czwartek, 9 sierpnia 2018

Buble

Cześć! 💕
Pierwsze podejście do tematu bubli kosmetycznych w tym roku. Nie wiem jak u Was, ale ostatnio częściej trafiają mi się takie "okazy"
1. Bourjuis Rouge Edition Souffle de Velvet w kolorze 03:
  • ma nieprzyjemny, chemiczny zapach,
  • bardzo krótką trwałość, kolor szybko się wyciera,
  • odcień 03 jest praktycznie niewidoczny na moich ustach,
  • ma działać jak balsam czego nie zauważyłam.
2. Sztuczne rzęsy na magnes zakupione na Aliexpress:
  • założenie ich graniczy z cudem,
  • jak się już uda je założyć wyglądają bardzo brzydko i nienaturalnie.

3. Szampon Bania Agafi:
  • według opisu szampon jest przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Moje doświadczenia są takie, że moje włosy po jego użyciu były jeszcze bardziej przetłuszczone niż przed ich myciem,
  • obciążał włosy,
  • nie nadawał się nawet do mycią pędzli 😉
  • jak wiele innych produktów marki bardzo mi się sprawdza, tak tutaj zdecydowanie DRAMAT 😡
4. Lip scrub MUA:
  • bardzo dziwna formuła,
  • skleja usta,
  • ma bardzo mało drobinek peelingujących,
  • zostawia warstwę produktu, którą ciężko zmyć,
  • nie spełnia swojego zadania.
5. Nivea invisible 48h wersja fresh:
  • moim głównym zastrzeżeniem jest to, że nie utrzymuje świeżości i to nie jak zapowiada producent do 48h. Skóra zachowuje świeżość przez max godzinę i nie potrzeba tu ekstremalnych warunków pogodowych.
_______________________

Czy któreś z tych produktów też Was zawiodły mimo dobrych zapowiedzi?
Dajcie znać w komentarzach 😁
K&A💝

środa, 1 sierpnia 2018

Ulubieńcy lipca

Sezon urlopowy w pełni, ale my już wracamy z ulubieńcami minionego miesiąca


  • Nivea Profesjonalny płyn micelarny - bardzo dobrze zmywa makijaż, radzi sobie nawet z dość trwałymi kosmetykami, nie podrażnia skóry. Byłam do niego sceptycznie nastawiona, a  radzi sobie bardzo dobrze
  • Fitomed mgiełka lawendowa do twarzy - odświeża i koi zmęczoną skórę, dla mnie to wybawienie w czasie upałów, stosuję nie tylko na skórę twarzy, ale także na szyję i dekolt, ma delikatny zapach
  • Natural Rose krem pod oczy z białą różą - ma delikatną konsystencję idealną na lato, szybko się wchłania, świetnie nadaje się pod makijaż
  • Avon TRUE krem rozświetlający - kiedy nie mam ochoty na makijaż stosuję właśnie ten krem, który ujednolica kolor skóry i lekko rozświetla cerę. Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą
  • Dermacol krem BB - kolor nude okazał się idealny na lato, bardzo łanie rozprowadza się na twarzy, wtapia się w skórę. Cera jest wygładzona, nie wchodzi w zmarszczki. Dobrze radzi sobie w czasie upałów
  • Avon Naturals mgiełka do ciała zielona herbata i verbena - to mój obowiązkowy kosmetyk na lato. Zamiast perfum wybieram właśnie te mgiełki szczególnie o mniej słodkich zapachach. 
  • Avon Care krem do twarzy, dłoni i ciała - ja stosuję tylko do ciała, pomimo dość gęstej konsystencji bardzo dobrze się rozprowadza na skórze i bardzo szybko wchłania, ma piękny delikatny zapach. Idealny do przesuszonej skóry
  • Avon Mark top coat - najlepszy top coat jaki do tej pory miałam, utrzymuje lakier na paznokciach do 5 dni - u mnie to ogromne osiągnięcie.

A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
Czekamy na opinie i komentarze 😊
K&A

środa, 13 czerwca 2018

Denko 4/2018

Cześć kochani!
Trochę zaniedbałyśmy temat zużytych kosmetyków, dlatego przedstawiamy Wam kolejny zestaw pustych opakowań po kosmetykach, które udało nam się zużyć w ostatnich tygodniach 😏


  • Bania Agafii brzozowy szampon regenerujący- porządny szampon o pięknym ziołowym zapachu, dobrze domywał włosy.
  • CO LAB suchy szampon do włosów: fruity, original, active (najlepszy)- to nasze ulubione suche szampony, nie zostawiają białej poświaty i dobrze odświeżają włosy.
  • Isana olejek pod prysznic - kolejne opakowanie olejku, którego jak wiele z Was używam do mycia gąbeczek do podkładu. Tani, świetnie domywa nawet mocno kryjące podkłady. Do zapachu można się szybko przyzwyczaić.
  • Yves Rocher peelingujący olejek do dłoni - nasz ulubieniec, peeling z dodatkiem olejków jednocześnie oczyszcza i odżywia dłonie.
  • Oriflame Swedish Spa odżywcze masło do ciała - to chyba najlepszy produkt do ciała, jakiegokolwiek używałam. Bardzo szybko się wchłania, a skóra jest bardzo miękka i nawilżona. Delikatny, przyjemny zapach. Zamówiłam kolejne opakowanie.
  • Delia peeling solny do ciała z olejem arganowym- to pierwszy tego typu kosmetyk i niestety się nie polubiliśmy, miał dość charakterystyczny zapach, który mnie drażnił, konsystencja też do końca mi nie odpowiadała. Zdecydowanie wolę peelingi solne.
  • Bania Agafii odświeżająca pasta do zębów - dobry produkt o naturalnym składzie.






  • Lirene płyn micelarny z minerałami z Morza Martwego - płyn dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał ani nie wysuszał skóry, miał delikatny zapach.
  • Evree różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu - dobrze domywał makijaż, pozostawiał lekko tłustawy film, ale dzięki temu skóra pod oczami pozostawała nawilżona. 
  • Avon naturals krem do rąk kwiat wiśni - bez efektów specjalnych, nietypowa konsystencja, zostawiał lepką warstwę, która nie wnikała w skórę dłoni. Raczej nie kupię ponownie.
  • Oriflame Swedish Spa olejek do włosów i ciała - używałam głównie do włosów, na suche włosy, kilkanaście minut przed myciem. Przyjemnie nawilżał włosy, ale bez spektakularnych efektów. Plus za piękny zapach.
  • Resibo płyn micelarny - świetny produkt! Przyjemnie odświeżał i nawilżał cerę, zauważyłam zminimalizowanie rozszerzonych porów. Na pewno kupię ponownie, choć cena mogłaby być ciut niższa.
  • Marion kuracja odżywczo-rozświetlająca do włosów - nakładałam głównie na końcówki. Nawilżał i odżywiał włosy, nie zostawiał tłustej warstwy, ale efektu rozświetlenia brak.
  • Avon True oczyszczający olejek do twarzy - dobry produkt, ale jednak nie polubiłam się z formułą oleju do zmywania makijażu. Zdecydowanie wolę dwufazowe formuły.
  • Nivea Invisible antyperspirant - nie pozostawiał plam, szybko się wchłaniał.
  • Biotherm miniatura żelu do twarzy - przyjemnie nawilżał skórę, pozostawiał ją niezwykle miękką. Sprawdził się na wyjazdy, głównie do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu.
  • Hean regenerujący krem do twarzy z miodem i masłem shea - gęsty, treściwy krem, nie podrażniał skóry i dobrze się wchłaniał pomimo swej konsystencji. Stosowałam w sezonie grzewczym na noc, by ukoić skórę. Bardzo dobrze się sprawdził.
  • Rituals of Sakura scrub do ciała - delikatny scrub o przepięknym zapachu. Stosowanie go to sama przyjemność - skóra jest po nim gładka i miękka. Opakowanie niestety dość mało ekonomiczne.


    • Maybelline Super Stay Ivory - podkład ma teraz nową formułę, ale obydwa mają świetne działanie. Efekt matu trzyma się cały dzień, bardzo fajne krycie, które można budować. Jak dla mnie nie do zdarcia.
    • Revlon Color Stay do cery tłustej i mieszanej 180 Sand - kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie. Świetny podkład do całodziennego noszenia, o mocnym kryciu i efekcie matującym.
    • Hean Matte All Day - transparentny puder neutralizujący - bardzo fajny produkt do torebki, świetnie nadaje się do poprawek makijażu w ciągu dnia.
    • Catrice Defining Blush 080 Sunrose Avenue- jeden z moich ulubionych róży, co prawda zawierał drobinki, ale efekt był bardzo delikatny.
    • Bourjouis Twist Up The Volume - chyba jeden z najlepszych tuszy jakie dotąd miałam. Świetnie rozczesuje, wydłuża i pogrubia rzęsy. Ulubieniec roku.
    • Catrice Camouflage 010 Porcelain - utrzymuje się przez cały dzień, produkt o świetnym kryciu, nie wchodzi w zmarszczki.
    • Maybelline Fit Me podkład matujący - fajny podkład na co dzień, niestety po dłuższym okresie noszenia lekko wysuszył mi skórę.
    • Rimmel Lasting Finish Ivory - świetne krycie i wyrównanie kolorytu skóry. Dawał lekki efekt maski, ale nie "szpachli". Dobrze się go nosiło, niestety mimo przypudrowania, na mojej cerze dość szybko zaczynał się świecić.
    • Paese lakier do paznokci 117- kolor mało napigmentowany, słabo utrzymywał się na paznokciach
    • Ingrid Ideal Face długotrwały podkład Natural Beige- jeden z moich ulubionych podkładów, daje bardzo ładne, naturalne wykończenie, nie ciastkuje się, można spokojnie budować krycie. Utrzymuje się nawet w okolicach nosa i brody, z czym u mnie jest problem
    • Avon Mark Top Coat- mój ulubiony top coat, przedłuża trwałość nawet gorszych lakierów do paznokci
    • Avon Mark Szminka Uptown Pink - piękny kolor brudnego różu, nawilżał usta, wyglądał bardzo ładnie. Lekki błysk w kremowej konsystencji. Na pewno sięgnę ponownie.
    • Lakier Trendy Colors- fajny lakier z drobinkami, dobrze utrzymywał się na paznokciu

 

Denko maseczkowo-próbkowe:

Na plus:
+ Skin79 maseczka oczyszczająca pory
+ Bielenda peeling+maska z glinką żółtą
+ EO Lab peeling kawowo-cynamonowy do twarzy i ciała
+ Lomi Lomi maska na każdy dzień tygodnia - Aloes
+ Life dwustopniowy zabieg nawilżający (żel+maska)
+ Skin79 oczyszczające płatki na nos
+ Bielenda mikrodermabrazja - 3-stopniowy zabieg wygładzający
+ Efektima hydrożelowe płatki pod oczy - jedne z moich ulubionych płatków pod oczy
+ Douglas kostka do kąpieli Toffe Apple



Na minus:
- SkinUp intensywnie nawilżająca maseczka do twarzy
- Evree upiększający krem do twarzy 30+

sobota, 2 czerwca 2018

Ulubieńcy maja

Czas nadrobić zaległości spowodowane krótkim urlopem. Zapraszam na ulubieńców minionego miesiąca z nutą wakacyjną:))


1. Ziaja Sopot Sun Mleczko w sprayu nawilżające SPF 30 - lekkie w konsystencji, dobrze się rozprowadza, nie pozostawia tłustej powłoki na skórze ani białych plam
2. Farmona Sun Balance krem do twarzy SPF 50 - krem o lekkiej formule, nie podrażnia skóry, nie zostawia białych plam, dobrze chroni
3. Avon True Krem matujący SPF 15 - jak dla mnie idealny krem pod makijaż na lato. Jest lekki, o delikatnym zapachu, nie podrażnia i współpracuje zarówno z podkładami jak i kremami BB
4. Freedom Fredka do brwi średni brąz - idealny kolor, nie wpadający w czerwienie czy rudości, jest średnio miękka, dobrze wyczesuje się z brwi
5. Buna Odżywcza maseczka relaksująca Melisa - maseczkę pozostawia się do wchłonięcia, nie podrażnia skóry, nawilża i odżywia
6. Fitomed Mgiełka do twarzy lawendowa - idealna na upały, o lekkim przyjemnym zapachu. Dobrze tonizuje i koi skórę
7. CO LAB Suchy szampon Extreme Volume - jeden z ulubionych z serii CO LAB, nie zostawia białej poświaty na włosach, dobrze odświeża włosy, nadając im objętość
8. Essence Matt bronzing powder - idealny na lato, dobrze się nakłada i nie robi plam

Jak zwykle w okresie wiosenno letnim pojawia się u mnie o wiele więcej pielęgnacji, bo jakoś łatwiej i lepiej mi wtedy dbać o skórę ciała jak i twarzy. A jak to wygląda u Was? Co przeważa - pielęgnacja czy raczej makijaż? Pozdrawiam ciepło KK

wtorek, 8 maja 2018

Recenzja Bielenda Peeling + glinka zielona Ultra oczyszczający zabieg do cery mieszanej i tłustej

Dzisiaj zapraszam na recenzję zabiegu oczyszczającego od Bielendy


Zabieg składa się z dwóch kroków:

Krok pierwszy: Peeling
- jest lekko lejący
- ma bardzo przyjemny delikatny zapach
- jest drobnoziarnisty, ale dobrze peelinguje skórę
- jest wydajny - zawartość saszetki wystarczyła na twarz, szyję i dekolt
- nie podrażnia skóry
- łatwo się zmywa

Krok drugi: Maseczka
- praktycznie nie ma zapachu
- ma gęstą konsystencję
- dobrze rozprowadza się na skórze
- nie podrażniła mojej skóry - choć w okolicach nosa na początku troszkę mnie szczypała, jednak to ustało
- nie jest tak wydajna jak peeling - maski starczyło na twarz i szyję
- dobrze się zmywa

Efekty:
- skóra była bardzo gładka i przyjemna w dotyku
- wyglądała na odświeżoną
- nie było żadnych podrażnień - nawet w okolicach nosa, gdzie na początku troszkę mnie szczypało

Sam sposób nakładania jak i efekty, które uzyskałam były bardzo zadowalające, chociaż po jednokrotnym zastosowaniu wiele powiedzieć nie można.
Na pewno jeszcze wrócę do tego zabiegu
Pozdrawiam K

wtorek, 1 maja 2018

Ulubieńcy kwietnia 2018

Cześć kochani! 💕
Ależ ten czas szybko leci! Skończył się kolejny miesiąc, więc czas na pokazanie Wam naszych ulubionych kosmetyków, po które sięgałyśmy najczęściej w tym miesiącu 😊
Jest tu sporo nowości - głównie dzięki promocji w Rossmanie, ale jest też kilka kosmetyków, które mamy już dłużej, ale w tym miesiącu sięgałam po nie najczęściej. Jeśli jesteście ciekawi jakie to produkty - czytajcie dalej 😉

MAKIJAŻ




  • Rozświetlacz Maybelline Master Chrome - metaliczny rozświetlacz w kompakcie. Niewielka ilość wystarczy by stworzyć na twarzy pięknie mieniącą się taflę. Kolor rose gold - najmodniejszy w tym sezonie. Świetny na co dzień, bardziej uwydatniony będzie także idealny na wieczorne wyjścia i mocniejszy makijaż.
  • Lovely Licquis Camouflage - słynny już korektor, porównywany do niemniej słynnego Tarte. Ma bardzo duży (jumbo) aplikator. Dzięki temu możemy łatwo go nałożyć na skórę pod oczami i niedoskonałości. Niewielka ilość wystarcza by zakryć cienie i naczynka. Łatwo się blenduje. Mimo, iż jest dla mnie nieco za jasny, świetnie się z nim pracuje, a przypudrowany nie odznacza się na twarzy i rozświetla obszar pod oczami.
  • Golden Rose Soft&Matte - matowa szminka w płynie. Mój zdecydowany ulubieniec, gdyż nie zastyga tak mocno jak Longstay Matte, a trzyma się równie dobrze jak jej poprzedniczka. Na pewno sięgnę po inne kolory.
  • AA Wings Matt Balance - matujący podkład do twarzy, idealny na co dzień. Daje ładne krycie, nie waży się ani nie ciastkuje. Jasny kolor w żółtych tonach. Dobra jakość w przystępnej cenie.
  • Szminka Sephora #LIPSTORIES- satynowe wykończenie, przyjemna konsystencja, bardzo prosta aplikacja. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach. Mimo iż nie jest szczególnie trwała ładnie się zjada. Duży plus za innowacyjne i urocze papierowe opakowanie.
  • Loreal Paradise - tusz do rzęs ze standardową szczoteczką. Świetnie rozczesuje rzęsy, podkreśla je i wydłuża, nie sklejając ich. Nie osypuje się. Zdecydowany ulubieniec.

PIELĘGNACJA



  • Natural Rose of Bulgaria różany krem do zmęczonych stóp - krem szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, a nawilża stopy. Wydają się rzeczywiście lżejsze. Krem ma przyjemną konsystencję i cudowny zapach.
  • Origins chłodząco-wygładzająca baza pod makijaż - wreszcie coś dla skóry mieszanej! Idealny produkt na sezon wiosenno-letni, dzięki efektowi chłodzącemu. Wygładza pory, matuje skórę lecz nie jest to suchy, tępy efekt. Przedłuża trwałość makijażu. Jak dotąd żaden z produktów marki mnie nie zawiódł, są one warte swojej ceny.
  • Wibo Unicorn Tears - primer pod podkład i matowe pomadki. Niesamowity efekt wizualny - produkt ma metaliczną, mieniącą się formułę. Aplikator w formie pipety pozwala na równomierne i dokładne rozprowadzenie kosmetyku. Posiada delikatny, przyjemny zapach. Wygładza skórę, nawilża ją. Nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy - szybko się wchłania.
  • Wibo chłodzący peeling do ust - kolejny produkt idealny na ciepłe dni. Wygładza skórę ust i poprawia ich koloryt, zmiękcza suche skórki. Idealny do pielęgnacji przy używaniu matowych pomadek.
  • Beauty Face Dotleniające serum do twarzy - świetnie nawilża skórę, po jego użyciu wygląda na bardzo zdrową i odpowiednio wypielęgnowaną. Bardzo wydajny. Świetny produkt w rewelacyjnej cenie.

A jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
Czekamy na opinie i komentarze 😊
K&A

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

5 faktów kosmetycznych o mnie by A.

Cześć kochani!
Ostatnio bardzo popularnym trendem w social mediach stało się ujawnianie 5 faktów ze swojego życia. Zgodnie z tematyką bloga, a także prowadzonego przez nas profilu na Instagramie czas na kilka kosmetycznych ciekawostek 😁

1. Z domu nie wychodzę bez...
... podkładu, pudru oraz tuszu do rzęs. To moje kosmetyczne minimum. Dlaczego? Lubię mieć wyrównany koloryt skóry i lekko zatuszowane zaczerwienienia i niedoskonałości. Fluid czy krem BB nie musi posiadać zbyt dużego krycia. Na to obowiązkowo puder matujący - nie lubię nadmiernego świecenia (w sumie to nawet najmniejszego 😅), które niestety w mojej strefie T jest nieuniknione.
Tusz? Po prostu lubię mieć podkreślone rzęsy. Koniecznie efekt wydłużenia i pogrubienia.

Ulubione produkty:
  • Na co dzień: Lirene City Matt
  • Na dłuższe wyjścia: Revlon Color Stay 
  • Ecocera Puder Ryżowy
  • Bourjouis Twist Up the Volume Mascara



2. Kocham matowe pomadki!
O każdej porze roku, na każdą okazję. Najchętniej sięgam po matowe pomadki. Najczęściej w odcieniu brudnego różu, ponieważ najlepiej czuję się w tym kolorze. Nie znaczy to, że nie mam innych kolorów - lubię zaszaleć na ustach, stąd na mojej toaletce znajdują się kolory od delikatnych nudziaków po krwiste czerwienie.


Obowiązkowa pielęgnacja pod matowe pomadki:
  • Peeling cukrowy Evree
  • Baza pod pomadki z witaminą E Golden Rose
Peeling robię co 2-3 dni, bazę nakładam bezpośrednio przed aplikacją szminki. Dzięki temu nie mam suchych skórek, usta nie są wysuszone, a pomadka utrzymuje się na dłużej.

Ulubione produkty:
  • Avon - Matowa szminka True Color - Berry Blast
  • Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick - matowa pomadka w płynie 21
  • Golden Rose Velvet Matte Lipstick 02
  • Golden Rose Matte Crayon Lipstick - matowa pomadka w kredce 19

3. Jestem maniaczką peelingów i żeli do twarzy.
Nie wyobrażam sobie wieczornej pielęgnacji bez użycia peelingu lub żelu do twarzy. Lubię efekt oczyszczenia, nawilżenia i miękkości jaki daje użycie tych produktów.
Peeling wykonuje 1-2 razy w tygodniu, żeli lub olejków używam do demakijażu codziennie.

Najczęściej sięgam po:
  • Gdy potrzebuję silnego oczyszczenia: Ziaja Liście Manuka zamiennie z Banią Agafii z żeń-szeniem
  • Na codzień: testuję różne produkty - obecnie jest to Evree różany olejek do demakijażu.

A pro pos olejków - czas na punkt 4!

4. Wprowadzam do swojej pielęgnacji coraz więcej olejów.
Zawsze wydawało mi się, że posiadaczce cery tłustej ostatnim produktem który mogłaby użyć do pielęgnacji mógłby być olej. Powoli przekonuję się jednak, że zdecydowanie poprawiają kondycję mojej skóry, ciała i włosów. Jestem laikiem w tej dziedzinie, ale przedstawiam Wam kilka produktów, które sprawdziły mi się w pielęgnacji:
  • TWARZ: Alterra BIO Olejek do twarzy z granatem - przeznaczony do cery bardzo suchej, jednak stosowany raz w tygodniu świetnie sprawdza się przy cerze tłustej.
  • CIAŁO: Bio Oil a także Alterra BIO Rokitnik i Amarantus - używany głównie na blizny.
  • WŁOSY: Olejek na gorąco z pszenicą i kokosem - świetnie nawilża przesuszone końcówki.
  • MULTIFUNKCYJNY: Ziaja Cupuacu - Suchy olejek krystaliczny twarz, ciało, włosy - używam raczej na włosy ( kilkanaście minut przed myciem) lub pod koniec kąpieli (zamiast balsamu do ciała) i zmywam go wodą.

5. Powoli staje się włosomaniaczką.
Ostatnio coraz częściej skupiam się na pielęgnacji włosów - odkąd zaczęłam je farbować, musiałam poświęcić więcej czasu na ich pielęgnację. Ostatnio zaczynam się interesować naturalnymi metodami dbania o włosy stąd oprócz olejowania wypróbowałam również domowego laminowania włosów. Dajcie znać czy chcecie wiedzieć o tym coś więcej - chętnie opiszę to w innym poście.

Codzienna pielęgnacja:
  • Szczotka Tangle Teezer do długich włosów
  • Odżywka w sprayu bez spłukiwania
  • Odżywka Aussie 3 Minute Miracle Moisture 

A jakie są Wasze kosmetyczne tajemnice lub rytuały?
Czekamy na komentarze 💕
K&A

środa, 4 kwietnia 2018

Ulubieńcy marca

Witajcie w podsumowaniu ulubionych kosmetyków minionego miesiąca.
Pierwszy raz od dłuższego czasu pojawiło się więcej kosmetyków do makijażu. Jest to spowodowane zmianami jakie wprowadzam w pielęgnacji - muszę na nowo dogadać się z moją skórą:)


1. My secret Loose transparet powder - bardzo dobry do utrwalania okolic oczu i nie tylko. Świetnie współgra ze wszystkimi podkładami jakie mam, nie powodując ich ważenia.

2. Inglot baza pod cienie - produkt niezwykle wydajny, który bardzo dobrze radzi sobie z moją opadającą i tłustą powieką. Cienie zostają na miejscu, nie rolują się i pięknie wyglądają przez długie godziny

3. Golden Rose Soft Matte nr 111 - piękny kolor, formuła bardzo komfortowa dla ust - o wiele mniej je przesusza

4. Fitomed Lawendowa mgiełka do twarzy - mgiełka o delikatnym zapachu, dobrze odświeża i lekko matuje skórę. Stosuję także pod makijaż i dobrze się sprawdza

5. Bingo Spa Sól do kąpieli Polinesian Noni - rewelacyjny, delikatny zapach. Sól jest drobna i szybko rozpuszcza się w wodzie. Nie powoduje podrażnień, skóra jest odświeżona i nawilżona

6. Yves Rocher peeling do dłoni z olejkiem - używanie tego kosmetyku to sama przyjemność, dłonie są gładkie, odżywione i nawilżone

7. Yves Rocher Oczyszczający szampon pokrzywowy - bardzo dobrze oczyszcza włosy, nie powoduje podrażnień skóry. Dzięki niemu zyskałam dodatkowy dzień bez konieczności mycia włosów.

8. Bell Hypoalergenic  korektor pod oczy - dobrze wyważony kolor, lekka konsystencja i jak dla mnie dobre krycie. Korektor nie zbiera się w zmarszczkach, współpracuje z wszystkimi podkładami jakie mam. Po opakowaniu widać jak często go używam:)

9. Podkład Boutjois 123 Perfect Foundation Ivory- szczerze powiem, że na początku nie polubiłam się z tym podkładem, ale kiedy zaczął się sezon grzewczy i moja skóra zmieniła swe potrzeby musiałam zmienić podkład i od niechcenia wzięłam właśnie ten. Okazało się, ze to strzał w 10. Dobre krycie, dobry kolor, dobrze współpracuje z korektorem z Bell, dobrze utrzymuje się na twarzy. Czego chcieć więcej;))

Czy któryś z tych produktów jest również Waszym ulubieńcem?
Czekamy na komentarze!


poniedziałek, 26 marca 2018

RECENZJA: Oczyszczająca maska z białą glinką G-synergie

Witajcie!
Chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami po przetestowaniu oczyszczającej maski z białą glinką marki g-synergie, którą miałam okazję testować razem z Ambasadorką Kosmetyczną 😊

Co obiecuje nam producent?

Pomaga oczyścić twarz i pory z zanieczyszczeń, usuwa również zaskórniki. Zawiera ekstrakt z aloesu, który ma działanie kojące i naprawcze oraz ekstrakt z oczaru wirginijskiego, który kontroluje wydzielanie sebum, a także przywraca skórze naturalny balans. Wzbogacona kwasem hialuronowym, który efektywnie nawilża i oczyszcza pory. Po użyciu skóra jest gładsza i rozświetlona.

Pojemność:

Produkt jest dostępny w dwóch formach: saszetki o pojemności 10 ml (to również ta którą testowałam) lub tubki o pojemności 100 ml.

Cena:

2,99/10 ml - 29,99/100 ml

Sposób użycia:

Oczyść dokładnie twarz przed użyciem maski. Nałóż maskę na całą twarz, w szczególności na obszary z zaskórnikami i trądzikiem. Oderwij maskę po 15-20 min. gdy już wyschnie.Producent na stronie internetowej zaleca używanie maseczki 2-3 razy w tygodniu, dla uzyskania jak najlepszych efektów.

Pierwsze wrażenie:

Maseczka ma dosyć rzadką, "lejącą" konsystencję. Jest to jednak złudne wrażenie, ponieważ po nałożeniu bardzo szybko zastyga na skórze. Bardzo ważne jest aby pokryć całą twarz (lub miejsca tego wymagające) równomiernie i cienką warstwą - nałożenie zbyt dużej ilości produktu skutkuje tym, że nie zasycha i nadmiar ciężko jest usunąć ze skóry. Nie polecam nakładać jej palcami, najlepiej użyć specjalnie przeznaczonego do tego pędzla.
Po 15 minutach zastyga w zupełności. Możemy wtedy zerwać maseczkę - jest to niestety dosyć bolesny proces, lecz warty - zaskórniki i pory są bardzo dobrze oczyszczone.
Po użyciu najlepiej złagodzić twarz nawilżającym serum lub wyciągiem z aloesu.



Zalety:

  • świetnie oczyszcza pory i zaskórniki
  • dosyć łatwy sposób aplikacji
  • szybko widać efekty
  • dobrze oczyszcza skórę
  • nie uczuliła mnie
  • przyjemny, niedrażniący zapach

Wady:

  • zdecydowanie dla skóry tłustej/mieszanej z niedoskonałościami - wrażliwa skóra może zareagować dużym podrażnieniem
  • bardzo trudno zmyć zbyt dużą ilość produktu, którego nie udało się zerwać

Moja ocena: 4,75/5

Czy mieliście okazję testować te maskę? 
Czekam na Wasze doświadczenia z tym kosmetykiem 💕

Źródło opisów i zdjęcia: http://www.gsynergie.com/pl/portfolio_posts/oczyszczajaca-maska-biala-glinka/

wtorek, 20 marca 2018

Denko 3/2018

Cześć kochani! 💕
Ponieważ ostatnio naprawdę przykładamy się do rzetelnej pielęgnacji i zużywania kosmetyków (tylko po to by robić miejsce na kolejne perełki i nowości 😆) w krótkim czasie uzbierało nam się dość dużo pustych opakowań. Po raz kolejny dzielimy się z Wami naszymi odczuciami po zdenkowaniu kolejnych produktów. Skrolujcie dalej 😏




  • Lakier do włosów Taft Power Express - to jeden z moich ulubieńców, dobrze utrzymuje włosy, nie skleja i nie przetłuszcza włosów
  • Lakier do włosów Schwarzkopf Styliste Ultime - jak dla mnie przeciętny
  • Aussie odżywka do matowych, zmęczonych włosów - włosy były gładsze i miękkie. Plus za cudowny zapach produktu.
  • Aussie Miracle Nourish - włosy po jej użyciu były rzeczywiście nawilżone i miękkie. Kolejne opakowanie, w zapasie kilka kolejnych.
  • Suchy szampon CoLab Paradise Fregrance - jeden z naszych ulubionych suchych szamponów po które sięgamy. Nie zostawia białej warstwy, utrzymuje włosy uniesione przez cały dzień.
  • Suchy szampon Got2B Extra Fresh - nie zostawia białej warstwy, przyzwoicie odświeża włosy


  • Bielenda Hydrolat Zielona Herbata - bardzo dobry produkt, ciekawa odskocznia od toników. Oczyszczał twarz, matowił ją bez uczucia ściągnięcia i nadmienego wysuszenia. Jak dla mnie najlepszy produkt z całej serii.
  • Isana olejek pod prysznic - chyba większości tego produktu przedstawiać nie trzeba. Kolejne opakowanie słynnego olejku z Rossmanna, idealny do mycia pędzli i gąbek, świetnie domywa nawet najcięższe podkłady i kosmetyki kolorowe.
  • Delia płyn dwufazowy Dermosystem - dosyć dobrze rozpuszczał makijaż.
  • Flower żel do mycia twarzy - kosmetyk przywieziony z Bułgarii, o cudownym zapachu. Zawierał mikrogranulki peelengujące. Średnio radził sobie ze zmywaniem makijażu ale przyjemnie nawilżał i koił podrażnienia.
  • Oriflame Milk&Honey mleczko do ciała - dość dobrze nawilża skórę, dobrze się wchjłanie, nie zostawia tłustej warstwy. Minusem jest zapach, który w miarę używania coraz bardziej mi przeszkadzał
  • Adidas Anti-Perspirant - bardzo dobry antyperspirant w kulce, o delikatnym zapachu. Nadaje się do codziennego użytku, utrzymuje świeżość przez cały dzień.
  • Isana zmywacz do paznokci - bardzo skuteczny, jeden z moich ulubionych
  • Oriflame Essentials Face Scrub - bardzo delikatny, chłodzący (dzięki zawartości kokosa) scrub o bardzo małych drobinkach. Nie jest to taki typowy "ździerak", ale bardzo przyjemnie usuwa suche skórki, pozostawia skórę miękką i nawilżoną. Na pewno wrócę do niego na lato.


  • Iwostin aktywny krem eliminujący niedoskonałości - po produkcie spodziewałam się dużo więcej. Po pierwszych kilku użyciach byłam nim zachwycona, lecz efekt spowodowany był raczej zmianą kremu a nie jego działaniem. Po dłuższym stosowaniu nie przyniósł żadnego efektu.
  • Biotherm mleczko do ciała - kupiony w Sephorze w zestawie miniatur. Bardzo wydajny i świetnie nawilżający produkt, mini próbka wystarczyła na ponad tydzień codziennego stosowania. Jedyny minus to lekko cytrusowy zapach, który średnio przypadł mi do gustu.
  • Biały jeleń płyn do higieny intymnej szałwia i ogórek
  • Isana szampon rumianek i szałwia - bardzo lubię produkty Isany, lecz ten nie wywarł na mnie zbyt dużego wrażenia. Jak dla mnie zwykły średniak. Plus za rewelacyjną cenę (ok.5-6 złotych) i dobrą wydajność.
  • Kolastyna brązujący balsam do ciała- dobrze nawilżał skórę i szybko się wchłaniał. Efektu brązującego nie zauważyłam
  • Oriflame Discover żel pod prysznic Miami Spirit - bardzo wydajny żel, dobrze się pienił. Świeży, kwiatowy zapach.
  • BingoSpa algowe serum do kąpieli z zieloną herbatą - piękny delikatny zapach, skóra po kąpieli była miękka i gładka. Jeden z moich ulubionych preparatów do kąpieli. Wydajny.
  • Oriflame odżywka do włosów z dziką różą i olejem lnianym - dedykowana włosom farbowanym. Dosyć rzadka konsystencja. Produkt o słodkim, przyjemnym zapachu utrzymywał efekt farbowania. Na pewno kupię ponownie.
  • Buna orzeźwiająca sól do kąpieli rozmaryn - prześliczny zapach, kąpiel w tej soli to czysta przyjemność. Skóra jest przyjemnie gładka. To mój nowy ulubieniec szczególnie na okres jesienno zimowy.


  • Bielenda ultraoczyszczający zabieg do cery mieszanej - zabieg składa sie z dwóch części, żadna nie podrażniła skóry. Peeling jest drobnoziarnisty, ale ma moc. Maska ma delikatny zapach i zasycha na skórze, jednak nie ma problemów ze zmywaniem. Po zabiegu skóra była gładka, rozjaśniona, wyglądała na wypoczętą.
  • Garnier krem BB Pure Active - to niestety bubel. Pisałam o nim tutaj: https://kamagbeauty.blogspot.com/2018/01/buble-12018.html
  • Lirene baza matująca zmniejszająca pory - bubel :( nie sprawdził się zupełnie - efekt z użyciem bazy czy bez był dosłownie taki sam, czyli żaden. Szkoda, spodziewałyśmy się więcej po tym produkcie.
  • Avon Gel Shine Top Coat - ulubiony top coat. Jedna warstwa pozwala utrzymać lakier około tygodnia.
  • Cettua płatki na nos - wersja z aktywnym węglem przypadła mi mniej do gustu niż poprzednia wersja (z plastrem na czoło). Średnio usuwa zanieczyszczenia, raczej nie kupię ponownie.
  • Nyx tusz do rzęs propel my eyes - następny bubel. Możecie przeczytać tutaj: https://kamagbeauty.blogspot.com/2018/01/buble-12018.html
  • Avon True tusz do rzęs - silikonowa, duża szczoteczka, nie skleja rzęs, pięknie je wydłuża. Bardzo dobry produkt, jak dla mnie zbyt mały efekt pogrubienia rzęs.
  • Tołpa Dermo Face sebio maska-peeling-żel 4w1 - używałam go jako peeling, świetnie się sprawdził. Skóra była oczyszczona i lekko zmatowiona. Na pewno kupię ponownie.
  • Bielenda Carbo Detox - jest moc! Świetnie usuwa zanieczyszczenia. Ma dosyć mocne działanie - nie polecam osobom o wrażliwej skórze.
  • Vichy Liftactive Serum - bardzo wydajny produkt. Jedna duża kropla wystarczy na dokładne pokrycie całej twarzy. Skóra była bardzo miękka i jędrna.
  • Panda's dream krem pod oczy w sztyfcie - krem idealny na lato, dobrze nawilżał i schładzał okolicę pod oczami, przez co oczy wyglądały na mniej zmęczone. Niestety nie nadawał się pod makijaż, ponieważ strasznie się rolował. Stosowany na noc sprawdził się bardzo dobrze.
  • Rimmel tusz do rzęs Extra Super Lash - Z jednaj strony tusz bardzo ładnie pogrubiał i podkręcał rzęsy, nie powodując sklajania, jednak bardzo się osypywał.
  • Joko tusz do rząs Express yourself - dobry tusz na co dzień, ładnie podkręcał rzęsy i się nie osypywał. Nie sklejał rzęs.
  • Krem pod oczy AA 30+ nawilżenie i elastyczność - bardzo dobry krem, bardzo wydajny. Nie podrażniał skóry pod oczami, dobrze nawilżał i lekko napinał.
  • Próbka Clinique Even Better - podkład - bardzo fajny podkład, próbka była dołączona do zestawu miniatur. Ładnie się utrzymał na skórze i dobrze się nim pracowało, niestety mam ciągle przed oczami to, że był za ciemny, przez co ciężko mi go szczerze ocenić ;)
  • Yonelle hydro-krem pod oczy - próbka. Genialny produkt, bardzo wydajny, wyraźnie nawilżał skórę pod oczami. Niestety dość drogi.
  • Ziaja kuracja ultranawilżająca mocznik 15% - próbka - krem idealny na zimę dla bardzo suchej skóry. Pozostawia śliską warstwę, więc nie polecam nakładać zbyt grubej warstwy.

Jak zwykle w podsumowaniu pytamy o Wasze zdanie na temat tych kosmetyków: zgadzacie się z naszymi opiniami czy macie zupełnie odmienne zdanie?
Czekamy na odpowiedzi w komentarzach! 
K&A

poniedziałek, 12 marca 2018

Pierwsze wrażenie Odżywka do włosów farbowanych G-Synergie

Witajcie! Zaczynamy nowy cykl postów. Będą to pierwsze wrażenia dotyczące różnych kosmetyków.

Na pierwszy ogień bierzemy odżywkę Hair Bio Therapy Keratin Color Protecting



Producent zapewnia:

Odżywka na długo zatrzymuje wilgoć, naprawia łuskę i podkreśla sprężystość włosów. Formuła jest bezpieczna dla włosów po zabiegach chemicznych i koloryzacji, nie zawiera parabenów, oleju mineralnego i fosforanów. Pozostawia włosy świeże i niezwykłe w dotyku


Moje obserwacje:
  • średnio gęsta, bardzo kremowa konsystencja
  • delikatny, miły zapach
  • jest wydajna
  • nie obciąża  (jak na razie) włosów
  • ułatwia rozczesywanie
  • włosy po wysuszeniu są miękkie i błyszczące 

Jeśli chodzi o ochronę koloru to zobaczymy w trakcie używania
Na tę chwilę jestem zadowolona i trochę nawet zaskoczona jej działaniem - ostatnio mam niezbyt dobre doświadczenia jeśli chodzi o odżywki do włosów.

Jeżeli kosmetyki się sprawdzą lub nie na pewno o tym z czasem napiszemy.
KK


Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...