środa, 29 stycznia 2020

Denko drugie

Przyszedł czas na zestawienie kosmetycznych zużyć, w którym znalazło się trochę kolorówki. Czy znalazły się tu buble? Zapraszamy do przeczytania:)


  • Nivea Color Protect szampon pielęgnujący - szampon dobrze domywał włosy, nie obciążał, ochrona koloru była zauważalna

  • Joanna kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu lawendy - mój ulubiony płyn do kąpieli o pięknym, nie chemicznym zapachu, bardzo dobrze się pieni, nie podrażnia i wysusza skóry, jest wydajny

  • Joanna odżywka włosy normalne i przetłuszczają ce się - pokrzywa i zielona herbata - włosy były miękkie i nie obciążone, łatwo się rozczesywały

  • Odżywka do włosów Natural Rose - odżywka bardzo dobrze sprawdza się do włosów przetłuszczających się, bo ich nie obciąża i ułatwia rozczesywanie

  • Gliss Kur ekspresowa odzywka regeneracyjna włosy zniszczone i przesuszone - ten kosmetyk zawsze mam pod ręką, kiedy mam ograniczony czas na mycie włosów - zawsze się bardzo dobrze sprawdza, włosy świetnie się po niej rozczesują, ale przy włosach przetłuszczających się trzeba uważać z ilością

  • Nivea suchy szampon volume boost - przyzwoity szampon, zostawiał lekkie białe ślady, odświeżał włosy na średnim poziomie

  • CoLab suchy szampon fresh - stały element w stylizacji włosów, bardzo dobrze odświeża włosy, nie zostawia białych plam

  • Taft lakier do włosów opulent volume - od dłuższego czasu jestem wierna tej marce lakierów do włosów za odpowiednie utrzymywanie fryzury i nie obciążanie włosów

  • Adidas Control cool and care antyperspirant - daje ochronę ale przez krótki czas, ponadto dość szybko się skończył - oczekiwałam czegoś lepszego w działaniu

  • Yves Rocher antyperspirant z zieloną herbatą - lekki antyperspirant o delikatnym zapachu, nie powoduje podrażnień

  • Bania Agafii czarne mydło - ma świetny głęboki taki ziołowo leśny zapach, gęsta konsystencję - trzeba jednak uważać bo potrafi wysuszyć skórę przy nadmiernym stosowaniu

  • Ziaja pasta stomatologiczna zmniejszająca nadwrażliwość - pasta bardzo dobrze chroni zęby przed nadwrażliwością, ma delikatny smak, chętnie do niej wracam


  • Yves Rocher podkład Super Mat Beige 100 - podkład o średnim kryciu i ładnym matowym wykończeniu, dobrze utrzymuje się w strefie T, słabo się ścierając - przy stosowaniu pudrów mocno matujących matujących może wyglądać ciężko i sucho na twarzy

  • My Secret puder sypki  - przez długi czas bardzo dobrze sprawdzał mi się jako puder pod oczy, bardzo drobno zmielony nie zbierał się w zmarszczkach, nie bielił tej okolicy

  • Bell Hypoalergenic rozświetlający korektor pod oczy - korektor o średnim kryciu stosowałam głównie pod oczami z pudrem z My Secret i to było połączenie idealne dla mnie

  • Golden Rose Matte Crayon nr 18 - jedna z moich ulubionych matowych pomadek, to taki nudziak wpadający w róż, idealny na co dzień, pomadka zjadała się z ust, ale w równomierny sposób

  • Avon Anew wyglądająca baza pod podkład - bazę dostałam w spadku, ale u mnie nie robiła dosłownie nic - ani wygładzenia, ani utwalenia, ani matowienia nie było

  • Maxfactor 2000 kalorii tusz do rzęs Curl Addict - na plus szczoteczka z włosia i jej zakrzywiony kształt, jednak na szczoteczkę nabierało się bardzo dużo produktu, przez co rzęsy się strasznie sklejały 

  • Rimmel Wonderfull tusz do rzęs - tusz z sylikonowa szczoteczką, z którą dość dobrze się pracowało, tutaj sytuacja odwrotna - na szczoteczke nabierało się mało produktu i trzeba było wiele razy nakładać tusz żeby otrzymać jakiś efekt

  • Golden Rose brow color nr 03 - maskara do brwi i świetnym chłodnym brązowym kolorze, średnio utrzymuje brwi w ryzach

  • Golden Rose prasowany puder matujący 02 - puder o ładnym matowym wykończeniu, zwykle stosowałam na krem BB lub samodzielnie i dobrze się sprawdzał

  • Flormar wybielająca odzywka do paznokci - odżywka przy dwóch warstwach daje ładny kolor, paznokcie są po niej mocne i odżywione, mnie się rozdwajały i zadzierały - na pewno do niej wrócę

  • Catrice lakier do paznokci c02 - lakier mnie nie zachwycił szczególnie marną trwałością
Tym razem cieszy mnie zużycie tylu kosmetyków z tak zwanej kolorówki.
Czy znacie te kosmetyki? Czy też lubicie 'denkować' kosmetyki kolorowe?
Piszcie w komentarzach.
Pozdrawiamy K&A

sobota, 18 stycznia 2020

Recenzja: Anwen Shake Your Hair

Cześć!
Niedawno skończyłam puszkę nowego suplementu stworzonego przez Anwen - Shake Your Hair.
Ponieważ otrzymałam produkt do przetestowałam i zajęło mi to równy miesiąc - czas na opinię.





OPIS ANWEN:

Codzienna porcja SHAKE YOUR HAIR uzupełni Twoją dietę o składniki kluczowe dla zdrowia, kondycji i wyglądu włosów.
Cynk, biotyna i selen pomagają zachować zdrowe włosy. Miedź wspiera utrzymanie prawidłowej pigmentacji. Suplement zawiera także kompozycję witamin z grupy B oraz wit. C, które biorą udział m.in. w procesie wzrostu włosów. L-metionina i L-cysteina to aminokwasy niezbędne w prawidłowej syntezie keratyny, stanowiącej podstawowy składnik komórek włosa.

Sposób użycia: 4 płaskie miarki proszku rozpuść w max. 200 ml wody. Stosuj raz dziennie.


MOJA OCENA:

  • dobry, przemyślany skład,
  • łatwo przyswajalna forma, 
  • owocowy, słodki smak,
  • piękne, trwałe opakowanie, które można ponownie wykorzystać #zerowaste,
  • bardzo wydajny produkt - puszka starcza na miesięczną kurację
Nie wiem jaki wpływ mogłoby mieć długofalowe stosowanie produktu, ale zauważyłam kilka pozytywnych zmian. 
  1. Włosy przestały mi nadmiernie wypadać - a niestety w czasie przesilenia jesiennego wypadają mi na potęgę. Stosowanie produktu pozwoliło zminimalizować ten problem.
  2. Włosy są dużo bardziej sprężyste, nie wiem czy stosowanie produktu miało też na to wpływ, ale zdecydowanie poprawił mi się mój naturalny skręt. Włosy są mocniejsze i wyglądają zdrowiej.
  3. Paznokcie rosną jak szalone! Troszkę to problematyczne przy noszeniu hybryd, ale bardzo, bardzo cieszy.

OGÓLNA OPINIA:

Formuła produktu sprawiła, że w odróżnieniu od tabletek (które łykam regularnie przez maksymalnie kilka dni) stosowałam go regularnie. Słodki owocowy smak sprawił, że piłam go bardziej jako napój niż suplement. Duży plus za ekologiczne opakowanie. 
Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, wręcz odwrotnie - same plusy. 
Teraz zaczęłam przyjmować inny zestaw witamin, ale chciałabym powtórzyć tę kurację.
Mam na liście kolejny ulubiony produkt Anwen.


A co Wy sądzicie o przyjmowanie suplementów? Czy znacie produkty Anwen?
Czekamy na komentarze!
K&A 💕

czwartek, 16 stycznia 2020

Ulubieńcy roku 2019 by K

Nadszedł czas na kosmetyczne podsumowanie ubiegłego roku. W 2019 roku zarówno w makijażu jak i pielęgnacji pojawiło się dużo nowości, nie obyło się bez kosmetyków bardzo przeciętnych czy wręcz bubli. Oto zestawienie kosmetyków, które zasłużyły na miano  ulubieńców:

Pielęgnacja

  •  Joanna Kąpiel Solankowa jodowo - bromowa - jest kilka wariantów zapachowych, moje ulubione to bez, zapach lasu oraz lawenda  - rewelacyjny płyn do kąpieli, bardzo wydajny, tworzy dużo piany, a zapach jest rewelacyjny idealny żeby zrobić sobie domową aromaterapię

  • Vichy Mineral 89  wzmacniająco - nawilżający booster - recenzję możecie znaleźć tutaj 

  •  Soraya Mania Oczyszczania płyn micelarny - pierwsze co zauważyłam to jego zapach - delikatna frezja, mogłabym go używać dla samego zapachu, który uwielbiam. Płyn dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia skóry, jest wydajny

  • Polka płyn do kapieli woda siarczkowa - więcej o tym płynie do poczytania Tutaj

  • Buna Odżywcza maseczka relaksująca Melisa - maseczkę pozostawia się do wchłonięcia, nie podrażnia skóry, nawilża i odżywia

  • Yves Rocher zabieg do dłoni - ten z kolei kosmetyk ma konsystencję olejków, w które zatopione zostały drobinki peelingujące. To połączenie sprawia, że po zastosowaniu skóra na rękach jest dobrze oczyszczona i jednocześnie odżywiona

  •  Holika Holika żel aloesowy - niezastąpiony przy podrażnieniach słonecznych, ugryzieniach komarów, jako kojąca zaczerwienienia maseczka do twarzy czy włosów

  • Avon TRUE Nourishing olejek do ust - rewelacyjnie wygładza, zmiękcza i nawilża usta, niezastąpiony jako ratunek dla ust zmęczonych matowymi pomadkami

  • Bielenda serum różane - do tego kosmetyku powróciłam po przerwie i po raz kolejny mnie nie zawiódł. Lekka konsystencja sprawia, że serum jest spijane przez moją skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy, świetnie łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, nie podrażnia

  •  Maść cynkowa - kiedy na twarzy pojawi się nieprzyjazny pryszcz zastosowana punktowo bardzo szybko go wysusza i dzięki temu szybciej znika

  •  Maść z Vit A - nie zastąpiona przy podrażnieniach i otarciach skóry np. okolic nosa po katarze czy pęknięć w kącikach ust, koi, natłuszcza i przyspiesza gojenie
Makijaż
  •  Yves Rocher podkład Super Mat - podkład ma średnie krycie, daje satynowo - matowe wykończenie, dobrze się utrzymuje nawet na nosie, a to jest u mnie problematyczna strefa. Trzeba uważać z pudrem - przypudrowany mocno matującym pudrem u mnie wygląda brzydko i potrafi zrobić się ciastko

  •  Catrice HD Liquid Coverage - podkład na tak zwane większe wyjścia, ma średnie dobre krycie, bardzo dobrze utrzymuje się na twarzy - nie ściera się w problematycznych dla mnie miejscach czyli nos i broda, dobrze utrzymuje mas w strefie T

  •  Oriflame The One Podkład EverLasting - bardzo dobrze się rozprowadza i utrzymuje nawet w problematycznych u mnie partiach czyli nos i broda, nie oksyduje, skóra wygląda naturalnie bez efektu maski

  • Bell HYPOAllergenic Bronzer nr 02 - ma odcień chłodniejszego brązu, ale kolor nie wpada w szarości ani fiolety, bardzo dobrze się rozciera i nie robi plam

  • Golden Rose Smart Lips Nawilżająca pomadka w kredce - ma przyjemną konsystencję niczym masełko, dobry pigment, bardzo ładnie się rozprowadza

  • Golden Rose BROW Color maskara do brwi - ma fajny chłodno - brązowy kolor, precyzyjną malutką szczoteczkę, którą łatwo można przeczesać i brwi. 

  • Pomadki w płynie - bardzo się z nimi w zeszłym roku polubiłam przede wszystkim za trwałość i łatwość nakładania - tu jedne z moich ulubionych Bell Chillout oraz Lovely K-Lips

  • Lovely Pump Up tusz podkręcający - świetnie wydłuża rzęsy i je podkręca, średnio je pogrubia i ich nie skleja, silikonowa szczoteczka także przypadła mi do gustu, ponieważ nie kłuje w oczy przy malowaniu

  • Hean Lumi - rozświetlacz o mocniejszym blasku niż My Secret, przepięknie wygląda zarówno na policzka jak i w wewnętrznym kąciku oka

  • My Secret Disco Ball - rozświetlacz o delikatnym różowym zabarwieniu, na twarzy tworzy delikatną poświatę, którą można stopniować, nie posiada widocznych brokatowych drobin

  • Avon Mark top coat - najlepszy top coat jaki do tej pory miałam, utrzymuje lakier na paznokciach ok 5 dni - u mnie to ogromne osiągnięcie.
W tym zestawieniu znalazło się sporo kosmetyków, ponieważ zeszły rok obfitował w ciekawe nowości, ale znalazły się także powroty, które znów świetnie się sprawdziły.
Czy Wy też wracacie do lubianych kosmetyków czy na rynku jest za dużo nowości żeby to robić?
Pozdrawiamy K&A

wtorek, 7 stycznia 2020

TOP 10: Ulubieńcy roku 2019 by A

Cześć!

Nadejście nowego roku wiąże się także z podsumowaniami  - w moim przypadku będzie to top 10 kosmetyków, po które najchętniej sięgałam w 2019 roku. Jeśli jesteście ciekawi jakie marki i jakie produkty najbardziej przypadły mi do gustu - zachęcam do lektury.

PIELĘGNACJA




  1. Anwen Serum Happy Ends - serum zabezpieczające końcówki - moje zdecydowane odkrycie tego roku. Przypadły mi do gustu również inne kosmetyki z tej linii, ale jednak serum używam najczęściej - regularnie, po każdym myciu. Więcej możecie przeczytać tutaj. Nie przetłuszcza włosów, zabezpiecza końcówki przed rozdwajaniem.
  2. The Ordinary aha 30 + bha 2 peeling solution - peeling kwasowy, redukujący przebarwienia. Złuszcza skórę i wygładza. Pomaga w walce z zaskórnikami. Używany regularnie daje naprawdę dobre efekty. Świetnie sprawdzi się przy skórze mieszanej w kierunku tłustej oraz na skórze dojrzałej. Ostrożnie przy skórach wrażliwych.
  3. Garnier Banana Hair Food - bananowa maska do włosów. Glicerynowa maska odżywcza, stworzona z naturalnych składników. Cudownie pachnie i daje efekt długotrwałego odżywienia, nawilżenia oraz wygładzenia. Zgodna z CG. Plus za dużą pojemność, wydajność oraz dostępność.
  4. Nivea 1-minutowa maska głęboko oczyszczająca Urban Detox - maska, która świetnie sprawdza się jako produkt peelingujący. Oczyszcza dogłębnie skórę, nie podrażnia jej oraz nie napina. Daje efekt natychmiastowego odświeżenia. Mimo, że w składzie zawiera Acohol-Denat, nie powoduje nadmiernego wysuszenia skóry.
  5. Green Pharmacy Olejek do kąpieli - zdecydowanie polecam wszystkie zapachy. Produkt jest bardzo wydajny, ma ciekawy, bardzo intensywny zapach. Oczyszcza i nawilża skórę, po kąpieli nie trzeba używać dodatkowo balsamu do ciała, gdyż skóra jest odżywiona i wygładzona.

MAKJAŻ




  1. Ecocera Puder jęczmienny - przebił nawet mój ulubiony puder ryżowy z tej samej serii. Świetnie matuje skórę, utrzymuje makijaż przez cały dzień. Nie daje efektu maski ani nie podkreśla suchych skórek. Cera wygląda na zdrową.
  2. Wibo Modern Eyeshadow Palette - cienie są dobrze napigmentowane, świetnie się blendują. Kolory pasują do wielu karnacji i typów urody. Dopasowanie kolorów pozwala stworzyć dzienne jak i mocniejsze wieczorowe makijaże. Nie można sobie nią zrobić krzywdy. Świetna dla osób stawiających pierwsze kroki w makijażu. Plus za niską cenę i dostępność w Rossmanie.
  3. Benefit Ka Brow pomada do brwi - nie wysycha, świetnie podkreśla brwi. Łatwo można wyrysować pożądany kształt. Świetnie sprawdzi się na wyjazdy, ponieważ zawiera w środku pędzelek. Duży plus za dużą dostępność kolorów.
  4. Inglot rozświetlacz do oczu, twarzy, ciała z serii Atomówki - daje piękną taflę złożoną z delikatnych, ale mocno napigmentowanych drobinek. Świetnie sprawdza się do codziennych makijaży, ale świetnie sprawdzi się do wieczorowego looku.
  5. Maybelline Stay Matte Ink - szminka na mur beton. Idealna na większe wyjścia, podczas których będą spożywane posiłki. Świetnie trzyma się cały dzień, nawet przy tłustych potrawach pozostaje nienaruszona, ewentualnie delikatnie wyciera się od środka, co można łatwo uzupełnić. Ponieważ dość mocno zastyga, warto zadbać o odpowiednią pielęgnację, by nie wysuszyć zbyt mocno warg.
A jakie są Wasze ulubione kosmetyki?
Czy któryś z powyższych jest również waszym hitem?
Czekamy na komentarze!
K & A 💕

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Krótka recenzja Avon Nutraeffect

Ostatnio przetestowałam maski w płachcie Nutraeffects od Avon. Mamy do wyboru trzy warianty maseczki:


  • Silnie nawilżająca maskę w płacie z kwasem hialuronowym i ekstraktem z kaktusa
  • Aktywację blasku z witaminą c i kwasem Omega-3
  • Odnowę młodości antyoksydantami: witaminą E i C
Moje zbiorcze spostrzeżenia:
  •  materiał, z którego wykonana jest płachta jest cienki, ale spokojnie można go naciągnąć i dopasować do twarzy bez obawy, że się porwie
  •  płachta jest mocno nasączona płynem, jednak nie ścieka on po szyi
  •  płachta dobrze trzyma się twarzy 
  •  zapach płynu w każdej z maseczek jest przyjemny i delikatny
  •  żadna z maseczek nie podrażniła skóry, nie odczuwałam żadnego pieczenia ani ściągnięcia
  •  po ściągnięciu maseczek na twarzy pozostaje część serum, która po kilku minutach wchłania się w skórę
  •  po zastosowaniu maseczek skóra była nawilżona, odżywiona i gładka - następnego dnia wyglądała świeżo i zdrowo
Dla mnie maseczki sprawdziły się bardzo dobrze i na pewno do nich jeszcze wrócę.
A jakie są Wasze odczucia odnośnie kosmetyków z Avon?
http://u.grubo.io/2qv

środa, 11 grudnia 2019

Denko 8/2019

Już czas na kolejny, ostatni w tym roku projekt denko. Oto nasze opinie o zużytych ostatnio kosmetykach.


  • Wash&Go szampon dodający objętości - szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, nie obciąża ich, włosy są puszyste i błyszczące, efekt objętości zauważalny

  • Ziaja Intima Kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - bardzo dobry płyn, nie powoduje podrażnień ani uczulenia, ma delikatny zapach

  • Yves Rocher płyn micelarny wyciąg z trzech herbat - nie podrażnia skóry ani nie powoduje jej ściągnięcia, dobrze usuwa makijaż

  • Yves Rocher odżywka chroniąca kolor włosów farbowanych - sprawiała, że włosy były miękkie w dotyku i błyszczące, ułatwiała rozczesywanie

  • Sylveco brzozowa pomadka ochronna - po kilku pierwszych użyciach złamała się u nasady i nie było co ratować, jedyne co mogę powiedzieć to nie podrażniała ust i ma lekki zapach

  • Clinique Pep-start krem nawilżający z SPF20 - krem ma specyficzny zapach, do którego z czasem się przyzwyczaiłam, dobrze nawilżał i nie podrażniał skóry, jednak spodziewałam się większych efektów


  • Eveline Cosmetics - profesjonalny preparat do usuwania skórek - kosmetyk idealnie spełniający swoje zadanie, nie podrażniał skóry 

  • Avon PlanetSpa żelowy krem pod oczy - przyzwoity krem, nie podrażniał i nie przesuszał okolicy pod oczami, dobrze współpracował z korektorami

  • Herbal Care suchy szampon pokrzywa - bardzo dobrze odświeżał włosy, nie podrażniał skóry głowy

  • BingoSpa perełki do kąpieli botanical complex & argan oil - przyjemne w użyciu, miały ładny zapach i nie powodowały podrażnień

  • Ziaja kozie mleko - odżywka z keratyną kondycjonująca - silne nawilżenie i wygładzenie włosów. Przyjemna i szybka aplikacja. Bardzo wydajny produkt o delikatnym zapachu. 

  • Yves Rocher - krem pod oczy Riche Crème - miał treściwą konsystencję, skóra pod oczami była widocznie wygładzona i wyglądała na wypoczętą, nie powodował podrażnień i przesuszenia skóry, dobrze współpracował z korektorami

  • Aloe Vera - jedwab w płynie - bardzo fajny produkt nawilżający, odżywiał i zabezpieczał końcówki bez ich zbytniego sklejenia.


Maseczki na plus:
Mangosteen - maseczka z wodą lodowcową i mangostanem
Jeju - jelly mask
Lomi Lomi - ogórek

Czy znacie te kosmetyki? Czy też lubicie 'denkować' produkty?
Piszcie w komentarzach.

wtorek, 3 grudnia 2019

Ulubieńcy listopada

Listopad już za nami więc czas na podsumowanie kosmetyków, które w poprzednim miesiącu zasłużyły na miano ulubieńców. Zapraszamy

  •  Bielenda serum różane - do tego kosmetyku powróciłam po przerwie i po raz kolejny mnie nie zawiódł. Lekka konsystencja sprawia, że serum jest spijane przez moją skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy, świetnie łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, nie podrażnia

  • Bell Hypoalergenic Puder brązujący w odcieniu 02 - idealny do ocieplania i konturowania twarzy, nie robi plam, bardzo dobrze się rozciera, odcień nie wpada ani w szarości ani w pomarańcze

  •  Avon True Nourishing Lip Oil - najlepszy olejek do ust, więcej możecie poczytać Tutaj

  •  Lovely Pump Up tusz podkręcający - świetnie wydłuża rzęsy i je podkręca, średnio je pogrubia i ich nie skleja, silikonowa szczoteczka także przypadła mi do gustu, ponieważ nie kłuje w oczy przy malowaniu

  • Essence korektor lakieru we flamastrze - niezastąpiony przy malowaniu paznokci lakierem tradycyjnym, świetnie i dokładnie można wyczyścić zalane skórki, ma wymienne końcówki i jest bardzo wydajny

  •  Avon Regenerująco odżywczy olejek do twarzy, ciała i włosów - ma średnią konsystencję i piękny zapach, który pozostaje na skórze, stosuję go po kąpieli na jeszcze wilgotną skórę, sprawia że skóra jest miękka, odżywiona i nawilżona

  •  Polka Płyn do mycia i kąpieli Woda siarczkowa - stosuję jako płyn do kąpieli, więcej możecie przeczytać Tutaj
Co sądzicie o naszych ulubieńcach? Czekamy na wasze komentarze :)
K&A

środa, 27 listopada 2019

Recenzja: Anwen Serum Happy Ends

Cześć!
Czas na recenzję mojego nowego, włosowego prze-hitu, który mogę polecić Wam szczerze i z pełną świadomością. Mam nadzieję, że nie ma tu osoby, która nie zna Anwen, a jeśli jakimś cudem tak jest, to szybciutko zapoznajcie się z ofertą sklepu, który prowadzi oraz zajrzyjcie na jej bloga i Instagram. Kopalnia wiedzy dotycząca włosów! Zanim kosmetyki ujrzą światło dzienne, przechodzą masę testów. Są stworzone z genialnych, naturalnych i świetnie dobranych składników.
Każdy z kosmetyków stworzony przez Anię świetnie mi się sprawdził, głównie dzięki wykonaniu testowi na porowatość włosów, ale to serum jest PRZE-GE-NIAL-NE!
Przed wami szczera opinia o  kosmetyku, który skradł moje serce (i włosy!), a najlepszą recenzją jest to, że kupiłam kolejne opakowanie, zanim dobrze wykończyłam to pierwsze. No ale przejdźmy do konkretów!


OPIS PRODUKTU

Wygładzające serum na końcówki Happy Ends w formie masełka zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz wysoką jak i niską temperaturą. Dzięki zawartości naturalnych olei, maseł i wosku pszczelego pielęgnuje i ujarzmia niesforne końcówki włosów. Zawarte w nim oleje z babassu, czarnego bzu, wiesiołka, brokuła, baobabu, sacha inchi i pracaxi bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy oraz mikroelementy odżywiają i wygładzają włosy. Masła cupuacu, murumuru i mango działają odżywczo i poprawiają elastyczność. Silikony tworzą dodatkowo film na powierzchni włosów, który zabezpiecza je i zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Dodatek lanoliny chroni włosy przed działaniem niskich temperatur.
Źródło: Sklep Anwen

MOJA OPINIA


  • ciekawa formuła kosmetyku - masełko pod wpływem ciepła dłoni rozpuszcza się i przyjmuje formę lekkiego olejku
  • chroni włosy przed uszkodzeniami, bez sklejenia, obciążenia końcówek
  • jest bardzo wydajne - przy stosowaniu średnio co drugi dzień, starczyło mi na około pół roku
  • przepięknie pachnie
  • przy dłuższym stosowaniu przestały rozdwajać mi się końcówki, co pozwala ograniczyć wizyty u fryzjera i pozwolić włosom rosnąć
  • włosy są miękkie i naturalnie odżywione
Serum występuje także w wersji płynnej, w szklanej buteleczce z pipetką, ale udało mi się dorwać masełko stacjonarnie w niewielkiej drogerii w moim mieście, stąd jego test będzie pewnie za kolejne pół roku, jak wykończę kolejny słoiczek serum.

Nie jestem jeszcze typową włosomaniaczką, ale ciągle się uczę, ciągle testuje i ciągle próbuję. Polecam Wam z całego serca te kosmetyki, ponieważ jest w nie włożona cała masa wiedzy, pracy i serca 😊

A jakie są Wasze opinie na temat kosmetyków Anwen? Znacie to serum?
Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiamy
K & A

poniedziałek, 18 listopada 2019

Moja kosmetyczka na wyjazdy

Hej!

Ponieważ niedawno byłam na urlopie postanowiłam stworzyć posta, w którym opowiem Wam jak spakowałam swoje kosmetyki na tygodniowy wyjazd, tak by spełniały wymogi narzucane przez linie lotnicze, a także żeby wykorzystać różne próbki i miniaturki, zachowując przy tym swoje pielęgnacyjne i makijażowe rytuały.

Krok 1

Wybór kosmetyczki


Ja postawiłam na dwie, niewielkich rozmiarów pół-transparentne kosmetyczki. Są na tyle przezroczyste, że widać ich zawartość, a są też ładne i użyteczne. Swoje zamówiłam na AliExpress.
Są zasuwane na zamek, wykonane z dość grubej folii. Kosmetyki podzieliłam na pielęgnację oraz makijaż.


Krok 2

Dobór kosmetyków


Wykorzystałam zbierane próbki i miniaturki kosmetyków, które otrzymałam jako gratis do zakupów lub jako produkt w kosmetycznych boxach. Ponieważ nie mam wrażliwej skóry, ani nie jest skłonna do podrażnień, mogę wykorzystywać próbki różnych kosmetyków. W innym wypadku polecam kupić pojemniczki travel size i przełożyć/przelać swój ulubiony produkt. Nie potrzebowałam toniku do twarzy, pasty do zębów, szamponu, ani żelu pod prysznic, ponieważ wszystko miałam na miejscu. Warto o tym pamiętać, tak jak o środkach higienicznych.

W mojej kosmetyczce znalazły się:

PIELĘGNACJA



  • Miniatura żelu do twarzy Tołpa
  • Peeling drobnoziarinsty Lirene (na dwa użycia)
  • Maseczka odżywczo-nawilżająca Bielenda (na dwa użycia)
  • Krem pod oczy Gin-Zing Origins
  • Próbka serum nawilżającego Ziaja
  • kilka różnych próbek kremu na dzień i na noc
  • Maseczka do włosów wysokoporowatych Anwen 
  • Krem do stóp Ziaja (saszetka)
  • Serum do włosów Happy Ends Anwen
  • Ściereczka Glov do zmywania makijażu
  • Dezodorant Dove w kulce (ciekawym pomysłem jest także ałun, który przyda się na otarcia oraz może posłużyć jako naturalny dezodorant)
  • pomadka ochronna Eos

MAKE-UP


  • Baza minimalizująca pory Lovely
  • Mineralny podkład Giordani Gold Oriflame
  • Wibo Cushion korektor z gąbeczką
  • Puder transparentny Max Factor
  • Podwójny cień do oczu Wibo
  • Trio do konturowania Kobo
  • Ka-Brow Benefit (miniatura)
  • Eyeliner Eveline
  • Kredka do oczu Avon
  • mini tusz do rzęs Sephora
  • mini gąbeczka Anabelle
  • skośny pędzel do konturowania
  • mgiełka AA Wings
  • Szminka Super Stay Maybelline
Przy doborze kosmetyków kolorowych kierowałam się - wymiarem kosmetyku oraz uniwersalnością. Zabrałam różne miniaturki, produkty o kilku zastosowaniach, kompaktowe oraz resztkę podkładu i korektora, który wykorzystam i będę mogła tutaj wyrzucić. Poza tym patrzyłam na to czy produkty się ze sobą 'lubią' oraz na ich trwałość. Dzięki temu mogę stworzyć makijaż na co dzień, ale także lekko go podrasować na 'większe wyjście'.

A jakie są Wasze pomysły na pakowanie kosmetyczki?
Ile zabieracie ze sobą, a ile kupujecie na miejscu?
Czy Waszym zdaniem zabrałam za dużo, za mało?
Co wziąć następnym razem, a z czego zrezygnować?

Czekamy na Wasze komentarze.
K & A 💕

piątek, 8 listopada 2019

Denko 7/2019

Hej!
Długi czas nie było projektu denko, a nazbierało się sporo kosmetycznych zużyć.




  • Joanna kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu lasu - świetny płyn do kąpieli o pięknym, bogatym zapachu, tworzy dużą ilość piany, jest wydajny, nie podrażnia ani nie wysusza skóry.
  • Be Beauty sól do kąpieli lawenda - miała średniej wielkości drobiny, które dobrze rozpuszczały się w wodzie i unosił się ładny zapach lawendy, nie podrażnia skóry, jest średnio wydajna.
  • Buna szampon do włosów przetłuszczających się - dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy, nie obciążał włosów, nie podrażniał.
  • Melisa Taft lakier do włosów suchych i zniszczonych - lakiery do włosów od Taft to nasz must have, najlepiej się sprawdzają, nie obciążają i nie sklejają włosów tworząc hełm. 
  • Aussie suchy szampon Flower Power - produkt bez efektu wow, ani meh. Nie zachwycił, ale i nie zniechęcił.
  • Avon Planet Spa rewitalizująca emulsja do oczyszczania twarzy z żeń-szeniem - idealny produkt do mycia twarzy rano. Pięknie pachnie, pobudza i oczyszcza skórę. 






  • Miss Sporty Instant Matte Finish 01 light - bardzo słabe krycie, produkt raczej dla osób bez problemów ze skórą i przebarwień. Mi się niestety zupełnie nie sprawdził.
  • Makeup Revolution Conceal and Define korektor C2 - bardzo fajne krycie, nie podkreślał zmarszczek pod oczami. Świetnie się blendował. Plus za szeroki wachlarz kolorystyczny.
  • Wibo pogrubiający tusz stymulujący wzrost rzęs - duże pozytywne zaskoczenie, bo bardzo dobrze sprawdziła mi się silikonowa szczoteczka, tusz pięknie wydłużał rzęsy i ich nie sklejał, można było także uzyskać mocniejszy efekt, na pewno do niego wrócę.
  • Maybelline Instant Anti Age Eraser 01 light - dość kultowy produkt, świetnie się blenduje i ładnie niweluje cienie pod oczami. Dobrze mi się z nim pracowało, na pewno do niego wrócę.
  • Hean Long Lashes Mascara - ma specyficzną szczoteczkę, z którą trzeba nauczyć się pracować żeby nie kłóć się w oczy, dobrze podkreślał i wydłużał rzęsy i ich nie sklejał, jednak ze względu na szczoteczkę dla mnie pas.
  • Golden Rose Ice Color 197 - zawierał drobne brokatowe drobinki, które bardzo ładnie zdobiły powierzchnię lakieru.
  • Golden Rose cień do powiek w kredce 07 - używałam go głównie jako kredki na linię wodną jako samodzielny produkt lub podkreślenie makijażu oka. Nie wyobrażam sobie raczej tego produktu jako samodzielny cień, ale może ze względu na to że nie pracuję na mokrych produktach do oczu.
  • Wibo wodoodporny eyeliner - kolejne opakowanie genialnego produktu w świetnej cenie. Łatwo i precyzyjnie maluje kreskę, która się nie ściera i jest rzeczywiście wodoodporna.
  • Golden Rose Long Stay precyzyjna kredka do brwi 102 - genialna kredka ze szczoteczką, która pozwala na szybkie wyrysowanie pożądanego kształtu brwi. Piękna kolorystyka dla każdego typu cery. Mały minus za średnią wydajność.
  • Cthru Cosmic Aura - bardzo specyficzne perfumy o ciekawym zapachu. Idealne na co dzień - dla mnie raczej na miesiące jesienne, gdyż zapach jest dość ciężki, ale nie dominujący. Utrzymują się na skórze do kilku godzin.
  • Avon perfumy Incandessence





Maseczki na plus :

  • Bielenda Black Sugar
  • Detox Pilaten maseczka na usta
  • AA bąbelkujący peeling do twarzy 
  • Wyglądająca maska do twarzy z wodą lodowcową i papayą



Co sądzicie o naszym najnowszym denku?
Czekamy na komentarze 😍
K & A 💕

sobota, 2 listopada 2019

Ulubieńcy października

Cześć!
Ale ten czas szybko pędzi... Niedawno robiłam podsumowanie lata, a tutaj wkraczamy już w wyższą fazę jesieni. Ta pora roku to idealny czas na oczyszczanie i odżywianie skóry, stąd pielęgnacja opiera się głównie na złuszczaniu. Mam też kilka makijażowych perełek, którymi chciałabym się z Wami podzielić.


  • The Ordinary aha 30 + bha 2 peeling solution - znany jako krwawy peeling. Są to silnie skoncentrowane kwasy wspomagające oczyszczanie skóry. Używam ich od niedawna, ale zauważyłam znikanie suchych skórek z nosa oraz policzków. Pojawiło się kilka wyprysków, ale w ten sposób cera zareagowała na oczyszczenie. Zauważyłam wyrównanie kolorytu oraz lekkie wygładzenie cery. Jestem ciekawa efektu po dłuższej kuracji. Dajcie znać czy interesował by Was post o takiej tematyce.
  • Ziaja Jeju  Pasta w czarne kropki - peeling dedykowany młodej skórze, ale świetnie się u mnie sprawdza. Ma bardzo delikatne drobinki złuszczające, jest delikatniejszy niż liście manuka, które są moim hitem. Od teraz będę używać tych kosmetyków przemiennie. Przyjemnie pachnie, nie podrażnia skóry i świetnie ją oczyszcza. 
  • Wibo Beach Cruiser bronzer do twarzy i ciała - kupiłam na promocji w Rossmanie, skuszona mnóstwem pozytywnych opinii. Nie zawiodłam się - ma świetną pigmentację, dobrze się blenduje, nie robi plam. Kolor 2 świetnie dopasuje się do różnych karnacji, gdyż nie jest za ciepły ani za chłodny. Taki w sam raz 😁
  • Ecocera puder jęczmienny - kolejny świetny produkt tej marki. Myślę, że nawet przebił mój ukochany puder ryżowy z tej serii. Matowi cerę na cały dzień, nie jest ona jednak przesuszona. Daje efekt zdrowej, lekko zmatowionej skóry. Lubi się z większością podkładów. 
  • Bourjois Always Fabulous - kolejny produkt 'zdobyty' podczas promocji w Rosmmanie - i to najbardziej wyszukany, dopadłam go dopiero w trzecim sklepie! - i było warto. Bardzo ładnie wygląda na twarzy, daje efekt średniego krycia, który można łatwo budować do mocnego. Skóra jest zmatowiona, ale nie wysuszona. Ma tendencję do ciastkowania, ale zauważyłam, że jest to kwestia doboru bazy. Ciągle szukam idealnego zestawu, ale podkład jest naprawdę warty uwagi.
Czy te kosmetyki również znajdują się w Waszych zasobach? Co o nich sądzicie?
Czekam na Wasze opinie!
K & A 💕

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...