środa, 27 września 2017

Buble

Witajcie!
W dzisiejszym poście przedstawiamy Wam produkty, z którymi wiązałyśmy spore nadzieje, a okazały się kompletną klapą 😓



Mozaikowy róż do policzków MUA

Bardzo lubię produkty tej marki. W Internecie znajduje się mnóstwo pozytywnych opinii dotyczących paletek cieni do oczu, ja osobiście mogę polecić szminki - moje serce skradła seria matowych pomadek w płynie Inked - oraz korektor MUA Conceal. Skuszona niską ceną oraz dobrą opinią marki zakupiłam ten produkt. Niestety okazał się kompletnym bublem. Nie miał żadnej pigmentacji. ŻADNEJ. Nie nadawał się ani jako bronzer ani jako róż ani jako rozświetlacz. A może wy znacie jego zastosowanie? Na pewno nie kupię go ponownie.

Top Coat Yves Rocher 
Jest to pierwszy kosmetyk tej marki, który się u mnie nie sprawdził. Ma bardzo wodnistą konsystencję, przez co ciężko mi się go nakładało i nie mogłam kontrolować ilości produktu jaki nakładam na paznokieć. Miałam również wrażenie, że lakier schodził mi z paznokci w bardzo szybkim tempie.


Odżywka do włosów
Odżywka ma dość wodnistą konsystencję, przez co z jednej strony jest bardzo mało wydajna. Ponadto żeby włosy stały się gładkie i dobrze się rozczesywały musiałam nałożyć na włosy bardzo dużą ilość produktu, co powodowało, że włosy u nasady były oklapnięte i szybciej się przetłuszczały, natomiast na końcach przeraźliwie się puszyły (z czym do tej pory nie miałam żadnych problemów). Miałam co do niej duże oczekiwania, bo lubię tę markę, ale na pewno już jej ne kupię.





Eyeliner Quick Eye Diadem
Byłam bardzo zadowolona z podkładu tej polskiej marki, dlatego zdecydowałam się na zakup eyelinera. Spodobało mi się także ładne opakowanie i bardzo precyzyjny pędzelek. Niestety jest bardzo nietrwały i pędzelek bardzo szybko uległ zniekształceniu. Mimo iż nie kosztował dużo (a zakupiłam go dodatkowo na promocji) to jest mi szkoda, bo spodziewałam się lepszego efektu. Nie zużyłam go dużo, a niestety musiałam go wyrzucić, bo nie dało się już nim malować.

Dwustronny pędzel do brwi ze szczoteczką Golden Rose

Pędzelek do ust Golden Rose
Szminki - TAK! Lakiery do paznokci - TAK! Pędzle - NIE! Zupełnie się nie sprawdził. Bardzo szybko stracił kształt, był zbyt miękki do malowania ust. Na pewno nie kupię ponownie.




Szampon do włosów przetłuszczających się Bania Agafii
Jestem zakochana w produktach tej rosyjskiej marki. W poszukiwaniach idealnego szamponu, który przedłuży świeżość moich włosów skusiłam się na ten produkt. Niestety zupełnie się nie sprawdził. Był bardzo gęsty, nie pomogło mu nawet rozcieńczenie wodą. Miałam wrażenie, że jeszcze bardziej przetłuszcza mi włosy. Nie nadał się nawet do mycia pędzli 😵

Antyperspirant w kulce Nivea Invisible Fresh - wedle zapewnień ma utrzymywać świeżość do 48 godzin. Niestety już po dwóch godzinach czułam jakbym w ogóle antyperspirantu nie użyła, miałam nawet wrażenie, że wręcz ten kosmetyk potęgował pocenie u mnie. Inne antyperspiranty od Nivea u mnie się bardzo dobrze sprawdzają, ale ten w moim przypadku to totalny niewypał

Peelingująca pomadka do ust MUA
Hmm... Znowu pojawia się tu produkt MUA. Jak już wcześniej wspomniałam uwielbiam pomadki tej marki, stąd pomysł na zakup pielęgnacyjnej pomadki, która w moim mniemaniu miała zadbać o usta, które są często wystawione na działanie matowych pomadek. Niestety jest to totalny bubel. Mimo złuszczających drobinek, nie peelingował ust a tworzył nieprzyjemną, suchą skorupę, którą było ciężko usunąć. Ogromny niewypał, zupełnie mi się nie sprawdził.

Napiszcie w komentarzach czy miałyście podobne doświadczenia z tymi produktami. A może wręcz przeciwnie - są Waszymi ulubieńcami?
Czekamy na opinie!
A & K

sobota, 23 września 2017

Denko 7

Witajcie!
Jeśli jesteście ciekawe jakie produkty zużyłyśmy w ostatnich dniach i które się sprawdziły, a które nie - to czytajcie posta do końca 😗


  • Mleczna odżywka do włosów Nivea - uwielbiam delikatny zapach kremu Nivea, który również jest zapachem tej odżywki. Dodatkowo bardzo przyjemnie nawilżała włosy. Po jej użyciu były bardzo miękkie i jedwabiście gładkie. Minus za małe opakowanie - przy moich długich włosach starczyła na zaledwie kilka użyć. Gdy pojawi się w większej objętości - a może już jest? - to chętnie znowu ją kupię.
  • Ecodenta - czarna pasta do zębów - świetnie oczyszczała zęby z zanieczyszczeń. Lekko wybieliła zęby, zostawiała świeży efekt w jamie ustnej. Jest świetną alternatywą dla miętowych past wybielających. Kosztuje ok. 20 złotych za tubkę, ale jest naprawdę warta swojej ceny.
  • AA Antyperspirant 8w1- dobry, nie podrażniał, miał delikatny przyjemny zapach, ale nie jest długotrwały, dlatego chyba do niego nie wrócę
  • Tołpa - ujędrniająca maska przeciwzmarszczkowa - zbyt ciężka dla mojej skóry oddałam ją mamie
  • Bielenda serum różane - to mój zdecydowany ulubieniec z tej serii. Serum świetnie nawilżało i odżywiało skórę powodując, że skora była promienista i wypoczęta. Na pewno do niego wrócę
  • Loreal skondensowane serum udoskonalające - pojawiło się już w ulubieńcach. To druga moja buteleczka. Szukałam innego zamiennika, ale ciężko znaleźć mi coś o podobnych właściwościach. Dlatego chętnie do niego powrócę. Pozostawiał cerę nawilżoną, ujędrnioną - świetnie nadawał się pod makijaż cery mieszanej. 
  • Tołpa matujący żel-peeling do twarzy - pozostawiał lekko zmatowioną, ale nie ściągniętą cerę. Delikatnie ją oczyszczał, miał niewielkie granulki peelingujące. Na pewno do niego wrócę.
  • Zidan różany olejek do skórek z witaminą B5 - bardzo wygodna formuła olejku w wykręcanym pędzelku. Pozwolił nawilżać i zadbać o suche skórki przy manicure hybrydowym. Bardzo wydajny produkt w niskiej cenie (ok.4 złote).
  • Avon Anew podwójny krem pod oczy - mam co do niego mieszane uczucia. Składał się z dwóch części - pod oczy i na powiekę. I o ile część pod oczy była bardzo dobra, świetnie odżywiała okolicę od oczami to część na powiek z czasem zaczęła mnie piec i przestałam jej używać. Opakowanie jest mało ekonomiczne - część z kremem po oczy zużywa się znacznie szybciej. Pewnie do niego nie wrócę

Oraz wykorzystane przez nas w ciągu ostatnich dni próbki i maseczki:
  • L'biotica zmiękczające plastry na pięty - dobrze odżywiają i nawilżają skórę pięt. Efekt był widoczny  utrzymywał się dłuższy czas. Na pewno do nich wrócimy
  • Cethua - oczyszczące plastry na nos i czoło - świetne plastry, które naprawdę dobrze oczyszczają pory. Plus za plaster na czoło, nigdy wcześniej takiego nie widziałam. Na pewno będę je kupować.
  • Evree HomeSpa - lewendowy peeling + regenerująca maseczka do stóp - świetny dwufazowy zabieg dla stóp. Pozostawia stopy bez suchej skóry, są miękkie i nawilżone.
  • Multibiomask -  odmładzająca maska hydrożelowa pod oczy - świetny produkt, bardzo dobrze nawilżył i odżywił skórę pod oczami. Efekt był widoczny. Na pewno będę d niej wracać
  • AA Beauty Bar - maska odżywcza - rzeczywiście bardzo nawilżająca - okazała się zbyt ciężka dla mieszanej cery. Na pewno sprawdzi się dla posiadaczek suchej skóry.
  • Herbal Care - aloesowa maseczka do twarzy - maseczka do pozostawienia do wchłonięcia. Stosuje ją na noc, bardzo dobrze nawilża i koi skórę.
  • Dax Cosmetics - głęboko nawilżająca maseczka do twarzy - zbyt ciężka dla mieszanej/tłustej cery.
  • Evree - balsam do ciała Max Repair - mocno nawilżający balsam do ciała, szybko się wchłaniał. Bardzo przyjemnie nawilżył i odżywił skórę.
W tym temacie to już wszystko - znacie któreś ze zdenkowanych przez nas kosmetyków, jak się u Was sprawdziły??
Pozdrawiamy K&A

czwartek, 21 września 2017

Recenzja Maseczka Rice Bubble

Pierwsza blogowa recenzja dotyczy kosmetyku, który bardzo lubię - maseczki w płachcie. Na pierwszy ogień idzie Rice Bubble Cleansing Mask od SKIN 79

Producent obiecuje:
  • zapewnienie efektu masażu
  • zwężenie porów
  • zwalczanie przebarwień
  • działanie przeciwstarzeniowe
Nie ukrywam, że z jednej strony miałam pewne obawy związane z jej stosowaniem jak i spore oczekiwania.
Obawy zostały rozwiane, a oczekiwania spełnione
Zgodnie z obietnicami producenta po nałożeniu pachty na twarz pojawia się przyjemny efekt mrowienia, który działa niezwykle relaksująco. Maseczka dość mocno w międzyczasie puchnie, ale cały czas dobrze trzyma się twarzy.
Po ściągnięciu:
  •  skóra jest przyjemnie gładka, 
  • pory wyraźnie zwężone, 
  • cera wygląda na wypoczętą
Poniżej zdjęcia poziomu napuchnięcia maseczki:

I dla porównania zdjęcie zrobione po nałożeniu maseczki bąblującej z Biedronki

Różnica jest wyraźna
Maseczkę bardzo polubiłam i już znalazła się w mojej pielęgnacji. Jeśli chcecie spróbować czegoś innego w pielęgnacji twarzy to serdecznie polecam

poniedziałek, 4 września 2017

Zakupowy sierpień

Kolejne podsumowanie naszych kosmetycznych zakupów. W sierpniu poszalałyśmy trochę z kolorówką, ale jednocześnie uzupełniłyśmy zapasy maseczek w płachcie, które bardzo lubimy


Kilka kosmetyków z tych zdjęć już stało się naszymi ulubieńcami, co bardzo nas cieszy, bo przecież żadna z Nas nie lubi kosmetycznych rozczarować. A jak Wasze kosmetyczne zakupy - znalazłyście coś ciekawego, a może macie któreś z naszych nowości?
Pozdrawiam KK

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Denko 6

Witajcie kochani!
Przed Wami szósta już odsłona denka - nadal "rozprawiamy" się z zapasami kosmetyków, aby zrobić miejsce na nowe zakupy 😉




  • Żel pod prysznic - Grejfrut i Imbir - Verona Laboratories - bardzo przyjemny zapach, idealny na lato. Dosyć gęsta konsystencja, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Gdy uda nam się na niego znowu trafić, w następne wakacje zapewne zagości w naszej łazience.
  • Pianka myjąca do twarzy Avon Solutions - jest to stara wersja popularnej pianki oczyszczającej z Avonu, dostępny w nowej odsłonie, lecz nie w każdym katalogu. Bardzo delikatnie oczyszczała twarz, nie ściągała jej. Niestety musiałam ją wyrzucić, gdyż straciła termin ważności. Na pewno kupię ponownie.
  • Bielenda Professional - głęboko nawilżający płyn do demakijażu oczu i ust - ciekawa formuła produktu z pompką. Trzeba było używać go dosyć ostrożnie, żeby nie zrobić "rozprysku", ale sam produkt oceniamy na duży plus. Dwufazowa formuła świetnie zmywała makijaż. Mimo to nie przekonała nas do końca opcja pompki. Trudno powiedzieć czy kupimy ponownie.
  • Szampon koloryzujący Palette Kasztan - ładny kolor, długo utrzymujący się na włosach, zakrywał siwe włosy - za jakiś czas pewnie wrócę do tych szamponów
  • Płyn stomatologiczny Ziaja Sensitive - pozostawiał uczucie świeżości, bardzo delikatny dla jamy ustnej. Chętnie do niego wracamy.
  • Krem normalizujący Herbal Care do cery tłustej i mieszanej - zielona herbata - meh... Miał bardzo dziwną konsystencję. Coś jak gęsta śmietanka, pod wpływem ciepła wtapiał się w skórę. Mimo tej formuły był bardzo lekki na twarzy, mi jednak nie podszedł do gustu - ani działaniem ani zapachem. Raczej do niego nie wrócę.
  • Krem nawilżający Bielenda Argan i Makadamia - krem o bardziej treściwej formule, dobrze nawilżał skórę i jej nie podrażniał.
  • Żel do higieny intymnej Fitomed - mydlnica lekarska - bardzo dobry, naturalny produkt. Miał przyjemny zapach i dbał o delikatną skórę okolic intymnych. Bardzo gęsty, przez co również był niesamowicie wydajny. 

A teraz czas na przedstawienie Wam używanych przez nas w ostatnim czasie maseczek:


  • Ostatnio często korzystamy z maseczek marki Bioaqua, które zamawiamy za pośrednictwem Aliexpress. Na zdjęciu miodowa, różana, aloesowa i nawilżająca w płachcie. Każda z nich świetnie nawilża skórę, pozostawia ją przyjemnie lepką i odżywioną. Mamy już jednego, sprawdzonego dostawcę. Mimo, że czas oczekiwania jest dosyć długi - warto spróbować, zwłaszcza, że kurs dolara nieco spadł w ostatnich dniach :)
  • Efektima - żelowe płatki pod oczy - bardzo je lubię, dają przyjemne uczucie ochłodzenia i ładnie nawilżają okolice oczu. Efekty u mnie naprawdę są widoczne, dlatego cały czas do nich wracam.
  • Bielenda Duo - oczyszczająca i nawilżająca maseczka z ogórkiem i limonką - w moim odczuciu bardzo dobrze najpierw oczyściła skórę i potem ją nawilżyła, żaden z etapów skóry nie podrażnił
  • Ziaja antyoksydacja - jagody acai - dobra maseczka, nie podrażniła skóry.
  • Skin 79 - Rice Bubble Cleaning Mask -maseczka jest dla mnie hitem - recenzja pojawi się na blogu.
Zdenkowane produkty okazały się w większości dobrymi produktami, do wielu na pewno z czasem powrócimy. Miałyście do czynienia z tym kosmetykami? 
Pozdrawiamy A&K

piątek, 25 sierpnia 2017

Zakupy z promocji -49% w Rossmanie

Dzisiaj szybki post dotyczący trwającej jeszcze promocji w drogeriach Rossmann.
Dotyczy ona zakupu minimum dwóch produktów z kategorii pielęgnacji włosów, twarzy, ust lub paznokci z rabatem klubowym -49%. Na każde kolejne kosmetyki naliczana jest zniżka -40%.


Złożyłam zamówienie online przez aplikację Klub Rossmann, która daje możliwość darmowego odbioru produktów w wybranej przez siebie lokalizacji. Sam proces zamawiania jest bardzo prosty. Wystarczy dodać kosmetyki do koszyka, następnie wybrać formę płatności oraz miejsce odbioru zamówienia. Po opłaceniu kosztów otrzymałam maila z potwierdzeniem złożenia zamówienia, a po około godzinie sms-a, że przesyłka jest gotowa do odbioru.

Ponieważ zapasy kosmetyczne są już dosyć duże, zdecydowałam się na moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów - odżywki marki Aussie. Po raz pierwszy miałam z nimi styczność podczas projektu z platformą trnd, zostały ze mną na dłużej. Bardzo je cenię za ich przyjemny zapach oraz to, że włosy są dzięki niej miękkie i odpowiednio nawilżone. Wybrałam wersję nabłyszczającą oraz odżywczą.
Ich regularna cena to ok.21-22 złotych, tutaj wyszły za nieco ponad 10, więc nie mogłam przejść obok nich obojętnie 😁

Kolejne produkty to dla mnie zupełne nowości z kategorii pielęgnacji twarzy. Jest to oczyszczający, dwuetapowy zabieg oczyszczający marki Yoskine. Składa się z peelingu oraz czarnej maski. Cena regularna to 6 złotych.
Drugim produktem jest głęboko nawilżająca maseczka w płachcie Hada Labo.
Obydwie znajdowały się w kategorii maseczek medium.
Za całe zamówienie zapłaciłam niecałe 31 złotych.


Czy znacie te produkty? Czy warto sięgnąć po nie ponownie?
Czekamy na Wasze opinie 💕

niedziela, 13 sierpnia 2017

Denko 5

Kolejne podejście do zużytych kosmetyków. Znalazły się tutaj zarówno perełki jak i niestety buble.
Zapraszam na krótkie podsumowanie kosmetycznych denek:)
 1. Lakier do włosów Wellaflex - jakiegoś szału nie zrobił, mało wydajny i słabo utrzymywał włosy
2. Suchy szampon Jantar z wyciągiem z bursztynu - produkt dobry, nadmiernie nie bielił włosów, przyzwoicie odświeżał
3. Odżywka do włosów w piance Pantene - niewydajna, trzeba było nałożyć sporą ilość na włosy, aby zrobiły się miękkie i łatwo się rozczesywały, to jednak powodowało znaczne obciążenie włosów
4. Suchy szampon Isana dla włosów brązowych - jedyny plus za to, że nie bielił włosów. Brzxydko sklejał włosy i słabo je odświeżał
5. Szampon tonizujący na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej do włosów przetłuszczających się Bania Agafi - dobrze oczyszczał, nie przeciążał włosów
6. Eliksir do kąpieli PlanetSpa Caribbean Escape - bardzo ładny zapach, wydajny, nie przesuszał skóry
7. Peeling myjący Farmona żurawina i cytryna - piękny zapach, dobry zdzierak, wydajny, nie podrażniał skóry
8. perfumy Moment de Bonheur L'eu Yves Rocher - przyjemny, świeży zapach, długo utrzymujący się na skórze
9. Tusz do rzęs Big&False Lasches Avon - na początku trudno mi było opanować dużą szczoteczkę, ale kiedy tusz troszkę podsechł to ładnie pogrubiał i podkreślał rzęsy, nie osypywał się
10. Tusz do rzęs Joko Express Yourself - ładnie podkręcał i podkreślał rzęszy
11. Tusz do rzęs Rimmel Super Curler - fajna szczoteczka, jednak tusz bardzo szybko wysechł
12. Cień do powiek w kredce Golden Rose nr 54
13. Podkład Revlon Colorstay nr 180 - dobrze kryje, długo utrzymuje się na twarzy nie tworząc efektu maski
14. Lakiery do paznokci Safari, Joko, Essence 150 oraz 128 Dor - ze względu na przeterminowanie trzeba je wyrzucić, choć kolory dalej mi się podobają

Podsumowując w tym denku zebrało się sporo średniaków, do których najpewniej nie wrócę. A Wy używałyście któregoś z tych kosmetyków - jakie są Wasze wrażenia??
Pozdrawiam KK

poniedziałek, 31 lipca 2017

Zakupowy Lipiec

W lipcu miało być rozważniej jednak trochę się tych kosmetycznych zakupów uzbierało. Poniżej przegląd naszych zdobyczy:)





Myślę, że nie ma sensu obiecywać, że sierpień będzie pod względem zakupów bardziej oszczędny ;))
Ale przynajmniej będziemy miały co testować. Znacie któreś z tych kosmetyków?
Pozdrawiam KK





sobota, 8 lipca 2017

Denko 4

Witajcie kochani!

W związku z tym, że niedawno skończył się czerwiec – jak ten czas szybko leci! - czas na podsumowanie projektu denko z ostatniego miesiąca.
Sporo się tego nazbierało, gdyż nadal robimy miejsce na nowe kosmetyki i chcemy pozbyć się jak największej części naszych zapasów.
Jesteście gotowi? Zapraszamy!



1. Bania Agafii maska do włosów jajeczna - plusem jest to, że bardzo dobrze się rozczesywało po niej włosy, ale niestety bardzo je obciążała. Szału nie było, więc nie kupimy ponownie.
2. Farmona Tutti Frutti cukrowy peeling do ciała brzoskwinia i mango - jak wiecie z poprzednich postów, pojawił się w naszych ulubieńcach. Ma piękny zapach, dobrze ściera martwy naskórek, nie podrażnia skóry. Na pewno kupimy ponownie i nie tylko tę wersję zapachową.
3. Nacomi maska oczyszczająca zielona glinka – bardzo fajna, naturalna maseczka. Zostawiała przyjemnie matową, lecz nie przesuszoną skórę. Lekko oczyszczała. Niestety nie przekonała mnie jej forma, tzn. wiem, że nie polubiłam się z maseczkami do rozrabiania, co sprawia, że raczej nie kupię jej ponownie.
4. Yves Rocher Sebo Vegetal żel-krem do cery tłustej – cudowny zapach, przyjemna konsystencja. Świetny pod makijaż. Na pewno do niego wrócę.
5. Avon maska do stóp 3w1 - bez szału, stopy nie były specjalnie gładkie ani nawilżone. Raczej nie kupimy ponownie.
6. Babydream krem pielęgnacyjny – idealny na łagodzenie stanów zapalnych skóry – przy otarciach czy po depilacji. Bezzapachowa formuła, dość szybko się wchłania. Zawsze mam go w pogotowiu.
7. Ziaja kremowe mydło do rąk herbata z cynamonem – przyjemny zapach, wydajne. Na pewno do niego wrócimy bliżej jesiennej słoty.


1. Batiste floral suchy szampon do włosów niezastąpiony w awaryjnych sytuacjach. Jego jedynym minusem jest to, że zbyt bieli włosy, przez co trzeba uważać przy aplikacji by nie zrobić na głowie białych plam.
2. Ziaja kremowe mydło z kaszmirem przyjemna, kremowa konsystencja o lekkim zapachu. Idealny do wieczornego prysznica lub kąpieli.
3. Bania Agafii ziołowy płyn do kąpieli z mydlnicą lekarską - cudowny, ziołowo-żywiczny zapach, idealny do relaksujących, wieczornych kąpieli. Bardzo wydajny, skóra była miękka i delikatna. Kolejne opakowanie czeka na wannie.
4. Marion olejek do demakijażu twarzy i oczu - robił co miał robić, czyli dobrze zmywał nawet mocny makijaż oka. 
5. Tusz do rzęs Rimmel Volume Colorist - rewelacja! Nie zostawiał grudek, nie osypywał się i świetnie rozdzielał rzęsy. Na pewno kupimy ponownie!
6. Tusz do rzęs Avon Super Extend Winged Out - dobrze rozczesywał rzęsy, nie osypywał się. Dość szybko zaczął brzydko pachnieć i wysechł - być może trafił się wybrakowany egzemplarz.
7. Golden Rose eyeliner intensive black niestety okazał się bublem – bardzo szybko wysechł i kreska nie była intensywnie czarna. Tak jak uwielbiam produkty GR, tak to niestety nie była miłość od pierwszego wejrzenia.
8. Catrice korektor liquid camouflage light beige 020 świetny korektor, zakrywa cienie pod oczami i niedoskonałości. Na pewno kupię ponownie.
9. Oriflame korektor do lakieru w pisaku - przeżył kilka ładnych lat, miał wymienną końcówkę, co jest jego ogromnym plusem. Nie wysechł. Polujemy na niego w kolejnych katalogach Orfilame.


1. Szampon Oriflame Hair Advanced – sprawdził się idealnie przy przetłuszczających się włosach. Jedyny minus to zbyt wysoka cena (kupiony na promocji za 14,99 – cena regularna to około 20 złotych) nieproporcjonalna do pojemności – 250 ml. Szampon był gęsty, nie pienił się. Włosy były jednak miękkie w dotyku, przyjemnie pachnące. Minus za opakowanie, mimo że była to wersja z pompką, nie dawała zbyt dużej ilości produktu. Raczej nie kupię ponownie.
2. Herbal Care olejkowy płyn do demakijażu oczu kwiat migdałowca – świetnie zmywał makijaż, nie podrażniał oczu, olejkowa formuła nawilżała delikatną skórę pod oczami, bez pozostawiania tłustego filmu. Na pewno kupimy ponownie.
3. Bania Agafii olejek do masażu olej ogórecznika - bardzo gęsty, przez co również bardzo wydajny. Ładny zapach, dobrze odżywiał skórę, nie pozostawiał jej mocno oleistej. Bardzo dobry do masażu bańką chińską.
4. Yves Rocher peelengujący olejek do dłoni z arniką – rewelacyjny peeling do suchych dłoni. Pozwala się pozbyć suchych skórek, pozostawia ręce przyjemne w dotyku, miękkie i nawilżone. Niekoniecznie trzeba przy niej kremować dłonie.
5. Schwarzkopf Gliss Kur odżywka do włosów Fiber Therapy – włosy były bardzo przyjemne w dotyku i nawilżone, jednak przy długich włosach odżywka bardzo szybko się skończyła. Gdy będzie na promocji, być może po nią sięgnę ponownie.
6. Catrice all matt plus 010 light beige - na początku ładnie utrzymywał się na twarzy, nie "ciastkował się". Jednak pod koniec opakowania po prostu znikał z twarzy mimo tego, że nie zmieniłam żadnego kroku pielęgnacji. 
7. Yves Rocher woda toaletowa konwalia - zdecydowanie mój ulubieniec. Piękny, niechemiczny zapach konwalii, nie duszący. Świetnie utrzymywał się na skórze. Na pewno kupię ponownie i to nie raz!
8. Golden Rose Matt Crayon (chyba nr 10 ) - moja ukochana szminka, lekki brudny róż. Uwielbiam, często do niej wracam. Kolejne opakowanie już czeka.


Czy znalazłyście tu swoich ulubieńców? A może przeczytałyście pomocną opinię?
Życzymy udanego, nowego tygodnia!
K & A 💕



wtorek, 4 lipca 2017

Ulubieńcy czerwca 2017

Oto top 6 kosmetyków, które bardzo polubiłam i regularnie używałam w czerwcu:


1. Ałun w spray'u - idealny na podrażnioną skórę
2. Spray przyspieszający suszenie i układanie włosów Taft - kupiłam na próbę, nie wierząc w jego właściwości. Po zastosowaniu uwierzyłam i jest moim ulubieńcem
3. Mgiełka utrwalająca makijaż Avon Mark - spełnia swoje zadanie, nie szczypie w oczy, nie ściąga skóry
4. Krem z filtrem SPF 30 Iwostin - lekko tłusty, ale nie kłóci się z makijażem
5. Peeling do ust Sylveco - świetnie spełnia swoje zadanie, nie podrażnia skóry
6. Żel aloesowy Holika Holika - świetnie się sprawdza na wielu płaszczyznach. Ja używam jako maseczka do twarzy, krem na skórę podrażnioną słońcem oraz po ugryzieniach komarów.

To moja ulubiona szóstka ostatniego miesiąca, a jakie są Wasze ulubione kosmetyki??

niedziela, 2 lipca 2017

Zakupowy czerwiec

Jak widać w czerwcu troszkę poszalałyśmy z zakupami. Ale jak tu się oprzeć różnym ciekawym ofertom:)) Lipiec będzie chyba już bardziej rozważny



A jak z Waszymi zakupami, dajecie się ponieść emocjom?

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...