poniedziałek, 4 września 2017

Zakupowy sierpień

Kolejne podsumowanie naszych kosmetycznych zakupów. W sierpniu poszalałyśmy trochę z kolorówką, ale jednocześnie uzupełniłyśmy zapasy maseczek w płachcie, które bardzo lubimy


Kilka kosmetyków z tych zdjęć już stało się naszymi ulubieńcami, co bardzo nas cieszy, bo przecież żadna z Nas nie lubi kosmetycznych rozczarować. A jak Wasze kosmetyczne zakupy - znalazłyście coś ciekawego, a może macie któreś z naszych nowości?
Pozdrawiam KK

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Denko 6

Witajcie kochani!
Przed Wami szósta już odsłona denka - nadal "rozprawiamy" się z zapasami kosmetyków, aby zrobić miejsce na nowe zakupy 😉




  • Żel pod prysznic - Grejfrut i Imbir - Verona Laboratories - bardzo przyjemny zapach, idealny na lato. Dosyć gęsta konsystencja, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Gdy uda nam się na niego znowu trafić, w następne wakacje zapewne zagości w naszej łazience.
  • Pianka myjąca do twarzy Avon Solutions - jest to stara wersja popularnej pianki oczyszczającej z Avonu, dostępny w nowej odsłonie, lecz nie w każdym katalogu. Bardzo delikatnie oczyszczała twarz, nie ściągała jej. Niestety musiałam ją wyrzucić, gdyż straciła termin ważności. Na pewno kupię ponownie.
  • Bielenda Professional - głęboko nawilżający płyn do demakijażu oczu i ust - ciekawa formuła produktu z pompką. Trzeba było używać go dosyć ostrożnie, żeby nie zrobić "rozprysku", ale sam produkt oceniamy na duży plus. Dwufazowa formuła świetnie zmywała makijaż. Mimo to nie przekonała nas do końca opcja pompki. Trudno powiedzieć czy kupimy ponownie.
  • Szampon koloryzujący Palette Kasztan - ładny kolor, długo utrzymujący się na włosach, zakrywał siwe włosy - za jakiś czas pewnie wrócę do tych szamponów
  • Płyn stomatologiczny Ziaja Sensitive - pozostawiał uczucie świeżości, bardzo delikatny dla jamy ustnej. Chętnie do niego wracamy.
  • Krem normalizujący Herbal Care do cery tłustej i mieszanej - zielona herbata - meh... Miał bardzo dziwną konsystencję. Coś jak gęsta śmietanka, pod wpływem ciepła wtapiał się w skórę. Mimo tej formuły był bardzo lekki na twarzy, mi jednak nie podszedł do gustu - ani działaniem ani zapachem. Raczej do niego nie wrócę.
  • Krem nawilżający Bielenda Argan i Makadamia - krem o bardziej treściwej formule, dobrze nawilżał skórę i jej nie podrażniał.
  • Żel do higieny intymnej Fitomed - mydlnica lekarska - bardzo dobry, naturalny produkt. Miał przyjemny zapach i dbał o delikatną skórę okolic intymnych. Bardzo gęsty, przez co również był niesamowicie wydajny. 

A teraz czas na przedstawienie Wam używanych przez nas w ostatnim czasie maseczek:


  • Ostatnio często korzystamy z maseczek marki Bioaqua, które zamawiamy za pośrednictwem Aliexpress. Na zdjęciu miodowa, różana, aloesowa i nawilżająca w płachcie. Każda z nich świetnie nawilża skórę, pozostawia ją przyjemnie lepką i odżywioną. Mamy już jednego, sprawdzonego dostawcę. Mimo, że czas oczekiwania jest dosyć długi - warto spróbować, zwłaszcza, że kurs dolara nieco spadł w ostatnich dniach :)
  • Efektima - żelowe płatki pod oczy - bardzo je lubię, dają przyjemne uczucie ochłodzenia i ładnie nawilżają okolice oczu. Efekty u mnie naprawdę są widoczne, dlatego cały czas do nich wracam.
  • Bielenda Duo - oczyszczająca i nawilżająca maseczka z ogórkiem i limonką - w moim odczuciu bardzo dobrze najpierw oczyściła skórę i potem ją nawilżyła, żaden z etapów skóry nie podrażnił
  • Ziaja antyoksydacja - jagody acai - dobra maseczka, nie podrażniła skóry.
  • Skin 79 - Rice Bubble Cleaning Mask -maseczka jest dla mnie hitem - recenzja pojawi się na blogu.
Zdenkowane produkty okazały się w większości dobrymi produktami, do wielu na pewno z czasem powrócimy. Miałyście do czynienia z tym kosmetykami? 
Pozdrawiamy A&K

piątek, 25 sierpnia 2017

Zakupy z promocji -49% w Rossmanie

Dzisiaj szybki post dotyczący trwającej jeszcze promocji w drogeriach Rossmann.
Dotyczy ona zakupu minimum dwóch produktów z kategorii pielęgnacji włosów, twarzy, ust lub paznokci z rabatem klubowym -49%. Na każde kolejne kosmetyki naliczana jest zniżka -40%.


Złożyłam zamówienie online przez aplikację Klub Rossmann, która daje możliwość darmowego odbioru produktów w wybranej przez siebie lokalizacji. Sam proces zamawiania jest bardzo prosty. Wystarczy dodać kosmetyki do koszyka, następnie wybrać formę płatności oraz miejsce odbioru zamówienia. Po opłaceniu kosztów otrzymałam maila z potwierdzeniem złożenia zamówienia, a po około godzinie sms-a, że przesyłka jest gotowa do odbioru.

Ponieważ zapasy kosmetyczne są już dosyć duże, zdecydowałam się na moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów - odżywki marki Aussie. Po raz pierwszy miałam z nimi styczność podczas projektu z platformą trnd, zostały ze mną na dłużej. Bardzo je cenię za ich przyjemny zapach oraz to, że włosy są dzięki niej miękkie i odpowiednio nawilżone. Wybrałam wersję nabłyszczającą oraz odżywczą.
Ich regularna cena to ok.21-22 złotych, tutaj wyszły za nieco ponad 10, więc nie mogłam przejść obok nich obojętnie 😁

Kolejne produkty to dla mnie zupełne nowości z kategorii pielęgnacji twarzy. Jest to oczyszczający, dwuetapowy zabieg oczyszczający marki Yoskine. Składa się z peelingu oraz czarnej maski. Cena regularna to 6 złotych.
Drugim produktem jest głęboko nawilżająca maseczka w płachcie Hada Labo.
Obydwie znajdowały się w kategorii maseczek medium.
Za całe zamówienie zapłaciłam niecałe 31 złotych.


Czy znacie te produkty? Czy warto sięgnąć po nie ponownie?
Czekamy na Wasze opinie 💕

niedziela, 13 sierpnia 2017

Denko 5

Kolejne podejście do zużytych kosmetyków. Znalazły się tutaj zarówno perełki jak i niestety buble.
Zapraszam na krótkie podsumowanie kosmetycznych denek:)
 1. Lakier do włosów Wellaflex - jakiegoś szału nie zrobił, mało wydajny i słabo utrzymywał włosy
2. Suchy szampon Jantar z wyciągiem z bursztynu - produkt dobry, nadmiernie nie bielił włosów, przyzwoicie odświeżał
3. Odżywka do włosów w piance Pantene - niewydajna, trzeba było nałożyć sporą ilość na włosy, aby zrobiły się miękkie i łatwo się rozczesywały, to jednak powodowało znaczne obciążenie włosów
4. Suchy szampon Isana dla włosów brązowych - jedyny plus za to, że nie bielił włosów. Brzxydko sklejał włosy i słabo je odświeżał
5. Szampon tonizujący na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej do włosów przetłuszczających się Bania Agafi - dobrze oczyszczał, nie przeciążał włosów
6. Eliksir do kąpieli PlanetSpa Caribbean Escape - bardzo ładny zapach, wydajny, nie przesuszał skóry
7. Peeling myjący Farmona żurawina i cytryna - piękny zapach, dobry zdzierak, wydajny, nie podrażniał skóry
8. perfumy Moment de Bonheur L'eu Yves Rocher - przyjemny, świeży zapach, długo utrzymujący się na skórze
9. Tusz do rzęs Big&False Lasches Avon - na początku trudno mi było opanować dużą szczoteczkę, ale kiedy tusz troszkę podsechł to ładnie pogrubiał i podkreślał rzęsy, nie osypywał się
10. Tusz do rzęs Joko Express Yourself - ładnie podkręcał i podkreślał rzęszy
11. Tusz do rzęs Rimmel Super Curler - fajna szczoteczka, jednak tusz bardzo szybko wysechł
12. Cień do powiek w kredce Golden Rose nr 54
13. Podkład Revlon Colorstay nr 180 - dobrze kryje, długo utrzymuje się na twarzy nie tworząc efektu maski
14. Lakiery do paznokci Safari, Joko, Essence 150 oraz 128 Dor - ze względu na przeterminowanie trzeba je wyrzucić, choć kolory dalej mi się podobają

Podsumowując w tym denku zebrało się sporo średniaków, do których najpewniej nie wrócę. A Wy używałyście któregoś z tych kosmetyków - jakie są Wasze wrażenia??
Pozdrawiam KK

poniedziałek, 31 lipca 2017

Zakupowy Lipiec

W lipcu miało być rozważniej jednak trochę się tych kosmetycznych zakupów uzbierało. Poniżej przegląd naszych zdobyczy:)





Myślę, że nie ma sensu obiecywać, że sierpień będzie pod względem zakupów bardziej oszczędny ;))
Ale przynajmniej będziemy miały co testować. Znacie któreś z tych kosmetyków?
Pozdrawiam KK





sobota, 8 lipca 2017

Denko 4

Witajcie kochani!

W związku z tym, że niedawno skończył się czerwiec – jak ten czas szybko leci! - czas na podsumowanie projektu denko z ostatniego miesiąca.
Sporo się tego nazbierało, gdyż nadal robimy miejsce na nowe kosmetyki i chcemy pozbyć się jak największej części naszych zapasów.
Jesteście gotowi? Zapraszamy!



1. Bania Agafii maska do włosów jajeczna - plusem jest to, że bardzo dobrze się rozczesywało po niej włosy, ale niestety bardzo je obciążała. Szału nie było, więc nie kupimy ponownie.
2. Farmona Tutti Frutti cukrowy peeling do ciała brzoskwinia i mango - jak wiecie z poprzednich postów, pojawił się w naszych ulubieńcach. Ma piękny zapach, dobrze ściera martwy naskórek, nie podrażnia skóry. Na pewno kupimy ponownie i nie tylko tę wersję zapachową.
3. Nacomi maska oczyszczająca zielona glinka – bardzo fajna, naturalna maseczka. Zostawiała przyjemnie matową, lecz nie przesuszoną skórę. Lekko oczyszczała. Niestety nie przekonała mnie jej forma, tzn. wiem, że nie polubiłam się z maseczkami do rozrabiania, co sprawia, że raczej nie kupię jej ponownie.
4. Yves Rocher Sebo Vegetal żel-krem do cery tłustej – cudowny zapach, przyjemna konsystencja. Świetny pod makijaż. Na pewno do niego wrócę.
5. Avon maska do stóp 3w1 - bez szału, stopy nie były specjalnie gładkie ani nawilżone. Raczej nie kupimy ponownie.
6. Babydream krem pielęgnacyjny – idealny na łagodzenie stanów zapalnych skóry – przy otarciach czy po depilacji. Bezzapachowa formuła, dość szybko się wchłania. Zawsze mam go w pogotowiu.
7. Ziaja kremowe mydło do rąk herbata z cynamonem – przyjemny zapach, wydajne. Na pewno do niego wrócimy bliżej jesiennej słoty.


1. Batiste floral suchy szampon do włosów niezastąpiony w awaryjnych sytuacjach. Jego jedynym minusem jest to, że zbyt bieli włosy, przez co trzeba uważać przy aplikacji by nie zrobić na głowie białych plam.
2. Ziaja kremowe mydło z kaszmirem przyjemna, kremowa konsystencja o lekkim zapachu. Idealny do wieczornego prysznica lub kąpieli.
3. Bania Agafii ziołowy płyn do kąpieli z mydlnicą lekarską - cudowny, ziołowo-żywiczny zapach, idealny do relaksujących, wieczornych kąpieli. Bardzo wydajny, skóra była miękka i delikatna. Kolejne opakowanie czeka na wannie.
4. Marion olejek do demakijażu twarzy i oczu - robił co miał robić, czyli dobrze zmywał nawet mocny makijaż oka. 
5. Tusz do rzęs Rimmel Volume Colorist - rewelacja! Nie zostawiał grudek, nie osypywał się i świetnie rozdzielał rzęsy. Na pewno kupimy ponownie!
6. Tusz do rzęs Avon Super Extend Winged Out - dobrze rozczesywał rzęsy, nie osypywał się. Dość szybko zaczął brzydko pachnieć i wysechł - być może trafił się wybrakowany egzemplarz.
7. Golden Rose eyeliner intensive black niestety okazał się bublem – bardzo szybko wysechł i kreska nie była intensywnie czarna. Tak jak uwielbiam produkty GR, tak to niestety nie była miłość od pierwszego wejrzenia.
8. Catrice korektor liquid camouflage light beige 020 świetny korektor, zakrywa cienie pod oczami i niedoskonałości. Na pewno kupię ponownie.
9. Oriflame korektor do lakieru w pisaku - przeżył kilka ładnych lat, miał wymienną końcówkę, co jest jego ogromnym plusem. Nie wysechł. Polujemy na niego w kolejnych katalogach Orfilame.


1. Szampon Oriflame Hair Advanced – sprawdził się idealnie przy przetłuszczających się włosach. Jedyny minus to zbyt wysoka cena (kupiony na promocji za 14,99 – cena regularna to około 20 złotych) nieproporcjonalna do pojemności – 250 ml. Szampon był gęsty, nie pienił się. Włosy były jednak miękkie w dotyku, przyjemnie pachnące. Minus za opakowanie, mimo że była to wersja z pompką, nie dawała zbyt dużej ilości produktu. Raczej nie kupię ponownie.
2. Herbal Care olejkowy płyn do demakijażu oczu kwiat migdałowca – świetnie zmywał makijaż, nie podrażniał oczu, olejkowa formuła nawilżała delikatną skórę pod oczami, bez pozostawiania tłustego filmu. Na pewno kupimy ponownie.
3. Bania Agafii olejek do masażu olej ogórecznika - bardzo gęsty, przez co również bardzo wydajny. Ładny zapach, dobrze odżywiał skórę, nie pozostawiał jej mocno oleistej. Bardzo dobry do masażu bańką chińską.
4. Yves Rocher peelengujący olejek do dłoni z arniką – rewelacyjny peeling do suchych dłoni. Pozwala się pozbyć suchych skórek, pozostawia ręce przyjemne w dotyku, miękkie i nawilżone. Niekoniecznie trzeba przy niej kremować dłonie.
5. Schwarzkopf Gliss Kur odżywka do włosów Fiber Therapy – włosy były bardzo przyjemne w dotyku i nawilżone, jednak przy długich włosach odżywka bardzo szybko się skończyła. Gdy będzie na promocji, być może po nią sięgnę ponownie.
6. Catrice all matt plus 010 light beige - na początku ładnie utrzymywał się na twarzy, nie "ciastkował się". Jednak pod koniec opakowania po prostu znikał z twarzy mimo tego, że nie zmieniłam żadnego kroku pielęgnacji. 
7. Yves Rocher woda toaletowa konwalia - zdecydowanie mój ulubieniec. Piękny, niechemiczny zapach konwalii, nie duszący. Świetnie utrzymywał się na skórze. Na pewno kupię ponownie i to nie raz!
8. Golden Rose Matt Crayon (chyba nr 10 ) - moja ukochana szminka, lekki brudny róż. Uwielbiam, często do niej wracam. Kolejne opakowanie już czeka.


Czy znalazłyście tu swoich ulubieńców? A może przeczytałyście pomocną opinię?
Życzymy udanego, nowego tygodnia!
K & A 💕



wtorek, 4 lipca 2017

Ulubieńcy czerwca 2017

Oto top 6 kosmetyków, które bardzo polubiłam i regularnie używałam w czerwcu:


1. Ałun w spray'u - idealny na podrażnioną skórę
2. Spray przyspieszający suszenie i układanie włosów Taft - kupiłam na próbę, nie wierząc w jego właściwości. Po zastosowaniu uwierzyłam i jest moim ulubieńcem
3. Mgiełka utrwalająca makijaż Avon Mark - spełnia swoje zadanie, nie szczypie w oczy, nie ściąga skóry
4. Krem z filtrem SPF 30 Iwostin - lekko tłusty, ale nie kłóci się z makijażem
5. Peeling do ust Sylveco - świetnie spełnia swoje zadanie, nie podrażnia skóry
6. Żel aloesowy Holika Holika - świetnie się sprawdza na wielu płaszczyznach. Ja używam jako maseczka do twarzy, krem na skórę podrażnioną słońcem oraz po ugryzieniach komarów.

To moja ulubiona szóstka ostatniego miesiąca, a jakie są Wasze ulubione kosmetyki??

niedziela, 2 lipca 2017

Zakupowy czerwiec

Jak widać w czerwcu troszkę poszalałyśmy z zakupami. Ale jak tu się oprzeć różnym ciekawym ofertom:)) Lipiec będzie chyba już bardziej rozważny



A jak z Waszymi zakupami, dajecie się ponieść emocjom?

wtorek, 20 czerwca 2017

Denko 3

Kolejne zużycia z ostatnich tygodni


1 i 2 Lakier do włosów Taft - tu nie trzeba dużo pisać, bo to nasi ulubieńcy. Świetnie utrzymują moje niechętne do współpracy włosy, jednocześnie nie tworząc skorupy
3. Lakier do włosów Wellaflex - słabo utrwala włosy, muszę nałożyć naprawdę dużo produktu, aby włosy utrzymywały się. W konsekwencji włosy szybko mi się przetłuszczają, a lakier jest niewydajny.
4. Avon - odżywka termoochronna do włosów w sprayu - przyjemny zapach, wydajna. Ciężko mi ocenić czy rzeczywiście chroni włosy przed wysoką temperaturą, bo używałam jej bardzo nieregularnie.
5. Ziaja Żel micelarny do twarzy Mięta i Ogórek - używałam głównie do demakijażu, lecz bardzo rozwadniał podkład nie zmywając go. Czasem używałam rano do oczyszczenia twarzy - skóra była miękka i lekko zmatowiona, ale bez specjalnych efektów. Raczej nie kupię ponownie.
6. Planet Spa Avon - krem do rąk - świetny! Idealna wielkość do zużycia, gdyż zapachy kremów i balsamów szybko mi się nudzą oraz idealny wymiar do torebki. Przyjemny zapach, lecz nieco cięższy, raczej na jesień/wczesną wiosnę. Krem gęsty i treściwy, lecz szybko się wchłaniał.
7. Tusz do rzęs Scandaleyes - świetna szczoteczka silikonowa, zaprojektowana w taki sposób aby dokładnie wytuszować krótsze rzęsy w kącikach oczu. Niestety tusz chyba dosyć długo leżał w drogeryjnej szafie bo zaczął nieprzyjemnie pachnieć w kilka tygodni po otwarciu, a niedługo potem wysechł.

8. Bania Agafi maska antycelulitowa do ciała - o błotnistej formule, bardzo przyjemny zapach. Dosyć mała pojemność jak do używania na brzuch czy uda, więc ciężko dostrzec efekty, ale po użyciu skóra była bardzo miękka i jędrna.
9. Bania Agafi peelnig do stóp - drobnoziarnisty peeling o ziołowym zapachu. Wspiera usuwanie nagniotków i zrogowaceń skóry. Pozostawia stopy miękkie i gładkie. Kupię na pewno, jest to już kolejne opakowanie.
10. Mydło Yope o zapachu wanilii - nie przesusza dłoni, jest bardzo wydajne, zapach nie jest mdły ani duszący
11. Woda różana Bielenda - mój ulubieniec. Nie podrażnia skóry twarzy, nie powoduje ściągnięcia skóry. Ma delikatny, ale nie przytłaczający zapach. Na pewno do niej wrócę.
12. Próbka perfum - zapach jest kwestią gustu, dosyć dobrze utrzymywał się na skórze przez cały dzień, jednak taka forma próbki jest kiepska - perfumy wylały się szybko nie tam gdzie trzeba - na dłonie i szafkę ;-)
13. Maseczka Oriflame kojąca - przyjemnie nawilża i koi wrażliwą skórę. Dopasowała się również do potrzeb cery tłustej i wygładziła i nawilżyła lekko skórę po silnych zabiegach oczyszczających.
14. Dezodorant w kulce Nivea Fresh control - jak dla mnie BUBEL, na opakowaniu obiecano świeżość do 48 godzin, a dezodorant nie utrzymywał świeżości skóry nawet przez dwie godziny
15 Bioaqua zabieg na nos - trzy etapy pielęgnacji, płatek przygotowujący do zabiegu, plasterek właściwy oraz etap trzeci kojący. Zamówione z Aliexpress, lecz sprawdzony dostawca. Chyba najlepsze plastry na wągry, jakich kiedykolwiek używałam.

Używałyście któregoś z tych kosmetyków, jak się Wam sprawdziły?



poniedziałek, 5 czerwca 2017

Ulubieńcy maja 2017

Witajcie!
Przedstawiam Wam ulubieńców maja. Wszystkie produkty są dla mnie nowościami, w większości pochodzą z majowych zakupów. Są to głównie kosmetyki związane z pielęgnacją twarzy, gdyż zmieniam ostatnio sposób dbania o cerę. Staram się bardziej ją chronić przed promieniowaniem słonecznym oraz uczę się, że cerę mieszaną i tłustą również trzeba nawilżać 😊
Przy okazji walczę też z rozszerzonymi porami, ale to temat na oddzielnego posta.
Mimo iż produkty testuję dosyć krótko, myślę, że są przełomem w mojej pielęgnacji i na pewno zostaną ze mną na dłużej.




  • Golden Rose Prime & Prep Lipstics Base - baza pod szminkę z witaminą E. Można ją stosować jako samodzielny produkt, ale mi - ogromnej fance matowych pomadek - świetnie się sprawdza. Przedłuża trwałość szminki i niweluje uczucie przesuszenia ust. Wygląda jak zwykły balsam do ust, ale kryje w sobie coś niezwykłego. Koszt ok. 14 złotych.
  • Puder ryżowy z Ecocery - skusiłam się wieloma pozytywnymi opiniami w Internecie. Opakowanie 15 g kosztuje ok 20 złotych, więc stwierdziłam, że warto spróbować. Nie wybiela twarzy, przedłuża mat do kilku godzin. Jest to dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza w strefie T, która bardzo szybko zaczyna wydzielać sebum.
  • Różany olejek z Evree do cery mieszanej. Coraz bardziej zakochuję się w produktach Evree! Ten olejek jest idealny. Upolowany na promocji 2+2 na pielęgnację w Rossmanie. Kosztuje ok 40 złotych, ale jest bardzo wydajny. Kilka kropel wystarczy na pokrycie całej twarzy, jest dosyć gęsty. Nawilża skórę, lecz nie pozostawia jej tłustej, szybko się wchłania. Stosuję je na noc, choć według producenta może być również stosowany jako baza pod makijaż.
  • Iwostin Purritin - aktywny krem eliminujący niedoskonałości dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych. Nie wiem czy to efekt placebo, czy pierwszy efekt lepszej pielęgnacji, ale rzeczywiście mam mniej niedoskonałości na twarzy. Krem idealnie nadaje się pod makijaż - jedynie nie bardzo lubi się z Revlonem Colorstay - i ma działanie matujące, lecz nawilża również skórę. Lekka formuła, szybko się wchłania, bardzo wydajny. Kupiony w SuperPharm w promocji z fluidem tej samej marki za ok. 28 złotych.
  • Iwostin Solecrin Purritin 50+ SPF - krem ochronny dla cery tłustej. Idealny na duże upały i wystawienie cery na słońce. Matuje cerę na cały dzień, nie "ciastkuje" podkładu, i świetnie chroni cerę. Po dwóch dniach spędzonych na słońcu i wietrze nie wyglądam jak świnka 😂. Koszt ok. 30 złotych, również w SuperPharm.
  • Szczotka Tangle Teezer w wersji z rączką - kupiona na MintiShop za ok. 40 złotych. Tangle w wersji bez rączki mam od 3 lat, nie zamieniłabym go na żaden inny. Potrzebowałam jednak egzemplarza do torebki, a do rozczesania mokrych włosów przydałby mi się z rączką. Skusiłam się na tańszy zamiennik, jednak szybko złożyłam zamówienie na tę wersję. Ma sztywne, długie ząbki - dłuższe niż tradycyjna szczotka, które nie niszczą włosów, nie ciągną ich ani nie plączą. Sprawdza się świetnie, uważam ją za udany zakup.
Czy któryś z tych produktów jest również Waszym ulubieńcem?
Czekamy na komentarze!
Miłego poniedziałku 😉

piątek, 2 czerwca 2017

Zakupowy maj

Oto mix produktów kosmetycznych zakupionych przez nas w maju. W sumie myślałam, że było tego więcej, jednak w dalszym ciągu jesteśmy nastawione na zużywanie rozpoczętych już opakowań i nie robimy tak wiele zakupów. Jednak małe szaleństwa się zdarzają:)


 Pozdrawiam Wszystkich KK

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...