję nie tylko na skórę twarzy, ale także na szyję i dekolt, ma delikatny zapach
    • Natural Rose krem pod oczy z białą różą - ma delikatną konsystencję idealną na lato, szybko się wchłania, świetnie nadaje się pod makijaż
    • Avon TRUE krem rozświetlający - kiedy nie mam ochoty na makijaż stosuję właśnie ten krem, który ujednolica kolor skóry i lekko rozświetla cerę. Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą
    • Dermacol krem BB - kolor nude okazał się idealny na lato, bardzo łanie rozprowadza się na twarzy, wtapia się w skórę. Cera jest wygładzona, nie wchodzi w zmarszczki. Dobrze radzi sobie w czasie upałów
    • Avon Naturals mgiełka do ciała zielona herbata i verbena - to mój obowiązkowy kosmetyk na lato. Zamiast perfum wybieram właśnie te mgiełki szczególnie o mniej słodkich zapachach. 
    • Avon Care krem do twarzy, dłoni i ciała - ja stosuję tylko do ciała, pomimo dość gęstej konsystencji bardzo dobrze się rozprowadza na skórze i bardzo szybko wchłania, ma piękny delikatny zapach. Idealny do przesuszonej skóry
    • Avon Mark top coat - najlepszy top coat jaki do tej pory miałam, utrzymuje lakier na paznokciach do 5 dni - u mnie to ogromne osiągnięcie.

    A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
    Czekamy na opinie i komentarze 😊
    K&A

    Natu Care - z troską, naturalnie

      Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...