piątek, 31 sierpnia 2018

Ulubieńcy sierpnia 2018

Witajcie!
Dni uciekają, kończy się kolejny miesiąc - w związku z tym czas na ulubieńców sierpnia 😊
Nie będą to typowo ulubieńcy wakacji, ponieważ urlop jeszcze przed nami, ale w koszyczku znalazło się kilka kosmetyków, które najbardziej sprawdziły mi się podczas sierpniowych upałów. Głównie jest to pielęgnacja, ale znalazłam także kilka perełek makijażowych.
Jeśli jesteście ciekawi co najbardziej mi się sprawdziło w tym miesiącu - czytajcie dalej:



  • Podkład HD Soft Flawless Finish Golden Rose - długotrwały podkład, dający matujące, ale nie suche wykończenie. Cera wygląda na zdrową. Jasna gama kolorystyczna, ładnie dopasowuje się do cery, łatwo można zbudować krycie od średniego po mocne. 15 SPF sprawia, że podkład sprawdzi się latem. Warto przetestować.
  • Derma Antyperspirant Roll-On - antyalergiczny produkt z serii Family, o świetnym składzie. Bezzapachowy. Chroni i pielęgnuje skórę pod pachami, skutecznie chroni nawet w obliczu wysokich temperatur.
  • Aussie Lekki Olejek Do Włosów Zniszczonych - mieszanka trzech olejków świetnie nawilża włosy, nie obciążając ich. Świetnie sprawdza się do olejowania włosów wraz z podkładem z maski. Sam produkt sprawdzi się do nakładania na sucho, do zabezpieczania końcówek. Dodatkową zaletą - jak wszystkich produktów marki - jest piękny zapach.
  • Nature Queen Hydrolat z Gorzkiej Pomarańczy - zmniejsza zaczerwienienia, zwęża pory, normalizuje wydzielanie sebum, przywraca odpowiednie PH skóry. Sprawdzi się przy cerze tłustej, mieszanej. Można spryskiwać także skórę głowy. Kolejny krok dodany do mojej pielęgnacji, który stosuję wieczorem, po zmyciu makijażu, przed nałożeniem kremu.
  • Bielenda Body Perfector Krem CC - wodoodporny krem z 6 SPF, wyrównuje koloryt skóry i ładnie podkreśla opaleniznę. Należy nakładać bardzo cienką warstwę i odpowiednio wsmarować go w skórę, by nie zrobić plam. Jak dla mnie świetna alternatywa dla samoopalacza na większe wyjścia, ale i na co dzień.
  • Origins Baza Chłodząco-Wygładzająca - lekka baza w formie pianki. Ma lekko pomarańczowy kolor, przez co wyrównuje koloryt skóry i przykrywa pory. Efekt chłodzący sprawdzi się idealnie na upalne dni.
  • Wibo Chrome Drops - genialny rozświetlacz w płynie, świetnie sprawdzi się jako samodzielny produkt lub do "podbicia" innego suchego produktu. Chłodna, srebrno-różowa kolorystyka sprawdzi się też do makijażu dekoldu.
  • Clinique Moisture Surge - lekka żelowa formuła świetnie sprawdzi się latem. Nawilża skórę, ale nie pozostawia tłustej warstwy. Dobrze sprawdził mi się także pod ciężkie, matujące podkłady, które nakładam do pracy. Na pewno trafi na stałe do mojej pielęgnacji.
  • Golden Rose Sheer Shine Lipstick SPF 25 - lekka pomadka o błyszczącym, naturalnie podkreślającym usta wykończeniu. Świetnie nawilża. Duża zawartość filtra chroni usta przed działaniem promieni UV.
  • Chusteczki Yuzu Sephora - chusteczki do demakijażu, które z jednej strony są gładkie, a z drugiej mają warstwę peelingującą. Genialne przed wykonaniem makijażu, aby usunąć suche skórki.
Czy u Was również któryś z tych produktów się sprawdził? Czekamy na komentarze 💗 
K&A 💕

środa, 15 sierpnia 2018

Denko2

Cześć kochani!
Ostatnio denkujemy kosmetyki w tempie ekspresowym! Nasza siatka zapełnia się coraz szybciej i szybciej. Przed Wami produkty, których używałyśmy w ostatnim czasie 😏

  • Pilarix krem mocznikowy – posiada gęstą konsystencję, przez co jest bardzo wydajny. Świetnie łagodzi podrażnienia skórne np. po depilacji oraz odżywia mocno przesuszoną skórę
  • Ziaja Intima kremowy płyn do higieny intymnej - delikatny zapach, nie podrażnia skóry. Bardzo wydajny produkt w opakowaniu z pompką, co daje dodatkowy plus.
  • Barwa naturalna odżywka octowa do włosów nabłyszczająca - nabłyszczenie włosów było zauważalne, jednak nie spektakularne. Włosy za to były bardzo miękkie. Plus za piękny zapach, myślałam że będzie ostry i kwaskowy.
  • Ziaja płyn stomatologiczny zmniejszający nadwrażliwość – ma lekki miętowy zapach, dobrze odświeża jamę ustną
  • Green Pharmacy olejek kąpielowy Cedr Cyprys Algi – olejek o gęstej konsystencji, bardzo wydajny, o pięknym żywicznym zapachu. Na pewno do niego wrócę jesienią.
  • Clinique Anti-blemish solutions - bardzo wydajny żel do twarzy, świetnie zmywał makijaż. Dodatkowo przy regularnym stosowaniu produktu zauważyłam zmniejszenie się ilości krostek i niedoskonałości. Na pewno bardzo się sprawdzi przy trądzikowych i tłustych cerach. 
  • Donegal korektor lakieru do paznokcia – jego plusem były trzy dodatkowe końcówki, jednak tak szybko wysechł, że nie zdążyłam ich użyć.


  • Holika Holika żel aloesowy - świetne nawilżenie i ukojenie cery, zwłaszcza w okresie letnim. Dodatkowo przyjemnie chłodzi. Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie.
  • Nivea profesjonalny płyn do demakijażu oczu - zdecydowany ulubieniec, reklama nie jest przesadzona - bardzo dokładnie zmywa makijaż i świetnie pielęgnuje delikatną skórę wokół oczu.
  • Babydream krem pielęgnacyjny dla niemowląt - kolejne opakowanie kremu z którym nie rozstaję się zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Łagodzi otarcia. Świetnie się sprawdza po goleniu i depilacji.
  • Green Pharmacy płyn micelarny owies - bardzo przyjemnie pachniał i dobrze rozpuszczał nawet długotrwałe fluidy. Bardzo wydajne i ekonomiczne opakowanie.
  • Fito kosmetik sól do kąpieli – sól o średniej grubości, dobrze rozpuszczała się w wodzie, właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam
  • Avon Mark top coat – to już kolejne opakowanie, bardzo dobrze przedłuża trwałość lakieru
  • Golden Rose Prodigy Gel 13 - świetna formuła, która długo utrzymywała się na paznokciach. Trafił do denka tylko dlatego że po utracie terminu przydatności mocno zgęstniał. Na pewno sięgnę ponownie po tę serię.
  • Golden Rose Express Dry 66 – piękny kolor, który dobrze utrzymywał się na paznokciach
  • Oriflame The One odżywka do rzęs i brwi - jak dla mnie średniak. Nie używam tego typu produktów, dostałam w zestawie z tuszem, ale nie zauważyłam żadnych efektów.
  • Wibo eyeliner - mój zdecydowany ulubieniec. Można nim narysować precyzyjną, cienką kreskę która utrzymuje się na powiece w nawet w ekstremalnych warunkach cały dzień.
  • L'oreal paradise Extatic – pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, tusz spełniał wszelkie pokładane w nim nadzieje – pogrubiał, podkręcał i wydłużał rzęsy, nie sklejając ich. Niestety po dosłownie kilku użyciach w niezwykle szybkim tempie zgęstniał do tego stopnia, że nie można go było ładnie nałożyć. Z całą pewnością NIE kupię go ponownie
  • Golden Rose Longstay kredka do brwi 102 - Świetna kredka - można szybko wyrysować pożądany kształt brwi i wyczesać nadmiar produktu szczoteczką. Utrzymuje się na powiece przez cały dzień.
  • Revlon Colorstay 180 - zużywam go w hurtowych ilościach - jak dla mnie najlepszy podkład do cery mieszanej w genialnej cenie.

  • Rituals Ritual of Sakura olejek pod prysznic - całą serię cechuje piękny zapach. Dość wydajny produkt, który nawilżał skórę i pozostawiał ją miękką.
  • Natural Rose różana woda micelarna - produkt przywieziony z wakacji - świetna woda różana o cudownym zapachu. Oczyszcza, łagodzi i tonizuje skórę. Na pewno gdy będę miała okazję to kupię ponownie.
  • Yver Rocher żel pod prysznic granat i czerwony pieprz - przepiękny zapach - idealny na lato. Słodka malina z nutką ostrości. Bardzo wydajny produkt.
  • Avon Naturals mgiełka do ciała kokos i karambola – to mój letni niezbędnik, piękny delikatny zapach dobrze utrzymujący się na skórze
  • Avon ANEW serum korygujące – serum ma średnio gęstą konsystencję, która dobrze rozprowadza się po skórze, nie powoduje podrażnień. Nie polubiłam się z zapachem, który jak dla mnie był lekko chemiczny, jednak z działaniem się bardzo polubiłam. Skóra jest ładnie napięta, a zmarszczki (u mnie szczególnie na czole) naprawdę się spłyciły. Na pewno do niego wrócę
  • Ziaja odżywka myjąca - idealna przy metodzie OMO - używałam jako pierwszy krok przed użyciem szamponu. Lekko oczyszcza i nawilża skórę głowy. Jako jedyna odżywka nie sprawdzi się raczej przy suchych włosach.
  • Avon TRUE krem matujący na dzień SPF 15 – lekki krem, bardzo dobrze się wchłania, idealny pod makijaż, nie podrażnia skóry
________________

Dajcie znać czy znacie któryś z tych kosmetyków!
K&A 💕

czwartek, 9 sierpnia 2018

Buble

Cześć! 💕
Pierwsze podejście do tematu bubli kosmetycznych w tym roku. Nie wiem jak u Was, ale ostatnio częściej trafiają mi się takie "okazy"
1. Bourjuis Rouge Edition Souffle de Velvet w kolorze 03:
  • ma nieprzyjemny, chemiczny zapach,
  • bardzo krótką trwałość, kolor szybko się wyciera,
  • odcień 03 jest praktycznie niewidoczny na moich ustach,
  • ma działać jak balsam czego nie zauważyłam.
2. Sztuczne rzęsy na magnes zakupione na Aliexpress:
  • założenie ich graniczy z cudem,
  • jak się już uda je założyć wyglądają bardzo brzydko i nienaturalnie.

3. Szampon Bania Agafi:
  • według opisu szampon jest przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Moje doświadczenia są takie, że moje włosy po jego użyciu były jeszcze bardziej przetłuszczone niż przed ich myciem,
  • obciążał włosy,
  • nie nadawał się nawet do mycią pędzli 😉
  • jak wiele innych produktów marki bardzo mi się sprawdza, tak tutaj zdecydowanie DRAMAT 😡
4. Lip scrub MUA:
  • bardzo dziwna formuła,
  • skleja usta,
  • ma bardzo mało drobinek peelingujących,
  • zostawia warstwę produktu, którą ciężko zmyć,
  • nie spełnia swojego zadania.
5. Nivea invisible 48h wersja fresh:
  • moim głównym zastrzeżeniem jest to, że nie utrzymuje świeżości i to nie jak zapowiada producent do 48h. Skóra zachowuje świeżość przez max godzinę i nie potrzeba tu ekstremalnych warunków pogodowych.
_______________________

Czy któreś z tych produktów też Was zawiodły mimo dobrych zapowiedzi?
Dajcie znać w komentarzach 😁
K&A💝

środa, 1 sierpnia 2018

Ulubieńcy lipca

Sezon urlopowy w pełni, ale my już wracamy z ulubieńcami minionego miesiąca


  • Nivea Profesjonalny płyn micelarny - bardzo dobrze zmywa makijaż, radzi sobie nawet z dość trwałymi kosmetykami, nie podrażnia skóry. Byłam do niego sceptycznie nastawiona, a  radzi sobie bardzo dobrze
  • Fitomed mgiełka lawendowa do twarzy - odświeża i koi zmęczoną skórę, dla mnie to wybawienie w czasie upałów, stosuję nie tylko na skórę twarzy, ale także na szyję i dekolt, ma delikatny zapach
  • Natural Rose krem pod oczy z białą różą - ma delikatną konsystencję idealną na lato, szybko się wchłania, świetnie nadaje się pod makijaż
  • Avon TRUE krem rozświetlający - kiedy nie mam ochoty na makijaż stosuję właśnie ten krem, który ujednolica kolor skóry i lekko rozświetla cerę. Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą
  • Dermacol krem BB - kolor nude okazał się idealny na lato, bardzo łanie rozprowadza się na twarzy, wtapia się w skórę. Cera jest wygładzona, nie wchodzi w zmarszczki. Dobrze radzi sobie w czasie upałów
  • Avon Naturals mgiełka do ciała zielona herbata i verbena - to mój obowiązkowy kosmetyk na lato. Zamiast perfum wybieram właśnie te mgiełki szczególnie o mniej słodkich zapachach. 
  • Avon Care krem do twarzy, dłoni i ciała - ja stosuję tylko do ciała, pomimo dość gęstej konsystencji bardzo dobrze się rozprowadza na skórze i bardzo szybko wchłania, ma piękny delikatny zapach. Idealny do przesuszonej skóry
  • Avon Mark top coat - najlepszy top coat jaki do tej pory miałam, utrzymuje lakier na paznokciach do 5 dni - u mnie to ogromne osiągnięcie.

A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
Czekamy na opinie i komentarze 😊
K&A

środa, 13 czerwca 2018

Denko 4/2018

Cześć kochani!
Trochę zaniedbałyśmy temat zużytych kosmetyków, dlatego przedstawiamy Wam kolejny zestaw pustych opakowań po kosmetykach, które udało nam się zużyć w ostatnich tygodniach 😏


  • Bania Agafii brzozowy szampon regenerujący- porządny szampon o pięknym ziołowym zapachu, dobrze domywał włosy.
  • CO LAB suchy szampon do włosów: fruity, original, active (najlepszy)- to nasze ulubione suche szampony, nie zostawiają białej poświaty i dobrze odświeżają włosy.
  • Isana olejek pod prysznic - kolejne opakowanie olejku, którego jak wiele z Was używam do mycia gąbeczek do podkładu. Tani, świetnie domywa nawet mocno kryjące podkłady. Do zapachu można się szybko przyzwyczaić.
  • Yves Rocher peelingujący olejek do dłoni - nasz ulubieniec, peeling z dodatkiem olejków jednocześnie oczyszcza i odżywia dłonie.
  • Oriflame Swedish Spa odżywcze masło do ciała - to chyba najlepszy produkt do ciała, jakiegokolwiek używałam. Bardzo szybko się wchłania, a skóra jest bardzo miękka i nawilżona. Delikatny, przyjemny zapach. Zamówiłam kolejne opakowanie.
  • Delia peeling solny do ciała z olejem arganowym- to pierwszy tego typu kosmetyk i niestety się nie polubiliśmy, miał dość charakterystyczny zapach, który mnie drażnił, konsystencja też do końca mi nie odpowiadała. Zdecydowanie wolę peelingi solne.
  • Bania Agafii odświeżająca pasta do zębów - dobry produkt o naturalnym składzie.






  • Lirene płyn micelarny z minerałami z Morza Martwego - płyn dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał ani nie wysuszał skóry, miał delikatny zapach.
  • Evree różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu - dobrze domywał makijaż, pozostawiał lekko tłustawy film, ale dzięki temu skóra pod oczami pozostawała nawilżona. 
  • Avon naturals krem do rąk kwiat wiśni - bez efektów specjalnych, nietypowa konsystencja, zostawiał lepką warstwę, która nie wnikała w skórę dłoni. Raczej nie kupię ponownie.
  • Oriflame Swedish Spa olejek do włosów i ciała - używałam głównie do włosów, na suche włosy, kilkanaście minut przed myciem. Przyjemnie nawilżał włosy, ale bez spektakularnych efektów. Plus za piękny zapach.
  • Resibo płyn micelarny - świetny produkt! Przyjemnie odświeżał i nawilżał cerę, zauważyłam zminimalizowanie rozszerzonych porów. Na pewno kupię ponownie, choć cena mogłaby być ciut niższa.
  • Marion kuracja odżywczo-rozświetlająca do włosów - nakładałam głównie na końcówki. Nawilżał i odżywiał włosy, nie zostawiał tłustej warstwy, ale efektu rozświetlenia brak.
  • Avon True oczyszczający olejek do twarzy - dobry produkt, ale jednak nie polubiłam się z formułą oleju do zmywania makijażu. Zdecydowanie wolę dwufazowe formuły.
  • Nivea Invisible antyperspirant - nie pozostawiał plam, szybko się wchłaniał.
  • Biotherm miniatura żelu do twarzy - przyjemnie nawilżał skórę, pozostawiał ją niezwykle miękką. Sprawdził się na wyjazdy, głównie do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu.
  • Hean regenerujący krem do twarzy z miodem i masłem shea - gęsty, treściwy krem, nie podrażniał skóry i dobrze się wchłaniał pomimo swej konsystencji. Stosowałam w sezonie grzewczym na noc, by ukoić skórę. Bardzo dobrze się sprawdził.
  • Rituals of Sakura scrub do ciała - delikatny scrub o przepięknym zapachu. Stosowanie go to sama przyjemność - skóra jest po nim gładka i miękka. Opakowanie niestety dość mało ekonomiczne.


    • Maybelline Super Stay Ivory - podkład ma teraz nową formułę, ale obydwa mają świetne działanie. Efekt matu trzyma się cały dzień, bardzo fajne krycie, które można budować. Jak dla mnie nie do zdarcia.
    • Revlon Color Stay do cery tłustej i mieszanej 180 Sand - kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie. Świetny podkład do całodziennego noszenia, o mocnym kryciu i efekcie matującym.
    • Hean Matte All Day - transparentny puder neutralizujący - bardzo fajny produkt do torebki, świetnie nadaje się do poprawek makijażu w ciągu dnia.
    • Catrice Defining Blush 080 Sunrose Avenue- jeden z moich ulubionych róży, co prawda zawierał drobinki, ale efekt był bardzo delikatny.
    • Bourjouis Twist Up The Volume - chyba jeden z najlepszych tuszy jakie dotąd miałam. Świetnie rozczesuje, wydłuża i pogrubia rzęsy. Ulubieniec roku.
    • Catrice Camouflage 010 Porcelain - utrzymuje się przez cały dzień, produkt o świetnym kryciu, nie wchodzi w zmarszczki.
    • Maybelline Fit Me podkład matujący - fajny podkład na co dzień, niestety po dłuższym okresie noszenia lekko wysuszył mi skórę.
    • Rimmel Lasting Finish Ivory - świetne krycie i wyrównanie kolorytu skóry. Dawał lekki efekt maski, ale nie "szpachli". Dobrze się go nosiło, niestety mimo przypudrowania, na mojej cerze dość szybko zaczynał się świecić.
    • Paese lakier do paznokci 117- kolor mało napigmentowany, słabo utrzymywał się na paznokciach
    • Ingrid Ideal Face długotrwały podkład Natural Beige- jeden z moich ulubionych podkładów, daje bardzo ładne, naturalne wykończenie, nie ciastkuje się, można spokojnie budować krycie. Utrzymuje się nawet w okolicach nosa i brody, z czym u mnie jest problem
    • Avon Mark Top Coat- mój ulubiony top coat, przedłuża trwałość nawet gorszych lakierów do paznokci
    • Avon Mark Szminka Uptown Pink - piękny kolor brudnego różu, nawilżał usta, wyglądał bardzo ładnie. Lekki błysk w kremowej konsystencji. Na pewno sięgnę ponownie.
    • Lakier Trendy Colors- fajny lakier z drobinkami, dobrze utrzymywał się na paznokciu

 

Denko maseczkowo-próbkowe:

Na plus:
+ Skin79 maseczka oczyszczająca pory
+ Bielenda peeling+maska z glinką żółtą
+ EO Lab peeling kawowo-cynamonowy do twarzy i ciała
+ Lomi Lomi maska na każdy dzień tygodnia - Aloes
+ Life dwustopniowy zabieg nawilżający (żel+maska)
+ Skin79 oczyszczające płatki na nos
+ Bielenda mikrodermabrazja - 3-stopniowy zabieg wygładzający
+ Efektima hydrożelowe płatki pod oczy - jedne z moich ulubionych płatków pod oczy
+ Douglas kostka do kąpieli Toffe Apple



Na minus:
- SkinUp intensywnie nawilżająca maseczka do twarzy
- Evree upiększający krem do twarzy 30+

sobota, 2 czerwca 2018

Ulubieńcy maja

Czas nadrobić zaległości spowodowane krótkim urlopem. Zapraszam na ulubieńców minionego miesiąca z nutą wakacyjną:))


1. Ziaja Sopot Sun Mleczko w sprayu nawilżające SPF 30 - lekkie w konsystencji, dobrze się rozprowadza, nie pozostawia tłustej powłoki na skórze ani białych plam
2. Farmona Sun Balance krem do twarzy SPF 50 - krem o lekkiej formule, nie podrażnia skóry, nie zostawia białych plam, dobrze chroni
3. Avon True Krem matujący SPF 15 - jak dla mnie idealny krem pod makijaż na lato. Jest lekki, o delikatnym zapachu, nie podrażnia i współpracuje zarówno z podkładami jak i kremami BB
4. Freedom Fredka do brwi średni brąz - idealny kolor, nie wpadający w czerwienie czy rudości, jest średnio miękka, dobrze wyczesuje się z brwi
5. Buna Odżywcza maseczka relaksująca Melisa - maseczkę pozostawia się do wchłonięcia, nie podrażnia skóry, nawilża i odżywia
6. Fitomed Mgiełka do twarzy lawendowa - idealna na upały, o lekkim przyjemnym zapachu. Dobrze tonizuje i koi skórę
7. CO LAB Suchy szampon Extreme Volume - jeden z ulubionych z serii CO LAB, nie zostawia białej poświaty na włosach, dobrze odświeża włosy, nadając im objętość
8. Essence Matt bronzing powder - idealny na lato, dobrze się nakłada i nie robi plam

Jak zwykle w okresie wiosenno letnim pojawia się u mnie o wiele więcej pielęgnacji, bo jakoś łatwiej i lepiej mi wtedy dbać o skórę ciała jak i twarzy. A jak to wygląda u Was? Co przeważa - pielęgnacja czy raczej makijaż? Pozdrawiam ciepło KK

wtorek, 8 maja 2018

Recenzja Bielenda Peeling + glinka zielona Ultra oczyszczający zabieg do cery mieszanej i tłustej

Dzisiaj zapraszam na recenzję zabiegu oczyszczającego od Bielendy


Zabieg składa się z dwóch kroków:

Krok pierwszy: Peeling
- jest lekko lejący
- ma bardzo przyjemny delikatny zapach
- jest drobnoziarnisty, ale dobrze peelinguje skórę
- jest wydajny - zawartość saszetki wystarczyła na twarz, szyję i dekolt
- nie podrażnia skóry
- łatwo się zmywa

Krok drugi: Maseczka
- praktycznie nie ma zapachu
- ma gęstą konsystencję
- dobrze rozprowadza się na skórze
- nie podrażniła mojej skóry - choć w okolicach nosa na początku troszkę mnie szczypała, jednak to ustało
- nie jest tak wydajna jak peeling - maski starczyło na twarz i szyję
- dobrze się zmywa

Efekty:
- skóra była bardzo gładka i przyjemna w dotyku
- wyglądała na odświeżoną
- nie było żadnych podrażnień - nawet w okolicach nosa, gdzie na początku troszkę mnie szczypało

Sam sposób nakładania jak i efekty, które uzyskałam były bardzo zadowalające, chociaż po jednokrotnym zastosowaniu wiele powiedzieć nie można.
Na pewno jeszcze wrócę do tego zabiegu
Pozdrawiam K

wtorek, 1 maja 2018

Ulubieńcy kwietnia 2018

Cześć kochani! 💕
Ależ ten czas szybko leci! Skończył się kolejny miesiąc, więc czas na pokazanie Wam naszych ulubionych kosmetyków, po które sięgałyśmy najczęściej w tym miesiącu 😊
Jest tu sporo nowości - głównie dzięki promocji w Rossmanie, ale jest też kilka kosmetyków, które mamy już dłużej, ale w tym miesiącu sięgałam po nie najczęściej. Jeśli jesteście ciekawi jakie to produkty - czytajcie dalej 😉

MAKIJAŻ




  • Rozświetlacz Maybelline Master Chrome - metaliczny rozświetlacz w kompakcie. Niewielka ilość wystarczy by stworzyć na twarzy pięknie mieniącą się taflę. Kolor rose gold - najmodniejszy w tym sezonie. Świetny na co dzień, bardziej uwydatniony będzie także idealny na wieczorne wyjścia i mocniejszy makijaż.
  • Lovely Licquis Camouflage - słynny już korektor, porównywany do niemniej słynnego Tarte. Ma bardzo duży (jumbo) aplikator. Dzięki temu możemy łatwo go nałożyć na skórę pod oczami i niedoskonałości. Niewielka ilość wystarcza by zakryć cienie i naczynka. Łatwo się blenduje. Mimo, iż jest dla mnie nieco za jasny, świetnie się z nim pracuje, a przypudrowany nie odznacza się na twarzy i rozświetla obszar pod oczami.
  • Golden Rose Soft&Matte - matowa szminka w płynie. Mój zdecydowany ulubieniec, gdyż nie zastyga tak mocno jak Longstay Matte, a trzyma się równie dobrze jak jej poprzedniczka. Na pewno sięgnę po inne kolory.
  • AA Wings Matt Balance - matujący podkład do twarzy, idealny na co dzień. Daje ładne krycie, nie waży się ani nie ciastkuje. Jasny kolor w żółtych tonach. Dobra jakość w przystępnej cenie.
  • Szminka Sephora #LIPSTORIES- satynowe wykończenie, przyjemna konsystencja, bardzo prosta aplikacja. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach. Mimo iż nie jest szczególnie trwała ładnie się zjada. Duży plus za innowacyjne i urocze papierowe opakowanie.
  • Loreal Paradise - tusz do rzęs ze standardową szczoteczką. Świetnie rozczesuje rzęsy, podkreśla je i wydłuża, nie sklejając ich. Nie osypuje się. Zdecydowany ulubieniec.

PIELĘGNACJA



  • Natural Rose of Bulgaria różany krem do zmęczonych stóp - krem szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, a nawilża stopy. Wydają się rzeczywiście lżejsze. Krem ma przyjemną konsystencję i cudowny zapach.
  • Origins chłodząco-wygładzająca baza pod makijaż - wreszcie coś dla skóry mieszanej! Idealny produkt na sezon wiosenno-letni, dzięki efektowi chłodzącemu. Wygładza pory, matuje skórę lecz nie jest to suchy, tępy efekt. Przedłuża trwałość makijażu. Jak dotąd żaden z produktów marki mnie nie zawiódł, są one warte swojej ceny.
  • Wibo Unicorn Tears - primer pod podkład i matowe pomadki. Niesamowity efekt wizualny - produkt ma metaliczną, mieniącą się formułę. Aplikator w formie pipety pozwala na równomierne i dokładne rozprowadzenie kosmetyku. Posiada delikatny, przyjemny zapach. Wygładza skórę, nawilża ją. Nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy - szybko się wchłania.
  • Wibo chłodzący peeling do ust - kolejny produkt idealny na ciepłe dni. Wygładza skórę ust i poprawia ich koloryt, zmiękcza suche skórki. Idealny do pielęgnacji przy używaniu matowych pomadek.
  • Beauty Face Dotleniające serum do twarzy - świetnie nawilża skórę, po jego użyciu wygląda na bardzo zdrową i odpowiednio wypielęgnowaną. Bardzo wydajny. Świetny produkt w rewelacyjnej cenie.

A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
Czekamy na opinie i komentarze 😊
K&A

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

5 faktów kosmetycznych o mnie by A.

Cześć kochani!
Ostatnio bardzo popularnym trendem w social mediach stało się ujawnianie 5 faktów ze swojego życia. Zgodnie z tematyką bloga, a także prowadzonego przez nas profilu na Instagramie czas na kilka kosmetycznych ciekawostek 😁

1. Z domu nie wychodzę bez...
... podkładu, pudru oraz tuszu do rzęs. To moje kosmetyczne minimum. Dlaczego? Lubię mieć wyrównany koloryt skóry i lekko zatuszowane zaczerwienienia i niedoskonałości. Fluid czy krem BB nie musi posiadać zbyt dużego krycia. Na to obowiązkowo puder matujący - nie lubię nadmiernego świecenia (w sumie to nawet najmniejszego 😅), które niestety w mojej strefie T jest nieuniknione.
Tusz? Po prostu lubię mieć podkreślone rzęsy. Koniecznie efekt wydłużenia i pogrubienia.

Ulubione produkty:
  • Na co dzień: Lirene City Matt
  • Na dłuższe wyjścia: Revlon Color Stay 
  • Ecocera Puder Ryżowy
  • Bourjouis Twist Up the Volume Mascara



2. Kocham matowe pomadki!
O każdej porze roku, na każdą okazję. Najchętniej sięgam po matowe pomadki. Najczęściej w odcieniu brudnego różu, ponieważ najlepiej czuję się w tym kolorze. Nie znaczy to, że nie mam innych kolorów - lubię zaszaleć na ustach, stąd na mojej toaletce znajdują się kolory od delikatnych nudziaków po krwiste czerwienie.


Obowiązkowa pielęgnacja pod matowe pomadki:
  • Peeling cukrowy Evree
  • Baza pod pomadki z witaminą E Golden Rose
Peeling robię co 2-3 dni, bazę nakładam bezpośrednio przed aplikacją szminki. Dzięki temu nie mam suchych skórek, usta nie są wysuszone, a pomadka utrzymuje się na dłużej.

Ulubione produkty:
  • Avon - Matowa szminka True Color - Berry Blast
  • Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick - matowa pomadka w płynie 21
  • Golden Rose Velvet Matte Lipstick 02
  • Golden Rose Matte Crayon Lipstick - matowa pomadka w kredce 19

3. Jestem maniaczką peelingów i żeli do twarzy.
Nie wyobrażam sobie wieczornej pielęgnacji bez użycia peelingu lub żelu do twarzy. Lubię efekt oczyszczenia, nawilżenia i miękkości jaki daje użycie tych produktów.
Peeling wykonuje 1-2 razy w tygodniu, żeli lub olejków używam do demakijażu codziennie.

Najczęściej sięgam po:
  • Gdy potrzebuję silnego oczyszczenia: Ziaja Liście Manuka zamiennie z Banią Agafii z żeń-szeniem
  • Na codzień: testuję różne produkty - obecnie jest to Evree różany olejek do demakijażu.

A pro pos olejków - czas na punkt 4!

4. Wprowadzam do swojej pielęgnacji coraz więcej olejów.
Zawsze wydawało mi się, że posiadaczce cery tłustej ostatnim produktem który mogłaby użyć do pielęgnacji mógłby być olej. Powoli przekonuję się jednak, że zdecydowanie poprawiają kondycję mojej skóry, ciała i włosów. Jestem laikiem w tej dziedzinie, ale przedstawiam Wam kilka produktów, które sprawdziły mi się w pielęgnacji:
  • TWARZ: Alterra BIO Olejek do twarzy z granatem - przeznaczony do cery bardzo suchej, jednak stosowany raz w tygodniu świetnie sprawdza się przy cerze tłustej.
  • CIAŁO: Bio Oil a także Alterra BIO Rokitnik i Amarantus - używany głównie na blizny.
  • WŁOSY: Olejek na gorąco z pszenicą i kokosem - świetnie nawilża przesuszone końcówki.
  • MULTIFUNKCYJNY: Ziaja Cupuacu - Suchy olejek krystaliczny twarz, ciało, włosy - używam raczej na włosy ( kilkanaście minut przed myciem) lub pod koniec kąpieli (zamiast balsamu do ciała) i zmywam go wodą.

5. Powoli staje się włosomaniaczką.
Ostatnio coraz częściej skupiam się na pielęgnacji włosów - odkąd zaczęłam je farbować, musiałam poświęcić więcej czasu na ich pielęgnację. Ostatnio zaczynam się interesować naturalnymi metodami dbania o włosy stąd oprócz olejowania wypróbowałam również domowego laminowania włosów. Dajcie znać czy chcecie wiedzieć o tym coś więcej - chętnie opiszę to w innym poście.

Codzienna pielęgnacja:
  • Szczotka Tangle Teezer do długich włosów
  • Odżywka w sprayu bez spłukiwania
  • Odżywka Aussie 3 Minute Miracle Moisture 

A jakie są Wasze kosmetyczne tajemnice lub rytuały?
Czekamy na komentarze 💕
K&A

środa, 4 kwietnia 2018

Ulubieńcy marca

Witajcie w podsumowaniu ulubionych kosmetyków minionego miesiąca.
Pierwszy raz od dłuższego czasu pojawiło się więcej kosmetyków do makijażu. Jest to spowodowane zmianami jakie wprowadzam w pielęgnacji - muszę na nowo dogadać się z moją skórą:)


1. My secret Loose transparet powder - bardzo dobry do utrwalania okolic oczu i nie tylko. Świetnie współgra ze wszystkimi podkładami jakie mam, nie powodując ich ważenia.

2. Inglot baza pod cienie - produkt niezwykle wydajny, który bardzo dobrze radzi sobie z moją opadającą i tłustą powieką. Cienie zostają na miejscu, nie rolują się i pięknie wyglądają przez długie godziny

3. Golden Rose Soft Matte nr 111 - piękny kolor, formuła bardzo komfortowa dla ust - o wiele mniej je przesusza

4. Fitomed Lawendowa mgiełka do twarzy - mgiełka o delikatnym zapachu, dobrze odświeża i lekko matuje skórę. Stosuję także pod makijaż i dobrze się sprawdza

5. Bingo Spa Sól do kąpieli Polinesian Noni - rewelacyjny, delikatny zapach. Sól jest drobna i szybko rozpuszcza się w wodzie. Nie powoduje podrażnień, skóra jest odświeżona i nawilżona

6. Yves Rocher peeling do dłoni z olejkiem - używanie tego kosmetyku to sama przyjemność, dłonie są gładkie, odżywione i nawilżone

7. Yves Rocher Oczyszczający szampon pokrzywowy - bardzo dobrze oczyszcza włosy, nie powoduje podrażnień skóry. Dzięki niemu zyskałam dodatkowy dzień bez konieczności mycia włosów.

8. Bell Hypoalergenic  korektor pod oczy - dobrze wyważony kolor, lekka konsystencja i jak dla mnie dobre krycie. Korektor nie zbiera się w zmarszczkach, współpracuje z wszystkimi podkładami jakie mam. Po opakowaniu widać jak często go używam:)

9. Podkład Boutjois 123 Perfect Foundation Ivory- szczerze powiem, że na początku nie polubiłam się z tym podkładem, ale kiedy zaczął się sezon grzewczy i moja skóra zmieniła swe potrzeby musiałam zmienić podkład i od niechcenia wzięłam właśnie ten. Okazało się, ze to strzał w 10. Dobre krycie, dobry kolor, dobrze współpracuje z korektorem z Bell, dobrze utrzymuje się na twarzy. Czego chcieć więcej;))

Czy któryś z tych produktów jest również Waszym ulubieńcem?
Czekamy na komentarze!


poniedziałek, 26 marca 2018

RECENZJA: Oczyszczająca maska z białą glinką G-synergie

Witajcie!
Chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami po przetestowaniu oczyszczającej maski z białą glinką marki g-synergie, którą miałam okazję testować razem z Ambasadorką Kosmetyczną 😊

Co obiecuje nam producent?

Pomaga oczyścić twarz i pory z zanieczyszczeń, usuwa również zaskórniki. Zawiera ekstrakt z aloesu, który ma działanie kojące i naprawcze oraz ekstrakt z oczaru wirginijskiego, który kontroluje wydzielanie sebum, a także przywraca skórze naturalny balans. Wzbogacona kwasem hialuronowym, który efektywnie nawilża i oczyszcza pory. Po użyciu skóra jest gładsza i rozświetlona.

Pojemność:

Produkt jest dostępny w dwóch formach: saszetki o pojemności 10 ml (to również ta którą testowałam) lub tubki o pojemności 100 ml.

Cena:

2,99/10 ml - 29,99/100 ml

Sposób użycia:

Oczyść dokładnie twarz przed użyciem maski. Nałóż maskę na całą twarz, w szczególności na obszary z zaskórnikami i trądzikiem. Oderwij maskę po 15-20 min. gdy już wyschnie.Producent na stronie internetowej zaleca używanie maseczki 2-3 razy w tygodniu, dla uzyskania jak najlepszych efektów.

Pierwsze wrażenie:

Maseczka ma dosyć rzadką, "lejącą" konsystencję. Jest to jednak złudne wrażenie, ponieważ po nałożeniu bardzo szybko zastyga na skórze. Bardzo ważne jest aby pokryć całą twarz (lub miejsca tego wymagające) równomiernie i cienką warstwą - nałożenie zbyt dużej ilości produktu skutkuje tym, że nie zasycha i nadmiar ciężko jest usunąć ze skóry. Nie polecam nakładać jej palcami, najlepiej użyć specjalnie przeznaczonego do tego pędzla.
Po 15 minutach zastyga w zupełności. Możemy wtedy zerwać maseczkę - jest to niestety dosyć bolesny proces, lecz warty - zaskórniki i pory są bardzo dobrze oczyszczone.
Po użyciu najlepiej złagodzić twarz nawilżającym serum lub wyciągiem z aloesu.



Zalety:

  • świetnie oczyszcza pory i zaskórniki
  • dosyć łatwy sposób aplikacji
  • szybko widać efekty
  • dobrze oczyszcza skórę
  • nie uczuliła mnie
  • przyjemny, niedrażniący zapach

Wady:

  • zdecydowanie dla skóry tłustej/mieszanej z niedoskonałościami - wrażliwa skóra może zareagować dużym podrażnieniem
  • bardzo trudno zmyć zbyt dużą ilość produktu, którego nie udało się zerwać

Moja ocena: 4,75/5

Czy mieliście okazję testować te maskę? 
Czekam na Wasze doświadczenia z tym kosmetykiem 💕

Źródło opisów i zdjęcia: http://www.gsynergie.com/pl/portfolio_posts/oczyszczajaca-maska-biala-glinka/

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...