wtorek, 31 października 2017

Ulubieńcy października

Witajcie kochani!
W tym poście chciałabym Wam przedstawić kosmetyki, które w październiku stały się nieodłącznym elementem głównie mojej pielęgnacji, ale także codziennego makijażu. Są to dla mnie zupełne nowości, ale już wiem, że na pewno zostaną ze mną na dłużej 😃


  • Evree - peeling do ust o smaku poziomki: codzienne stosowanie matowych pomadek bardzo wysusza usta. Wymagają dlatego szczególnej pielęgnacji. Stąd potrzeba ich złuszczania i nawilżania. Od teraz kilka razy w tygodniu używam tego peelingu. Po jego użyciu wargi są gładkie i przyjemnie nawilżone, bez suchych skórek. Wzmacniam jego działanie codziennie na noc smarując usta balsamami nawilżającymi.
  • Origins - Drink Up-Intensive - maseczka na noc do zmęczonej skóry: jest ostatnio moim numerem 1! Gdy czuję, że moja skóra jest podrażniona, sucha i potrzebuje nawilżenia, nakładam tę maseczkę zamiast kremu na noc. Ma cudowny zapach. Jest bardzo wydajna, posiada lekką konsystencję, która świetnie sprawdzi się posiadaczkom tłustej cery. Następnego dnia skóra jest miękka, nawilżona, jędrna. Kupiłam ją w zestawie miniatur z Sephory, przymierzam się do zakupu większego opakowania.
  • BioOil - olejek na blizny i rozstępy: świetnie ujędrnia skórę, nie zostawia tłustej warstwy. Przepięknie pachnie. Stosuję codziennie wieczorem, widzę już pierwsze efekty - lekko wybielone i mniej widoczne rozstępy.
  • Ziaja - satynowe serum wygładzające: kolejny kosmetyk który przyciąga swoim zapachem. Poza tym ma świetne działanie. Potrafi ujarzmić moje puszące się włosy, wygładza końcówki, poprawia wygląd fryzury. Szybko się wchłania, nie pozostawia oleistej, tłustej warstwy. Używam głównie na suche włosy.
  • Avon - perfumy Imari Elixir: wraz z nadejściem jesieni, czas na cięższe zapachy. Główne nuty zapachowe to jeżyny, róża i wanilia. Mimo, że nie przepadam, za orientalnymi nutami perfum, te bardzo przypadły mi do gustu i często po nie sięgam.
  • Lovely - szminka K'lips z konturówką: kolejna matowa pomadka w mojej kolekcji. Długo utrzymuje się na ustach, równo się "zjada". Gdy zastosujemy ją w duecie z konturówką, trwałość szminki jest zdecydowanie dłuższa. 
  • Wibo - wodoodporny eyeliner: wreszcie znalazłam idealny produkt do tworzenia kresek! Po przetestowaniu eyelinerów z różnych półek cenowych ten jest zdecydowanym liderem. Posiada cienki pędzelek, dzięki któremu namalujemy bardzo precyzyjne kreski. Jego trwałość - SZTOS! Bez żadnej bazy, utrzymał się na powiece cały dzień. 
  • Boujrois Twist Up The Volume Ultra Black Mascara - to chyba najlepszy tusz jaki miałam kiedykolwiek w życiu. Pięknie wydłuża rzęsy i jest rzeczywiście ultra czarny. Na początku trzeba się przyzwyczaić do pracy z nim - aby ładnie rozczesać rzęsy bez efektu sklejenia, gdyż produkt jest bardzo wydajny i jest go na szczoteczce dużo. Rzęsy są pogrubione, a sama mascara bardzo trwała. Dzięki wykręcanej szczoteczce możemy dokładnie wytuszować każdą partię rzęs. 
Część z tych kosmetyków jest bardzo popularna, często są prezentowane na Instagramie. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na ich temat, również postanowiłam je wypróbować i się nie zawiodłam.
Czy któryś z nich również u Was się sprawdził? A może ta recenzja skusi Was do przetestowania nowych kosmetyków?
Czekamy na opinie!
A

sobota, 28 października 2017

Recenzja Krem Ogórek Ziaja

W kilku słowach chciałabym opisać moje wrażenia odnośnie kremu ogórkowego z Ziaji.

Jest to krem nawilżający przeznaczony do cery tłustej, mieszanej i normalnej z wyciągiem z miąższu z ogórka oraz z witaminą A, E oraz prowitaminą B5 - moja skóra jest mieszana ze skłonnością do podrażnień.

Producent obiecuje między innymi:
- aktywne nawilżenie skóry
- działanie kojące
- normalizację działania pracy gruczołów łojowych

Jego zalety według mnie to:
- lekka konsystencja, która szybko się wchłania
- delikatny, przyjemny zapach
- nie podrażniał skóry i nie powodował uczucia ściągnięcia
- dobrze nawilżał
- lubił się ze wszystkimi podkładami i kremami BB, których używałam

Na początku uważałam, że jego wadą jest dość duże opakowanie (100ml), co sprawi, że moja skóra się do tego kosmetyku przyzwyczai i jego działanie nie będzie już tak dobre - jednak tak się nie stało.
Na pewno wrócę jeszcze do tego kremu i spokojnie mogę go polecić.

Używałyście tego kremu? A jakie kremy do cery mieszanej polecacie?

sobota, 14 października 2017

Denko nr 8

Przed Wami kolejny projekt denko oraz krótkie opinie na temat produktów, które udało się nam zużyć w ostatnim czasie 😃😃



  • PlanetSpa Avon - płyn do kąpieli: bardzo przyjemny, relaksujący zapach. Skóra była nawilżona i miękka w dotyku. Kolejny dobry kosmetyk z tej serii.
  • Farmona - Peeling do ciała Cosmo: Piękny zapach, drobiny średniej wielkości, przez co peeling był przyjemny i nie można sobie zrobić nim krzywdy.
  • Wellaflex - Lakier do włosów: Bardzo słabo utrwalał włosy i na bardzo krótki czas. Trzeba było zaaplikować sporą partię lakieru, żeby włosy się trzymały, co skutkowało szybkim przetłuszczaniem się włosów
  • Farmona - Suchy szampon jantar: Dobrze odświeżał włosy, jednak bez rewelacji
  • Pantene - Odżywka w piance: Mało wydajna, trzeba było nałożyć sporą ilość kosmetyku, aby włosy stały się gładkie i dobrze się rozczesywały, co powodowało szybsze ich przetłuszczanie się. Pod koniec zepsuł się dyfuzor i nie byłam już w stanie do końca zużyć odżywki
  • Isana - Suchy szampon dla brunetek: Bardzo słabo odświeżał włosy i je mocno sklejał
  • Bania Agafii szampon do włosów- do włosów przetłuszczających się. Ziołowy zapach, włosy po nim trzymały świeżość.



  • Lakiery do paznokci - Te ze zdjęcia w większości okazały się średniakami, małe krycie i nie za długa trwałość na paznokciach. Wyjątkiem był lakier z Joko (drugi z lewej), który bardzo dobrze utrzymywał sie na panokciach nawet bez top
  • Ives Rocher - Perfumy Moment de ? Ulubiony zapach mojej mamy, bardzo dobrze utrzymuje się na skórze
  • Avon Big & False Lasches- Tusz do rzęs: Jak dla mnie ma za duża szczoteczkę i niemożliwością było żebym się porządnie nie upaćkała przy malowaniu.
  • Joko Express Yourself- Tusz do rzęs: Idealny tusz na co dzień. Lekko podkręca rzęsy i je pogrubia
  • Rimmel Super Curler- Tusz do rzęs: Niestety trafiło mi się felerne opakowanie, które zapewne było otwierane ze sto razy. Tusz bardzo szybko wysechł i nie miałam okazji dłużej go używać :(
  • Revlon - Podkład colorstay 180 do cery tłustej/mieszanej z pompką: mój ulubiony podkład, zwłaszcza na całodzienne wyjścia. Nie zapycha skóry, ładnie utrzymuje się na twarzy. Nowa formuła nie ma tak mocnego krycia jak wersja bez pompki, ale to w zupełności mi wystarcza. Sprawdza mi się idealnie, kolejna buteleczka czeka w kolejce.
  • Golden Rose - cień w kredce - świetny produkt, o dobrej pigmentacji i ładnym kolorze. Niestety trafił mi się egzemplarz po przejściach, w związku z czym bardzo się łamał i szybko musiałam się z nim rozstać. Mimo to polecam te cienie, teraz kupiłam w kolorze grafitu.

WAKACYJNE DENKO
Czas pobytu na Słonecznym Brzegu to również czas denkowania miniatur, próbek oraz końcówek produktów. 


  • Lirene odżywczy balsam do opalania SPF30 - lekka formuła o przyjemnym zapachu, krem bardzo szybko się wchłaniał. Nawilżał skórę i chronił przed słońcem. Zdecydowanie kupimy ponownie!
  • Tusz do rzęs Avon Mark - Dobrze pogrubiał i wydłużał rzęsy. Nie sklejał ich nawet przy kilku warstwach. Niestety dość szybko wysechł :(
  • Avon spray łagodzący po opalaniu - świetnie koi opaloną skórę. Idealny do użycia tuż po kąpieli słonecznej.
  • Evree Magic Rose upiększający krem do twarzy 30+ - przyjemny delikatny zapach i nieco cięższa konsystencja. Niestety bardzo ściągał skórę na twarzy. Na pewno go nie kupię
  • Ziaja kuracja ultranawilżająca do stóp z mocznikiem - świetny krem! Jest bardzo wydajny - próbka starczyła na dwa użycia - i dogłębnie nawilżył stopy. Ma zbyt "bogatą" formułę do codziennego stosowania, ale na pewno uratuje bardzo suche stopy.
  • Clarins ujędrniające masło do ciała - przyjemnie nawilżył skórę, ciężko pisać o efektach ujędrniania po dwóch użyciach. Minus za zapach - niezbyt przypadł mi do gustu, przez co raczej go nie kupię.
  • Lactacyd emulsja do higieny intymnej - bardzo wydajny, kremowy produkt. Chętnie po niego sięgamy. Miniaturowa wersja była idealnym rozwiązaniem na wyjazd.
  • Delia Cameleo  keratynowa maska do włosów - wydajna, nie pozbawia włosów objętości. Ułatwia rozczesywanie włosów.
  • Ziaja brązujący krem do twarzy SPF 10 - ma przepiękny, korzenny zapach. Bardzo nawilżył skórę, ciężko po zużyciu próbki opisać efekt brązujący. Niestety okazał się zbyt ciężki dla mieszanej cery. Dla fanek tego zapachu polecam inne produkty z tej serii - np peeling lub balsam do ciała.
  • Farmona pomarańczowy olejek do kąpieli - wydajny o przyjemnym zapachu
Czy znacie te produkty? Czy jest tu jakiś "must have"? 😉
Czekamy na Wasze komentarze!
K&A



piątek, 6 października 2017

Zakupowy Wrzesień

Dzisiaj krótki post podsumowujący nasze zakupy z ostatniego miesiąca 💗



Oprócz kosmetyków pojawiło się kilka rzeczy dekoracyjnych oraz coś na jesienną chandrę 😄




Co sądzicie o naszych zakupach? Czekamy na opinie 😀


środa, 27 września 2017

Buble

Witajcie!
W dzisiejszym poście przedstawiamy Wam produkty, z którymi wiązałyśmy spore nadzieje, a okazały się kompletną klapą 😓



Mozaikowy róż do policzków MUA

Bardzo lubię produkty tej marki. W Internecie znajduje się mnóstwo pozytywnych opinii dotyczących paletek cieni do oczu, ja osobiście mogę polecić szminki - moje serce skradła seria matowych pomadek w płynie Inked - oraz korektor MUA Conceal. Skuszona niską ceną oraz dobrą opinią marki zakupiłam ten produkt. Niestety okazał się kompletnym bublem. Nie miał żadnej pigmentacji. ŻADNEJ. Nie nadawał się ani jako bronzer ani jako róż ani jako rozświetlacz. A może wy znacie jego zastosowanie? Na pewno nie kupię go ponownie.

Top Coat Yves Rocher 
Jest to pierwszy kosmetyk tej marki, który się u mnie nie sprawdził. Ma bardzo wodnistą konsystencję, przez co ciężko mi się go nakładało i nie mogłam kontrolować ilości produktu jaki nakładam na paznokieć. Miałam również wrażenie, że lakier schodził mi z paznokci w bardzo szybkim tempie.


Odżywka do włosów
Odżywka ma dość wodnistą konsystencję, przez co z jednej strony jest bardzo mało wydajna. Ponadto żeby włosy stały się gładkie i dobrze się rozczesywały musiałam nałożyć na włosy bardzo dużą ilość produktu, co powodowało, że włosy u nasady były oklapnięte i szybciej się przetłuszczały, natomiast na końcach przeraźliwie się puszyły (z czym do tej pory nie miałam żadnych problemów). Miałam co do niej duże oczekiwania, bo lubię tę markę, ale na pewno już jej ne kupię.





Eyeliner Quick Eye Diadem
Byłam bardzo zadowolona z podkładu tej polskiej marki, dlatego zdecydowałam się na zakup eyelinera. Spodobało mi się także ładne opakowanie i bardzo precyzyjny pędzelek. Niestety jest bardzo nietrwały i pędzelek bardzo szybko uległ zniekształceniu. Mimo iż nie kosztował dużo (a zakupiłam go dodatkowo na promocji) to jest mi szkoda, bo spodziewałam się lepszego efektu. Nie zużyłam go dużo, a niestety musiałam go wyrzucić, bo nie dało się już nim malować.

Dwustronny pędzel do brwi ze szczoteczką Golden Rose

Pędzelek do ust Golden Rose
Szminki - TAK! Lakiery do paznokci - TAK! Pędzle - NIE! Zupełnie się nie sprawdził. Bardzo szybko stracił kształt, był zbyt miękki do malowania ust. Na pewno nie kupię ponownie.




Szampon do włosów przetłuszczających się Bania Agafii
Jestem zakochana w produktach tej rosyjskiej marki. W poszukiwaniach idealnego szamponu, który przedłuży świeżość moich włosów skusiłam się na ten produkt. Niestety zupełnie się nie sprawdził. Był bardzo gęsty, nie pomogło mu nawet rozcieńczenie wodą. Miałam wrażenie, że jeszcze bardziej przetłuszcza mi włosy. Nie nadał się nawet do mycia pędzli 😵

Antyperspirant w kulce Nivea Invisible Fresh - wedle zapewnień ma utrzymywać świeżość do 48 godzin. Niestety już po dwóch godzinach czułam jakbym w ogóle antyperspirantu nie użyła, miałam nawet wrażenie, że wręcz ten kosmetyk potęgował pocenie u mnie. Inne antyperspiranty od Nivea u mnie się bardzo dobrze sprawdzają, ale ten w moim przypadku to totalny niewypał

Peelingująca pomadka do ust MUA
Hmm... Znowu pojawia się tu produkt MUA. Jak już wcześniej wspomniałam uwielbiam pomadki tej marki, stąd pomysł na zakup pielęgnacyjnej pomadki, która w moim mniemaniu miała zadbać o usta, które są często wystawione na działanie matowych pomadek. Niestety jest to totalny bubel. Mimo złuszczających drobinek, nie peelingował ust a tworzył nieprzyjemną, suchą skorupę, którą było ciężko usunąć. Ogromny niewypał, zupełnie mi się nie sprawdził.

Napiszcie w komentarzach czy miałyście podobne doświadczenia z tymi produktami. A może wręcz przeciwnie - są Waszymi ulubieńcami?
Czekamy na opinie!
A & K

sobota, 23 września 2017

Denko 7

Witajcie!
Jeśli jesteście ciekawe jakie produkty zużyłyśmy w ostatnich dniach i które się sprawdziły, a które nie - to czytajcie posta do końca 😗


  • Mleczna odżywka do włosów Nivea - uwielbiam delikatny zapach kremu Nivea, który również jest zapachem tej odżywki. Dodatkowo bardzo przyjemnie nawilżała włosy. Po jej użyciu były bardzo miękkie i jedwabiście gładkie. Minus za małe opakowanie - przy moich długich włosach starczyła na zaledwie kilka użyć. Gdy pojawi się w większej objętości - a może już jest? - to chętnie znowu ją kupię.
  • Ecodenta - czarna pasta do zębów - świetnie oczyszczała zęby z zanieczyszczeń. Lekko wybieliła zęby, zostawiała świeży efekt w jamie ustnej. Jest świetną alternatywą dla miętowych past wybielających. Kosztuje ok. 20 złotych za tubkę, ale jest naprawdę warta swojej ceny.
  • AA Antyperspirant 8w1- dobry, nie podrażniał, miał delikatny przyjemny zapach, ale nie jest długotrwały, dlatego chyba do niego nie wrócę
  • Tołpa - ujędrniająca maska przeciwzmarszczkowa - zbyt ciężka dla mojej skóry oddałam ją mamie
  • Bielenda serum różane - to mój zdecydowany ulubieniec z tej serii. Serum świetnie nawilżało i odżywiało skórę powodując, że skora była promienista i wypoczęta. Na pewno do niego wrócę
  • Loreal skondensowane serum udoskonalające - pojawiło się już w ulubieńcach. To druga moja buteleczka. Szukałam innego zamiennika, ale ciężko znaleźć mi coś o podobnych właściwościach. Dlatego chętnie do niego powrócę. Pozostawiał cerę nawilżoną, ujędrnioną - świetnie nadawał się pod makijaż cery mieszanej. 
  • Tołpa matujący żel-peeling do twarzy - pozostawiał lekko zmatowioną, ale nie ściągniętą cerę. Delikatnie ją oczyszczał, miał niewielkie granulki peelingujące. Na pewno do niego wrócę.
  • Zidan różany olejek do skórek z witaminą B5 - bardzo wygodna formuła olejku w wykręcanym pędzelku. Pozwolił nawilżać i zadbać o suche skórki przy manicure hybrydowym. Bardzo wydajny produkt w niskiej cenie (ok.4 złote).
  • Avon Anew podwójny krem pod oczy - mam co do niego mieszane uczucia. Składał się z dwóch części - pod oczy i na powiekę. I o ile część pod oczy była bardzo dobra, świetnie odżywiała okolicę od oczami to część na powiek z czasem zaczęła mnie piec i przestałam jej używać. Opakowanie jest mało ekonomiczne - część z kremem po oczy zużywa się znacznie szybciej. Pewnie do niego nie wrócę

Oraz wykorzystane przez nas w ciągu ostatnich dni próbki i maseczki:
  • L'biotica zmiękczające plastry na pięty - dobrze odżywiają i nawilżają skórę pięt. Efekt był widoczny  utrzymywał się dłuższy czas. Na pewno do nich wrócimy
  • Cethua - oczyszczące plastry na nos i czoło - świetne plastry, które naprawdę dobrze oczyszczają pory. Plus za plaster na czoło, nigdy wcześniej takiego nie widziałam. Na pewno będę je kupować.
  • Evree HomeSpa - lewendowy peeling + regenerująca maseczka do stóp - świetny dwufazowy zabieg dla stóp. Pozostawia stopy bez suchej skóry, są miękkie i nawilżone.
  • Multibiomask -  odmładzająca maska hydrożelowa pod oczy - świetny produkt, bardzo dobrze nawilżył i odżywił skórę pod oczami. Efekt był widoczny. Na pewno będę d niej wracać
  • AA Beauty Bar - maska odżywcza - rzeczywiście bardzo nawilżająca - okazała się zbyt ciężka dla mieszanej cery. Na pewno sprawdzi się dla posiadaczek suchej skóry.
  • Herbal Care - aloesowa maseczka do twarzy - maseczka do pozostawienia do wchłonięcia. Stosuje ją na noc, bardzo dobrze nawilża i koi skórę.
  • Dax Cosmetics - głęboko nawilżająca maseczka do twarzy - zbyt ciężka dla mieszanej/tłustej cery.
  • Evree - balsam do ciała Max Repair - mocno nawilżający balsam do ciała, szybko się wchłaniał. Bardzo przyjemnie nawilżył i odżywił skórę.
W tym temacie to już wszystko - znacie któreś ze zdenkowanych przez nas kosmetyków, jak się u Was sprawdziły??
Pozdrawiamy K&A

czwartek, 21 września 2017

Recenzja Maseczka Rice Bubble

Pierwsza blogowa recenzja dotyczy kosmetyku, który bardzo lubię - maseczki w płachcie. Na pierwszy ogień idzie Rice Bubble Cleansing Mask od SKIN 79

Producent obiecuje:
  • zapewnienie efektu masażu
  • zwężenie porów
  • zwalczanie przebarwień
  • działanie przeciwstarzeniowe
Nie ukrywam, że z jednej strony miałam pewne obawy związane z jej stosowaniem jak i spore oczekiwania.
Obawy zostały rozwiane, a oczekiwania spełnione
Zgodnie z obietnicami producenta po nałożeniu pachty na twarz pojawia się przyjemny efekt mrowienia, który działa niezwykle relaksująco. Maseczka dość mocno w międzyczasie puchnie, ale cały czas dobrze trzyma się twarzy.
Po ściągnięciu:
  •  skóra jest przyjemnie gładka, 
  • pory wyraźnie zwężone, 
  • cera wygląda na wypoczętą
Poniżej zdjęcia poziomu napuchnięcia maseczki:

I dla porównania zdjęcie zrobione po nałożeniu maseczki bąblującej z Biedronki

Różnica jest wyraźna
Maseczkę bardzo polubiłam i już znalazła się w mojej pielęgnacji. Jeśli chcecie spróbować czegoś innego w pielęgnacji twarzy to serdecznie polecam

poniedziałek, 4 września 2017

Zakupowy sierpień

Kolejne podsumowanie naszych kosmetycznych zakupów. W sierpniu poszalałyśmy trochę z kolorówką, ale jednocześnie uzupełniłyśmy zapasy maseczek w płachcie, które bardzo lubimy


Kilka kosmetyków z tych zdjęć już stało się naszymi ulubieńcami, co bardzo nas cieszy, bo przecież żadna z Nas nie lubi kosmetycznych rozczarować. A jak Wasze kosmetyczne zakupy - znalazłyście coś ciekawego, a może macie któreś z naszych nowości?
Pozdrawiam KK

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Denko 6

Witajcie kochani!
Przed Wami szósta już odsłona denka - nadal "rozprawiamy" się z zapasami kosmetyków, aby zrobić miejsce na nowe zakupy 😉




  • Żel pod prysznic - Grejfrut i Imbir - Verona Laboratories - bardzo przyjemny zapach, idealny na lato. Dosyć gęsta konsystencja, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Gdy uda nam się na niego znowu trafić, w następne wakacje zapewne zagości w naszej łazience.
  • Pianka myjąca do twarzy Avon Solutions - jest to stara wersja popularnej pianki oczyszczającej z Avonu, dostępny w nowej odsłonie, lecz nie w każdym katalogu. Bardzo delikatnie oczyszczała twarz, nie ściągała jej. Niestety musiałam ją wyrzucić, gdyż straciła termin ważności. Na pewno kupię ponownie.
  • Bielenda Professional - głęboko nawilżający płyn do demakijażu oczu i ust - ciekawa formuła produktu z pompką. Trzeba było używać go dosyć ostrożnie, żeby nie zrobić "rozprysku", ale sam produkt oceniamy na duży plus. Dwufazowa formuła świetnie zmywała makijaż. Mimo to nie przekonała nas do końca opcja pompki. Trudno powiedzieć czy kupimy ponownie.
  • Szampon koloryzujący Palette Kasztan - ładny kolor, długo utrzymujący się na włosach, zakrywał siwe włosy - za jakiś czas pewnie wrócę do tych szamponów
  • Płyn stomatologiczny Ziaja Sensitive - pozostawiał uczucie świeżości, bardzo delikatny dla jamy ustnej. Chętnie do niego wracamy.
  • Krem normalizujący Herbal Care do cery tłustej i mieszanej - zielona herbata - meh... Miał bardzo dziwną konsystencję. Coś jak gęsta śmietanka, pod wpływem ciepła wtapiał się w skórę. Mimo tej formuły był bardzo lekki na twarzy, mi jednak nie podszedł do gustu - ani działaniem ani zapachem. Raczej do niego nie wrócę.
  • Krem nawilżający Bielenda Argan i Makadamia - krem o bardziej treściwej formule, dobrze nawilżał skórę i jej nie podrażniał.
  • Żel do higieny intymnej Fitomed - mydlnica lekarska - bardzo dobry, naturalny produkt. Miał przyjemny zapach i dbał o delikatną skórę okolic intymnych. Bardzo gęsty, przez co również był niesamowicie wydajny. 

A teraz czas na przedstawienie Wam używanych przez nas w ostatnim czasie maseczek:


  • Ostatnio często korzystamy z maseczek marki Bioaqua, które zamawiamy za pośrednictwem Aliexpress. Na zdjęciu miodowa, różana, aloesowa i nawilżająca w płachcie. Każda z nich świetnie nawilża skórę, pozostawia ją przyjemnie lepką i odżywioną. Mamy już jednego, sprawdzonego dostawcę. Mimo, że czas oczekiwania jest dosyć długi - warto spróbować, zwłaszcza, że kurs dolara nieco spadł w ostatnich dniach :)
  • Efektima - żelowe płatki pod oczy - bardzo je lubię, dają przyjemne uczucie ochłodzenia i ładnie nawilżają okolice oczu. Efekty u mnie naprawdę są widoczne, dlatego cały czas do nich wracam.
  • Bielenda Duo - oczyszczająca i nawilżająca maseczka z ogórkiem i limonką - w moim odczuciu bardzo dobrze najpierw oczyściła skórę i potem ją nawilżyła, żaden z etapów skóry nie podrażnił
  • Ziaja antyoksydacja - jagody acai - dobra maseczka, nie podrażniła skóry.
  • Skin 79 - Rice Bubble Cleaning Mask -maseczka jest dla mnie hitem - recenzja pojawi się na blogu.
Zdenkowane produkty okazały się w większości dobrymi produktami, do wielu na pewno z czasem powrócimy. Miałyście do czynienia z tym kosmetykami? 
Pozdrawiamy A&K

piątek, 25 sierpnia 2017

Zakupy z promocji -49% w Rossmanie

Dzisiaj szybki post dotyczący trwającej jeszcze promocji w drogeriach Rossmann.
Dotyczy ona zakupu minimum dwóch produktów z kategorii pielęgnacji włosów, twarzy, ust lub paznokci z rabatem klubowym -49%. Na każde kolejne kosmetyki naliczana jest zniżka -40%.


Złożyłam zamówienie online przez aplikację Klub Rossmann, która daje możliwość darmowego odbioru produktów w wybranej przez siebie lokalizacji. Sam proces zamawiania jest bardzo prosty. Wystarczy dodać kosmetyki do koszyka, następnie wybrać formę płatności oraz miejsce odbioru zamówienia. Po opłaceniu kosztów otrzymałam maila z potwierdzeniem złożenia zamówienia, a po około godzinie sms-a, że przesyłka jest gotowa do odbioru.

Ponieważ zapasy kosmetyczne są już dosyć duże, zdecydowałam się na moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów - odżywki marki Aussie. Po raz pierwszy miałam z nimi styczność podczas projektu z platformą trnd, zostały ze mną na dłużej. Bardzo je cenię za ich przyjemny zapach oraz to, że włosy są dzięki niej miękkie i odpowiednio nawilżone. Wybrałam wersję nabłyszczającą oraz odżywczą.
Ich regularna cena to ok.21-22 złotych, tutaj wyszły za nieco ponad 10, więc nie mogłam przejść obok nich obojętnie 😁

Kolejne produkty to dla mnie zupełne nowości z kategorii pielęgnacji twarzy. Jest to oczyszczający, dwuetapowy zabieg oczyszczający marki Yoskine. Składa się z peelingu oraz czarnej maski. Cena regularna to 6 złotych.
Drugim produktem jest głęboko nawilżająca maseczka w płachcie Hada Labo.
Obydwie znajdowały się w kategorii maseczek medium.
Za całe zamówienie zapłaciłam niecałe 31 złotych.


Czy znacie te produkty? Czy warto sięgnąć po nie ponownie?
Czekamy na Wasze opinie 💕

niedziela, 13 sierpnia 2017

Denko 5

Kolejne podejście do zużytych kosmetyków. Znalazły się tutaj zarówno perełki jak i niestety buble.
Zapraszam na krótkie podsumowanie kosmetycznych denek:)
 1. Lakier do włosów Wellaflex - jakiegoś szału nie zrobił, mało wydajny i słabo utrzymywał włosy
2. Suchy szampon Jantar z wyciągiem z bursztynu - produkt dobry, nadmiernie nie bielił włosów, przyzwoicie odświeżał
3. Odżywka do włosów w piance Pantene - niewydajna, trzeba było nałożyć sporą ilość na włosy, aby zrobiły się miękkie i łatwo się rozczesywały, to jednak powodowało znaczne obciążenie włosów
4. Suchy szampon Isana dla włosów brązowych - jedyny plus za to, że nie bielił włosów. Brzxydko sklejał włosy i słabo je odświeżał
5. Szampon tonizujący na bazie korzenia z mydlnicy lekarskiej do włosów przetłuszczających się Bania Agafi - dobrze oczyszczał, nie przeciążał włosów
6. Eliksir do kąpieli PlanetSpa Caribbean Escape - bardzo ładny zapach, wydajny, nie przesuszał skóry
7. Peeling myjący Farmona żurawina i cytryna - piękny zapach, dobry zdzierak, wydajny, nie podrażniał skóry
8. perfumy Moment de Bonheur L'eu Yves Rocher - przyjemny, świeży zapach, długo utrzymujący się na skórze
9. Tusz do rzęs Big&False Lasches Avon - na początku trudno mi było opanować dużą szczoteczkę, ale kiedy tusz troszkę podsechł to ładnie pogrubiał i podkreślał rzęsy, nie osypywał się
10. Tusz do rzęs Joko Express Yourself - ładnie podkręcał i podkreślał rzęszy
11. Tusz do rzęs Rimmel Super Curler - fajna szczoteczka, jednak tusz bardzo szybko wysechł
12. Cień do powiek w kredce Golden Rose nr 54
13. Podkład Revlon Colorstay nr 180 - dobrze kryje, długo utrzymuje się na twarzy nie tworząc efektu maski
14. Lakiery do paznokci Safari, Joko, Essence 150 oraz 128 Dor - ze względu na przeterminowanie trzeba je wyrzucić, choć kolory dalej mi się podobają

Podsumowując w tym denku zebrało się sporo średniaków, do których najpewniej nie wrócę. A Wy używałyście któregoś z tych kosmetyków - jakie są Wasze wrażenia??
Pozdrawiam KK

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...