sobota, 16 lutego 2019

Denko 2/2019

Cześć!
Kolejne denko w tym roku i kilka słów o kosmetykach do pielęgnacji, których ostatnio używałyśmy:


  • Ziaja liście zielonej oliwki tonik z witaminą C - dobrze nawilża, odświeża i regeneruje skórę. Bardzo przyjemny, świeży zapach.
  • Isana olejek pod prysznic - kolejne opakowanie olejku, który używam do mycia gąbek i pędzli. Dobrze domywa najbardziej kryjące podkłady.
  • Natura Queen hydrolat gorzka pomarańcza - najtrudniej przyzwyczaić się do gorzkiego, ciężkiego zapachu. Poza tym przyjemnie nawilżał twarz, minimalizował rozszerzone pory oraz tonizował cerę.
  • Bielenda Hialuronowa mgiełka wykańczająca makijaż - mgiełka dobrze się u mnie sprawdziła, jednak pod koniec zepsuł się rozpylacz i nie mogłam wykorzystać mgiełki do końca.
  • Nivea Invisible 48 h - antyperspirant zapewnia dobrą ochronę i zgodnie z zapewnieniem Producenta nie brudzi ubrań, ma delikatny zapach, który nie jest drażniący.
  • Marion płyn do demakijażu z olejkiem arganowym - dobrze oczyszczał wodoodporny makijaż, nie podrażniał oczu i nie zostawiał tłustego filmu.
  • G-synergie żel aloesowy - dość dobry w swym działaniu, jednak lepszy składem jest żel z Holika Holika.
  • Gracja pomadka ochronna oliwka - jedna z moich ulubionych pomadek, dobrze odżywiała i nawilżała usta.



  • The Rose balsam do stóp - koił i nawilżał stopy, minimalizował także efekt opuchlizny i zmęczonych nóg.
  • Ziaja antyperspirant w kremie sensitive - zgodnie z nazwa miał delikatne działanie, pod koniec charakterystyczny zapach zaczął mnie drażnić.
  • Delia płyn dwufazowy Dermo System - dobrze zmywał makijaż oczu i ust, nie podrażniał oczu, niestety dwufazowość dość szybko się wytraciła.
  • Oriflame Milk&Honey scrub do rąk - produkt o przepięknym zapachu, świetnie niwelował suche skórki i pielęgnował dłonie.
  • Alterra nawilżająca odżywka do włosów - mój zdecydowany ulubieniec - świetny skład, niska cena i świetne efekty - włosy były bardzo nawilżone i gładkie, łatwo się je rozczesywało.
  • Dalan d'Olive odżywka ochrona koloru - odżywka świetnie się sprawdziła kiedy miałam rozjaśnione włosy, widoczne było wygładzenie włosów, ich odżywienie i oczywiście ochrona koloru.
  • Bielenda regulujący krem zielona herbata - krem z założenia na noc, ale mi zdecydowanie sprawdził się na dzień pod makijaż. Nawilżał skórę i regulował wydzielanie sebum.
  • Oriflame Sweedish Spa Face Scrub - przygotowany z myślą o cerze tłustej/mieszanej. U mnie niestety się nie sprawdził, szybko zmienił zapach przez co 'bałam się' go używać.
  • Gąbka do makijażu Blend It - kolejna gąbeczka z tej marki, bardzo miękka i dobrze się nią blenduje podkład. Na pewno kupię ponownie.

Czy znacie któryś z tych kosmetyków? Jakie są Wasze opinie? 
Czekamy na komentarze 💕 
K&A

poniedziałek, 28 stycznia 2019

BeGlossy New Beginning

Z lekkim opóźnieniem chciałybyśmy pokazać co znalazło się w styczniowym pudełku BeGlossy z przewodnim hasłem New Beginning. Pierwsze miłe zaskoczenie to iście zimowa szata graficzna pudełka





A w środku znalazły się takie oto kosmetyki:


  • Nivea  1-minutowa maska oczyszczająca Urban Detox
  • Bielenda przeciwzmarszczkowy krem do twarzy
  • Pantene Pro-V 3-minutowa odżywka hair superfood
  • Tołpa Dermo Face płyn micelarny w chusteczce
  • Tołpa Dermo Face tonik-serum 2w1 - miniatura
  • Nature Box balsam do ciała awokado - miniatura
Żadnego z powyższych kosmetyków jeszcze nie miałyśmy i dzięki BeGlossy znów mamy okazję przetestować nowości. Odżywka Pantene Pro-V już jest w użyciu i zapowiada się bardzo dobrze.
Jaka jest Wasza opinia odnośnie zawartości tego pudełka? 

piątek, 18 stycznia 2019

Kosmetyczne wyprzedaże

Styczeń to jak wiadomo miesiąc wyprzedaży także w sferze kosmetyków. Na wyprzedaż w Sephora się nie załapałałyśmy, ale skorzystałysmy z wyprzedaży pudełek BeGlossy. Zamówiłyśmy dwie edycje - Filozofia piękna oraz Flamingo Beach ze zniżką 40%. Dodatkowym plusem było to, że wiedziałyśmy co jest w pudełkach. Co znalazło się w pudełkach?

Pudełko Filozofia piękna prezentowało się po otwarciu tak:

 A w środku znalazłyśmy następujące kosmetyki:

1. Biały Jeleń Koncentrat pod oczy - intensywne odżywienie 
2. Bioderma - Żel do mycia twarzy
3. Biooleo - Olej z awokado i zielonej herbaty
4. Golden Rose - Matte Crayon Lipstick
5. Clochee - Detoksykująca maska z białą glinką
6. Nature Box - Szampon z olejem z awokado - Miniaturka

Pudełko Flamingo Beach prezentowało się tak:

W środku czekały na nas takie kosmetyki:


1. Nivea  - Suchy szampon
2. Aube - Koncentrat odżywczy na dzień
3. Molluscco - Maseczka ze śluzem ślimaka
4. Miyo - Balsam koloryzujący o zapachu melona
5. Uriage - Krem do skóry wrażliwej SPF50 - próbka
6. Clinique - próbka kremu

Zdecydowana większość kosmetyków to dla nas nowości, które z chęcią wypróbujemy. Jedynie olejek z awokado powędrował do mojej mamy.
A jak u Was dałyście się skusić wyprzedażom?
Pozdrawiam K

czwartek, 10 stycznia 2019

Krótka recenzja - maseczki do twarzy Flor de Mayo

Ostatnio miałyśmy okazję przetestować maseczki hiszpańskiej firmy Flor de Mayo



Na pierwszy ogień idzie maseczka Zielona - Detoksykująca. Producent zapewnia:
  • usuwa zanieczyszczenia ze skóry
  • ekstrakt z zielonej herbaty reguluje wydzielanie łoju ze skóry
  • maseczkę trzeba trzymać na skórze 20 minut 

 Moje obserwacje:
  • maseczka jest wydajna - starczyła na 3 użycia
  • ma lekki zapach, ale nie jest drażniący ani nieprzyjemny
  • nie podrażnia skóry
  • po zmyciu skóra jest gładziutka i efekt ten odczuwałam jeszcze następnego dnia
  • widać efekt oczyszczenia
  • jest mocno zastygająca dlatego trochę ciężko się zmywa

Druga maseczka Brązowa - Oczyszczająca. Producent zapewnia:
  • zawiera białą glinkę i oczyszczający ekstrakt szałwii
  • reguluje wydzielanie łoju ze skóry
  • ma działanie anty - age
  • maseczkę trzeba trzymać na skórze 10 minut
Moje obserwacje:
  • jest mniej wydajna - starczyła na dwa użycia
  • ma lekki zapach, ale nie drażniący
  • łatwo rozprowadza się na skórze
  • nie podrażnia skóry
  • po zmyciu skóra jest gładka, ale maseczka nie ma tak silnego działania jak zielona - dlatego będzie lepsza dla osób, które mają wrażliwą cerę
  • łatwo się zmywa
Podsumowując: obie maseczki są według mnie godne polecenia. Jeżeli oczekujecie mocnego oczyszczenia skóry to zdecydowanie polecam zieloną, dla osób o skórze wrażliwej i nie oczekujących aż tak mocnego oczyszczenia polecam brązową.

Spotkałyście się z kosmetykami tej marki? Dla nas było to typowe pierwsze wrażenie i okazało się pozytywne.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Denko 1/2019

Witajcie! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Pierwsze denko w tym roku, jednak kosmetyki, które się tu znalazły zakończyły swoją karierę jeszcze w zeszłym roku. O jakich kosmetykach mowa? Zapraszamy


  • Bania Agafii jałowcowy balsam przeciw wypadaniu włosów - kosmetyk dość dobry, ładnie rozczesywały się po jego użyciu włosy, nie obciążał ani nie powodował przetłuszczenia, nie podrażniał skóry
  • Yves Rocher oczyszczający szampon z wyciągiem z pokrzywy - jeden z moich ulubionych szamponów, do których często wracam. Bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, zmniejsza przetłuszczanie włosów - daje mi dodatkowy dzień bez mycia głowy. Jest naprawdę wydajny.
  • Suchy szampon Pantene Pro-V - nie zrobił na nas wrażenia, taki przeciętniak - plus za to, że nie bielił włosów
  • Taft lakier do włosów Power Hold - lakiery do włosów tej marki to nasza pozycja obowiązkowa, nie skleja włosów, nie obciąża ich, dobrze utrzymuje fryzurę
  • Rituals Ritual of Sakura pianka pod prysznic - ma przepiękny, delikatny zapach, jest bardzo wydajna, nie podrażnia i nie wysusza skóry. Jak wykończymy tony kosmetyków do kąpieli na pewno do niej wrócę.
  • Cztery Pory Roku korygujący zmywacz do paznokci - bardzo dobrze oczyszczał skórki maźnięte lakierem, jednak dość szybko się skończył. Plus za wymienne końcówki.


  • Schauma szampon odświeżający z ekstraktem 7 ziół - niestety nie polubiłam się z tym szamponem. Okazał się zbyt ciężki dla moich włosów, zbyt szybko się przetłuszczały i nie wyglądały na świeże. Nie sprawdził się także do mycia pędzli.
  • Yves Rocher szampon ułatwiający rozczesywanie - świetnie się pienił i dzięki swojej konsystencji rzeczywiście ułatwiał rozczesywanie włosów. Niestety okazał się zbyt ciężki dla przetłuszczających się włosów.
  • Isana odżywka połysk koloru blond - dobrze nawilża przesuszone rozjaśnianiem włosy oraz tonuje żółty odcień. Na pewno kupię ponownie.
  • Dermika peeling Hydro-krystaliczny - bardzo drobnoziarnisty produkt o delikatnym zapachu. Świetnie złuszczał naskórek.
  • Mixa dwufazowy płyn do demakijażu - tutaj opinie są podzielone. Jedna z nas była zadowolona z działania, natomiast drugiej zupełnie nie pasował - oczy piekły i łzawiły po jego użyciu
  • Oriflame Sweedish Spa masło do ciała - mój zdecydowany ulubieniec - bardzo szybko się wchłania i świetnie nawilża i regeneruje skórę.


  • Makeup Revolution Pro Fix Utrwalacz do makijażu - średnio mi się sprawdził - przedłużał trwałość makijażu, ale nie jego matowość. Dodatkowo miał bardzo chemiczny i nieprzyjemny zapach. 
  • Bourjouis 123 Perfect CC Cream - produkt o średnim kryciu, które można budować. Idealny na wiosnę/lato. Daje efekt matu o naturalnym wyglądzie, fajnie sprawdzi się na co dzień.
  • Eveline Art Scenic Kryjący Podkład Ivory - przy pierwszym podejściu sprawdził mi się bardzo dobrze, ma większe krycie, nie wchodził w zmarszczki, nie podkreślał porów, dobrze utrzymywał się na twarzy. Przy drugim podejściu parę miesięcy później już tak dobrze sobie nie radził szybko się wyświecał, zbierał się w zmarszczkach. Mam mieszane uczucia, ale najpewniej już do niego nie wrócę.
  • Oriflame Podkład Giordani Gold Light Ivory - długo utrzymuje efekt matu, świetnie kryje i nie tworzy efektu maski. Jedynym minusem jest opakowanie z pipetą. Na pewno kupię go ponownie.
  • Vis Plantis serum wyciszające - jako serum dla mnie miało dość słabe działanie, dla mnie był to bardziej krem. Nie zapychał, nie podrażniał skóry. Lekko nawilżał.
  • Origins Retexturizing mask with Rose Clay - świetna maseczka, nawilżała skórę i odbudowywała naskórek, dzięki drobinkom złuszczającym usuwała także zanieczyszczenia.
  • Eveline 8w1 Multifunkcyjne serum na niedoskonałości - produkt zawierający kwasy. Nie zauważyłam żadnych efektów mimo dość regularnego stosowania. Po zakończeniu sezonu jesienno-zimowego w zeszłym roku czekał do kolejnego. Mimo aktualnej daty ważności produkt zmienił zapach i konsystencję, przez co bałam się go używać w tym roku.
  • Clinique Anti Blemish Solution
  • Perfecta Booster wyrównanie kolorytu Fenomen C - bardzo przyjemny produkt o lekkiej konsystencji, szybko się wchłania. Nawilżał i odżywiał skórę, wyrównanie kolorytu było zauważalne. Świetnie nadawał się jako serum pod makijaż.
  • Golden Rose podkład HD - mój miał odcień Cool Sand - jasny kolor o żółto-beżowych tonach. Bardzo dobre krycie, które można budować świetne wygładzenie i efekt photoshopa bez efektu maski. Długo trzymał mat. Świetnie sprawdzi się na mieszanej i tłustej cerze.
  • Venus żel do higieny intymnej Aloes - opakowanie zabrane w podróż, żel bardzo wydajny nie podrażniał skóry
  • Furterer Absolute Keratine - mimo małej próbki szampon bardzo wydajny, dobrze się pienił. Włosy były łatwe do rozczesania.
  • Oriflame The One Korektor - niezbyt mi się sprawdził, gdyż ciężko się go rozprowadzało i miał średnie krycie.
  • Golden Rose Ice Chic 58 - ładny kolor, dobre krycie. Z top coat'em dobrze utrzymywał się na paznokciach

Maseczki


Maseczki warte zainteresowania:
  • Dax Cosmetics Serum C-Forte zastrzyk energii
Tak wyglądają zużyte kosmetyki ostatnich tygodni. Plan na Nowy Rok to między innymi zużywanie kolorówki - co jest chyba najtrudniejsze.  A jakie są Wasze postanowienia odnośnie kosmetyków?

środa, 2 stycznia 2019

Ulubieńcy grudnia 2018

Cześć kochani!
Koniec roku to także koniec kolejnego miesiąca 😉
Zanim podsumujemy cały rok 2018, czas najpierw na podumowanie grudnia i pokazanie Wam kilku kosmetyków, po które w tym miesiącu sięgałam najczęściej.
Jeśli jesteście ciekawi - zapraszam do lektury!


  • Wibo Photo Ready - recenzję tego pudru znajdziecie TU. W skrócie - świetnie matuje i wygładza skórę.
  • Makeup Revolution Conceal and Define Concealer - korektor, który świetnie zakrywa cienie pod oczami i niedoskonałości. Łatwo się rozprowadza i naturalnie wtapia w skórę.
  • Wibo Volume Drama - tusz, który świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy. Ładnie je rozdziela i podkreśla, bez sztucznego i przesadzonego efektu.
  • Max Factor All Day Flawless - podkład 3w1 (baza, podkład,korektor). Ma średnie krycie, które można podbudować do mocnego. Świetnie trzyma mat (który nie jest suchy) oraz ładnie wygląda na skórze. Dobrze sprawdza się z mgiełką Lasting Performance, o której mogliście przeczytać w ulubieńcach października.
  • Lancome La Vie Est Belle - słodki owocowo-kwiatowy zapach, który świetnie sprawdzi się na co dzień, ale też na większe wyjścia. Jest bardzo wydajny oraz utrzymuje się przez cały dzień na skórze.
A czy któryś z tych kosmetyków sprawdził się też u Was? Czekamy na odpowiedzi w komentarzach.
K&A  💕

piątek, 28 grudnia 2018

Pudełko BeGlossy edycja grudniowa

W zeszłym tygodniu dotarło do nas ostatnie pudełko z zamówionego pakietu. Edycja grudniowa Magic Moments zawierała tylko pełnowymiarowe produkty
Po otwarciu pudełko prezentowało się tak:

A w środku znalazły się następujące kosmetyki:
  1. Krem CC Selfie Project
  2. Krem do rąk ALOESOVE
  3. Mini rękawiczka do poprawek Delete Makeup
  4. Sól do kąpieli Wyciszenie i peeling Harmonia Tołpa Spa Detox
  5. Woda perfumowana Poison Garden Medicine
  6. Eyeliner w płynie Dazzle Liner Nabla
  7. Jako prezent otrzymałyśmy płyn micelarny Rosadia
Nie zdziwi chyba nikogo, że jesteśmy w bardzo zadowolone z zawartości pudełka. Zamierzamy zamówić kolejne. Już niedługo pojawią się pierwsze wrażenia odnośnie tych kosmetyków. A jak Wam podobają się kosmetyki z tego pudełka? K

niedziela, 16 grudnia 2018

Deknko makijażowe

Cześć!
Uzbierało nam się kilka pustych opakowań po kosmetykach, więc czas na kolejny projekt denko 😏
W tym poście przeczytacie głównie o "wykończonych" przez nas produktach do makijażu.


  • Oriflame tusz do rzęs The One Volume Blast - kolejny genialny tusz marki Oriflame. Sprawdziły mi się wszystkie wersje, choć najlepsza moim zdaniem jest podstawowa. Mimo wszystko polecam. Nie osypuje się, ładnie rozdziela i podkreśla rzęsy. Na pewno kupię ponownie.
  • Golden Rose maskara do brwi kolor 03 - ładnie rozczesuje i podkreśla brwi już za jednym pociągnięciem. Na pewno kupię ponownie.
  • Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 04 - niestety ten odcień i ta wersja nie sprawdziła mi się. Bardzo wchodziła w wgłębienia w ustach i brzydko zastygała czy z bazą czy bez. Z opinii wiem, że niektóre kolory tak właśnie reagują. Ogólnie ta seria nie przypadła mi do gustu, zdecydowanie wolę wersję Soft Matte.
  •  L'oreal Paradise Extatic tusz do rzęs - na początku świetnie rozczesywał i podkreślał rzęsy. Po krótkim czasie zgęstniał i stał się "glutkiem". Nie jest wart takich pieniędzy.
  •  Golden Rose lakier do paznokci kolor 142,227 - kolory bardzo ładne, ale niestety słabo utrzymywały się na paznokciach nawet po użyciu top coat'u
  •  Indigo Protein Base - genialna baza - paznokcie są mocne, nie łamią się i są dobrze odżywione. Zamówiłam kolejne opakowanie, na pewno zostanie ze mną na dłużej
  •  Sephora lakier do paznokci L47 - bardzo fajna konsystencja, długo utrzymywał się na paznokciach. Dodatkowo miał niespotykany kolor.
  •  Avon Care balsam do ust z wit e i jaśminem - nie polubiłam się z tym balsamem, działanie  znikome, dziwny smak i uczucie na ustach po jego nałożeniu
  •  OXYGEN Intelligent Skin Therapy - aktywne serum dotleniające do twarzy. Skóra była bardzo miękka, a przebarwienia lekko rozjaśnione. Jedynym minusem jest bardzo mała pojemność.
  •  Bourjois Healthymix 52 Vanilla - dobrze, że to była próbka, bo podkład zupełnie mi się nie sprawdził. Źle wyglądał na skórze, wchodził w pory i zmarszczki na czole.
  •  Gąbeczka do makijażu BlendIt - w kolorze szarym nie sprawdziła mi się. Robiła smugi i "zjadała" dużo podkładu. Inne kolory jak najbardziej - ta już na pierwszy rzut oka miała inną fakturę.
  • Bell Hypoallergenic korektor - bardzo dobry kosmetyk o średnim kryciu, nie wchodził w zmarszczki pod oczami, dobrze współpracował z pudrami i podkładami. Na pewno jeszcze do niego wrócę
A jakie są Wasze doświadczenia z tymi produktami?
Piszcie w komentarzach 😄
K&A 💕

niedziela, 9 grudnia 2018

Recenzja: Wibo Photo Ready Loose Powder

Hej!
Do moich kosmetycznych zasobów dołączył ostatnio najnowszy produkt marki Wibo - sypki puder Photo Ready. Postanowiłam się podzielić z Wami moją opinią na jego temat. Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam do lektury 😊

Opis producenta:
Sypki puder do twarzy 2 w 1: primer pod makijaż i puder fiksujący. W skład pudru wchodzą 4 kolory, które korygują oraz pielęgnują cerę. Zielony - zawiera Maxnolię - redukuje zaczerwienienia skóry. Biały na bazie mączki ryżowej - rozjaśnia przebarwienia, poprawia koloryt oraz odżywia i nawilża skórę. Różowy zawiera Phycocorail - działa ochronnie i matuje skórę. Żółty zawiera Corneosticker DS - daje natychmiastowy efekt optycznego wygładzenia i maskuje niedoskonałości skóry.
Oddajemy w Twoje ręce kosmetyk luksusowy będący wynikiem wieloletniej pracy zespołu technologów WIBO. Leżąca u jego podstaw innowacyjna technologia otoczkowania cząstek stałych pudru ciekłymi silikonami jest w trakcie procesu patentowego. Każdy kolor pudru posiada dedykowany składnik aktywny odpowiedzialny za inny aspekt pielęgnacji. Dzięki temu możesz cieszyć się wyjątkowym produktem, w przystępnej cenie, zapewniającym natychmiastowy efekt optycznego wygładzenia i minimalizacji wszelkich niedoskonałości skóry (efekt photoshop).
Źródło: https://www.wibo.pl/pl/p-1250-Photo+Ready+Loose+Powder
Cena: 28,99 zł 


Moje odczucia i doświadczenia:
  • świetnie matuje skórę na długi czas
  • mat jest delikatny, nie ma efektu maski
  • ładnie wygładza skórę, nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki
  • przedłuża trwałość makijażu
  • nie zapycha
  • ma lekki, delikatny zapach
  • miałka konsystencja
  • wydajny
  • wszystkie cztery kolory pudrów wysypują się równomiernie - mieszam je wszystkie ze sobą i nakładam na twarz, choć małym pędzelkiem można je nakładać na konkretne strefy
Wady:
  • opakowanie jest "niezgrabne" - mimo, że jest bardzo designerskie, jest nieporęczne
  • niedopracowany pomysł dla osób które chcą użyć tylko jednego koloru pudru i tak muszą wysypać całość
Ocena:
Moim zdaniem jest to świetny produkt dla cery mieszanej w kierunku tłustej i sprawdzi się świetnie na co dzień jak i do zadań specjalnych, wieczorowych i wyjściowych makijaży. Jest to jeden z lepszych pudrów jakich do tej pory używałam, a minusem, który zauważyłam jest tylko opakowanie, a nie jego zawartość 😏
Dlatego polecam Wam go z całego serca! Polujcie w Rossmanie (a nie jest to łatwe, sama byłam w kilku, żeby dorwać ostatni!) zwłaszcza, że w promocji dla klubowiczów kupiłam go za 15,99. Na pewno kupię kolejne opakowanie.

A czy Wy znacie ten produkt? Jakie są Wasze opinie?
Czekamy na komentarze 💕


czwartek, 6 grudnia 2018

Pudełko BeGlossy

Z lekkim opóźnieniem przedstawiamy zawartość listopadowego pudełka be Glossy Back to the gym stworzonego we współpracy z OSHEE
Kosmetyki nie przyszły w standardowym pudełku i po otwarciu zawartość prezentowała się tak

Natomiast po rozpakowaniu naszym oczom ukazały się takie kosmetyki i nie tylko

 Otrzymałyśmy:
  • Biolaven Żel myjący do ciała
  • SheFood Plastry na  pęcherze
  • Nivea Micelarne chusteczki do zmywania makijażu
  • Botanique głęboko nawilżający krem/żel wzmacniający skórę
  • Bebrave Żel ochronno rozgrzewający
  • OSHEE Batonik proteinowy
  • OSHEE Natural sports drink
  • OSHEE kosmetyczka
  • Nivea próbka szamponu i odżywki
Zawartość listopadowego pudełka trochę nas zaskoczyła, ale ogólnie jest na plus. Jedynie żel  na mięśnie i stawy powędrował już w inne ręce.
Jakie są Wasze odczucia jeśli chodzi o to pudełko?

sobota, 1 grudnia 2018

Ulubieńcy listopada

Ostatni miesiąc minął bardzo szybko. Oto kosmetyki, które bardzo umiliły mi ten czas:


  1. Essence korektor lakieru - już nie wyobrażam sobie malowania bez niego paznokci. Świetnie oczyszcza miejsca maźnięte lub zalane lakierem do paznokci.
  2. Puder sypki Rimmel Match Perfection - puder jest bardzo drobny, ale nie pyli się. Bardzo dobrze współpracuje z różnymi podkładami. Ładnie matuje cerę, ma delikatny kolor, ale nie wpływa to na kolor podkładu
  3. Rozświetlacz Wibo Galmour Shimmer - wraz z jesienią powróciłam do tego rozświatlacza, ma bardzo fajną konsystencję, a gama kolorów pozwala dopasować odcień do makijażu. Świetnie wygląda w kącikach oczu
  4. Joanna Kąpiel solankowa o zapachu ziół - rewelacyjny płyn do kąpieli, bardzo wydajny, tworzy dużo piany, a zapach jest rewelacyjny idealny żeby zrobić sobie domową aromaterapię
  5. Bielenda Woda różana - po raz kolejny wracam do wody różanej, dobrze zmywa makijaż i jest świetnym ukojeniem dla skóry kiedy zaczyna się sezon grzewczy
  6. Efektima peeling węglowy z pyłem wulkanicznym - bardzo ciekawy kosmetyk, który ma konsystencje pasty, która zawiera drobinki peelingujące. Idealnie sprawdzi się do cery wrażliwej, bo nie jest to bardzo mocny zdzierak. Jak dla mnie bardzo dobrze domywa i peelinguje skórę.
  7. Yves Rocher zabieg do dłoni - ten z kolei kosmetyk ma konsystencję olejków, w które zatopione zostały drobinki peelingujące. To połączenie sprawia, że po zastosowaniu skóra na rękach jest dobrze oczyszczona i jednocześnie odżywiona
  8. Podkład Perfecta Satin MAT - kolor naturalny beż ma w sobie żółte tony, dzięki czemu bardzo dobrze dopasowuje się do mojego koloru cery, bardzo łatwo się nakłada i dobrze się utrzymuje, nie ściera się i nie tworzy efektu maski
  9. Aloe Vera serum na końcówki - dobrze ujarzmia końcówki, które są nadwerężone po rozjaśnianiu włosów, bardzo wydajne wystarczy użyć jednej kropli

Czy znacie te produkty? Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
Dajcie znać w komentarzach 💕

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...