niedziela, 26 kwietnia 2020

Kosmetyczny alfabet vol.1

Cześć!
Postanowiłam stworzyć dość nietypowe zestawienie. W jednym poście zebrałam 24 nazwy firm, które cenię najbardziej. Każdej literze alfabetu przypisałam jedną markę, której produkty bardzo lubię. Są to produkty pielęgnacyjne jak i makijażowe. Do każdej marki wypisuję trzy cechy, które są pierwszym skojarzeniem, gdy pomyślę o danym słowie. Na zdjęciu - ulubiony produkt.
Mam nadzieję, że spodoba wam się taki pomysł!


  • A jak Anwen - design, świadomość, efekt.
  • B jak Bourjois - klasyka, ponadczasowość, trwałość.
  • C jak Catrice - make-up, nieskazitelność, dbałość o szczegóły.
  • D jak Dermacol - krycie, trwałość, przystępność.
  • E jak Eveline - podkreśla walory, jakość, dostępność. 
  • F jak Floslek - delikatny, wspiera w trudnych sytuacjach, antyalergiczny. 
  • G jak Golden Rose - idealny mat, mnóstwo kolorów, trwałość.
  • H jak Hakuro - trwałość, miękkie włosie, precyzja.

Dajcie znać co sądzicie o takiej formie ulubieńców i czy chcecie kolejne części takich postów?
Pozdrawiamy
K&A 💕

wtorek, 14 kwietnia 2020

Za dobre by wyrzucić vol.2

Cześć!
Czas na kolejny post z serii 'za dobre by wyrzucić'. Na pewno każda z Nas ma w swoich zapasach kosmetyki, które są już z Nami długo (czasem nawet za!), ale nadal się świetnie sprawdzają i szkoda się z nimi rozstać. Ten temat dotyczy głównie kosmetyków kolorowych.

Tym razem do listy dopisujemy kolejne trzy kosmetyki:



  1. Róż Bourjois - klasyk marki. Uważam, że jest niezniszczalny - mimo kilkukrotnych upadków opakowanie jak i jego zawartość nie są naruszone. Ma świetną pigmentację, nie kruszy się ani nie pyli. Ten kolor (85 Sienne) ma głęboki, brzoskwiniowy odcień. Łatwo się nakłada, nie robi plam. 
  2. Paletka cieni MUA - jedna z pierwszych moich paletek. Cienie świetnie się blendują, mają bardzo dobrą pigmentację. Jej główną zaletą są cienie błyszczące, idealne na środek powieki oraz brązowy mat na jej załamanie. Często po nią sięgam, jest genialnym wykończeniem wielu makijaży dziennych jak i wieczorowych.
  3. Rozświetlacz Makeup Revolution Vivid Baked Highlighter - przepiękny złoty rozświetlacz tworzący niesamowitą  opalizującą taflę. Jego efekt można stopniować, dzięki czemu świetnie sprawdzi się przy różnych typach cer i makijaży. 

Poniżej swatche opisanych produktów.








A co wy sądzicie o tych kosmetykach? Czy macie może któryś z nich u siebie?
Czekamy na Wasze komentarze dotyczące czego Wam szkoda wyrzucić.

Pozdrawiamy
K&A 💕

środa, 8 kwietnia 2020

Denko 3/2020

Kolejna odsłona projektu denko, w którym zapraszam na krótką recenzję kosmetyków zużytych w ostatnim czasie.


  •  Avon delikatna pianka do higieny intymnej o zapachu kwiatowym - przyjemny zapach, nie podrażniała skóry
  •  Nivea MicellAir profesjonalny płyn do demakijażu oczu - dobrze zmywał makijaż oczu, bez nadmiernego pocierania, nie szczypał w oczy ani nie podrażnił skóry. Minusem jest cena
  • Ziaja krem ogórek do cery tłustej i mieszanej - świetnie się sprawdza szczególnie na wiosnę i lato, utrzymuje odpowiednia równowagę skóry mieszanej, bardzo dobrze wygląda na nim makijaż, nie podrażnia
  • Yves Rocher suchy olejek do ciała Monoi de Tahiti - cudowny zapach, który utrzymuje się na skorze, szybko się wchłania i powoduje że skóra jest gładka i nawilżona. Minusem jest atomizer, który się zacina
  •  Biały Jeleń koncentrat pod oczy intensywne odżywienie - ma lekką formułę, ale bardzo dobrze nawilża okolice pod oczami, nie obciążając jej, bardzo dobrze współpracuje z korektorami, nie powoduje podrażnień
  • Nacomi arganowy krem pod oczy - krem o średnio gęstej formule, stosowałam go na noc - skóra była odżywiona, nawilżona i wypoczęta
  • Avon True nawilżająco koloryzujący krem na dzień SPF 20 - bardzo dobrze spisuje się u mnie w lato kiedy nie chcę nakładać dużo makijażu, ujednolica koloryt i wygładza skórę, która staje się świetlista 


  • Yves Rocher woda toaletowa Naturelle - świeży, kwiatowy zapach idealny na cieplejsze dni, dobrze utrzymuje się na skórze
  • Avon Summer white - delikatny kwiatowy zapach, świetny na lato
  • Biały Jeleń serum do twarzy intensywne odżywienie - serum ma lekką konsystencję, przez co bardzo dobrze się wchłania, zostawia skórę nawilżoną, gładką i miękką, nie podrażnia ani nie ściaga skóry
  • Dermacol baza pod makijaż Pearl Energy - dobrze współpracowała z podkładami, wygładzała cerę
  • Oriflame One odżywka do paznokci stymulująca wzrost - odżywka do wcierania w paznokcie, nie zauważyłam czy stumulowała ich wzrost, ale na pewno były ładnie nawilżone i odżywione
  • Avon Mark top coat Gel Shine - to już kolejne opakowanie, świetnie utrzymuje lakier tradycyjny
  • Max Factor baza pod cienie Miracle Prep - baza dobrze utrzymywała cienie na mojej opadajacej i tłustej powiece (co jest wyczynem), ma lekką konsystencję o lekki beżowym zabarwieniu. Minusem jest to, że dosć szybko sie kończy

Dajcie znać w komentarzach czy znacie te kosmetyki i jak się u Was sprawdziły.
Pozdrawiamy K&A

czwartek, 2 kwietnia 2020

Ulubieńcy marca

Hej!
Jak to zwykle na początku miesiąca bywa - czas na kosmetyczne podsumowanie ubiegłego miesiąca. Ze względu na trwającą kwarantannę, przeważa tym razem głównie pielęgnacja, gdyż korzystam z okazji i mam makijażowy detoks.


  • Cien pianka do mycia - bardzo ciekawy produkt, dorwany podczas codziennych zakupów w Lidlu. Mydło w formie pianki bardzo przypadło mi do gustu. Bardzo wydajny produkt - jedna pompka wystarcza na dokładne umycie rąk. Bardzo fajny design opakowania oraz piękny zapach.
  • Anwen szampon Wake it up - świetny szampon oczyszczający o zapachu kawy. Genialny na trudne poranki. Świetnie czyści włosy nie podrażniając skóry głowy. Łatwo się go zmywa, ponieważ jest to peeling enzymatyczny - bez zawartości drobinek. Ogromny plus za opakowanie z pompką, o designie opakowań to nawet nie ma co wspominać, bo wszystkie są genialne.
  • Bourjois Volume reveal - kolejny tusz tej marki, który chyba przebił mojego dotychczasowego ulubieńca Twist Up The Volume. Świetnie rozczesuje rzęsy, wydłużając je i maksymalnie pogrubiając, dając niesamowitą objętość. Plus za powiększające lusterko, które przyda się nie tylko podczas wyjazdów, czy makijażu w trudnych warunkach, ale pozwoli dokładnie wytuszować rzęsy w domu.
  • Manufaktura piękna - produkty do pielęgnacji ciała i kąpieli, które w ostatnim czasie można było nabyć w Rossmanie. Niestety nie udało mi się ich znaleźć w sprzedaży online (jeśli wiecie gdzie kupić, dajcie znać!), więc cieszę się że zrobiłam niewielki zapas w cenie na do widzenia. Produkty genialnie zabarwiają wodę, niesamowicie się pienią i pięknie pachną. Taka kąpiel to niesamowita przyjemność.
A jakie są Wasze rytuały podczas obecnej sytuacji? Ja nie ukrywam od czasu do czasu potrzebuję się umalować, dla własnej satysfakcji lub przetestowania różnych makijaży. Ale głównie daje skórze odpocząć lub mocno ją odżywiam i nawilżam oraz oczyszczam.
Dajcie znać jak sobie radzicie 😊
Pozdrawiamy gorąco!
K&A 💕

sobota, 21 marca 2020

Test maseczek - Action

Hej!

Podczas ostatnich zakupów w sklepie Action w moje ręce wpadły maseczki w promocyjnych cenach. Postanowiłam je przetestować i zgodnie z wynikami ankiety na Instastory dać Wam znać jak mi się sprawdziły.




Węglowa maseczka w płachcie 



Zalety:


  • dobrze nasączona płachta
  • dobrze docięta, świetnie dopasowuje się do kształtu twarzy
  • cena (1,95 zł)
  • skóra po jej użyciu jest miękka
  • chwila relaksu - przyjemny masaż

Wady:

  • średnio się pieni
  • niedostatecznie oczyszcza
  • zostawia bardzo klejącą warstwę, którą musiałam zmyć

Ogólna opinia:

Nie jest to zapewne hit oczyszczania skóry, ale myślę, że warto kupić tę maseczkę i przetestować (zwłaszcza za taką cenę).
Skóra jest naprawdę miękka, ale nie stawiałabym w tym przypadku na oczyszczenie.


Wygładzająco-nawilżająca maseczka w płachcie z awokado



Zalety:

  • dobrze wycięta płachta, świetnie dopasowuje się do kształtu twarzy
  • cena (3,95 zł)
  • bardzo delikatna, mocno nasączona tkanina
  • skóra jest bardzo miękka i nawilżona, bez podrażnień


Wady:

  • pozostawia lekko lepką warstwę (zdecydowanie mniej niż węglowa) ale po spryskaniu twarzy hydrolatem, przyjemnie się wchłonęła

Ogólna opinia:

Produkt godny polecenia. Świetna dawka nawilżenia w genialnej cenie. Idealne uzupełnienie codziennej pielęgnacji skóry.




Ogórkowa maseczka na skórki paznokci



Zalety:

  • świeży, delikatny zapach
  • ciekawa i mało spotykana (przynajmniej dla mnie) forma maseczki
  • 10 płatków łatwych do rozdzielenia
  • dobrze nasączona tkanina
  • łatwo można dostosować do osobistych potrzeb

Wady:

  • Tkanina jest bardzo delikatna - trzeba uważać przy rozdzielaniu i nakładaniu płatków, aby ich nie rozerwać zbyt mocno

Ogólna opinia:

Moim zdaniem to najciekawsza forma maseczki, jaką kiedykolwiek stosowałam. Tkanina jest odpowiednio nasączona (ani nie jest zbyt sucha, ani zbyt mokra), każdą część można dostosować do własnych potrzeb. Skóra jest dobrze nawilżona, suche skórki są mniej widoczne, a resztę produktu wsmarowałam w dłonie, które również są odżywione, ale bez tłustego filmu. Na pewno kupię ponownie.





Ogólna opinia produktów:

Uważam, że warto przetestować te maseczki, zwłaszcza ze względu na cenę i ich pozytywne działanie. Żadna mnie nie uczuliła ani nie spowodowała niepożądanych reakcji. Najbardziej sprawdziła mi się ta do skórek paznokci, najmniej węglowa (nic nie przebije moim zdaniem tej ze Skin79).

A jakich maseczek najczęściej używacie? W kremie, w płachcie, a może DIY?
Czekamy na Wasze opinie!
K&A 💕



poniedziałek, 9 marca 2020

Denko lutowe

Kolejna odsłona kosmetycznego denka. Tym razem jest to tylko pielęgnacja.


  •  Tanita Plastry do depilacji ciała z woskiem - sięgnęłam po plastry kiedy mój depilator się zepsuł, ale się zawiodłam ponieważ bardzo słabo wyrywały włoski nawet te sporej wielkości
  •  Avon Care Krem do twarzy, rąk i ciała kokos - przede wszystkim miał genialny zapach, konsystencja była dość gęsta jednak bardzo dobrze rozprowadzał się na skórze i szybko się wchłaniał, nie pozostawiając tłustej warstwy, nie podrażniał skóry
  •  Joanna Naturia Kąpiel solankowa o zapachu lasu - świetny zapach, bardzo wydajny, nie podrażniał i wysuszał skóry
  •  Bania Agafii Peeling do ciała jałowcowy tonizujący - miał charakterystyczny jakby ziemisty zapach, co mi zupełnie nie przeszkadzało, zawierał w sobie cząstki roślinne. To taki peeling o średniej grubości - bardzo przyjemnie mi się do używało
  •  Fito Kosmetik Sól do kąpieli antycelulitowa - praktycznie nie ma zapachu i po wsypaniu do wody praktycznie nie widać, że jest w niej sól, właściwości antycellulitowych też nie zauważyłam. Ja do tej soli dolewałam płynu do kąpieli
  •  Herbal Care Olejkowy płyn do demakijażu oczu kwiat migdałowca - dobrze zmywał makijaż, nie zostawiał tłustej warstwy i nie szczypał w oczy - często do niego wracam
  •  Avon True Zmywacz do paznokci - dość skuteczny w działaniu, średnio wydajny



  •  Fitomed Różana mgiełka do twarzy odświeżająco nawilżająca - świetna mgiełka idealna na lato i nie tylko, bardzo fajnie odświeża cerę, łagodzi podrażnienia, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry
  •  Herbal Care Suchy szampon piwonia - jeden z moich ulubionych suchych szamponów, bardzo dobrze odświeża włosy, nie zostawia dużo białej poświaty
  • Avon Styling Lakier do włosów 24 hour hold - jest dość mocny i potrafi skleić włosy, ze względu na obrotowe zamknięcie używałam go głównie na wyjazdach
  • Taft Lakier do włosów ultra strong - tej marce lakierów do włosów jestem wierna od lat, nie sklejają włosów, nie powoduje ich obciążenia ani szybszego przetłuszczania się
  •  Equilibra Argan Szampon do włosów osłabionych i matowych - włosy były po nim gładkie, miękkie, błyszczące, ze względu na małą pojemność był nieekonomiczny
  •  Kneipp Pielęgnacyjny olejek do kąpieli kwiat migdała - piękny delikatny zapach, nie podrażniał ani nie wysuszał skóry, ale znów małe opakowanie nie pozwala w pełni przetestować
  •  Iwostin Capillin Koncentrat miejscowy dla skóry naczynkowej - sprawiał, że miejsca z widocznymi naczynkami były ukojone a naczynka mniej widoczne szczególnie na płatkach nosowych - na pewno jeszcze go niego wrócę
  •  Floslek żel pod oczy i do powiek ze świetlikiem i aloesem - przyzwoity żel, niwelował opuchliznę pod oczami, dobrze współgrał z kosmetykami do makijażu
  •  Floslek lip care Pomadka ochronna do ust z filtrem UV - idealna na zimniejsze dni chroniła usta przed spierzchnięciem 
A jakie są Wasze doświadczenia z tymi produktami?
Piszcie w komentarzach 😄
K&A 💕

poniedziałek, 2 marca 2020

Ulubieńcy lutego

Pora na podsumowanie lutego pod względem kosmetycznych ulubieńców. Zapraszamy


  •  Avon Daily Shine serum do włosów - ma konsystencję lekkiego olejku o pięknym zapachu, stosuję go na końcówki, które są pięknie wygładzone i miękkie
  •  Ziaja Oliwkowy odżywczy krem pod oczy i na powieki - ma lekką konsystencję, dzięki której szybko się wchłania, okolica pod oczami jest nawilżona i odżywiona
  •  Delia Serum z kwasem hialuronowym - ma konsystencję żelową, bardzo dobrze się wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną i miękką, stosuję go na noc i rano skóra wygląda bardzo świeżo, nie podrażnia mi cery
  •  AA Botanical Essence Konopie - odżywczy krem, który jednocześnie ma za zadanie koić cerę i rzeczywiście widzę ten efekt, stosowałam do pod makijaż i świetnie się sprawdzał, nie rolował się pod podkładami ani ich nie ważył. Dla mnie idealny na jesienną i lekko zimową aurę
  •  Paese Baza korygująca - bardzo dobrze współpracuje ze wszystkimi podkładami jakich używałam, lekko matowi cerę i wydłuża utrzymywanie się podkładu, działanie korygujące jest średnie
  •  Douglas Wodoodporna pomada do brwi - bardzo dobrze się rozprowadza, można stopniować jej odcień, który jest typowo brązowy i nie wpada w rudości, bardzo ładnie się utrzymuje przez cały dzień
  • Hean Lumi rozświetlacz w kolorze 02 Amour - ma piękny złoty kolor, na policzkach daje taflę błysku, którą można stopniować
Tym razem mamy przewagę pielęgnacji, ale w obliczu zapowiadanych nowości pewnie pojawi się więcej kolorówki. Znacie lutowych ulubieńców - jeśli tak to czy się u Was także sprawdziły? Napiszcie w komentarzach
Pozdrawiamy
K&A

czwartek, 20 lutego 2020

Nowy rok nowe buble

Pierwszy w tym roku post o kosmetykach, które zupełnie się u nas nie sprawdziły. Co zawiodło nasze oczekiwania?

1. Be Beauty maseczka oczyszczająco kojąca:
  •  maseczka miała konsystencję bardzo gęstego żelu, przez co ciężko się ją nakładało na twarz
  •  było jej bardzo mało - starczyło tylko na strefę T 
  •  nie zrobiła zupełnie nic - zamiast ukojenia pojawiło się lekkie podrażnienie skóry
2.  CND Vilylux lakier do paznokci
  •  bardzo słabe krycie, po trzech warstwach dalej na paznokciach były prześwity
  •  wedle zapewnień Producenta ma się utrzymywać do 7 dni - niestety lakier zaczął odpryskiwać już drugiego dnia (był zastosowany na sprawdzona bazę i top coat) później było już tylko gorzej
3. Calluna Medica krem liftingujący i przeciwstarzeniowy
  •  moje główne zastrzeżenie jest do zapachu - jest bardzo silny, mocno perfumowany nie tylko w opakowaniu, ale zapach utrzymuje się także na skórze, co jest drażniące. Nawet po umyciu rąk ten specyficzny zapach nadal był wyczuwalny. Z każdym następnym dniem stosowania zapach coraz bardziej mi przeszkadzał, a sam krem zaczął podrażniać skórę.
Czy któryś z tych kosmetyków także Was zawiódł? A może się sprawdza? Dajcie znać;)
Pozdrawiamy
K&A

poniedziałek, 17 lutego 2020

Za dobre by wyrzucić

Ten post rozpoczyna nową serię postów o kosmetykach, które posiadam od naprawdę długiego czasu, ale trudno mi się z nimi rozstać. Na początek dwie palety - jedno trio do makijażu twarzy i paletka cieni



1. Makeup Revolution I Heart Chocolate - paleta posiada 16 cieni o różnym wykończeniu, kolorystyka neutralna z nutką fioletu i zieleni. Jest to moja pierwsza paleta od Makeup Revolution z serii czekoladek. Od tego czasu cienie z tej serii zostały moim zdaniem dopracowane, jednak z tą paletą dobrze się pracuje, cienie się dobrze blendują. Cienie błyszczące to coś pośredniego pomiędzy perłą a metalikiem. Lubię to zestawienie kolorystyczne i co jakiś czas do niej wracam.

2. Sleek paleta do konturowania w odcieniu Light - paleta zawiera bronzer w ciepłych odcieniach idealnie sprawdzający się u mnie w lato, dobrze się rozciera i utrzymuje na twarzy. Rozświetlacz w odcieniu szampańskiego złota daje piękną taflę. Róż ma ładny odcień, ale jest pełen drobinek i dlatego go nie używam. Paletkę najczęściej zabieram ze sobą na wyjazdy, ma spore dobrej jakości lusterko, przy którym można wykonać makijaż.

W najbliższych dniach będę ogarniać swoje kosmetyczne zbiory, ale te dwie paletki na pewno nie powędrują do kosza. Czy macie u siebie takie kosmetyki, które są za dobre by je wyrzucić?
Pozdrawiamy K&A

czwartek, 6 lutego 2020

Recenzja: Uzdrovisco całodniowy krem odżywczy

Cześć!
Dzisiaj czas na krótką recenzję produktu, który otrzymałam do testów podczas targów Beauty Fair w Katowicach, które odbyły się pod koniec listopada.
Oprócz szeregu ciekawych wykładów dotyczących działalności związanej z kategorią beauty, miałyśmy przyjemność posłuchać ciekawego wykładu prowadzonego przez specjalistkę marki Uzdrovisco. Brałyśmy także udział w warsztatach tworzenia naturalnych obrazów z zasuszonych roślin, którego efektem jest poniższa ramka. Każda uczestniczka części poświęconej influencerom, otrzymała od marki upominek niespodziankę. W moim zestawie, był całodniowy krem odżywczy z serii Rokitnik.


OPIS PRODUCENTA:

DLA KOGO?
Fitoceutyk stworzony dla każdej kobiety, niezależnie od wieku, która wie, że w życiu czasem potrzebne jest wzmocnienie… także skóry. Dlatego od poranka do wieczora pragnie zapewnić jej efektywne, naprawcze odżywienie, które wzmocni barierę naskórka i da niewidzialną ochronę. Wybiera składniki naturalne, bo wie, że mają wielką moc. Warto stawiać na niezmiennie dobre rozwiązania.
EFEKTY DOBRE Z NATURY
...abyś mogła cieszyć się swoim wyglądem. Tym jaka jesteś. Naturalnie!
Ten krem:
  • Intensywnie odżywia i wzmacnia za sprawą koktajlu lipidowego
  • Wygładza
  • Ujędrnia wpływając na odbudowę  struktur skórnych
  • Zapewnia lekkość aplikacji



MOJA OPINIA:

Stosuję ten krem regularnie od około dwóch tygodni. Świetnie sprawdza mi się jako nocna pielęgnacja. Przy mojej mieszanej cerze, która skłania się w kierunku tłustej, na którą nakładam kosmetyki o działaniu kryjąco-matującym potrzebne jest odżywienie. Niestety nie może być ono zbyt mocne, gdyż pobudza działanie produkcji sebum, i na twarzy po nocy pozostaje bardzo tłusta i nieprzyjemna warstwa kosmetyku, nie wchłonięta przez skórę. Nic takiego nie dzieje się podczas stosowania tego kremu.
Skóra jest przyjemnie miękka, wygładzona i odżywiona. Jest także bardzo sprężysta. Po dłuższym stosowaniu zauważam także dobry wpływ kremu na skórę twarzy - makijaż trzyma mi się zdecydowanie lepiej i dłużej. Produkt ma dość 'sztywną' konsystencję, która bardzo szybko rozpływa się pod wpływem ciepła dłoni. Nie jest tłusta, bardzo szybko się wchłania. Sam krem jest niesamowicie wydajny.
Duży plus za świadomie dobrane, dobre i naturalne składniki oraz ekologiczne, szklane opakowanie.
Chętnie sięgnę po inne produkty tej marki.

A jak wygląda Wasz pielęgnacyjny rytuał? Sięgacie chętniej po naturalną pielęgnację, czy syntetyczne mieszanki?
Czekamy na Wasze opinie!
K&A 💕

niedziela, 2 lutego 2020

Ulubieńcy stycznia

Cześć!
Czas płynie tak szybko, że nie zdążyłam nawet zauważyć kiedy uciekł nam kolejny miesiąc. Mimo to, w jego trakcie udało mi się odnaleźć kilka kosmetycznych perełek. Poniżej krótkie zestawienie pielęgnacji twarzy, ciała, włosów oraz moja makijażowe odkrycie.



  • Uzdrovisco całodniowy krem odżywczy - krem stworzony ze składników naturalnego pochodzenia. Świetnie odżywia skórę nie pozostawiając na niej tłustego filmu. Nie zapycha, świetnie sprawdza się jako pielęgnacja mieszanej cery. Plus za ekologiczne opakowanie. W przyszłym tygodniu na blogu pojawi się jego dokładna recenzja, więc stay tuned...
  • Altapharma sól do kąpieli - sól do kąpieli o różnym działaniu (rozgrzewająca, z olejkami eterycznymi, odprężająca), świetnie sprawdzi się po męczącym dniu lub w czasie choroby. Nadają wodzie piękny kolor i niesamowicie pachną. Do kupienia w Rossmanie, cena ok 3-4 złote za saszetkę. 
  • Anwen Olej Marakuja do włosów wysokoporowatych - moja miłość do produktów Anwen ciągle rośnie z użyciem każdego kolejnego produktu. Olej ten jest idealnym podkładem do nałożenia maski. Wygładza włosy i zapobiega ich puszeniu. Produkt jest bardzo wydajny, gdyż kilka kropel spokojnie wystarczy do nałożenia na całe włosy. Plus za szklane opakowanie i piękną szatę graficzną.
  • Bourjois Healthy Mix - produkt wszystkim dobrze znany, ale jest dla mnie czymś nowym. Nie spodziewałam się, że nawilżający podkład może tak dobrze wyglądać na mieszanej skórze. Świetny do codziennych makijaży, skóra wygląda na zdrową, świetlistą. Ma średnie krycie, ale można je podbudować. Idealny na codzienne, niezobowiązujące wyjścia. 
Styczeń nie obfitował zbytnio w wiele nowości, ale udało się znaleźć kilka takich, które na pewno zostaną ze mną na dłużej. A jakie są Wasze odkrycia w nowym roku?
Czekamy na Wasze opinie.

K&A 💕

Natu Care - z troską, naturalnie

  Nasze ciało z powodu przemian w życiu bardzo szybko się zmienia. Dlatego konieczne jest, by nadążać za tempem zmian i dbać o potrzeby swoj...