poniedziałek, 29 stycznia 2018

Ulubieńcy stycznia

Witajcie w pierwszych ulubieńcach w nowy roku. Czy tylko mnie tak szybko minął ten miesiąc? Dlatego dziś w telegraficznym skrócie opowiem, co sprawdziło się u mnie w tym miesiącu.


1. Trio do konturowania Makeup Revolution - używam głownie ciemniejszej strony, ładnie się nakłada i nie tworzy plam
2. Matowa pomadka w płynie K lips w kolorze 3- bardzo ładny odcień, taki nudziak wpadający w brąz
3. Golden Rose Matte Lipstick Crayon w kolorze 08 - piękny kolor brudnego różu
4. Buna Odżywcza maseczka relaksująca - maseczkę pozostawia się na skórze na noc, co jest jej olbrzymim plusem. Nie podrażnia skóry i czyni ją gładką i elastyczną
5. Delikatne serum do twarzy Olives - serum przywiezione z wakacji w Bułgarii. Ma lekko wodnistą konsystencję, przez co jest wydajne. Gdy moja skóra jest mniej wymagająca stosuje tylko to serum. Kiedy ma większe potrzeby do serum dokładam jeszcze krem
6. Taft Spray przyspieszający suszenie i ułatwiający układanie włosów - byłam sceptycznie nastawiona do tego typu kosmetyków. W okresie zimowym ja strasznie nie lubię suszyć włosów, bo zajmuje mi to strasznie dużo czasu. Spray rzeczywiście przyspiesza suszenie włosów i powoduje, że są bardziej sprężyste i podatne na układanie
7. Pomadka peelingująca Sylveco - wszystkim na pewno dobrze znana. Przy stosowaniu pomadek matowych nieodzowna w mojej kosmetyczce
8. Olejek do kąpieli Rituals - okres grzewczy skutkuje u mnie bardzo przesuszoną skórą ciała. Olejek już w czasie kąpieli nawilża moją skórę i ma piękny, subtelny zapach, który utrzymuje się na skórze.

Oto kosmetyki, po które w sumie najczęściej sięgałam minionego miesiąca. Może sprawdziły się także u Was? Pozdrawiam K


piątek, 26 stycznia 2018

Buble 1/2018

Zapraszamy  na pierwszy w tym roku przegląd kosmetyków, które się u nas nie sprawdziły lub okazały się dużym zawodem.


  • Tusz do rzęs NYX Propel my eyes - Już od otwarcia tusz był bardzo suchy, przez co ciężko było nałożyć go na rzęsy, a efekt był marny pomimo kilku warstw. Nie wiem czy produkt był wcześniej otwierany czy taka po prostu jego natura. Miałam co do niego duże oczekiwania i bardzo się zawiodłam
  • Garnier BB cream w kolorze Medium - bardzo źle wyglądał na skórze, podkreślał pory, nie wtapiał się w skórę. Kolor okazał się o wiele za ciemny i w dodatku oksydował.
  • Pędzel do blendowania cieni Golden Rose - pędzelek ma bardzo fajny kształt, jednak włosie, z którego jest wykonany jest sztywne i bardzo kłuje w oczy, co powodowało u mnie notoryczne łzawienie.  
  • Maska w płachcie SkinUp - materiał, z którego wykonana była maseczka był bardzo słabo nasączony, przez co cały czas odklejał się od skóry. Maska miała dość nieprzyjemny, chemiczny zapach. Skóra nie była nawilżona, bo po prostu nie miało co na nią oddziaływać. Tak słabej maski w płachcie jeszcze nie miałam.
Tak prezentują się kosmetyki, które w ostatnich miesiącach mocno nas zawiodły. Znacie któryś z tych kosmetyków - może Wam się sprawdziły? K

piątek, 19 stycznia 2018

Denko 1/2018


Witajcie kochani!
Przed Wami pierwszy w tym roku projekt denko, gdzie po raz kolejny dzielimy się z Wami produktami, których ostatnio używałyśmy w ostatnim czasie.
Trochę się tego nazbierało, więc zapraszamy do lektury! 😁

 
  • Baza pod cienie Catrice - przy mojej tłustej powiece nie zdała rezultatu
  • Korektor L’OREAL Lumi - średnie krycie, nie przykrywał zupełnie cieni pod oczami, ale ładnie rozświetlał kącik oka. Minus za podkreślanie zmarszczek.
  • Lbiotica aktywne serum do rzęs na dzień - nie zauważyłam żadnej poprawy kondycji moich rzęs
  • Żel do brwi Catrice - żel jest w kolorze brązowym, dzięki czemu można używać go samodzielnie jako lekkie podkreślenie brwi
  • Tusz do rzęs Oriflame The One Eyes Wide Open - zdecydowany ulubieniec! Nie osypuje się, ładnie rozczesuje rzęsy, lekko je pogrubia i pięknie wydłuża. Świetnie utrzymuje się na rzęsach, nie wymaga nakładania kilku warstw.
  • Sephora korektor rozświetlający - korektor bardzo dobrze wyglądał , nie wchodził w zmarszczki, nie oksydował, nie ważył się z żadnym podkładem i kremem BB. Na pewno do niego wrócę.
  • Hean rozświetlający korektor pod oczy - dla mnie niestety za ciężki
  • Oriflame Giorgani Gold baza wygładzająca pod makijaż - skóra ładnie wygładzona i miękka. Produkt szybko się wchłaniał. Najlepiej sprawdzał mi się z podkładem z tej samej linii. Nie przedłużała trwałości makijażu, lecz jako baza wygładzająca sprawdzała się świetnie. 
  • Ingrid wygładzjąco – matująca baza pod makijaż - nie zapychała i wydłużała utrzymywanie się podkładu
  • Oriflame Giordani Gold ujędrniający podkład do twarzy - mimo, iż podkład był ujędrniający ładnie trzymał mat na skórze, dawał naturalny efekt. Skóra wyglądała bardzo zdrowo, podkład utrzymywał się na niej bez pudrowania przez kilka godzin. Na pewno wrócę do tego podkładu, z tym, że chętnie przetestuje inne jego wersje. 
  • Avon upiększający krem BB - kolor idealnie dopasowywał się do skóry, przez co twarz bardzo dobrze wyglądała. Nie ważył się na twarzy, nie wchodził w zmarszczki. Na pewno do niego wrócę
  • Catrice Multi Matt blush - bardzo ładny, matowy kosmetyk, idealny dla fanek brudnego różu na policzkach. Długo utrzymywał się na skórze. Jego minusem jest to, że po powstaniu "dziury" w paletce dwa najjaśniejsze kolory były za jasne, a najciemniejszy zbyt ciemny - ciężko się je ze sobą blendowało, nie wyglądało to najlepiej na skórze. Dlatego sporo kosmetyku się zmarnowało.
  • Ziaja balsam do ust masło kakaowe - przyzwoite masełko o bardzo ładnym zapachu
  • Rimmel Fix & Perfect baza pod makijaż - meh... Efekt na skórze taki sam przed użyciem bazy jak i po - czyli totalny bubel.


  • Herbal Care suchy szampon piwonia - jeden z naszych ulubieńców. Dobrze odświeża włosy, nie pozostawiając białej poświaty.
  • Syoss Lakier do włosów Volume Lift - niestety słabo utrzymywał fryzurę, trzeba było nałożyć sporą warstwę aby włosy utrzymywały sie, co powodowało bardzo szybkie ich przetłuszczanie się
  • Syoss lakier do włosów Fiber Flex - odczucia takie same jak powyżej
  • CO Lab suchy szampon - ostatnio nasz ulubiony kosmetyk tego typu. Bardzo dobrze odświeża włosy i naprawdę długo to odświeżenie utrzymuje. Nie pozostawia białej poświaty.
  • Taft lakier do włosów zwiększający objętość - dobry lakier o mocnym działaniu, nie skleja włosów i ich nie przetłuszcza
  • GlissKur Odżywka do włosów Million Gloss - włosy były bardzo miękkie i łatwo się rozczesywały. Plus za piękny zapach kosmetyków tej marki.
  • Vianek normalizująca odżywka do włosów - recenzja jest tutaj Buble
  • Avon PlanetSpa nawilżający olejek do włosów - bardzo wydajny produkt. Włosy były miękkie i świetnie nawilżone.
  • Oriflame olejek na gorąco z pszenicą i kokosem - świetny produkt do ekspresowego nawilżenia bardzo suchych i zniszczonych włosów. Sprawdzi się jako produkt do odżywienia zniszczonych końcówek.
  • Ziaja oczyszczanie liście manuka krem korygująco ściągający - świetnie sprawdzi się dla posiadaczek mieszanej/tłustej cery. Pozwala utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry, jednocześnie ogranicza wydzielanie nadmiernej ilości sebum. "Polubił się" z większością podkładów, nie miałam problemu by używać go jako bazy pod makijaż.
  • Avon krem do stóp imbir i biała herbata - dobrze zmiękcza i nawilża skórę, nie pozostawia tłustej warstwy
  • Avon PlanetSpa krem do rąk z minerałami z morza Martwego - szybko się wchłania, bardzo dobrze nawilża i ma piękny subtelny zapach
  • Avon PlanetSpa głęboko oczyszczający peeling do twarzy z minerałami z Morza Martwego - drobnoziarnisty peeling. Skóra była bardzo miękka, bez uczucia ściągnięcia czy suchości. Nie nazwałabym go jednak głęboko oczyszczającym - znam produkty, które są większymi "tarkami". Idealny dla osób, które nie potrzebują silnego oczyszczania porów.
  • Babydream krem pielęgnacyjny dla niemowląt i dzieci - kolejne opakowanie, które ratuje skórę - można go używać po goleniu czy depilacji lub na otarcia skóry.
  • Avon Clearskin maseczka głęboko oczyszczająca pory - czarna maska do twarzy, dosyć silny produkt. Nie spodobał mi się jego zapach i nie do końca oczyszczał pory. Dużo bardziej sprawdza mi się maska różana z Evree.
  • BINGOSPA maska do twarzy kompleks algowy - maska ma delikatny zapach, który nie jest drażniący. Sam kosmetyk bardzo przyjemnie się aplikuje, ponieważ jest w formie żelu. Nie powoduje podrażnień, skóra jest gładka i odżywiona. Na pewno jeszcze do niej wrócę
  • Avon ANEW Serum odmładzające - wydajne o delikatnym zapachu. Nie powoduje podrażnień, bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę.
  • Ziaja krem ogórek do cery tłustej, normalnej i mieszanej - recenzja jest TUTAJ


  • Eveline głęboko oczyszczający płyn micelarny - dobrze zmywał makijaż, nie powodował podrażnień skóry
  • Bielenda odżywczy płyn dwufazowy do demakijażu oczu - dobry kosmetyk, jednak nie zawsze domywał makijaż oczu
  • Kewra water - stosowałam zarówno do zmywania makijażu jak i jako jeden z kroków porannej pielęgnacji. Z makijażem radziła sobie różnie, ale nie podrażniała skóry
  • Mincer Pharma dwufazowy płyn do demakijażu oczu świetlik magnolia - bardzo dobrze radził sobie nawet z mocnym makijażem oczy, nie podrażniał
  • Evree różany tonik do twarzy - zdecydowany ulubieniec, zwłaszcza dla fanek różanych produktów. Świetna opcja na upalne dni, od razu możemy odświeżyć twarz korzystając z atomizera. Oczyszcza i nawilża skórę, bez efektu ściągnięcia.
  • Avon woda różana - jedna z moich ulubionych, nie powodowała podrażnień - mam wrażenie, że wręcz koiła moją skórę. Dobrze radziła sobie ze zmywaniem makijażu
  • Allverne hipoalergiczny żel micelarny - bardzo przyjemny produkt, nie podrażniał skóry. Świetnie sprawdził się do zmywania makijażu. Radzi sobie z kryjącymi i ciężkimi podkładami.



MASECZKI i inne
Na plus:
  • SKIN79 Rice Bubble Cleansing Mask - recenzja jest TUTAJ
  • LOMI LOMI seria na każdy dzień tygodnia – kojąca i regenerująca
  • IT’S SKIN BAMBOO
  • Pastylki do kąpieli Douglas
  • Oriflame żelowa odświeżająca maseczka z ogórkiem
  • Life dwuetapowa maseczka rozjaśniająca i oczyszczająca
  • YOSKINE termooczyszczający zabieg wulkaniczny
  • PALMERS kuracja odżywcza do włosów z oliwą z oliwek
  • Oriflame NovAge krem na dzień i na noc
  • Bielenda maseczka peel off zielona herbata
  • Delia fioletowy szampon do włosów blond
  • Cettua węglowy plaster na nos
  • Yankee Candle wosk Biała herbata - przepiękny zapach, który nie jest przytłaczający
  • Green Pharmacy mydło w płynie Rumianek - piękny, delikatny zapach. Nie powoduje przesuszenia dłoni, bardzo wydajne
Bez szału:
  • Bioaqua maseczka w płachcie rozjaśniająca - nie widziałam żadnego rezultatu
  • Bielenda Detox regenerująca i nawilżająca – bardzo ciężko je zmyć kiedy zastygną na twarzy
  • Biowax regenerująca maseczka z bambusem i avokado
  • Ziaja olejek do kąpieli i pod prysznic
  • Beauty Formulas Regenerująca maska ze śluzem ślimaka – zabieg składał się z dwóch etapów z serum i maseczki w płachcie. Serum rewelacyjnie wygładziło skórę i przygotowało do nałożenia maseczki. Jednak maseczka w płachcie była źle wycięta, a materiał nie trzymał się na twarzy, przez co trzymałam na twarzy może z 10m minut
  • Eveline diamentowa maseczka odmładzająca – bardzo szczypała twarz, trzeba było zmyć po 5 minutach

A jakie są Wasze opinie o tych produktach? Zgadzacie się z naszym zestawieniem?
Jak zawsze czekamy na Wasze szczere opinie!
K&A

środa, 10 stycznia 2018

Ulubieńcy roku 2017 2/2

Zapraszamy na drugą część kosmetycznych ulubieńców minionego roku

ULUBIEŃCY ROKU 2017 BY K.

KATEGORIA PIELĘGNACJA:

  •  Yves Rocher pomadka pielęgnacyjna o zapachu czereśni - przede wszystkim rewelacyjnie pachnie, ale również dobrze nawilża usta nadając im lekki różowy kolor
  • AA krem pod oczy 30+ Energia młodości - krem o lekkiej konsystencji, dobrze nawilża okolice oczu, nie powodując podrażnień. Świetnie nadaje się pod makijaż
  • Ziaja krem wygładzający 25+ - jest to krem półtłusty idealny na okres jesienno zimowy, ponieważ ochrania skórę przed zimnem i wiatrem. Nie podrażnia skóry i nadaje się pod makijaż - twarz trzeba tylko troszkę mocniej przypudrować
  • Joanna Kąpiel solankowa o zapachu lasu - ma przepiękny zapach, dzięki czemu można połączyć kąpiel z aromaterapią. Nie powoduje podrażnień, nie wysusza skóry,tworzy lekką pianę.
  • Holika Holika żel aloesowy - jest genialny ze względu na swoją wielofunkcyjność. Uratował mi skórę po zbyt intensywnym opalaniu, jest świetny jako kojąca maseczka do twarzy, ale również na różne przebarwienia oraz podrażnienia skóry
  • Balsam do włosów Rose Vital of Bulgaria - przywieziony z wakacji okazał się świetnym kosmetykiem. Oprócz delikatnego różanego zapachu bardzo dobrze wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie nie obciążając ich. Bardzo się cieszę, że kosmetyki tej firmy można kupić już w Polsce poprzez Internet na pewno kupię produkty z tej serii.
KATEGORIA MAKIJAŻ


  • Golden Rose róż 09 Soft Rose - piękny zgaszony róż w wersji matowej. Bardzo dobrze się nakłada i pięknie wygląda na twarzy - nie tworzy efektu matrioszki.
  • HEAN High Definition puder sypki transparentny - rewelacyjny puder, który bardzo dobrze współpracował z rożnymi podkładami, kremami BB oraz CC. Przedłużał trwałość makijażu opóźniając wyświecanie się skóry
  • Avon Mark spray utrwalający makijaż - produkt spełniający swe zadanie. Dyfuzor daje bardzo delikatną mgiełkę, dzięki czemu kosmetyk można łatwo zaaplikować
  • Inglot baza pod cienie - świetnie utrzymuje cienie przez długie godziny na mojej tłustej i opadającej powiece. Nie zdarzyło mi się, żeby po zaaplikowaniu tego kosmetyku jakiekolwiek cienie mi się zrolowały
  • Bell Chillout matowa pomadka w płynie nr  - idealny kolor na dzień i nie tylko (przy mocniejszym makijażu oka też świetnie się nadaje). Nie jest to kolor trwały w 100%, ale zjada się równomiernie i bardzo łatwo można go uzupełnić, po czym dalej wygląda bardzo dobrze
  • Avon Mark pomadka - piękny zgaszony róż, jest żywszy niż pomadka z Bell. Nie jest to pomadka trwała, jednak usta wyglądają w niej na pełne i zdrowe, ponieważ nie podkreśla suchych skórek. Jak tylko nadchodzi wiosna nie rozstaje się z tą pomadką
  • Goden Rose Matte Lipstick Crayon - pomadka w kredce to mój ulubiony patent. Jest poręczna i wszędzie się zmieści. Kolorów z tej serii mam już chyba kilkanaście i cały czas  bardzo je lubię. Przede wszystkim za świetną gamę kolorystyczną, łatwość w aplikacji i to jak ładnie wyglądają na ustach. Nie mogę wymienić tylko jednego czy dwóch kolorów, bo każdy posiadany przeze mnie ma w sobie coś:)
KATEGORIA ZAPACHY I AKCESORIA

  • Avon Rare PEALS - piękny, lekko pudrowy zapach dla mnie idealny na okres jesienno zimowy. Dobrze się utrzymuje na skórze
  • Yves Rocher woda toaletowa Naturelle - to mój ulubiony zapach z kolei kiedy jest już ciepło i słonecznie - jest rześki i przyjemny, długo utrzymuje się na skórze i ne jest męczący
  • Avon Mark top coat gel shine - świetnie przedłuża trwałość klasycznych lakierów i nadaje im dodatkowy połysk niczym tafla szkła
  • Zalotka do rzęs - tak jest akurat z Golden Rose. To jest moje wielkie odkrycie tego roku. Mam niestety krótkie i proste rzęsy. Do tej pory bazowałam tylko na podkręcających tuszach do rzęs jednak efekt nie do końca był jak chciałam. Przy użyciu zalotki moje rzęsy są pięknie podkręcone, co bardzo mi się podoba:)
  • Szczotka Tangle Teezer - to moje drugie odkrycie tego roku. Dokąd nie miałam rozjaśnionych włosów nie rozumiałam zachwytów nad tą szczotką. Teraz w pełni je rozumiem - łatwość rozczesywania włosów i mniej wyrwanych mówi samo za siebie

Czekamy na Wasze komentarze:)
K & A 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Ulubieńcy roku 2017 1/2

Witajcie!
Przed Wami zestawienie naszych ulubionych kosmetyków, których najchętniej i najczęściej używałyśmy w minionym roku.
Ponieważ każda z nas używa innych kosmetyków i ma różne typy cery, każda z nas przygotowała oddzielne zestawienie 💜
ULUBIEŃCY ROKU 2017 BY A.

KATEGORIA ZAPACH:



  • Eau de Lacoste Pour Elle Sparkling - bardzo intensywny, lecz niezbyt słodki owocowo-kwiatowy zapach. Jak dla mnie idealny na każdą porę roku. Bardzo długo utrzymuje się na skórze.
KATEGORIA MAKIJAŻ: 



  • Podkład Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej - mój zdecydowany ulubieniec. Bardzo polubiłam nową formułę z pompką, o lżejszej niż poprzednia konsystencji. Dobrze przypudrowany utrzymuje się na skórze cały dzień, bez konieczności większych poprawek. Sprawdza się jako podkład ze średniej półki cenowej do zadań specjalnych.
  • Puder Ecocera - idealnie przedłuża trwałość makijażu, utrzymuje mat na skórze przez cały dzień. Ładnie wygląda na zdjęciach, nie bieli skóry.
  • Rozświetlacze Lovely Gold i Silver - moi zdecydowani ulubieńcy! Jako posiadaczka mieszanej cery nie mogłam przekonać się do zakupu tego typu kosmetyków, skoro moja skóra i tak szybko nabiera "blasku". Zdecydowałam się na te o bardzo dobrych recenzjach, z niskiej półki cenowej. I nie żałuję. Teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez użycia tych rozświetlaczy. Tworzą lekką, gładką taflę, bardzo długo utrzymują się na skórze. Jedyny minus to opakowanie z zakrętką.
  • Pędzel do pudru Hakuro H55 - ma mocno zbite włosie, dzięki czemu dokładnie i równomiernie wtłacza puder w skórę. Cera jest naturalnie zmatowiona. Ma dużą powierzchnię, przez co można szybko nałożyć kosmetyk.
  • Pędzel-wachlarz do rozświetlacza Oriflame - ma miękkie, delikatne włosie. Świetnie się nim pracuje, gdyż przy jego użyciu można stworzyć gładką taflę.
  • Tusz do rzęs Twist Up The Volume - dzięki dwóm poziomom szczoteczki, można świetnie wytuszować rzęsy - wydłużając i pogrubiając je. Jest wodoodporny - utrzymuje się na rzęsach cały dzień, nie wymaga nakładania warstwami.
  • Eyeliner Wibo - wodoodporny produkt z cienkim pędzelkiem. Pozwala na narysowanie cienkiej i precyzyjnej kreski, która utrzymuje się na oku cały dzień.
  • Mascara do brwi Golden Rose - mała szczoteczka pozwala na precyzyjne nakładanie produktu i dokładne wyczesanie brwi.
  • Szminki NYX - mają bardzo "maślaną" konsystencję, nawilżają usta i dają naturalny efekt. Idealne na co dzień.
  • Szminki Golden Rose - zdecydowanie preferuję matowe wersje szminek, lecz nie tylko. Lubię je za to, że długo utrzymują się na ustach i mają szeroką gamę kolorystyczną.
KATEGORIA PIELĘGNACJA:


  • Olejek do ciała BioOil - pozwala na skuteczną walkę z rozstępami, niwelując ich granice. Stosowany regularnie przez dłuższy czas, daje naprawdę dobre efekty.
  • Masło do ciała Oriflame Swidish Spa - szybko się wchłania, bardzo dobrze nawilża skórę i pozostawia ją naprawdę miękką.
  • Maseczka Origins DrinkUp Intensive - często nakładam ją zamiast kremu na noc. Intensywnie nawilża skórę twarzy.
  • Maseczka oczyszczająca Avon Planet Spa - dokładnie oczyszcza skórę, bez efektu ściągnięcia.
  • Ziaja Oczyszczanie Liście Manuka - drobnoziarnisty peeling do twarzy, pozwala dokładnie usunąć zanieczyszczenia i nadmiar sebum.
  • Baby Dream - krem na odparzenia dla dzieci, dostępny w Rossmanie - ratuje suchą skórę, świetnie sprawdza się jako łagodzący balsam po depilacji.
  • Szczotka do włosów Tangle Teezer - wersja z rączką ma dużo dłuższe ząbki, dzięki czemuy bardzo łatwo rozczesać długie włosy.
  • Płyn micelarny Resibo - wygodnie opakowanie z atomizerem, nawilża cerę i pomaga w walce z rozszerzonymi porami.

KATEGORIA WŁOSY:



  • Odżywki do włosów Aussie - cenię je za niepowtarzalny zapach i efekt nawilżenia. Włosy są miękkie i łatwe w rozczesaniu. Nie zawiodła mnie żadna z nich.
  • Satynowe serum wygładzające Ziaja - wygładza włosy, nie pozostawiając tłustej warstwy. Sprawdza się nakładany na suche i mokre włosy.

Czekamy na Wasze komentarze 💙💚💛💜
K & A

sobota, 23 grudnia 2017

Lakiery do paznokci na zimę

Zima to czas kiedy na moich paznokciach goszczą o wiele mocniejsze i ciemniejsze kolory. Jestem zwolenniczką tradycyjnych lakierów, ponieważ po hybrydach muszę poświęcić co najmniej pół roku, żeby paznokcie wróciły do dobrej kondycji. Ponadto lubię zmieniać często kolory na paznokciach.

Oto moje  kolorystyczne zestawienie:
1. Oczywiście odcienie czerwieni
  • Avon nr 27
  • GR nr 56
  • Mexmo nr49
2. Fiolety
  • GR nr 106
  • GR nr 60
3. Brązy
  • GR 67
  • Avon bronzess
  • Catrice nr 60

4. Moje ukochane zielenie
  • Avon - emerald elegance
  • GR nr 86
  • Avon - green with envy
5. Lakiery z drobinkami, bo przecież błysk też musi być
  • Avon - graphite 
  • Lovely nr 01
  • GR nr 103
  • Ados nr 802
Bardzo lubię miksować ze sobą te kolory, dodać trochę brokatu (czasami nawet więcej niż trochę), a kiedy mam ochotę na klasykę, to na moich paznokciach ląduje najczęściej czerwień albo brąz

A jakie kolory królują na Waszych paznokciach w okresie zimowym?
Pozdrawiam KK


czwartek, 7 grudnia 2017

Zakupowy listopad

Z lekkim opóźnieniem podsumowanie naszych listopadowych zdobyczy
Po części było to uzupełnienie zapasów, ale nie obyło się bez małych szaleństw:)


Znacie któreś z naszych kosmetycznych łupów? A jak Wasze kosmetyczne zakupy?
Pozdrawiam KK

piątek, 1 grudnia 2017

Ulubieńcy listopada

Za oknami iście grudniowa pogoda, co tym bardziej przypomina, że czas na pokazanie kosmetyków, które stały się ulubieńcami minionego miesiąca.


1. Joanna Kąpiel Solankowa jodowo - bromowa o zapachu lasu - to rewelacyjny płyn do kąpieli, ma wyrazisty zapach typowego lasu iglastego. Jest bardzo wydajny, nie podrażnia skóry. Po kąpieli skóra jest gładka i nawilżona. Idealny na zimowe aromatyczne kąpiele
2. Pomadka ochronna Yves Rocher Czereśnie - bardzo dobrze nawilża usta, efekt nawilżenia utrzymuje się przez dłuższy czas. Ma piękny zapach czereśni, który nie jest chemiczny
3. Balsam do włosów Rose Vital - to odżywka do włosów, którą przywiozłam z wakacji w Bułgarii. Nie obciąża włosów i nie powoduje, że włosy szybko tracą świeżość, bardzo dobrze rozczesują się po niej włosy. Ma delikatny lekko różany zapach, który nie jest chemiczny. Na ostatnich targach kosmetycznych dowiedziałam się, że kosmetyki tej firmy już są dostępne w Polsce, co niesamowicie mnie cieszy
4. Rituals RITUAL OF SAKURA żel pod prysznic - ten kosmetyk jest w formie żelu, który w kontakcie ze skórą zmienia się w delikatną piankę. Ma przepiękny zapach, który utrzymuje się na skórze, jest bardzo wydajny. Skóra jest miękka, gładka i nawilżona - nie muszę już stosować balsamu do ciała po kąpieli
5. Organic Shop mus do ciała ylang - ylang & neroli - lekki mus do ciała o delikatnym zapachu. Szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy czego nie znoszę. Jest wydajny.
6. Avon Rare Pearls - piękny zapach, dość długo utrzymuje się na skórze

Tak wygląda zestawienie kosmetyków, które polubiłam w listopadzie. Znacie je, miałyście okazję używać? A jakie kosmetyki skradły Wasze serca w listopadzie? Pozdrawiam KK

poniedziałek, 27 listopada 2017

Jesienne i zimowe pomadki

Zapraszam Was dzisiaj na post z moimi ulubionymi pomadkami na jesień i zimę. Jest to czas, kiedy chętniej sięgam po mocniejsze kolory.

Zacznę od Golden Rose Matte Lipstick Crayon - są to moje ulubione matowe pomadki ze względu na konsystencję, która ni przesusza mi ust, można je precyzyjnie nałożyć na usta i długo na tych ustach pozostają. Na okres jesienno zimowy wybieram kolor nr 07, 16 oraz 19 (w rzeczywistości odcienie są ciemniejsze)

Kolejnym moim wyborem są dwie pomadki tradycyjne w odcieniach różu z fioletem
Pierwsza to Avon Mark w kolorze Uptown Pink, a druga to NYX Extra Creamy Lipstick w kolorze LALA. Obie pomadki mają przyjemną delikatną konsystencję niczym masełko, przez co bardzo komfortowo się je nosi. Co prawda nie są pomadkami trwałymi, ale w tym przypadku mi to nie przeszkadza

Ostatnia partia to pomadki w płynie.
Pierwsza to Long-wear matte finish lip lacquer z MUA w kolorze HUSTLE - ma piękny, lekko ciepły brązowy kolor i trzeba chwilę odczekać żeby zastygła.
Kolejne to Longstay Liquid Matte Lipstick od Golden Rose w kolorze 02 i 06 - trzeba uważać przy nakładaniu żeby nie nałożyć zbyt dużej ilości pomadki na raz, jednak po kilku aplikacjach dochodzi się do wprawy.
Ostatnia jest Nude Mat Liquid Lips od Bell w kolorze 01- jej trwałość oceniam na średnią, ale ogromnym plusem jest fakt, że się nie odbija i ma kolor lekko zgaszonego różu, który idealnie komponuje się z mocniejszym makijażem oka.
Tak prezentują się moje ulubione pomadki jesienno zimowego czasu
A jakie kolory królują na Waszych ustach jesienią i zimą?


czwartek, 9 listopada 2017

Denko 9

Witajcie!
Przedstawiamy kolejną, ogromną partię opakowań po kosmetykach, które udało nam się zdenkować w ostatnich tygodniach.
Jeśli jesteście ciekawi co kupimy ponownie, a co odradzamy - zapraszamy do lektury 😊





  • Taft - Ultramocny lakier do włosów - zdecydowany ulubieniec! Mocne i długotrwałe utrwalenie fryzury bez efektu sztuczności.
  • Ziaja Cupuacu - Krystaliczny peeling cukrowy złuszczająco-wygładzający - produkt o bardzo drobnych ziarenkach. Spodoba się osobom, które gustują w korzennych, lekko orientalnych zapachach. Dobrze ściera naskórek, ładnie się zmywa, pozostawia skórę gładką i miękką. 
  • Bania Agafii - ryżowy peeling do każdego rodzaju cery - zdecydowanie wolę wersję z żeń-szeniem do cery tłustej. Ten bardzo się rozwarstwiał, miałam wrażenie, że nie ściera dokładnie martwego naskórka. "Zmęczyłam" to opakowanie. Na pewno do niego nie wrócę, w odróżnieniu do tego z żeń-szeniem.
  • BingoSpa - peeling błotny do twarzy - delikatny peeling, dobrze oczyszczający. Nie podrażniał skóry. Najprawdopodobniej kupię ponownie.
  • Oriflame - wybielająca pasta do zębów - nie zauważyłam specjalnych właściwości wybielających, pasta jak pasta. 😉
  • Balea - odżywka do włosów farbowanych z granatem i owocami goji - odżywka świetnie podtrzymywała kolor włosów, przyjemnie pachniała. Dodatkowo nawilżała i odżywiała włosy. Dobry produkt w świetnej cenie (ok. 6 złotych).
  • Pantene - oczyszczająco-odżywcza odżywka micelarna do włosów - odżywka pozostawiła włosy miękkie i dobrze odżywione. Jednak do gustu bardziej przypadł mi szampon z tej serii. O tym jakie odżywki podbiły moje serce przeczytacie pod kolejnymi zdjęciami.
  • Green Pharmacy - lawendowa sól do kąpieli - świetna! Duże kryształy soli o pięknym zapachu, który długotrwale się utrzymywał. Na pewno kupimy ponownie.



  • OnLine - oliwkowa sól do kąpieli - ładny zapach, dość długo się utrzymywał na skórze. Produkt niestety bardzo mało wydajny, więc raczej do niego nie wrócimy.
  • Bania Agafii - odżywka w sprayu przyspieszająca wzrost włosów - używałam jej dosyć nieregularnie, więc ciężko mi ocenić jak wpłynęła na wzrost włosów. Mieszanka różnych ziół wspomagała ich rozczesywanie. Mimo wszystko, raczej nie kupię jej ponownie.
  • Aussie - odżywka Repair Miracle - od niedawna są to moje ulubione odżywki. Zniewalają cudownym zapachem. Poza tym świetnie odżywiają włosy, które są zdrowe i miękkie w dotyku. Są naprawdę warte swojej ceny. Gdy tylko spotkam je w promocji, od razu kupuję ich zapas.
  • Aussie - szampon Miracle Moist - mimo tego, że jestem posiadaczką przetłuszczających się włosów, ten szampon bardzo mi się sprawdził. Miałam dosyć wysuszoną skórę głowy. Po kilku myciach zdecydowanie ją nawilżył oraz wzmocnił moje włosy. Przy moich włosach nie nadaje się do codziennego stosowania, lecz idealnie sprawdza się do tego aby szybko poprawić ich kondycję.
  • COLAB - suchy szampon do włosów - PETARDA! Przebija wszystkie suche szampony, które dotąd stosowałyśmy. Mocno unosi włosy oraz przedłuża ich świeżość na cały dzień. Dostępny w drogeriach Hebe.



  • Lirene - intensywnie nawilżająca witaminowa maseczka do twarzy - zbyt mocno nawilżający produkt dla mieszanej cery. Na pewno świetnie sprawdzi się u posiadaczek suchej, normalnej cery.
  • Wibo - serum do skórek i paznokci - świetny produkt. Nawilżył skórki i wzmocnił paznokcie między hybrydowym manicure. Według producenta przeznaczony do stosowania na noc, ja często używałam go także w ciągu dnia.
  • Douglas - pastylka do kąpieli - rewelacja! Ma piękny zapach, świetnie barwi wodę i pozostawia skórę miękką i delikatną w dotyku. Bardzo wydajny produkt, chyba już na stałe zagościł w naszych kosmetycznych zasobach.
  • Mua - transparentny puder w kamieniu - bardzo dobry puder. Nosiłam go w torebce, służył mi do poprawek makijażu i matowienia skóry w ciągu dnia. Świetnie się sprawdzał, można było dokładać kolejne warstwy. Utrzymywał efekt matowej skóry przez kilka godzin.
  • Avon Foot Works - wiśniowy spray do stóp - bardzo ładny zapach, nie chemiczny i nie duszący. Dzięki właściwościom chłodzącym jest idealny na lato. Przyjemnie nawilżał stopy. Na pewno kupimy ponownie!
  • Avon PlanetSpa - odżywcza maseczka do twarzy - dobrze nawilżała i odżywiała skórę. Sprawdziła się przy tłustej cerze. Głównie używałam jej jako SOS dla podrażnionej czarnymi maskami lub plastrami na wągry skórze.
  • Loreal - dwufazowy płyn do demakijażu - dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał oczu, lecz niestety był mało wydajny.
  • Mincer Pharma - zmiękczająca kąpiel do stóp - świetny produkt. Bardzo nawilżał i zmiękczał przesuszoną skórę stóp.
  • Mincer Pharma - odmładzający tonik do twarzy - bardzo przyjemny produkt. Nawilżał skórę, pozostawiał ją bez ściągnięcia. Bardzo pozytywny efekt nawilżenia, bez podrażnień.
  • Bielenda - ujędrniające mleczko do ciała - bardzo przyjemny, orientalny zapach. Lekka formuła, szybko się wchłaniał, a skóra była przyjemnie miękka. Ogromny plus za opakowanie z pompką.


  • Biotherm - Aquasource nawilżający krem do twarzy - ciężko ocenić jego działanie po zużyciu jednej próbki, ale był bardzo wydajny. Po użyciu skóra była miękka i nawilżona. 
  • Perfecta - Mezo nawilżenie, maseczka do twarzy - zbyt silna do cery tłustej.
  • Golden Rose - perfect finish - niestety podkłady GR zupełnie mi się nie sprawdzają. Ten bardzo podkreślał wszystkie niedoskonałości i suche skórki, lekko się zważył na skórze. Na pewno nie kupię pełnowymiarowej wersji.
  • Avon Mark - top coat - nr 1 wśród produktów tego typu. Przedłuża trwałość lakieru nawet do 5 dni, przyspiesza wysychanie lakieru. Polecam!
  • Accent - chusteczki do usuwania śladów po farbie do włosów - świetnie usuwają ślady farby z części ciała narażonych na zabrudzenie. Bardzo pomocne przy domowym farbowaniu włosów.
  • Adidas - perfumy Fruity Rythm - słodki, kwiatowy zapach. Idealny na wiosnę i lato. Dosyć długo utrzymuje się na skórze. Świetny na co dzień.
  • Bania Agafii - oczyszczająca maseczka do twarzy - szybko zastygała na twarzy, nie podrażniała skóry, a dobrze ją oczyszczała. 
  • Avon - gąbeczka do nakładania makijażu - bardzo dobrze nakładało się nią podkłady jak i kremy BB. Bardzo wytrzymała i łatwo można było ją domyć. Na pewno do niej wrócę.
  • Lirene City Matt - podkład do twarzy - kolejne opakowanie za mną. Na pewno kupię ponownie. Świetnie utrzymuje się na skórze oraz dobrze ją matuje.
  • L'biotica - odżywczy oleo-krem do włosów - kompletny bubel. Miałam wrażenie, że bardziej przesusza mi włosy niż je nawilża. Tworzył "strąki". Nie, nie i jeszcze raz nie.
  • Yves Rocher - płyn micelarny Sebo Vegetal do cery tłustej - świetnie zmywał makijaż, oczyszczał skórę jednocześnie jej nie podrażniając. Kolejny świetny produkt tej marki. Na pewno do niego wrócimy.
  • Donegal - zmywacz do paznokci z ekstraktem z cytryny - dobry zmywacz, robił co miał robić, bez zbędnych komentarzy.
  • Cettua - oczyszczające plastry na nos i czoło - świetne plastry, oczyszczają wągry i zanieczyszczenia. Chyba jedne z lepszych w tej cenie jakie miałam. Teraz testuje plastry z węglem, są równie dobre.

Ufff... Mamy nadzieję, że udało Wam się przeczytać do końca, gdyż trochę tych produktów się uzbierało 😊
A jakie są Wasze opinie o tych produktach?
Czekamy na komentarze!
K&A

poniedziałek, 6 listopada 2017

Zakupowy październik

Kolejny miesiąc za nami, dlatego przyszedł czas na podsumowanie naszych zakupów.


A jak Wasze październikowe zakupy - skromne czy wręcz przeciwnie?
Pozdrawiamy K&A


Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...